Kroki w nieznaneAlmanach fantastyki

Druga seria „Kroków w nieznane”, Solaris, 2005–2014.

Kroki w nieznane

Pierwsza seria „Kroków w nieznane”, Iskry, 1970–1976.

  1. Tom I1970
  2. Tom II1971
  3. Tom III1972
  4. Tom IV1973
  5. Tom V1974
  6. Tom VI1976
Kroki w nieznane
Pierwsza seria „Kroków w nieznane”, Iskry, 1970–1976.

„Kroki w nieznane” to cykl almanachów opowiadań fantastycznych rozpoczęty w roku 1970 i wydawany przez „Iskry” pod redakcją Lecha Jęczmyka. Przez kilka lat ta niezwykła seria książek przedstawiała polskim czytelnikom opowiadania znanych autorów amerykańskich i brytyjskich oraz rosyjskich i polskich. W roku 1976, po wydaniu szóstego tomu, almanach został zamknięty z przyczyn politycznych. O wyjątkowości antologii świadczy fakt, że wcześniej fantastykę zza tzw. „żelaznej kurtyny”, czyli anglosaską, prezentowały właściwie tylko dwa zbiory opowiadań „Rakietowe szlaki” i „Kryształowy sześcian Wenus”.

Tom I1970
Seria I · Iskry · 1970

Tom I

Tom I · 1970
Okładka tomu I (1970)
  1. Inwazja Marsjan
  2. 1Dlaczego?„Zaczem?”Dymitr Bilenkinprzeł. Tadeusz Gosk
  3. 2Lot dalekosiężnyRyszard Sawwa
  4. 3Ostatni Marsjanin„The Last Martian”Fredric Brownprzeł. Lech Jęczmyk
  5. 4Bardzo dziwny świat„Oczen’ strannyj mir”Ariadna Gromowaprzeł. Irena Lewandowska
  6. 5Cienie„No Life of Their Own”Clifford D. Simakprzeł. Zofia Uhrynowska
  7. 6Kaczka w śmietanie„Utka w smietanie”Ilja Warszawskiprzeł. Irena Lewandowska
  8. 7Opowiadanie PirxaStanisław Lem
  9. 8Człowiek, który zaprzyjaźnił się z elektrycznością„The Man Who Made Friends with Electricity”Fritz Leiberprzeł. Lech Jęczmyk
  10. 9Stan alarmowy„Czriezwyczajnoje proisszestwije”Arkadij i Borys Strugaccyprzeł. Irena Lewandowska
  11. 10Przedstawienie kukiełkowe„Puppet Show”Fredric Brownprzeł. Lech Jęczmyk
  12. 11Mąż opatrznościowy„Man of Distinction”Fredric Brownprzeł. Lech Jęczmyk
  13. 12Hańba wandalom„Hang Head, Vandal!”Mark Cliftonprzeł. Lech Jęczmyk
  14. 13Wieczorne nieboAndrzej Czechowski
  15. 14Żuk„Żuk”Władimir Szczerbakowprzeł. Tadeusz Gosk
  16. 15Spotkanie„Swidanije”Arkadij i Borys Strugaccyprzeł. Irena Lewandowska
  17. 16Własne drogi ku Słońcu„Swoi dorogi k sołncu”Władimir Grigoriewprzeł. Bolesław Baranowski
  18. 17Zgodnie z prawami nauk nieścisłych„Po zakonam nietocznych nauk”Władimir Grigoriewprzeł. Bolesław Baranowski
  19. 18Podkomitet„Subcommittee”Zenna Hendersonprzeł. Zofia Uhrynowska
  20. 19Wróble galaktykiKonrad Fiałkowski
  21. Diabelskie wynalazki
  22. 20Stragan z zabawkami„Toy Shop”Harry Harrisonprzeł. Lech Jęczmyk
  23. 21Koncentrator grawitacji„Koncentrator grawitacii”Aleksander Szalimowprzeł. Tadeusz Gosk
  24. 22Niebezpieczny sejf„The Unsafe Deposit Box”Gerard Kershprzeł. Lech Jęczmyk
  25. 23Dzień, w którym zjawiła się żyrafa„Pojawlienije żyrafy”Dymitr Bilenkinprzeł. Tadeusz Gosk
  26. 24Siedem dni strachu„Seven-Day Terror”R.A. Laffertyprzeł. Lech Jęczmyk
  27. 25Okno w przeszłość„Okno w proszłoje”Ł. Mogilewprzeł. Tadeusz Gosk
  28. 26Otchłań„Propast’”Anatolij Dnieprowprzeł. Bolesław Baranowski
  29. 27Drugie stadium„Wtoraja stadija”Roman Jarowprzeł. Irena Lewandowska
  30. Fakty, hipotezy, zagadki
  31. 28Człowiek, Ziemia, KosmosJózef Szkłowskiprzeł. Tadeusz Gosk
  32. 29Zamieszkany kosmos„Nasielionnyj kosmos”Borys Lapunowprzeł. Bolesław Baranowski
  33. 30Tunguska katastrofa„Tungusskaja katastrofa: 60 liet dogadok i sporow”Aleksander Kazancewprzeł. Bolesław Baranowski
  34. 31Co to jest fantastyka naukowaLech Jęczmyk
Strona tytułowa tomu I (1970)
Strona tytułowa · wybór Lech Jęczmyk
Opowiadanie Pirxa Stanisława Lema w tomie I
Początek „Opowiadania Pirxa”
Tom II1971
Seria I · Iskry · 1971

Tom II

Tom II · 1971
Okładka tomu II (1971)
  1. W oceanie czasu
  2. 1ProgonzjaJanusz A. Zajdel
  3. 2Wycieczka do Pennfield„Pojezdka w Pienfiłd”Ilja Warszawskiprzeł. Tadeusz Gosk
  4. 3Chronoklazm„Chronoclasm”John Wyndhamprzeł. Zofia Uhrynowska
  5. 4Wielki aktor Jones„Wielikij aktior Dżons”Giennadij Gorprzeł. Bolesław Baranowski
  6. 5Twarz z fotografii„The Face in the Photo”Jack Finneyprzeł. Lech Jęczmyk
  7. 6Przybysz z rury GoldaHenryk Gajewski
  8. 7Turniej„Arena”Fredric Brownprzeł. Wacława Komarnicka
  9. 8Przestrzeń życia„Ubijca”M. Czudakowaprzeł. Eligiusz Madejski
  10. 9Szczur w labiryncieStanisław Lem
  11. 10Pierwsza maszyna czasu„First Time Machine”Fredric Brownprzeł. Lech Jęczmyk
  12. 11Pojedynek„Pillar to Post”John Wyndhamprzeł. Zofia Uhrynowska
  13. 12Gabinet luster„Hall of Mirrors”Fredric Brownprzeł. Lech Jęczmyk
  14. 13Człowiek z aureoląKonrad Fiałkowski
  15. 14***„Skriepka”Gleb Anfiłowprzeł. Bolesław Baranowski
  16. 15Ofiara brakoróbstwa„The Impacted Man”Robert Sheckleyprzeł. Lech Jęczmyk
  17. 16Ludzie, którzy zamordowali Mahometa„The Men Who Murdered Mohammed”Alfred Besterprzeł. Zofia Uhrynowska
  18. Fakty, hipotezy, zagadki
  19. 17Hipotezy związane z upadkiem meteorytu tunguskiego„W pomoszcz’ sostawitieliam gipotiez, swiazannych s padienijem Tungusskogo mietieorita”P. I. Priwałowprzeł. Bolesław Baranowski
  20. 18Praczłowiek?„Palieoantrop?..”B. Porszniewprzeł. Bolesław Baranowski
  21. 19Czy Księżyc jest tworem istot rozumnych?„Łuna — tworienije razuma”M. Wasin, A. Szczerbakowprzeł. Bolesław Baranowski
Tom III1972
Seria I · Iskry · 1972

Tom III

Tom III · 1972
Okładka tomu III (1972)
  1. Opowiadania
  2. 1Jutro„Tomorrow and Tomorrow and Tomorrow”Kurt Vonnegutprzeł. Elżbieta Zychowicz
  3. 2Ptaki-czujniki„Watchbird”Robert Sheckleyprzeł. Zofia Uhrynowska
  4. 3SamiJanusz A. Zajdel
  5. 4Zbytek„Zeitaku”Morio Kitaprzeł. Henryk Lipszyc
  6. 5Specjalista„Specialist”Robert Sheckleyprzeł. Zofia Uhrynowska
  7. 6Wybór„Wybor”Kir Bułyczowprzeł. Irena Lewandowska
  8. 7Biuro turystyczne Pawleya„Pawley’s Peepholes”John Wyndhamprzeł. Marek Wagner
  9. 8Tam i z powrotemJanusz A. Zajdel
  10. 9Pies Tomasza Edisona„Tom Edison’s Shaggy Dog”Kurt Vonnegutprzeł. Lech Jęczmyk
  11. 10Zespół„Unit”J.T. McIntoshprzeł. Zofia Uhrynowska
  12. 11Bilet do dzieciństwa„Bilet w dzietstwo”Wiktor Kołupajewprzeł. Bolesław Baranowski
  13. 12Gość z tamtego świataMarian Butrym
  14. 13Nowe Lo!„A New Lo!”Ron Goulartprzeł. Lech Jęczmyk
  15. 14Spotkanie na Japecie„Wstriecza na Japietie”Władimir Michajłowprzeł. Bolesław Baranowski
  16. 15Wyprawa ratunkowaEdmund Wnuk-Lipiński
  17. 16Piąty od lewej…„Piataja slewoj…”Władimir Bachnowprzeł. Bolesław Baranowski
  18. 17Papier czy włosy„Kami ka kami ka”Sakyo Komatsuprzeł. Henryk Lipszyc
  19. 18Kongres futurologówStanisław Lem
  20. 19Miasto i wilk„Gorod i wołk”Dymitr Bilenkinprzeł. Tadeusz Gosk
  21. 20Ucieczka„Pobieg”Ilja Warszawskiprzeł. Irena Lewandowska
  22. 21Zakład„Spor”Roman Jarowprzeł. Irena Lewandowska
  23. 22Upominek„O-miyage”Shin’ichi Hoshiprzeł. Henryk Lipszyc
  24. 23Halo, kto mówi?„Dial F for Frankenstein”Arthur C. Clarkeprzeł. Leontyna Ostrowska
  25. 24Głosy czasu„The Voices of Time”J.G. Ballardprzeł. Aniela Iwicka
  26. 25Wyprzedaż„Dieszewaja rasprodaża”Władlen Bachnowprzeł. Bolesław Baranowski
  27. Fakty, hipotezy, zagadki
  28. 26Jeti, brat LokisaLech Jęczmyk
  29. 27Kto, co i w jakim celu„Kto, czto i s kakoj celju”Herman Maliniczewprzeł. Bolesław Baranowski
  30. 28Czy nie: zostanie rozwiązana starożytna zagadka?„Budiet li razgadana driewniaja tajna”Gennadij Jereminprzeł. Bolesław Baranowski
  31. 29Mój własny świat fantastyki naukowej„My Private World of Science Fiction”Alfred Besterprzeł. Lech Jęczmyk
Tom IV1973
Seria I · Iskry · 1973

Tom IV

Tom IV · 1973
Okładka tomu IV (1973)
  1. Opowiadania
  2. 1Świat Scarfe’a„Scarfe’s World”Brian W. Aldissprzeł. Marek Wagner
  3. 2Martwa przeszłość„The Dead Past”Isaac Asimovprzeł. Elżbieta Zychowicz
  4. 3Autostrada„The Highway”Ray Bradburyprzeł. Antoni Wolski
  5. 4Krótka wizyta„Transient”Langdon Jonesprzeł. Lech Jęczmyk
  6. 5Maski„Masks”Damon Knightprzeł. Lech Jęczmyk
  7. 6Tęsknota„A Personal Touch”Tuli Kupferbergprzeł. Lech Jęczmyk
  8. 7W kolejce„In the Queue”Keith Laumerprzeł. Janina Rowińska-Bloch
  9. 8Urlop„Traveller’s Rest”David I. Massonprzeł. Marek Wagner
  10. 9Monstrum„The Fiend”Frederik Pohlprzeł. Janina Rowińska-Bloch
  11. 10Tunel pod światem„The Tunnel under the World”Frederik Pohlprzeł. Krzysztof Malinowski
  12. 11Światło minionych dni„The Light of Other Days”Bob Shawprzeł. Elżbieta Zychowicz
  13. 12Spy story, czyli historia szpiegowska„Spy Story”Robert Sheckleyprzeł. Izabella Wagner
  14. 13Egzamin„Examination Day”Henry Slesarprzeł. Lech Jęczmyk
  15. 14Dziewczyna z innego wymiaru„Random Quest”John Wyndhamprzeł. Zofia Uhrynowska
  16. 15Człowiek, który był geniuszem„Czełowiek, kotoryj był gienijem”Władlen Bachnowprzeł. Bolesław Baranowski
  17. 16Ten sam Bałabaszkin„Tot samyj Bałabaszkin”Władlen Bachnowprzeł. Bolesław Baranowski
  18. 17Ciśnienie życia„Dawlenije żyzni”Dymitr Bilenkinprzeł. Krzysztof Malinowski
  19. 18Zakaz„Zapriet”Dymitr Bilenkinprzeł. Krzysztof Malinowski
  20. 19Cyrograf„Adskij modern”Dymitr Bilenkinprzeł. Krzysztof Malinowski
  21. 20Tłok w eterze„Kak na pożarie”Dymitr Bilenkinprzeł. Eligiusz Madejski
  22. 21Człowiek katalizator„Czełowiek, katoryj prisutstwował”Dymitr Bilenkinprzeł. Eligiusz Madejski
  23. 22Skarbnica mądrości„Kładiez mudrosti”Kirył Bułyczowprzeł. Eligiusz Madejski
  24. 23Awaria na linii„Połomka na linii”Kirył Bułyczowprzeł. Bolesław Baranowski
  25. 24Wirefap„Brefanid”Aleksander Szalimowprzeł. Krzysztof Malinowski
  26. 25Najdalsza podróż prezydentaAndrzej Czechowski
  27. 26UcieczkaTadeusz Gosk
  28. 27TransformacjaKrzysztof W. Malinowski
  29. 28Towarzysz podróżyJanusz A. Zajdel
  30. 29Instar omniumWiktor Żwikiewicz
  31. Fakty, hipotezy, zagadki
  32. Zagadki Księżyca
  33. 30Gniazda życia poza ZiemiąAndrzej Trepka
Tom V1974
Seria I · Iskry · 1974

Tom V

Tom V · 1974
Okładka tomu V (1974)
  1. Opowiadania
  2. 1Hart ducha„Fortitude”Kurt Vonnegutprzeł. Zofia Uhrynowska
  3. 2Gambit von Gooma„Von Goom’s Gambit”Victor Contoskiprzeł. Lech Jęczmyk
  4. 3Wiecie, jak się nazywam„Mojo imia wam izwiestno”Wiaczesław Moroczkoprzeł. Tadeusz Gosk
  5. 4Kryterium„Touchstone”Dean McLaughlinprzeł. Izabella Wagner
  6. 5Poczwarka„Chrysalis”Ray Bradburyprzeł. Zofia Uhrynowska
  7. 6Wizja IIKrzysztof W. Malinowski
  8. 7Świat naszych pragnień„The World of Heart’s Desire”Robert Sheckleyprzeł. Lech Jęczmyk
  9. 8Szczęśliwy dzień w roku 2381„A Happy Day in 2381”Robert Silverbergprzeł. Marek Wagner
  10. 9Profesor A. DońdaStanisław Lem
  11. 10Uniwersalny poradnik dla pisarzy fantastów„Nazidanije dla pisatielej fantastow”Ilja Warszawskiprzeł. Tadeusz Gosk
  12. 11Ognie od wewnątrz„The Fires Within”Arthur C. Clarkeprzeł. Robert Stiller
  13. 12Żywa torpedaJanusz A. Zajdel
  14. 13Zabójca z telewizora„The Killer in the TV Set”Bruce Jay Friedmanprzeł. Zofia Uhrynowska
  15. 14Chodzić po ulicach miasta„To Walk a City’s Street”Clifford D. Simakprzeł. Izabella Wagner
  16. 15Po…„After”Henry Slesarprzeł. Zofia Uhrynowska
  17. 16Raport z piwnicyJanusz A. Zajdel
  18. 17Dzieci Selcheya„The Selchey Kids”Laurence Yepprzeł. Elżbieta Zychowicz
  19. 18Omnia triste„Omnia Triste”Rick Norwoodprzeł. Lech Jęczmyk
  20. 19Strzała czasu„The Time’s Arrow”Arthur C. Clarkeprzeł. Marek Wagner
  21. 20SchizochroniaKrzysztof W. Malinowski
  22. 21Galeria obrazów„Galerija”Michaił Puchowprzeł. Krzysztof W. Malinowski
  23. 22Ostatnie pytanie„The Last Question”Isaac Asimovprzeł. Krzysztof Malinowski
  24. 23Tylko we wtorek„The Sliced-Crosswise Only-on-Tuesday World”Philip José Farmerprzeł. Zofia Uhrynowska
  25. 24RekonstrukcjaAndrzej Czechowski
  26. 25Opowieść barda„The Bard’s Tale”Terry Dixonprzeł. Izabella Wagner
  27. Fakty, hipotezy, zagadki
  28. 26Człowiek nie jest samotny we wszechświecieAndrzej Trepka
  29. 27Czekając na kosmitówKrzysztof W. Malinowski
  30. 28Wiedza znikąd„Zagadki driewniejszej istorii”Aleksander Gorbowskiprzeł. Bolesław Baranowski
Tom VI1976
Seria I · Iskry · 1976

Tom VI

Tom VI · 1976
Okładka tomu VI (1976)
  1. Opowiadania
  2. 1Dziewięć miliardów imion Boga„The Nine Billion Names of God”Arthur C. Clarkeprzeł. Krzysztof W. Malinowski
  3. 2Kwiaty dla Algernona„Flowers for Algernon”Daniel Keyesprzeł. Krzysztof W. Malinowski
  4. 3Marnotrawstwo„Wasted on the Young”John Brunnerprzeł. Izabella Wagner-Jastrzębska
  5. 4Nie zdarza się„Nie bywajet”Dymitr Bilenkinprzeł. Lech Jęczmyk
  6. 5Statek, który żeglował po oceanie kosmosu„The Ship that Sailed the Ocean of Space”Barrington Bayleyprzeł. Zofia Uhrynowska
  7. 6MyślakKonrad Fiałkowski
  8. 7Nad przepaścią„Nad biezdnoj”Michaił Puchowprzeł. Krzysztof W. Malinowski
  9. 8Najdłuższy obraz świata„All Pieces of a River Shore”R.A. Laffertyprzeł. Lech Jęczmyk
  10. 9Wyprawa myśliwska„Ochotnicz’ja ekspiedicyja”Michaił Puchowprzeł. Tadeusz Gosk
  11. 10Wizja IIIKrzysztof W. Malinowski
  12. 11Trzynastu do Centaura„Thirteen to Centaurus”J.G. Ballardprzeł. Zofia Uhrynowska
  13. 12Dialog o Atlantydzie„Dialog ob Atłantidie”Kirył Bułyczowprzeł. Krzysztof W. Malinowski
  14. 13BojaZbigniew Prostak
  15. 14Najszczęśliwszy dzień twojego życia„The Happiest Day of Your Life”Bob Shawprzeł. Izabella Wagner-Jastrzębska
  16. 15Dawać i brać„Dawat’ i brat”Dymitr Bilenkinprzeł. Tadeusz Gosk
  17. 16869113325Janusz A. Zajdel
  18. 17Dzień statystyka„Statistician’s Day”James Blishprzeł. Elżbieta Zychowicz
  19. 18Przewodnik po kosmicznym zwierzyńcu„W mieżpłanietnom zooparkie”Włodzimierz Wolinprzeł. Tadeusz Gosk
  20. Fakty, hipotezy, zagadki
  21. 19Ryzyko prorokowania„Hazards of Prophecy”Arthur C. Clarkeprzeł. Elżbieta Zychowicz
  22. 20Wędrując po wszechświatachKrzysztof W. Malinowski
  23. 21Tajemnicza sieć na globusie„Tainstwiennaja siet’ na głobusie”Mikołaj Bodnarukprzeł. Tadeusz Gosk
Strona tytułowa tomu VI (1976)
Strona tytułowa · 1976
Spis treści tomu VI
Spis treści tomu VI
Kroki w nieznaneAlmanach fantastyki
Druga seria „Kroków w nieznane”, Solaris, 2005–2014.

W roku 2005 wydawnictwo Solaris zaczęło ponownie wydawać „Kroki w nieznane” w formule podobnej do tej z lat 70. Główną część każdego tomu stanowią opowiadania autorów ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, uzupełniają je opowiadania pisarzy z innych krajów. Pierwszy tom „odhibernowanego” almanachu ułożyli Lech Jęczmyk i Konrad Walewski. Kolejne dwa opracował Konrad Walewski. Pozostałe siedem tomów almanachu przygotował Mirek Obarski.

Tom 12005
Seria II · Tom pierwszy · 2005

Kroki w nieznane 2005

Tom 1 · 2005
Okładka tomu 1 (2005)
  1. PrzedmowaLech Jęczmyk
  2. 1Siedemdziesiąt dwie litery„Seventy-Two Letters”Ted Chiang
  3. 2Zniknęli„Gone”John Crowley
  4. 3Prawdziwe oblicza„True Faces”Pat Cadigan
  5. 4Koncert muzyki Brahmsa„Listening to Brahms”Suzy McKee Charnas
  6. 5Skromny geniusz kolei podziemnej„Skromnyj gienij”Władimir Wasiliew
  7. 6Moralność wirusologa„The Moral Virologist”Greg Egan
  8. 7Szczurze mózgi„The Brains of Rats”Michael Blumlein
  9. 8Asystent doktora Luthera„Dr Luther’s Assistant”Paul McAuley
  10. 9W miesiącu athyr„In the Month of Athyr”Elizabeth Hand
  11. 10Nocą w Telewizyjnym Mieście„One Night in Televison City”Paul Di Filippo
  12. 11Słoneczniki„Sunflowers”Kathleen Ann Goonan
  13. 12Turysta„The Tourist”Paul Park
  14. 13Fatalny ślub„Rokowaja swad’ba”Kir Bułyczow
  15. 14Wielki rozwód„The Great Divorce”Kelly Link
  16. 15Klamociarz„Craphound”Cory Doctorow
  17. 16Koniec z głodem„An End To Hunger”China Miéville
  18. PosłowieKonrad Walewski
  19. Kroki w nieznane 1976–70
  20. Noty o autorach
  21. Podziękowania
Tom 22006
Seria II · Tom drugi · 2006

Kroki w nieznane 2006

Tom 2 · 2006
Okładka tomu 2 (2006)
  1. PrzedmowaKonrad Walewski
  2. 1Imperium lodów„The Empire of Ice Cream”Jeffrey Ford
  3. 2Częściowe zaćmienie„Partial Eclipse”Graham Joyce
  4. 3Wody Meriba„The Waters of Meribah”Tony Ballantyne
  5. 4Powody do zadowolenia„Reasons to be Cheerful”Greg Egan
  6. 5Kamień„Stone”Edward Bryant
  7. 6Koty Pawłowa„K-10”Oleg Diwow
  8. 7Antyczności„Antiquities”John Crowley
  9. 8Lekcje latania„Flying Lessons”Kelly Link
  10. 9Przemiana Martina Lake’a„The Transformation of Martin Lake”Jeff VanderMeer
  11. 10I odjechał rycerz mój„I ujechal rycar moj…”Marina i Siergiej Diaczenko
  12. 11Audytorium„Audience”Jack Womack
  13. 12Album ślubny„The Wedding Album”David Marusek
  14. 13Zrozumieć człowieka„Understanding Human Behaviour”Thomas M. Disch
  15. 14Absolutna nieokreśloność„Absolute Uncertainty”Lucy Sussex
  16. 15Co z nami będzie„What’s Expected of Us”Ted Chiang
  17. Noty o autorach
  18. Podziękowania
Tom 32007
Seria II · Tom trzeci · 2007

Kroki w nieznane 2007

Tom 3 · 2007
Okładka tomu 3 (2007)
  1. PrzedmowaKonrad Walewski
  2. 1Amnestia„Amnesty”Octavia E. Butler
  3. 2Chłopcy„Boys”Carol Emshwiller
  4. 3Surowe umysły„Wild Minds”Michael Swanwick
  5. 4Most„The Bridge”Kathleen Ann Goonan
  6. 5Rok w Linearnym Mieście„A Year in the Linear City”Paul Di Filippo
  7. 61016 do jednego„1016 to 1”James Patrick Kelly
  8. 7Na krańcu skali„Left of the Dial”Paul Witcover
  9. 8Między wierszami„Entre líneas”José Antonio Cotrina
  10. 9Waga słów„The Weight of Words”Jeffrey Ford
  11. 10Druga osoba, czas teraźniejszy„Second Person, Present Tense”Daryl Gregory
  12. 11Gdy sysadmini rządzili światem„When Sysadmins Ruled the Earth”Cory Doctorow
  13. 12Jaszczurka„Jaszczierica”Maria Galina
  14. 13Baby Doll„Baby Doll”Johanna Sinisalo
  15. 14Just Do It!„Just Do It!”Heather Lindsley
  16. 15Oto epoka lodowcowa„This Is the Ice Age”Claude Lalumiere
  17. 16Matematyczna teologia stosowana„Applied Mathematical Theology”Gregory Benford
  18. Noty o autorach
  19. Podziękowania
Tom 42008
Seria II · Tom czwarty · 2008

Kroki w nieznane 2008

Tom 4 · 2008
Okładka tomu 4 (2008)
  1. PrzedmowaMirek Obarski
  2. 1Ostatnia z Form P„The Last of the O-Forms”James Van Pelt→
  3. 2Jezus Chrystus, Reanimator„Jesus Christ, Reanimator”Ken MacLeod→
  4. 3Okanoggan Falls„Okanoggan Falls”Carolyn Ives Gilman→
  5. 4Śmiercionauci„Deadnauts”Ted Kosmatka→
  6. 5Luminous„Luminous”Greg Egan→
  7. 6Odmiana Bowdlera„The Bowdler strain”James Lovegrove→
  8. 7Damaszek„Damascus”Daryl Gregory→
  9. 8Ostatni winnebago„The Last of the Winnebagos”Connie Willis→
  10. 9Kobieta po przejściach„Mrs. Pigafetta Swims Well”Reginald Bretnor→
  11. 10Złotousty diabeł„Witijstwujuszczij diaboł”Kir Bułyczow→
  12. 11Milczenie we Florencji„Silence in Florance”Ian Creasey→
  13. 12Trzecia osoba„Third person”Tony Ballantyne→
  14. 13Poza konstelacją Orła„Beyond the Aquila Rift”Alastair Reynolds→
  15. 14Prewencja„Preemption”Charlie Rosenkranz→
  16. 15Kambierz i Żelazny Baron. Baśń ekonomiczna„The Cambist and Lord Iron: A Fairy Tale of Economics”Daniel Abraham→
  17. 16Memorare„Memorare”Gene Wolfe→
  18. 17Ostatni kontakt„Last contact”Stephen Baxter→
  19. Noty o autorach
  20. Podziękowania
Tom 52009
Seria II · Tom piąty · 2009

Kroki w nieznane 2009

Tom 5 · 2009
Okładka tomu 5 (2009)
  1. PrzedmowaMirek Obarski
  2. 1Nowy rozdział„A New Begining”Tony Ballantyne→
  3. 2Marvin„Marvin”Gustavo Nielsen→
  4. 3Dom Maga„The Magician’s House”Meghan McCarron→
  5. 4Mała bogini„The Little Goddess”Ian McDonald→
  6. 5Ludzie piasku i popiołu„The People of Sand and Slag”Paolo Bacigalupi→
  7. 6Szkaradne kuraki„Ugly chickens”Howard Waldrop→
  8. 7Zbawiciel„Saviour”Nancy Kress→
  9. 8Prorok z wyspy Flores„The Prophet of Flores”Ted Kosmatka→
  10. 9Syndrom Łazarza„Sindrom Łazarja”Aleksiej Kaługin→
  11. 10Duma i Prometeusz„Pride and Prometheus”John Kessel→
  12. 11Gloria„Glory”Greg Egan→
  13. 12Stygmaty„Stigmaty”Julia Ostapienko→
  14. 13Usiądźcie wszyscy wraz…„All Seated on the Ground”Connie Willis→
  15. 14Zaślubiny ze Słońcem„Marrying the Sun”Rachel Swirsky→
  16. 15Przyjęcie pożegnalne„The Farewell Party”Eric Brown→
  17. 16Imperator i Maula„The Emperor and the Maula”Robert Silverberg→
  18. Noty o autorach
  19. Podziękowania
Tom 62010
Seria II · Tom szósty · 2010

Kroki w nieznane 2010

Tom 6 · 2010
Okładka tomu 6 (2010)
  1. PrzedmowaMirek Obarski
  2. 1Rzeczy„The Things”Peter Watts→
  3. 2Betonowa dżungla„The Concrete Jungle”Charles Stross→
  4. 3Mrożona panna młoda„Bridesicle”Will McIntosh→
  5. 4Eros, filos, agape„Eros, Philia, Agape”Rachel Swirsky→
  6. 5Boże napędy„The God Engines”John Scalzi→
  7. 6Boża Maszyneria„The God Engine”Ted Kosmatka→
  8. 7Wisznu w Kocim Cyrku„Vishnu at the Cat Circus”Ian McDonald→
  9. 8Me-gi-do„Me-gi-do”Julia Zonis→
  10. 9Warunkowana miłość„Conditional Love”Felicity Shoulders→
  11. 10Feralna sztuka„The Chop Girl”Ian R. MacLeod→
  12. 11Cykl życia oprogramowania„The Lifecycle of Software Objects”Ted Chiang→
  13. Noty o autorach
  14. Podziękowania
Tom 72011
Seria II · Tom siódmy · 2011

Kroki w nieznane 2011

Tom 7 · 2011
Okładka tomu 7 (2011)
  1. PrzedmowaMirek Obarski
  2. 1Tegoroczne zdjęcie klasowe„This Year’s Class Picture”Dan Simmons→
  3. 2Superbohater trzeciej kategorii„Third Class Superhero”Charles Yu→
  4. 3Błękit i złoto„Blue and Gold”K.J. Parker→
  5. 4Prorocze światło„Divining Light”Ted Kosmatka→
  6. 5Przynęta idealna„The Paragon Lure”Tony Pi→
  7. 6Pamięć jest czymś jak dom„Remembrance is Something Like a House”Will Ludwigsen→
  8. 7Przenicowany świat„Mir naiznanku”Marina i Siergiej Diaczenko→
  9. 8Stereogram Szarego Fortu w dniach jego chwały„Stereogram of the Gray Fort, in the Days of Her Glory”Paul M. Berger→
  10. 9Palimpsest„Palimpsest”Charles Stross→
  11. 10Twoje cierpienie nas ochroni„Tu Sufrimiento Shall Protect Us”Mercurio D. Rivera→
  12. 11Rozpacz„Otczajanije”Jurij Nesterienko→
  13. Noty o autorach
  14. Podziękowania
Tom 82012
Seria II · Tom ósmy · 2012

Kroki w nieznane 2012

Tom 8 · 2012
Okładka tomu 8 (2012)
  1. PrzedmowaMirek Obarski
  2. 1Wrzawa śmiertelnych„Mortal Coil”Robert Shearman→
  3. 2Żywiciele„Kormil’cy”Aleksander Zołotko→
  4. 3Orzeł adacki„The Adakian Eagle”Bradley Denton→
  5. 4Inna opowieść albo rybak z Morza Śródlądowego„Another Story OR A Fisherman of The Inland Sea”Ursula K. Le Guin→
  6. 5Otwórz oczy„Open Your Eyes”Paul Jessup→
  7. 6Dołącz, całuj, leć„Synch me, Kiss Me, Drop”Suzanne Church→
  8. 7Automatyczna Niania Dacy’ego„Dacy’s Patent Automatic Nany”Ted Chiang→
  9. 8Lotnik i dziewczyna„Lietczik i diewuszka”Olga Onojko→
  10. 9Przypadek śmierci i miodu„The Case of Death and Honey”Neil Gaiman→
  11. 10Steam Girl„Steam Girl”Dylan Horrocks→
  12. 11Kochanek doskonały„Great Lover”Dan Simmons→
  13. Noty o autorach
  14. Podziękowania
Tom 92013
Seria II · Tom dziewiąty · 2013

Kroki w nieznane 2013

Tom 9 · 2013
Okładka tomu 9 (2013)
  1. PrzedmowaMirek Obarski
  2. 1Umarli„The Dead”Michael Swanwick→
  3. 2Mapy zostawmy innym„Let Maps to Others”K.J. Parker→
  4. 3Zeznania Oli N.„Pokazanija Oli N.”Kir Bułyczow→
  5. 4Sierżant Chip„Sergeant Chip”Bradley Denton→
  6. 5Lotny„Half-Life”Marc Laidlow→
  7. 6Szczęśliwy człowiek„The Happy Man”Jonathan Lethem→
  8. 7Nowa dusza cesarza„The Emperor’s Soul”Brandon Sanderson→
  9. 8Broń promieniowa – love story„The Ray-Gun: A Love Story”James Alan Gardner→
  10. 9Gołąbek„Me-gi-do”Julia Zonis→
  11. 10Puste przestrzenie„Vacant Spaces”Greg Kurzawa→
  12. 11JagannathKarin Tidbeck→
  13. 12Wielkie marzenie„The Big Sleep”John Kessel→
  14. 13Założyciel„The Originist”Orson Scott Card→
  15. Noty o autorach
  16. Podziękowania
Tom 102014
Seria II · Tom dziesiąty · 2014

Kroki w nieznane 2014

Tom 10 · 2014
Okładka tomu 10 (2014)
Spis treści

Opowiadania

  1. PrzedmowaMirek Obarski
  2. 1Tęsknota za Langalaną„Longing For Langalana”Mercurio D. Rivera→
  3. 2Zdobycz ojca„Father’s Kill”Christopher Green→
  4. 3Pierworodny„Firstborn”Brandon Sanderson→
  5. 4Wędrująca Ziemia„The Wandering Earth”Cixin Liu→
  6. 5Szmaciarz„Rag and Bone”Priya Sharma→
  7. 6Ostatnia rafa„The Last Reef”Gareth L. Powell→
  8. 7Nurek„Stuntmind”Braulio Tavares→
  9. 8Rekin! Rekin!„Shark! Shark!”Ray Cluley→
  10. 9Krzyż św. Jerzego„Gieorgijewskij kriest”Wiktor Toczinow→
  11. 10Pogromca Smoka z Merebarton„The Dragonslayer of Merebarton”K.J. Parker→
  12. 11Nasza krew„Nasza krow’”Ina Goldin→
  13. 12Głębia siwego oceanu„Under the Graying Sea”Jonathan Sherwood→
  14. 13Pułkownik„The Colonel”Peter Watts→
  15. 14Zatwardziali kryminaliści„The Hardened Criminals”Jonathan Lethem→
  16. 15Dziewięć śmierci doktora Valentine’a„The Nine Deaths of Dr Valentine”John Llewellyn Probert→
  17. Noty o autorach
  18. Podziękowania
Indeks

Autorzy

I‑1I‑3 = tom Serii I (Iskry, 1970–1976)15 = tom Serii II (Solaris, 2005–2014)Kliknij nazwisko lub numer tomu, aby przejść do wpisu

A
  • Abraham, Daniel 4
  • Aldiss, Brian W. I‑4
  • Anfiłow, Gleb I‑2
  • Asimov, Isaac I‑4I‑5
B
C
D
E
F
  • Farmer, Philip José I‑5
  • Fiałkowski, Konrad I‑1I‑2I‑6
  • Filippo, Paul Di 13
  • Finney, Jack I‑2
  • Ford, Jeffrey 23
  • Friedman, Bruce Jay I‑5
G
H
  • Hand, Elizabeth 1
  • Harrison, Harry I‑1
  • Henderson, Zenna I‑1
  • Horrocks, Dylan 8
  • Hoshi, Shin’ichi I‑3
J
  • Jarow, Roman I‑1I‑3
  • Jęczmyk, Lech I‑1I‑2I‑3I‑4I‑5I‑61
  • Jeremin, Gennadij I‑3
  • Jessup, Paul 8
  • Jones, Langdon I‑4
  • Joyce, Graham 2
K
L
M
N
O
P
R
S
T
V
  • VanderMeer, Jeff 2
  • Vonnegut, Kurt I‑3I‑5
W
Y
Z
Co pisano o almanachu

Recenzje

Tom 102014Kroki w nieznane — Seria II

„Kroki w nieznane. Almanach fantastyki” – Beata Zawadzka (naekranie.pl)

Jubileuszowe „Kroki w nieznane” prezentują tak różnorodne odpowiadania i tak różnych autorów, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. I jak każda antologia, mają jedną podstawową wadę: nie wszystko może się podobać. To po prostu niemożliwe. Każdy czytelnik ma swoją indywidualną wrażliwość i nie z każdym z prezentowanych autorów będzie mu po drodze. Obiektywnie patrząc, w książce nie ma opowiadań słabszych, każde z nich jest swego rodzaju perełką, każde robi wrażenie. Nie sposób omówić wszystkich, ale warto wspomnieć o kilku, które u mnie osobiście wywołały szczery zachwyt.

Wielu czytelników po raz pierwszy zetknie się z fantastyką chińską i to od razu na najwyższym poziomie. Opowiadanie „Wędrująca Ziemia” Liu Cixin intryguje i porusza rozmachem wizji autora, perspektywą i nastrojem, w którym nadzieja przeplata się z rozpaczą, a wszystko jest przesiąknięte obcym Europejczykom duchem konfucjanizmu. więcej >>

Antologia Kroki w nieznane – Tymoteusz Wronka (Katedra.nast.pl)

Jedyna regularnie ukazująca się seryjna antologia po raz kolejny nie zawodzi czytelników. Mirek Obarski przygotował ciekawy wybór tekstów. Zamieszczone w tegorocznej edycji „Kroków w nieznane” opowiadania pokazują przekrój gatunkowy i koncepcyjny fantastyki: udowadniają, że nasz ulubiony gatunek może zarówno stanowić komentarz do otaczającej nas rzeczywistości, jak i stanowić ucieczkę od niej.

Od kilku lat mówi się o kryzysie na rynku anglosaskich opowiadań, czego m.in. świadectwem są nie zawsze trafione teksty w poprzednich edycjach „Kroków w nieznane” czy też w „Nowej Fantastyce”. Tegoroczny zbiór z jednej strony potwierdza ten trend, ale pokazuje także, że nadal można wyszperać wartościowe utwory (napisane teraz lub przed laty – najstarsze jest z 1989 roku) i wcale nie należy się ograniczać wyłącznie do pisarzy anglojęzycznych. Mirek Obarski, obok tradycyjnego zestawu tekstów z krajów anglojęzycznych (zaskakująco niewielu autorów ze Stanów Zjednoczonych) oraz Rosji, tym razem serwuje czytelnikom również teksty z Brazylii i Chin.

Trochę wbrew nazwie antologii omówienie rozpocznę od autorów należących do kategorii „znani i lubiani”, czyli tacy, którzy pojawiają się w serii regularnie, a często także mają w dorobku kilka książek wydanych w naszym kraju. Tutaj niekwestionowanym liderem jest Peter Watts. Opowiadanie Kanadyjczyka stanowi właściwie prolog do „Echopraksji”, jej łącznik z wydarzeniami ze „Ślepowidzienia”. Znając obie powieści, trudno rozpatrywać „Pułkownika” jako osobne dzieło... i to chyba jest największy zarzut, bo poza tym tekst potwierdza wszelkie atuty pisarstwa tego autora.

Kolejna dwójka – Brandon Sanderson i K.J. Parker – kojarzeni są głównie z klasycznym fantasy, ale w tym zbiorze obaj (oboje?) zaskakują. Sanderson tym razem uderza w klimaty SF... a przynajmniej tak się wydaje, bo napisany na początku kariery „Pierworodny” w rzeczywistości ma jedynie space operowy sztafaż, ale konstrukcyjnie i koncepcyjnie nie różni się od późniejszych tekstów fantasy tego autora. Samo opowiadanie jest poprawne, zbudowane na jednym pomyśle, który jest konsekwentnie realizowany. Pewne rozczarowanie przynosi końcówka; nie tyle treścią, co odartym z epickości finiszem, nieco niepasującym do wcześniejszego rozmachu. „Pogromca Smoka z Merebarton” jest natomiast fantasy antybohaterską, stojącą w opozycji do tradycji w tym gatunku. Parker z lekkością i humorem snuje prostą, ale jednocześnie dość gorzką w wymowie opowieść. Utwór raczej nie zapadnie w pamięć tak mocno, jak wcześniejsze teksty Parker(a) w „Krokach w nieznane”, ale warto na niego zwrócić uwagę.

Przechodząc do autorów mniej rozpoznawalnych, warto zauważyć grupę utworów ocierających się o grozę, chociaż w nietypowy i nierzadko przewrotny sposób. Dobre wrażenie robi „Zdobycz ojca” Christophera Greena, tekst w baśniowej konwencji bazujący przede wszystkim na nastroju i wzbudzeniu niepokoju, a także – niezbyt zaskakującej – puencie. Niemniej opowiadanie pokazuje, że nadal można pisać krótko i rzeczowo z dobrym rezultatem.

Mieszane uczucia – głównie jednak za sprawą indywidualnych preferencji – wywołuje natomiast „Rekin! Rekin!”, opowiadanie będące hołdem w kierunku „Szczęk” Stevena Spielberga, chociaż tak naprawdę odwołujące się do obecnie popularnych produkcji klasy B (i niższej) z drapieżnymi rybami w roli głównej. Lubicie „Sharknado”? To i polubicie humorystycznie przewrotny utwór Raya Cluleya... pod warunkiem, że nie macie nic przeciwko narratorowi zwracającemu się bezpośrednio do czytelnika i mrugającego (w stylu dawnej reklamy piwa (bez)alkoholowego) do niego raz po raz. Do kina grozy niekoniecznie najwyższych lotów nawiązuje także „Dziewięć śmierci doktora Valentine’a” – długie i świetnie budowane opowiadanie kryminalne, które akurat pierwiastka nadprzyrodzonego nie posiada, ale poprzez grę z konwencją stanowi jedną z bardziej wciągających historii w zbiorze. Widać brak typowego elementu fantastycznego, by utwór Johna Llewellyna Proberta zasłużył na uwagę czytelników. Potwierdza to zresztą The British Fantasy Award dla tego opowiadania.

Gdy mówić o rozczarowaniach, to przynoszą je głównie teksty zza naszej wschodniej granicy. Fabularnie nie zachwyca „Krzyż św. Jerzego”: ot, kolejna wariacja na temat samotnego bojownika z systemem w opresyjnych rosyjskich realiach nieodległej przyszłości. Ponoć Wiktor Toczinow wszedł tym tekstem w dyskurs nad obecną sytuacji w Rosji, ale bez znajomości szczegółów i kontekstu jego wizja nie różni się znacząco od wielu podobnych pojawiających się w fantastyce od dziesięcioleci. Jednocześnie należy dodać, że historia poprowadzona jest sprawnie i umiejętnie domknięta, a przynajmniej jeden pomysł wywoła uśmiech osób lubiących doszukiwać się w fantastyce smaczków. Znacznie gorzej jest u Iny Goldin, której opowiadanie fantasy ze szkołą-obozem dla dzieciaków z podbitych krain zupełnie nie potrafi zaintrygować. Wyjściowy pomysł i jego fabularne rozwinięcie są dość chaotyczne, a w całości trudno doszukać się większego sensu: ot, autorka połączyła kilka różnych elementów, doprawiła banalną fabułą i zobaczyła, co z tego wyszło. Odpowiedź brzmi: niewiele.

Podobnie jak Toczinow w antyutopijną wizję uderza Priya Sharma. Wnioskując z tego jednego tekstu można określić autorkę jako przedstawicielkę lewicowego skrzydła brytyjskiej fantastyki, chociaż do złożoności i pomysłowości Chiny Miéville’a jej daleko. „Szmaciarz”, oprócz cieciekawej stylowo wizji Liverpoolu z kapitalizmem doprowadzonym do ekstremum, okazuje się jednak dość banalną historią. Być może miała bazować na emocjach, ale podczas lektury nie da się ich odczuć. Klimatem i pomysłem, bo już niekoniecznie samą historią, zwracają uwagę „Zatwardziali kryminaliści”. Potencjał fabularny więzienia zbudowanego z ciał (nadal przytomnych) skazańców ma co prawda krótki żywot, więc nie dziwi, że Jonathan Lethem traktuje go dość szybko jedynie jako dekorację, ale jednocześnie nie wykorzystuje w pełni możliwości rozgrywania emocji, które pojawiają się w trakcie opowiadania. Efektem jest historia bardziej banalna, niżby być mogła... za to jest dobrze napisana.

W „Krokach w nieznane” crème de la crème prawie zawsze stanowiło science fiction; i to z tego twardszego rodzaju. Podobnie jest i w tegorocznej edycji: to właśnie opowiadania SF wywierają największe wrażenie – ze względów na koncepcję, emocje czy wreszcie skłonienie do dyskusji lub refleksji. Przykładem na to jest chociażby „Wędrująca Ziemia”, opowiadanie z pomysłem jak chińska gospodarka – pełnym rozmachu, bezkompromisowym i z jasno wytyczonym celem. Czy może być coś bardziej spektakularnego, niż ucieczka całą Ziemią z Układu Słonecznego za pomocą wielkich silników? Gdy na chwilę się zatrzymać i zastanowić, to w wizji Cixina Liu sporo jest dziur i nieścisłości, ale początkowo wizja oszałamia. Dodatkowo stanowi ciekawy przykład mentalności ludzi z Państwa Środka: ludzkość jednoczy się we wspólnym celu, skala projektu jest ogromna, zaznaczona jest wyższość społeczeństwa nad jednostką, a nieomylność przywódców nie powinna podlegać dyskusji. Interesujące, chyba nawet bardziej ze względu na te konotacje, a nie sam pomysł fantastyczno-naukowy.

W SF od dawna jednym z wiodących tematów jest kontakt z obcymi; w omawianej tu antologii są dwa opowiadania poruszające ten wątek. Pierwszym, i pozornie bardziej nietypowym, jest „Tęsknota za Langalaną” Mercurio D. Rivery. Narracja prowadzona jest nie z punktu widzenia człowieka, a przedstawicielki drugiej strony. Jednakże bardzo szybko okazuje się, że jest to bardzo leguinowska proza. W tekście rozważane są aspekty socjologiczne bez szczególnego zwracania uwagi na tło opowieści, koncentrowanie się na zetknięciu znanego i obcego (i, podobnie jak u słynnej pisarki, ze zwróceniem uwagi na aspekty związane z rozmnażaniem), ale w finale z odsłonięciem prawdy o ludzkiej naturze. Ujęcie z drugiej strony skali prezentuje „Nurek” Braulio Tavaresa: tu obcych nie sposób pojąć ludzkim umysłem, a kontakt z nimi kończy się poważnymi zmianami. Ciekawe spojrzenie z punktu widzenia narratora z odmienionym sposobem myślenia, a do tego z twistem w finale. Jeśli tak prezentuje się fantastyka w Brazylii, to czekam na więcej.

Kolejny klasyczny temat SF to sztuczna inteligencja i posthumanizm obecne w „Ostatniej rafie” Garetha L. Powella. Wyrazisty i konsekwentnie realizowany pomysł to bez wątpienia atut tego opowiadania, a wisienką na torcie są szczegóły wymyślonej przez brytyjskiego autora sztucznej inteligencji i sposobu jej relacji z ludźmi. Jeszcze lepszy jest tekst Jonathana Sherwooda, który niesprawiedliwie będzie się teraz kojarzył głównie z „Interstellarem” Christophera Nolana, ale sam tekst jest znacznie starszy. I ciekawszy. Oprócz interesującego tła naukowego, docenić należy konstrukcję postaci i umiejętność skierowania za pomocą kilku słów emocji czytelnika w pożądaną stronę. „Głębia siwego oceanu” jest najjaśniejszym punktem antologii, a takie opowiadania, jak dwa powyższe, chciałoby się czytać cały czas.

W „Krokach w nieznane 2014” nie obyło się bez drobnych potknięć i tekstów słabszych, ale generalnie można być zadowolonym z wyboru Mirka Obarskiego – tym bardziej, że przynajmniej dwa teksty są wybitne i powinny zapaść w pamięć tak, jak choćby przywoływani zawsze przy takich okazjach „Śmiercionauci” Teda Kosmatki. Antologia pokazuje przekrój przez fantastykę: jej konwencje, tematykę i nurty. Piętnaście opowiadań to piętnaście różnych spojrzeń na gatunek. Warto się z nimi zapoznać, jeśli nawet autorska wizja nie zawsze pokrywa się z prywatnymi preferencjami czytelniczymi.

„Kroki w nieznane. Almanach fantastyki 2010” – Maciej Rybicki (Fantasta.pl)

Kroki w nieznane z roku 2014 zapamiętam, o dziwo, przede wszystkim dzięki tekstom, w których w popkulturowym, ponowoczesnym tyglu groza literacka miesza się z historią kina czy humorem. Niezłych opowiadań, łamiących lub wyłamujących się ze sztywno rozumianych konwencji, jest tu zresztą więcej. Usatysfakcjonowani powinni być też fani klasycznej SF czy niebanalnego fantasy. Pewnie wielu sięgnie po najnowszy wybór Mirka Obarskiego ze względu na takie nazwiska jak Watts, Parker czy Sanderson i raczej się nie zawiodą. Ja osobiście najlepiej zapamiętam opowiadania Rivery, Cluleya, Liu, Proberta i Sherwooda. więcej >>

Tom 92013Kroki w nieznane — Seria II

Antologia Kroki w nieznane – Roman Ochocki (Katedra.nast.pl)

Teksty w antologii podzieliłem po lekturze na trzy mało odkrywcze kategorie: bardzo dobre, dobre i słabe. Zacznijmy od słabych. Z tym że od razu muszę przypomnieć i zastrzec – cały ten podział to tylko i wyłącznie kwestia gustu recenzenta. Czasami wyjątkowo wrednego i nieracjonalnego. Otóż za słabe z samej definicji uznaję teksty autorów rosyjskich, czy – ogólnie – pochodzących zza naszej wschodniej granicy. Choć nawet mimo tego uprzedzenia myślę, że nie będę osamotniony w stwierdzeniu, iż opowiadanie Kira Bułyczowa, „Zeznania Oli N.” jest i tak najsłabsze w zbiorze. A fakt, że opowiadanie Julii Zonis może być lepsze, nie przenosi go od razu do kategorii dobre. Rzeczywiście, czyta się je z większą przyjemnością niż opowiadanie Bułyczowa, ale nie ma ono ciekawej fabuły. Po prostu. Z kolei „Puste przestrzenie” Grega Kurzawy zaliczam do słabych, ponieważ nie spodobało mi się „wykończenie”, rozwiązanie akcji. Nie jestem pisarzem, nie zamierzam nim być, więc moja opinia jest opinią tylko i wyłącznie marudzącego czytelnika. Spodziewałem się po tej opowieści, która rozgrywa się tak naprawdę między dwoma bohaterami, większej dawki napięcia i emocji. Zatem na końcu albo nie zrozumiałem autora, albo tam po prostu nie ma czego rozumieć. Przyjąwszy drugą wersję – mamy do czynienia po prostu z fabułą, z której nic nie wynika. O Jonathanie Lethemie i jego „Szczęśliwym człowieku” wspomnę za chwilę.

Kolejną grupę tekstów stanowią te dobre. Są to „Martwi” Michaela Swanwicka, „Lotny” Marca Laidlawa, „Broń promieniowa – love story” Jamesa Alana Gardnera, „Jagannath” Karin Tidbeck, „Wielkie marzenie” Johna Kessela, „Założyciel” Orsona Scotta Carda.

Kilka tekstów w tej antologii łączą wspólny temat, a mianowicie – i w uproszczeniu – zombie. Ale od razu trzeba zastrzec, że autorzy podeszli do tego tematu bardzo kreatywnie. Nie mamy tu zatem nic z szablonu typu – snuje się charczący obdartus z gnijącym ciałem. Wrócę na moment do „Szczęśliwego człowieka” Jonathana Lethema. Tu również pojawia się motyw zombie, ale zaliczyłem tekst do kategorii słabych. Trochę warunkowo. Ponieważ bardzo podobał mi się pomysł na zombie, jaki autor przedstawił. Ciekawe było jego rozwinięcie i „koncepcja” czasowości tego stanu. Nie jest jakaś oryginalna (niedawno był emitowany miniserial brytyjski pt. „Returned” – polecam, bo choć nie ma się czym zachwycać, pomysł jest psychologicznie dobrze rozegrany), ale miała spory potencjał na głębsze rozwinięcie. I tu znowu może popadam w niepotrzebną manierę zarzucania autorowi fantastycznego opowiadania, że nie jest Henrym Jamesem. Ale szkoda było potencjału, który poszedł w stronę takiego, moim zdaniem, taniego chwytu związanego z traumą. Albo psychologizujemy na poważnie, albo sobie darujmy takie chwyty. Może przesadzam, ale mnie finał tego opowiadana zirytował i ze złości, a nie z wyrachowania, zaliczyłem tekst do kategorii: słabe. Z kolei Michael Swanwick przedstawił w „Martwych” pomysł na zombie bliższy bardziej science fiction i nie skupiał się na psychologizowaniu. Trochę szkoda, że tekst był krótki, bo pomysł domagał się dłuższej formy. W związku z tym mam poczucie niedosytu.

W drugiej kategorii zwrócić uwagę należy na opowiadanie „Jagannath” Karin Tidbeck. Jest ono przykładem na to, jak bardzo zrobiłem się „głodny” fantastyki europejskiej, a konkretnie nordyckiej. Szkoda, wielka szkoda, że nie ma u nas tłumaczy i (chyba) zapotrzebowanie na taką fantastykę nie-anglosaską i nie-rosyjską. Choć, sądząc po opowiadaniu Karin Tidbeck, zapotrzebowanie może by się znalazło, gdyby wpierw znaleźli się tłumacze. Tekst nie jest długi, nie jest nawet jakoś szczególnie obfitujący w fabułę. Ale ma w sobie „to coś”. Mimo że fabularnie niewiele się działo, to po jego lekturze miałem wrażenie obcowania z autorką, która zasługuje na wyróżnienie i docenienie. Zresztą, już została doceniona, o czym czytelnik może przekonać się w nocie M. Obarskiego o autorce. Z kolei „Broń promieniowa – love story” to historia tytułowej broni opowiedziana z humorem poprzez pryzmat losów bohatera (czy bohaterów), którzy się z nią stykają. Lekka, bezpretensjonalna, przyjemna opowiastka, które nie udaje czegoś, czym nie jest. Co do „Lotnego” Marca Laidlawa, to nie wiem co myśleć o tym opowiadaniu. Podobnie, jak „Szczęśliwego człowieka” zaliczyłem do słabych warunkowo, tak „Lotnego” zaliczam do dobrych też na próbę. Może przy następnej lekturze zmienię zdanie, ponieważ tekst jest dosyć ponury, niepokojący, ale pozostawiający z uczuciem niedosytu, z tajemnicą. Ale nie jestem pewien, czy to naprawdę tajemnica, czy autor po prostu nie wiedział, jak opowiadanie zakończyć. Łatwiejsze w ocenie były opowiadania Carda i Kessela. Orson Scott Card napisał coś w rodzaju fan fiction – akcja opowiadania dzieje się w Fundacyjnym uniwersum (lepiej tego nazwać się nie da) Isaaca Asimova i ma bliski związek z Fundacją i Harim Seldonem. Myślę, że nikt nie będzie rozczarowany. W przypadku Kessela i jego „Wielkiego marzenia” – zadowoleni powinni być miłośnicy czarnego kryminału, bo jednym z bohaterów tego tekstu jest Raymond Chandler. Wprawdzie fan fiction to nie jest, ale sporo w nim innych nawiązań do twórczości klasyka – począwszy od tytułu opowiadania nawiązującego do „The Big Sleep”.

I na koniec zostało to, co w "Krokach w nieznane 2013" najlepsze. Czyli opowiadanie K. J. Parkera „Mapy zostawmy innym”, „Nowa dusza cesarza” Brandona Sandersona i „Sierżant Chip” Bradleya Dentona. Dwa pierwsze teksty to stricte fantasy. K.J. Parker wydaną w Polsce powieścią udowodnił, że jest pisarzem zasługującym na uwagę i uznanie. W zasadzie „Mapy zostawmy innym” chyba można traktować jak mini-powieść. Fabuła jest rozbudowana i bardzo wciągająca, a koncentrująca się na poszukiwaniu na pół-mitycznej krainy. Ktoś już tam był – przywiózł stamtąd fortunę. Jednak nie zdradził położenia, ani nie zostawił mapy na wypadek śmierci. Brak mapy okazał się problemem przez długie lata. Aż w końcu... Opowiadanie podszyte jest ironią, ale ciepłą, sympatyczną i pozostaje historią kompletną. Mimo pewnej liniowości fabuły (co nie jest przecież wadą) wplecione są w nią wątki poboczne, jak np. rywalizacja dwóch naukowców, historia wzlotu i upadku kompanii handlowej (było to już w „Nożu”). Zatem czytając opowiadanie ma się wrażenie obcowania z powieścią, bogatą i nasyconą wątkami. Moim zdaniem – jest to przykład mistrzostwa, jeśli chodzi o kunszt tworzenia takich opowieści. Podobne wrażenia miałem w związku z „Nową duszą cesarza” Brandona Sandersona. Autor ten po raz kolejny (po „Siewcy Wojny” i znakomitym zakończeniu za Roberta Jordana cyklu „Koło Czasu”) udowodnił mi, że jest zdolnym, dojrzałym twórcą. Główna bohaterka, która jest Fałszerką stojącą w obliczu największego wyzwania w jej zawodowym życiu, nie jest postacią skomplikowaną, ale budzi sympatię. Choć to opowiadanie jest nieco słabsze od utworu K.J. Parker (ponieważ nie ma takiego rozmachu), to stawiam je na równi z nim, gdyż jest opowieścią kompletną i bogatą, mimo ściślejszego niż u K.J. Parker skupienia się na jednym wątku. „Sierżant Chip” Bradleya Dentona jest historią wojny opowiedzianej z perspektywy psa bojowego. Choć to zwierzę „ulepszone” i trenowane do zabijania, nie jest pozbawione uczuć, co autorowi, w sposób momentami poruszający, udało się przekonująco przedstawić. Stwierdzenie, że zwierzę w tym opowiadaniu staje się bardziej ludzkie niż człowiek, wydaje się trafione. Perspektywa psa (nawet żołnierza-zabójcy) pozwala dostrzec człowieka, który jest w swoim okrucieństwie bardziej przerażający niż „ulepszony” pies bojowy.

Zapewne wielu czytelników nie podzieli moich zachwytów i krytyki odnośnie opowiadań z tej antologii. Ale myślę, że w kilku punktach nasze oceny się pokryją. Z pewnością zaś nie będzie wątpliwości, iż „Kroki w nieznane 2013” to bardzo udana antologia, która wciąż nie obniża lotów. Za co należą się podziękowania nie tyle autorom opowiadań, co redaktorowi, który dokonał ich wyboru. I wydawcy, że w serię wierzy.

„Święto fantastyki” - Aleksander Kusz (Szortal.com)

Podsumowując, naprawdę dobra pozycja, jedno z lepszych Kroków w nieznane po reaktywacji. Nie piszę, że jedna z lepszych antologii, bo to byłoby głupie, to jest wiadome samo z siebie. Jeżeli chcecie przeżyć święto fantastyki, tak samo jak ja przeżyłem, to sięgnijcie, naprawdę warto! więcej >>

„Kroki w nieznane. Almanach fantastyki 2013” - Maciej Rybicki (Fantasta.pl i rybieudka.blogspot.com)

(...) Muszę stwierdzić, że Kroki w nieznane 2013 są zbiorem udanym przede wszystkim za sprawą tekstów w konwencji fantasy. Nowele Parker(a?) i Sandersona zdecydowanie wybijają się na tle pozostałych tekstów, jednak biorąc pod uwagę fakt, iż stanowią przeszło jedną trzecią objętości antologii jest to aż nadto, by uznać tegoroczną odsłonę za godną polecenia. Tym bardziej, że jej lektura stanowi okazję do zapoznania się z tekstami pisarzy niepublikowanych w Polsce zbyt często. To także niewątpliwy plus tej książki – sięganie do nowych źródeł, przypominanie tekstów starszych, choć wpisujących się w trendy panujące we współczesnej fantastyce. więcej >>

Tom 82012Kroki w nieznane — Seria II

„Prawie w ogóle nie o robotach” - dorsz (Biblionetka.pl)

Doskonały zbiór, w którym bardzo różnorodne opowiadania ze sobą ciekawie współbrzmią, tworząc skończoną całość, co jest wyłączną zasługą redaktora Mirka Obarskiego. Zaczyna się mocnym uderzeniem Roberta Shearmana „Wrzawa śmiertelnych”. To opowiadanie, które obowiązkowo powinni przeczytać ci, którzy fantastyki się z zasady boją i mają ją za „coś o robotach i mieczach laserowych”. Tu jest tylko jeden element fantastyczny, za to zostajemy dwa razy zaskoczeni rozwojem akcji, a zakończenie też jest znakomite. Nie mogę o tym opowiadaniu napisać niczego konkretnego, aby nie odbierać przyjemności z lektury. Podobnie jest z kolejnym, „Żywicielami” Zołotki, któremu zdradzenie pomysłu odebrałoby cały suspens. więcej >>

Antologia Kroki w nieznane – Tymoteusz „Shadowmage" Wronka (Katedra.nast.pl)

Ósmy tom reaktywowanych przez Solaris „Kroków w nieznane” pozostawia ambiwalentne uczucia. To nadal garść interesującej prozy zagranicznej, ale do najlepszych części antologii sporo mu brakuje: debiutanci nie zawsze spełniają pokładane w nich nadzieje, a znanym nazwiskom zdarza się zaprezentować teksty odległe od ich największych dokonań.

Coraz częściej można spotkać się z opinią, że scena krótkiej formy na Zachodzie przeżywa kryzys: rzadko pojawiają się opowiadania wybitne, ze świeżymi pomysłami. W Polsce, będąc niejako na uboczu, trudniej to dostrzec – wszak (przynajmniej teoretycznie) docierają do nas wyselekcjonowane i najlepsze teksty. Gdy jednak w uznanej marce, jaką są „Kroki w nieznane”, pojawia się nie jedno, nie dwa, ale kilka słabszych tekstów, to coś musi być na rzeczy. W tomie z 2012 roku na czytelników czeka jedenaście tekstów, zarówno krótkich, jak i o rozmiarach noweli czy wręcz mikropowieści. Przeczytać można opowiadania starych (i nieco młodszych) mistrzów, którzy cieszą się uznaniem w naszym kraju, ale także można zapoznać się z twórczością autorów w naszym kraju nieznanych.

Zacznijmy od tych pierwszych, wśród których najsłynniejsza jest Ursula K. Le Guin. Osoby znające dobrze jej twórczość nie będą zaskoczone „Rybakiem z Morza Śródlądowego”, w którym autorka przenosi nas po raz kolejny do świata Ekumeny. Podobnie jak w opowiadaniach z „Urodzin świata” kluczem jest eksperymentowanie ze strukturą społeczną, tym razem podlaną dodatkowo klasycznym motywem dla science fiction. Jakim? To już by było zdradzenie puenty. Mimo wykorzystania znanych rozwiązań oraz dość łatwej do przejrzenia dwupoziomowej konstrukcji, jest to jedno z ciekawszych opowiadań w zbiorze i osoby mające słabość do twórczości Le Guin z pewnością się nie rozczarują.

Również Dan Simmons wykorzystuje charakterystyczne dla siebie wątki, łącząc historyczne tło z inspiracją poezją, a następnie doprawiając to elementem fantastycznym. O ile poezja okopowa połączona z pamiętnikiem oficera podczas I wojny światowej buduje świetny klimat, to wątek fantastyczny mający dodatkowo podkreślić wymowę utworu, sprawia wrażenie dość pretekstowego. W wojenne i historyczne tony uderza również Bradley Denton. „Orzeł adacki” jest kryminalną opowieścią dziejącą się podczas II wojny światowej na Aleutach. Tekst, mający w założeniach być grą z biografią autora „Sokoła maltańskiego”, okazuje się jednak dość nużącą opowieścią bez nastroju i suspensu, tak koniecznych przy tego rodzaju prozie.

Wracając do sław: dość krótki tekst serwuje czytelnikom Ted Chiang. W dodatku brakuje mu polotu, oryginalności obecnej w tak wielu innych jego opowiadaniach. Wydaje się, że można to złożyć na karb tego, iż „Automatyczna Niania Dacy’ego” jest jakby wyrwana z dość specyficznej antologii „The Thackery T. Lambshead Cabinet of Curiosities”. Utwór przyjemny, ale nic ponadto. Lepszy jest również tekst Neila Gaimana, który traktuje o pszczelej pasji emerytowanego Sherlocka Holmesa, co prowadzi do dość niespodziewanych – i fantastycznych – konsekwencji.

Jednym z ciekawszych, chociaż opartym na dość prostym pomyśle, jest „Wrzawa śmiertelnych”. Robertowi Shearmanowi udało się jednakże przekuć go na intrygującą historię trzymającą w niepewności do ostatnich zdań. Coś podobnego, chociaż z mniejszym powodzeniem, starał się osiągnąć Dylan Horrocks. Niemniej i w „Steam Girl” można doszukać się pewnego dramatyzmu i gry z czytelnikiem, a interpretacja opowiadania zależy w dużej mierze od tego, czy uwierzycie w opowieść tytułowej bohaterki.

Najsłabszym tekstem jest „Otwórz oczy” Paula Jessupa: reklamowany jako surrealistyczna space opera. W tej etykiecie bez wątpienia coś jest, ale efekt końcowy okazuje się męczący. Autor żongluje starymi i (względnie) nowymi pomysłami i stara się zbudować psychologię bytów nie w pełni ludzkich. Próbuje to zrobić w nowatorski sposób, lecz w pogoni za innością gubi gdzieś sens. Czasem lepiej powściągnąć aspiracje i napisać tekst krótszy, prostszy, ale też bardziej spójny: tak uczyniła Suzanne Church w „Dołącz, całuj, leć”. Jej wizja świata z legalnymi narkotykami nie jest zbyt oryginalna, ale udaje się w niej zawrzeć ładunek emocjonalny.

W antologii znalazło się miejsce dla dwóch przedstawicieli literatury nieanglojęzycznej. „Żywiciele” Aleksandra Zołotki są chyba najbardziej emocjonalnym opowiadaniem w antologii, mimo dość prostego punktu wyjściowego i tematyki obecnej w literaturze od lat. Słabiej wypada „Lotnik i dziewczyna” Olgi Onojko: dwuczęściowa historia mieszająca fantazję z rzeczywistości. Jednakże znane z pierwszej części malownicze realia samolotowych lotów międzyplanetarnych przez przestrzeń wypełnioną eterem zestawione z naszymi (nieco wzbogaconymi) realiami w części drugiej dają efekt dość sztuczny, nawet biorąc pod uwagę zamysł fabularny całości.

„Krokom w nieznane 2012” zabrakło iskry... albo opowiadania, które by porwało i trwale wryło się w pamięć, zacierając przy tym mniej korzystne wrażenie wywołane przez kilka innych tekstów. Biorąc pod uwagę, że najbardziej męczące były teksty długie (np. Jessup, Denton), ogólne wrażenia z lektury zbioru są dość ambiwalentne, nawet mimo kilku interesujących opowiadań. Oby za rok było lepiej.

Tom 72011Kroki w nieznane — Seria II

„Gatunkowy miszmasz” - Bartłomiej „baczko” Łopatka

Kroki w nieznane są marką, która gwarantuje dość wysoką jakość, a kojarzy się głównie z najciekawszymi opowiadaniami science fiction. Jednak w tym roku redaktor antologii, Mirek Obarski, postawił na różnorodność – wymieszał fantasy z horrorem i dodał ledwie szczyptę fantastyki naukowej. Ta ostatnia jest jednym z najmocniejszych elementów zbioru. (...) Mirek Obarski przeniósł środek ciężkości z science fiction na inne rodzaje fantastyki i zrobił to świetnie, gdyż teksty są urozmaicone i na dość wysokim poziomie, brak w nich też wpadek jakościowych. Różnorodność Kroków w nieznane jest ich siłą. więcej >>

„Kroki w nieznane 2011” - zicocu

Jak ocenić najnowsze Kroki w nieznane? Znajdują się tu trzy teksty, których lektura jest obowiązkiem dla każdego miłośnika fantastyki (Błękit i złoto, Prorocze światło, Rozpacz) i sporo naprawdę solidnych opowiadań. Warto przeczytać tę antologię – choćby po to, żeby mieć ogólne pojęcie o tym, co dzieje się w światowej fantastyce. więcej >>

Antologia Kroki w nieznane – Tymoteusz „Shadowmage" Wronka (Katedra.nast.pl)

Nowa edycja „Kroków w nieznane” gości na półkach księgarń już od dobrych kilku lat. Przez ten czas – mimo pewnych zawirowań i zmiany redaktora serii – stała się jednym z ważniejszych tytułów na rynku, a to dzięki wysokiej jakości zamieszczanych w nich tekstów. Tym bardziej na uznanie zasługuje najnowsza edycja, która błyszczy nawet na tle bardzo dobrych poprzedniczek.

„Kroki w nieznane 2011” wyróżniają się przede wszystkim różnorodnością zamieszczonych opowiadań. Wybór Mirka Obarskiego padł na utwory z niemal wszystkich podgatunków fantastyki, więc wielbiciele science fiction, fantasy czy horroru znajdą coś dla siebie. Oczywiście ogólna ocena tomu przez zwolenników wyłącznie jednej z powyższych opcji może być zaniżona; wszak tylko kilka tekstów będzie znajdowało się w kręgu ich zainteresowań. Z drugiej strony dla miłośników fantastycznego eklektyzmu, takich jak ja, zeszłoroczna odsłona antologii wydawanej przez Solaris będzie smakowitym kąskiem. Przejdźmy więc do omówienia zawartości zbioru.

Antologię otwiera opowiadanie Dana Simmonsa, który uderza w dosyć nietypowe dla siebie tony, pisząc wariację na temat zombie-apokalipsy. „Tegoroczne zdjęcie klasowe” jest jednakże przewrotnym podejściem do tematu; zarówno w odniesieniu do klasyki konwencji, jak i transformacji zachodzącej już w trakcie samego opowiadania. O ile w opowiadaniu autora „Hyperiona” można doszukać się pewnego komizmu, to zamykający „Kroki...” tekst Jurija Nesterienko zgodnie ze swoim tytułem („Rozpacz”) nie pozostawia najmniejszej szansy na choćby cień uśmiechu. Opowiadanie to utrzymane w konwencji horroru science fiction, pełne makabry, pozostawia silne wrażenie, mimo dosyć liniowej fabuły, przypominającej niektóre z klimatycznych gier komputerowych. Ten (ewentualny) mankament rekompensuje niesamowity nastrój utworu i mocna końcówka, dzięki którym jest to jeden z najbardziej wyrazistych punktów w zbiorze.

Nieco lżejsze, ale również przygnębiające, jest opowiadanie Mercurio D. Rivery, w którym przejawiają się echa licznych obaw dotyczących odmiennych grup etnicznych w połączeniu z karaibską magią. „Twoje cierpienie nas ochroni”, choć krótkie, nie pozostawia czytelnika obojętnym. Do rodzaju prozy, którą promował poprzedni redaktor serii (czyli Konrad Walewski), można oprócz opowiadania Rivery zaliczyć również tekst Willa Ludwigsena. Opowiadanie bazujące na podobnym pomyśle, co „Dom spotyka chłopca” Krzysztofa Kochańskiego, jest interesujące, ale jednak jego lektura pozostawia pewien niedosyt: mam wrażenie, że „Pamięci będącej czymś jak dom” zabrakło mocniejszego zakończenia.

W antologii nieliczne są opowiadania o humorystycznym, czy chociaż optymistycznym wydźwięku; przeważają raczej utwory melancholijne, pesymistyczne lub, w najlepszym przypadku, o słodko-gorzkiej wymowie. Przykładem tego ostatniego może być „Superbohater Trzeciej Kategorii” Charlesa Yu – opowiadanie w wymowie bardzo podobne do „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie”. Tym razem amerykański autor w nieco komiksowej konwencji (przywołującej jednocześnie „Wild Cards” redagowane przez George’a R.R. Martina i „X-menów”) dekonstruuje mit postaci o nadprzyrodzonych zdolnościach. Początek wydaje się zabawny, końcówka już niekoniecznie. Zupełnie inaczej ma się sprawa z jedynym czystym tekstem fantasy w „Krokach...”, czyli „Błękicie i złocie” K.J. Parker (albo Parkera, bo płeć tego autora jest nieznana). W opowiadaniu tym pierwszoosobowy narrator zwodzi czytelnika, a całość okrasza ciętym humorem. Jest to jeden z ciekawszych i ożywczych tekstów w zbiorze, odbiegający od zgranych szablonów w fantasy.

Skoro już mowa o gatunku kojarzącym się z elfami, to warto wspomnieć o „Stereogramie Szarego Fortu” Paula M. Bergera. Chociaż pojawia się tam ta rasa, to opowiadanie ma kontekst niekojarzący się z pobratymcami Legolasa. Jest to opowiadanie ciekawe, przede wszystkim ze względu na przełamanie konwencji... a pod pewnymi względami można je traktować wręcz jako science fiction. Takich dylematów nie ma przy utworze Tony’ego Pi, który napisał sensacyjną fabułę z nieśmiertelnymi w tle, która wydaje się wariacją na temat tak popularnych obecnie w popkulturze wampirów. „Przynęta doskonała” jest najbardziej rozrywkowym tekstem w „Krokach...” pokazując, że konwencje i motywy wykorzystywane ponad miarę można nadal pisać w sposób zajmujący. W klimatach urban fantasy jest też utrzymane opowiadanie Mariny i Siergieja Diaczenków. Ukraińscy pisarze stworzyli wizję świata, w którym tylko nieliczne postacie odgrywają kluczowe role; bohaterka opowiadania została obsadzona w drugoplanowej kreacji – gdy się o tym orientuje, postanawia to zmienić. Chociaż sam pomysł jest interesujący, to wykonanie do niego nie przekonuje, co sprawia, że jest to w mojej opinii najsłabszy tekst w antologii, chociaż nadal trzyma niezły poziom.

Przy okazji słabszych tekstów: wypada wspomnieć o „Palimpseście”. Być może jest to osobnicza cecha niżej podpisanego, ale do opowiadań bazujących na grze z liniami czasowymi podchodzę z dużym sceptycyzmem. Charles Stross (trochę jak Paweł Majka w „Oku cyklonu” z „Nowe idzie”) łączy podróże w czasie z wieloświatem. Wizja szkockiego autora jest interesująca, ale nieco się w szwach rozchodzi. Zupełnie inaczej odbiera się tekst Teda Kosmatki, który stworzył science fiction w nieco starym stylu, wychodząc od pomysłu opartego na teorii naukowej, by później na jego kanwie oprzeć fabułę. „Prorocze światło”, należące do największych atutów „Kroków...”, łączy w sobie naukowe podstawy z grą emocjami, co sprawia, iż tekst jest wart uwagi nie tylko dla zwolenników science fiction w archaicznym wydaniu.

Najnowsze „Kroki w nieznane” to jedenaście opowiadań, z których żadnego nie można określić mianem przeciętnego czy słabego. Nawet te dwa czy trzy teksty, które oceniam jako słabsze, trzymają dobry poziom. Z drugiej strony, może poza Parker(em), Nesterienko i Kosmatką nie ma utworów oszałamiających – niemniej, dzięki różnorodności, przekrojowości i trafianiu w różne nuty – jest to zbiór niezwykle interesujący. Okazuje się, że mimo istniejącego podobno kryzysu krótkiej formy w zachodniej fantastyce1) (wszak tylko dwa opowiadania są autorstwa autorów ze „Wschodu”) nadal można znaleźć ciekawe i intrygujące teksty.

1) Większość opowiadań jest z lat 2008-2010, tylko teksty Yu i Simmonsa są z wcześniejszego okresu.

Tom 62010Kroki w nieznane — Seria II

„Kroki w nieznane. Almanach fantastyki 2010” – Maciej Rybicki (rybieudka.blogspot.com)

Jak słusznie zauważył to w przedmowie Mirek Obarski współczesna fantastyka to przede wszystkim literatura pomysłu. Ich tu zdecydowanie nie brakuje. Ale oprócz pomysłów jest tu też sporo ciekawej refleksji i wątków, które coraz rzadziej są przez pisarzy-fantastów podejmowane, jak konsekwencje rozwoju technologii, odpowiedzialność człowieka, czy granice tego co znamy. Cieszy zatem fakt, że wśród coraz większej ilości fantastyki czysto rozrywkowej, opierającej się na prostych schematach, łatwych fabułach i nikłej ilości treści niekoniecznie wypowiadanych explicite pojawiają się takie zbiory jak Kroki w nieznane. Bo to nie tylko doskonała literatura, ale i materiał do przemyśleń i długich, nocnych rozmów… więcej >>

„Jedenaście kroków” (jareckr.blox.pl)

(...) Pierwsza myśl, nasuwająca się po przeczytaniu? Antologia to propozycja bardzo solidna, imponująca – tak jak „Rakietowe szlaki” – sporą rozpiętością tematyczną tekstów; właściwie jedynym wspólnym dla nich mianownikiem jest to, że wszystkie mieszczą się w szerokich ramach literatury fantastycznej. Watts, Stross, McDonald, MacLeod, Chiang – nazwiska mówią same za siebie, ale co takiego z twórczości współczesnych gwiazd fantastyki trafiło do zbioru? więcej>>

„Kroki w nieznane: Almanach fantastyki 2010” (goodreads.com)

Szósty tom corocznego almanachu światowej fantastyki. Ten przewodnik po współczesnej fantastyce cieszy się olbrzymim wzięciem czytelników nie tylko zainteresowanych tym gatunkiem. Przyczyną tego jest fakt umieszczania w almanachu kapitalnych opowiadań i nowel SF. Wszystkie są nagradzane, nominowane do nagród, wychwalane w sieci i w prasie. To są teksty, o których się na świecie dyskutuje i tłumaczy na wiele języków. więcej >>

„Kroki na znanych wodach” – Tymoteusz „Shadowmage” Wronka (Katedra.nast.pl i Shadowmage.nast.pl)

Tegoroczne wydanie „Kroków w nieznane”, jedynej na rynku cyklicznej antologii zagranicznej prozy, przyciąga nie ilością tekstów (tylko jedenaście, najmniej od czasu reaktywacji), a ich obszernością. W dodatku w wyborze Mirka Obarskiego pojawiły się w przeważającej liczbie utwory autorów znanych i cenionych. Tym razem więc obyło się bez tytułowej wyprawy w nieznane, gdyż debiutantów na naszym rynku jest w zbiorze bardzo niewielu; natomiast bardziej znani autorzy, może poza Charlesem Strossem i Ianem R. MacLeodem, realizują się w konwencjach dosyć typowych dla ich twórczości – co oczywiście nie należy rozpatrywać w kategoriach zarzutu. Autorzy, zarówno znani, jak i debiutanci, poruszają się po znanych i popularnych (i to nie tylko ostatnimi czasy) tematach, takich jak religia, genetyka czy robotyka, a życia tekstom dodają uczucia wykwitające w nawet najbardziej nietypowych miejscach.

Do nowych twarzy, nieznanych jeszcze w Polsce, zaliczyć należy Felicity Shoulders, Willa McIntosha oraz Julię Zonis, jedyną w wyborze reprezentantkę wschodniej prozy. Teksty całej trójki wypadły zupełnie nieźle, chociaż w ich przypadku nie może być mowy o oszałamiającym debiucie; jeżeli zaprezentowane teksty stanowią reprezentatywny przykład ich twórczości, nie wróżę im zdobycia polskiego czytelnika. Największe szanse ma chyba Shoulders, która w praktycznie niefantastycznej (zresztą nie ona jedna balansuje na krawędzi gatunków) „Warunkowej miłości” tworzy ciekawą mieszankę etyki i uczuć. Przyjemnie czyta się również „Mrożoną pannę młodą” McIntosha (nieodparcie kojarzącą się z filmem Burtona), która to, mimo dosyć zabawnego tytułu, jest tekstem całkiem poważnym i pomysłowym, chociaż nieco pozbawionym zębów; a potencjał ku temu był. Wydaje się, że liczne wyróżnienia, jakie zebrało opowiadanie, były nieco na wyrost. Najsłabiej z debiutantów wypadła Zonis z „Me-gi-do”, w którym nie do końca udało się autorkce powiązać poszczególne elementy fabularno-scenograficzne, przez co tekst sprawia wrażenie z jednej strony przeładowanego, a z drugiej nieco pozbawionego literackiego mięsa.

Jak zostało wyżej wspomniane, w nieco nietypowej roli zaprezentował się Stross nowelą „Betonowa dżungla” z nieznanego do tej pory w Polsce cyklu „Pralnia”. Jest to swego rodzaju urban fantasy ze szpiegowską, sensacyjną fabułą, podlaną humorem. Stross krzyżuje „Na tropie jednorożca” Mike’a Resnicka z przygodami Jamesa Bonda, ale efekt jest raczej przeciętny; twarde science fiction wychodzi mu znacznie lepiej. Dla odmiany MacLeod bez problemu odnalazł się w realiach II wojny światowej i stworzył bardzo dobre (i, w zależności od punktu widzenia, niefantastyczne) opowiadanie o ścieraniu się szczęścia i pecha, pod postacią pilota RAFu oraz dziewczyny pracującej w bazie lotniczej.

Jedynym ukłonem w stronę konwencji horroru w antologii jest opowiadanie Petera Wattsa „Rzeczy”. Czytelnik odnajdzie tu znane chociażby ze „Ślepowidzenia” elementy (np. podbudowa naukowa z dziedziny biologii), ale genezy fabuły należy upatrywać gdzie indziej. Autor przerabia film „Coś”, tworząc narrację z punktu widzenia kosmicznego przybysza. Po raz kolejny Watts stara się zaprezentować obcą psychikę i biologię. Efekt nie jest tak oszałamiający, jak w przywołanej powyżej powieści, ale udany.

Nowela innego pisarza znanego z „Uczty Wyobraźni” – Iana McDonalda – również nawiązuje, tym razem bezpośrednio, do opublikowanej w serii powieści. „Wisznu w Kocim Cyrku” nie dość, że dzieje się w tym samym świecie co „Rzeka bogów” (podobnie jak opublikowane w „Krokach w nieznane 2009” opowiadanie „Mała bogini”), to dodatkowo stanowi jego dopełnienie, a także kontynuację niektórych wątków. Na szczęście tekst uderza w inne tony, więc nie ma mowy o serwowaniu po raz kolejny tego samego dania.

W poprzednim tomie zostało opublikowane również opowiadanie Rachel Swirsky „Zaślubiny ze słońcem”, traktowało o niedopasowanej miłości... zamieszczone w tegorocznej edycji „Eros, filie, agape” poniekąd również traktuje o tej tematyce, w sposób jednakże znacznie bogatszy i poważniejszy; finalna konkluzja jest jednakże inna, a całość sprawia znacznie silniejsze wrażenie, mimo dosyć banalnych założeń wejściowych.

„Boże napędy” Johna Scalziego można zakwalifikować jako space operę, chociaż trochę nietypową; na pewno bardziej oryginalną niż powieściowy cykl tego autora, rozpoczynający się od „Wojny starego człowieka”. Jest to również jeden z najbardziej rozrywkowych tekstów w antologii. Dla odmiany „Boża Maszyneria” Teda Kosmatki to jeden z bardziej poważnych utworów zbioru, poruszający kwestie związane z etyką nauki i więzami rodzinnymi. Być może tekst nie działa tak silnie na czytelnika jak dwa wcześniejsze opowiadania Kosmatki opublikowane w „Krokach w nieznane”, ale pozostaje w pamięci.

Ostatnim tekstem w antologii jest nowela „Cykl życia oprogramowania” Teda Chianga. Wychodząc od prostego pomysłu, wcale zresztą nienowego, autor potrafi stworzyć wciągającą i porywającą historię. Prawdopodobnie u podstaw pomysłu leżała popularność tamagotchi i innych elektronicznych zwierzątek, ale Chiang pociągnął historię dalej, wykraczając poza te zjawiska. Jest to świetnie napisany i pełen celnych spostrzeżeń utwór.

W przedmowie Obarski wysnuwa tezę, iż dobrze się stało, że fantastyka wróciła z kosmosu na Ziemię, zajmując się sprawami dotyczącymi człowieka. Bez wątpienia ma rację, ale w swych poszukiwaniach opowiadań potwierdzających tezę zabrnął za daleko, prezentując opowiadania w dużej mierze powtarzające problematykę i ujęcia obecne w fantastyce od lat, na długo przed przywoływanym powrotem z gwiazd. Dlatego „Kroki w nieznane 2010” oferują przede wszystkim żeglugę po spokojnych, dobrze znanych wodach, bez większych wzburzeń. Lektura antologii przynosi zadowolenie, ale brakuje jej tej odrobiny pikanterii, która towarzyszy odkrywaniu nieznanego. Było to zauważalne w poprzednim tomie redagowanym przez Obarskiego, ale tym razem zabrakło też nieco różnorodności.

Tom 52009Kroki w nieznane — Seria II

Rozmawiają na temat 5. tomu antologii w „Creatio Fantastica” Jakub Nowak i Andrzej Miszczak.

- Miszczak & Nowak o piątej edycji Kroków w nieznane

Jakub Nowak: Kroki w nieznane 2009: reaktywowanej jakiś czas temu antologii odsłona piąta. I jednocześnie druga – to drugi tom pod redakcją Mirka Obarskiego. Jak pamiętamy, przed rokiem było w porządku, choć treściowo i formalnie raczej zachowawczo. A teraz? Ciekawie jest już na pierwszy rzut oka – drużyna zebrana przez selekcjonera Obarskiego robi wrażenie: starzy wyjadacze i młodzi zdolni, m.in. Kress, McDonald, Silverberg, Willis, Egan, Kosmatka i Bacigalupi. Ale, jak głosi stare (i mądre) piłkarskie powiedzenie, to nie nazwiska grają, ale ludzie. Jak tym razem poradził sobie team Solarisu? Andrzej Miszczak: Zabawne, że używasz terminologii piłkarskiej, bo sam taką chciałem właśnie się posłużyć. Mam bowiem takie skojarzenie, może fajne, może nie, ale nieodparcie nasunęło mi się po skończonej lekturze tomu. Mianowicie, w lutym piłkarska kadra często jeździ na ekstrawaganckie tournée, a to do Azji, a to do Ameryki. Sens takich wypadów jest często kontestowany, ale trenerzy bronią ich jak niepodległości. Jakieś gwiazdy niby w tej kadrze się znajdują, ale że pora zimowa, są one w formie delikatnie mówiąc średniej. No właśnie, czytając nową edycję Kroków w nieznane nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że w tomie też są gwiazdy, ale w formie dalekiej od optymalnej. JN: Wymyśliłem sobie – nie wiem, czy nie zbyt wysilony – punkt wyjścia dla tej rozmowy. Wydaje mi się, że jest pewien ciekawy wspólny mianownik dla, jeśli nie całości książki, to przynajmniej dla sporej jej części. Po pierwsze: duża liczba tekstów w zbiorze to opowiadania oparte na kapitalnych pomysłach. A pomysł – wiadomo: w fantastyce często kluczowy, szczególnie w opowiadaniach, gdzie mniej miejsca jest, by się rozpędzić z fabułą czy kreacją bohatera(ów). W krótkiej formie nie ma czasu na długie podchody, trzeba się streszczać, by z czytelnikiem dać sobie radę, toteż autor (wiem, wiem, nie każdy, nie zawsze) próbuje trafić czytelnika lewym prostym konceptu, stara się szybko rozłożyć go na łopatki, mieszcząc się w tych kilkudziesięciu tysiącach znaków, z których lepi opowiadanie. Fantastyka to przecież uczta wyobraźni, zatem: smacznego, wyobraźnio, paś się konceptami. I, powtórzę, właśnie na poziomie pomysłów całkiem sporo tekstów w nowych Krokach… wygląda dobrze, albo i lepiej niż dobrze. Choć bywają problemy z ich rozwinięciem, wykorzystaniem. Ale nie uprzedzajmy faktów. AM: Pomysł jest ważny, ale i z najlepszego pomysłu autor-lebiega nie wyciągnie wiele... JN: Przyjrzyjmy się bliżej tekstom. Weźmy Proroka z wyspy Flores Teda Kosmatki, autora Śmiercionautów, najjaśniejszego punktu zeszłorocznych Kroków… (choć biorąc pod uwagę nastrój opowiadania słowo „najjaśniejszy” niezbyt do niego pasuje). Fabuła opowiadania osadzona jest w alternatywnej rzeczywistości, w której kreacjonizm, niedarwinowska ewolucja stanowi dominujący paradygmat w postrzeganiu rozwoju świata. Koncept świetny – inteligentny, dający wiele możliwości, jednak totalnie niewykorzystany. Autor marnuje go, bo się śpieszy: na przemian referuje założenia wymyślonej przez siebie rzeczywistości i fabularyzuje ją podsuwając czytelnikowi kolejne sceny, nie dbając o tempo, napięcie (choć druga część tekstu to w zamierzeniach autora rzecz sensacyjno-przygodowa) czy logikę rozwiązań fabularnych (kuriozalny pomysł głównego bohatera na skrytkę). Czyli odwrotnie niż w opowiadaniu Kosmatki sprzed roku – tam fabuły było na lekarstwo, rządził niesamowity nastrój, dojmujący, dołujący klimat. Tu jest fajny intelektualny punkt wyjścia, niestety, w dużej mierze spalony, bo popsuty fabularnie, rozmyty w słabej niby-przygodówce. AM: Koncept świetny, lecz już niezbyt oryginalny. Chiang z 72 literami, Dukaj, Farmer, te nazwiska nasuwają się, kiedy mówimy o tekstach, w których rzeczywistość świata przedstawionego zdeterminowana jest jakimś światopoglądem, z którego robi się tego świata mechanizm. Ale, rzecz jasna, póki takie zagrania nie zostaną do cna wyeksploatowane, jeszcze przez jakiś czas będą satysfakcjonować. No i skrytka była całkiem niezła... Fakt, byłem lekko zawiedziony po lekturze Proroka..., pamiętając Śmiercionautów, niemniej jednak to sprawnie zrobiona rzecz, choć ten pośpiech, o którym wspomniałeś wpływa na recepcję tekstu. JN: Śpieszyła się też, paradoksalnie, Nancy Kress, w swoim Zbawicielu. Piszę: paradoksalnie, bo to jeden z dłuższych tekstów w antologii. Kress gra motywem kontaktu – na Ziemię trafia „obiekt”, prawdopodobnie statek obcych, ląduje i… tyle, nie ma jakiegokolwiek porozumienia, po prostu trwa, schowany za nieprzeniknioną dla ludzi barierą. Autorka sugeruje, że obiekt czeka. Na co? Rozwiązanie przynosi koniec opowiadania, a przybysz czekać musi naprawdę długo. Kress dzieli bowiem tekst na kilka części, ilustrujące historię Ziemi: jej cywilizacyjny upadek i wygrzebywanie się człowieka ze świata zdemolowanego techno-apokalipsą. I te obrazki są naprawdę interesujące, pełne ciekawych scenografii, chyba ważniejszych niż kolejne fabuły. Tyle że to historia do rozpisania na pięciuset, nie pięćdziesięciu stronach. Opowiadanie sprawia wrażenie konspektu czegoś większego. Jednak trochę szkoda, mimo przyjemności z lektury. AM: Kress dała ciała wstawiając komunikaty kończące poszczególne części opowiadania. One niestety zdradzają, że na coś czekamy. A kiedy zaczynają się harce z nanoreplikatorami wiadomo, że statek czeka na określony poziom technologiczny otoczenia. Stawiałem na jakieś fiku-miku z posthumanizmem, jakąś transformację w byty cyfrowe, ale chodziło o coś nieco innego. Troszkę przeczuwałem jak to się skończy, ale mimo wszystko opowiadanie na tle całości zbioru mieści się spokojnie powyżej średniej. No dobra, ale Ty chciałeś pokazać te znakomite pomysły stojące u źródeł tekstów z tegorocznych Kroków.... Słucham zatem. JN: John Ballantyne (Nowy rozdział): znów motyw kontaktu (który jest bodaj najczęściej powtarzającym się tematem opowiadań zebranych w Krokach 2009). Ale wymyślony sporo ciekawiej niż u Kress: ludzie chętnie zarażają się od obcych kolejnymi chorobami, bo te poszerzają – na różne sposoby – ich percepcję, dają nowe możliwości. Ale oczywiście musi być coś-za-coś: każda kolejna „choroba” odkształca, wykrzywia człowieka coraz bardziej, wykrzywia i ubezwłasnowolnia. Plus rozpad rodzinnych więzi, oglądamy atrofię związku. Choroby obcych, przekazywane ludziom jakby mimochodem i niby bezinteresownie, metaforą narkotyku? AM: To opowiadanie jest „pasterskie”, chodzi bowiem o podtrzymanie pewnego rodzaju żywego inwentarza... Hm, no może to i nośny pomysł, mam jednak wrażenie, że Polak napisałby to lepiej. Wyobraź sobie korowody z NFZ, który chorobę o nazwie „niebieskie szkło” refunduje w województwie pomorskim, a w śląskim nie. Tam bowiem jako terapie niestandardowe uznawane są te, które leczą z „niezapominajki”. To jest dopiero koncept, w którym można się wyszaleć! Pomysł zatem uważam za niewygrany do końca. JN: Inne dobre pomysły? W antologii zwracają uwagę dwie postmodernistyczne zabawy. Ta lepsza to Duma i Prometeusz Johna Kessela – Jane Austen zremiksowana z Mary Shelley: stylowa zabawa konwencją (czy raczej: konwencjami), urokliwa i dobrze przetłumaczona. I druga, znacznie gorsza, choć oparta na kolejnym świetnym pomyśle. Aleksiej Kaługin w Syndromie Łazarza oddaje głos bohaterowi tytułowemu, zastanawiając się, co mogłoby się z nim dziać po jego powrocie do żywych. Zdecydowanie jeden z najgorszych tekstów w zbiorze, prostacki i łopatologiczny, z tępą, tchórzliwą postacią Jezusa. AM: Kessel jest znakomity. Z kolei tekst Kaługina, będący swoistym apokryfem... Sam nie wiem. Powinien mi się przecież podobać. Jest nutka herezji, szczypta bluźnierstwa, ale całość przyrządzona jest w sposób wysoce niestrawny. To zresztą kolejny przykład nieudanego opowiadania religijnego wyselekcjonowanego przez Mirosława Obarskiego. W zeszłym roku narzekaliśmy na gniota MacLeoda, teraz kolejna klapa. Nie ma selekcjoner ręki do tekstów z religią na pierwszym planie. Zdecydowany minus tego zbioru. JN: Ewidentnie złych opowiadań jest zresztą więcej. Dom Maga Meghan McCarron to bełkotliwa, mętna historia, nafaszerowana Freudowską symboliką i niuejdżowymi motywami – fascynacja dziwacznym magiem jako alegoria (seksualnej?) inicjacji i dojrzewania do dorosłości. I drugi słaby tekst, autorstwa, tu niemiłe zaskoczenie, Connie Willis (Usiądźcie wszyscy wraz). Kolejny raz (i nie ostatni w zbiorze!) o kontakcie z obcymi, tym razem w wersji light. Miało być zabawnie, miło, ciepło i w klimatach bożonarodzeniowych: kolędy, dziecięcy chór występujący w, a jakże, centrum handlowym, mili młodzi bohaterowie, ewidentnie mający się ku sobie i zagadka: czemu kosmici reagują tylko na pewien specyficzny komunikat? Lektura łatwa i przyjemna, której ekranizacja spokojnie mogłaby śmigać w polsatowskiej ramówce w bożonarodzeniowe dopołudnie (Sandra Bullock w roli głównej). Tyle że całość nieśmieszna i nudna. Słabizna. AM: Matko, ale mnie ta Willis zniesmaczyła. Nie wiedziałem czy mam się śmiać, czy płakać. W każdym razie lektura tego tekstu zasiała we mnie zwątpienie, co do zakupu dwutomowej edycji opowiadań Willis, którą właśnie rzucił na rynek Solaris. Kupiłem, ale z drżeniem rąk. I to taki numer mi wywinęła po bardzo dobrym Ostatnim Winnebago z zeszłorocznej edycji. Zresztą, trochę niefajnie to mówić w okolicach 8 marca, ale panie (dla mnie z wyjątkiem Kress, o której powyżej) nie pokazały swoich wszystkich walorów. Kiepściutko to wyszło. Obok tekstu McCarron przeszedłem jakoś obok, w ogóle mnie nie przejęły losy bohaterki, miałem wręcz wrażenie, że chodziło o opisanie jakiegoś takiego fajnego trójkącika, z magiem i panią magową, i nic poza tym. Podobnie kiepskawo oceniam opowiadanie Rachel Swirsky. Ludzie i bogowie razem. No niby powinienem to łyknąć, ale stanęło w gardle. Tekstu Julii Ostapienko w ogóle nie dałem rady skończyć. Błagam o coś fajniejszego ze Wschodu... A jak już o słabościach zbioru to wrzucę tutaj Silverberga. Stary mistrz zawiódł, pokazując nudną i rozciągniętą niepotrzebnie space operową wariację na temat Baśni z 1001 nocy. Nieprzekonujące i nudne, wkurzało już w zbiorze New Space Opera, w którym miało premierę, a tutaj to wrażenie się we mnie jeszcze utrwaliło. Zresztą, to kolejna analogia do zeszłorocznych Kroków... Jak pamiętasz narzekaliśmy tam, że megagwiazda, jaką był Wolfe, zawiódł na całej linii. Tutaj jest podobnie. Chyba największe nazwisko i mocno niesatysfakcjonujący niewypał. Przytoczone przez ciebie na początku piłkarskie powiedzenie, że nazwiska nie grają, pasuje tu znakomicie. JN: Za to naprawdę dobrze wypada w zbiorze fantastyka nieortodoksyjna, ciążąca ku mainstreamowi. Teksty Gustavo Nielsena (Marvin), Howarda Waldropa (Szkaradne kuraki) czy nawet Erica Browna (Przyjęcie pożegnalne) to opowiadania bardziej obyczajowe niż gadżeciarskie, pisane w starym stylu i koncentrujące się na bohaterach. Co ciekawe, wszystkie dzieją się na jakichś peryferiach – szkoła na prowincji, lokalna knajpka albo totalne zadupie gdzieś w stanie Mississippi. Najlepszy z tej trójki jest chyba Waldrop, naprawdę zabawny i jednocześnie najmniej fantastyczny, opisujący pogoń narratora za od dawna wymarłym (?) gatunkiem niespecjalnie urodziwych ptaków. AM: Pełna zgoda. Najsłabszy w tym zestawie wydał mi się Brown, bo przeczuwałem, że ten koleś jest nie do końca w porządku. Znaczy, jedna z postaci „Przyjęcia...”, a nie Brown. Waldrop fajny. Z humorem i świetnym warsztatem można wiele zdziałać. No, a Marvin jest w ogóle przecudny. Kiedy wyobrażałem sobie tytułowego bohatera na motocyklu, to wiesz kogo miałem przed oczami? Pozdrawiamy Cię, Michale... No, ale to takie lajtowe teksty, z peryferii science-fiction, a przecież są w tomie killery z gatunku twardej s-f. JN: No właśnie. Niestety, o tekście Egana (Gloria) nie pogadam. Ma świetny, wystrzałowy początek – efekciarski opis międzygwiezdnej podróży. A potem… trudno powiedzieć, bo w moim egzemplarzu Kroków… brakuje 20 stron, nie mam więc pojęcia jak kończy swój tekst Egan.. Cóż, mówi się trudno. AM: Tak, Egan zaczyna mocarnie. Ale wiemy, że mężczyznę poznaje się itd... Mamy tutaj kontakt dwóch cywilizacji, z których jedna wyprzedza drugą o wiele długości, jednak muszą one połączyć wysiłki w poszukiwaniu śladów prastarej cywilizacji, która przez miliony lat swego istnienia dorobiła się jakiejś arcyzarąbistej matematyki. Na planecie zamieszkanej przez gadziopodobną rasę sytuacja jako żywo przypomina nasz świat z czasów zimnej wojny, która w tamtym świecie jest w przededniu przerodzenia się w otwarty konflikt. Tekst na pewno dobry, ale Luminous z poprzedniej edycji Kroków... podobał mi się bardziej. Nie jest to w każdym razie mój numer jeden tegorocznego tomu... JN: No właśnie. Ja też na koniec zostawiłem moich tegorocznych faworytów. Pierwszy to Mała bogini Iana McDonalda, opowiadanie ze świata powieści Rzeka bogów (wydanej właśnie przez Maga). Opowiadanie, które spokojnie można określić mianem postcyberpunkowego, wczesnogibsonowskiego jeśli chodzi o metodę: autor konsekwentnie ekstrapoluje obecne trendy, umieszcza akcję w ultrastechnicyzowanych Indiach, zderzając ze sobą techno z wielowiekową tradycją, świat władzy i pieniędzy z kulturą ulicy. Plus świetny styl i tempo – McDonald pisze literaturę. A Mała bogini wywołuje apetyt na Rzekę bogów. AM: Wtrącę się, aby w pełni się z tobą zgodzić. Mała bogini jest świetna, a Rzeka bogów już stoi u mnie na półce. Opowiadanie jest dobrze zbalansowane między techno a etno, przez co intryguje settingiem, fascynuje i wsysa czytelnika. JN: Drugie bardzo dobre opowiadanie, może nawet lepsze od tekstu McDonalda to Ludzie piasku i popiołu Paolo Bacigalupiego. W pewien sposób podobne do wspomnianych już wcześniej Śmiercionautów Kosmatki sprzed roku. Głównie ze względu na zimny i jednocześnie mroczny klimat. Fascynująco pokazani postludzie – przerażający, bo zupełnie nieintencjonalnie okrutni wobec spotkanego psa. Mocna rzecz, w której człowiek (?) torturuje mimochodem, przypadkiem albo z ciekawości, długo zupełnie bez świadomości, że zadaje ból czy nieodwołalne fizyczne szkody. Plus dobry zabieg formalny autora, który niemal nieobudowuje fabuły scenografią: żadnych szerokich planów, jedynie zbliżenia na kilkoro bohaterów, na ich cielesne uszkodzenia, bez wysiłku rekonstruowane w przypadku człowieka i zaskakująco (dla bohaterów) trwalsze w przypadku psiego ciała. Klinicznie oszczędna relacja, bez niepotrzebnego psychologizowania. Zimna, wstrząsająca rzecz, mocne, podane na chłodno obrazy, prowokujące do pytania, czy empatia stanowi warunek konieczny dla człowieczeństwa. Rewelacyjna proza i jednocześnie samo sedno science-fiction. AM: Ja to źle zniosłem. Miałem wrażenie, że autor bawi się w zabawę pod tytułem „Co by tu jeszcze pokazać, żeby zilustrować, jak bardzo postludzko-nieludzcy jesteśmy. O, mam! Zjedzmy trochę piachu albo odetnijmy sobie ręce”. Takie epatowanie syfem (post)ludzkim dla samego epatowania. Nie kupiłem tego, w związku z czym, znając dwa teksty Bacigalupiego (drugi to Hazardzista z NF) pytam się, co w nim jest takiego wow, że się go wychwala pod niebiosa niemalże? Dla mnie pozostałe dwa miejsca na pudle biorą Kress i Kosmatka ex aequo z Kesselem. Trzeba by to jakoś podsumować, nieprawdaż? Powiem tak: generalnie kierunek sf-owy jest słuszny. Redaktorze, wydawco, idźcie tą drogą! Mankamentem jest brak dobrej prozy okołoreligijnej. Bo jeśli ma być, to niech będzie staranniej wybrana, podobnie jak część rosyjska. Oceniłbym ten tom troszkę niżej niż zeszłoroczny (który w sumie też ukazał się w 2009 r.), ale i tak warto mieć go w swoich zbiorach. JN: W trakcie lektury miałem mieszane uczucia, złoszcząc się na autorów za niewykorzystywane do końca świetne pomysły. Ale piąta edycja Kroków… chyba nie pasuje jednak do mojej tezy – ten zbiór to sporo więcej niż kronika niewykorzystanych konceptów. O ewidentnych kiksach szybko zapominamy, zostaje kilka naprawdę dobrych opowiadań – te wymienione przez ciebie powyżej plus Bacigalupi, dla mnie jednak najlepszy. Wiem, że momentami efekciarski, ale jednocześnie skuteczny: najbardziej obcy okazali się w piątych Krokach…Ludzie piasku i popiołu. Podsumowując całość (cykliczna formuła antologii sprawia, że tego typu porównania nasuwają się same): nie jest jakoś lepiej, niż rok temu, nie wydaje mi się też, by było gorzej. AM: Pytanie, co dalej, w którym kierunku pójdzie ta inicjatywa. Pytanie zasadne, bo wszystko wskazuje na to, że Kroki w nieznane przestaną być monopolistą w zakresie antologii z zagraniczną prozą na naszym rynku. W zapowiedziach zbiór Powergraphu, no i inicjatywa wydawnictwa Copernicus, który wydało dwie antologie w wyborze George’a Manna. Nie czytałem ich jeszcze, ale konkurencja Solarisowi wyrosła znienacka. Trzeba będzie się naprawdę starać w przyszłości. JN: Plus wydawana przez Powergraph polska edycja Fantasy&ScienceFiction, gdzie za przekłady odpowiada poprzedni redaktor Kroków… Konrad Walewski. Poczekamy, poczytamy, zobaczymy. Powinno być interesująco.

„Kroki w nieznane” - Bartosz „Zicocu” Szczyżański (Polter.pl)

„Nieraz słyszałem utyskiwania na schemat recenzowania antologii tekst po tekście – wydaje mi się, że jest on tak samo męczący dla czytelnika, jak i piszącego, więc staram się go unikać. Jednakże w przypadku „Kroków w nieznane” grzechem byłoby nie poświęcić każdemu opowiadaniu choćby kilku zdań, bo zbiór ten tym różni się od większości antologii, że nie ma tu historii, które pomija się bez szkody dla ogółu.” więcej >>

„Kroki w dobrą stronę” - Tymoteusz „Shadowmage” Wronka (Katedra.nast.pl)

Antologii zagranicznych autorów nie ukazuje się na naszym rynku wiele; ot, kilka tytułów rocznie. W dodatku są to przeważnie tłumaczenia gotowych zbiorów. Na tym tle „Kroki w nieznane” stanowią ewenement, gdyż ich redaktorzy sami wybierają z całego dorobku światowej fantastyki (nieograniczającej się wyłącznie do tekstów anglojęzycznych – choć te, naturalnie, stanowią dominującą większość) pasujące im do koncepcji opowiadania. Tom oznaczony liczbą 2009 jest drugim pod redakcją Mirka Obarskiego i, uprzedzając nieco fakty, w mojej opinii jednym z najlepszych z pięciu dotychczas wydanych.

W zbiorze znajdują się utwory wielu pisarzy znanych już z wcześniejszych „Kroków w nieznane”, co wydaje się słusznym podejściem, biorąc pod uwagę ich ciepłe przyjęcie. Faktycznie, autorzy tacy jak Tony Ballantyne, Greg Egan, Ted Kosmatka czy wreszcie Connie Willis nie zawodzą, prezentując poziom, do którego przyzwyczaili swoich czytelników. Czasem nawet zaskakują, bo na przykład Egan na dobrą sprawę porzuca hard sf, prezentując mieszaninę innych odmian science fiction. Inni, jak na przykład Willis, snują typową dla siebie opowieść (choć, akurat w tym przypadku, nieco przydługą), ukazującą ludzkie charaktery. Znów wyróżnia się Kosmatka, który w historii diametralnie odmiennej od „Śmiercionautów” udowadnia, że obecnie jest jednym z najciekawiej piszących w krótkiej formie autorów fantastyki.

Do „Kroków w nieznane 2009” trafiły również opowiadania autorów wydawanych w naszym kraju, ale do tej pory nie pojawiających się w reaktywowanych „Krokach w nieznane”. Twórczości Roberta Silverberga nie trzeba nikomu przedstawiać; w wybranym do antologii opowiadaniu prezentuje poziom, do którego przyzwyczaja czytelników od dziesiątków lat. Natomiast Nancy Kress snuje rozciągniętą na stulecia historię ludzkości, w swym stylu nawiązując do biotechnologii, lecz na pierwszy plan wysuwając niewesołą refleksję dotyczącą ludzkiej natury. Z młodszej gwardii świetnie wypada Ian McDonald w opowiadaniu osadzonym w realiach „Rzeki bogów”, tworząc gęstą i smutną opowieść. W zupełnie inne tony uderza Paolo Bacigalupi, stwarzając parodię wizji przyszłości... choć odbiorcy podczas lektury wcale nie jest do śmiechu. Na uwagę, szczególnie ze względu na wykonanie, zasługuje tekst Johna Kessela, który dokonuje mariażu twórczości Jane Austen i Mary Shelley. Najsłabiej w tym gronie prezentuje się opowiadanie Gustavo Nielsena; sceneria i wyjściowy pomysł zwracają uwagę, ale przekazowi zabrakło mocy w finale.

Nie obyło się również bez debiutantów; pisarzy nieznanych jeszcze polskiemu czytelnikowi. Co prawda w moim odczuciu żaden z nich nie napisał tekstu przebijającego utwory McDonalda czy Kosmatki, zaprezentowali jednak niezły kunszt literacki. Pisarstwo Meghan McCarron budzi skojarzenia z twórczością Kelly Link, choć brak jej jeszcze umiejętności wyrażania się w tak poetycki sposób jak autorka „Magii dla początkujących”. Julia Ostapienko i Rachel Swirsky, stosując różne punkty wyjściowe i stosując inne narzędzia, piszą jednak w podobnym tonie o niedopasowanej miłości, mieszaninie zaborczości, uczucia i niedopasowania. Aleksiej Kaługin natomiast powraca do jednej z najsilniejszych biblijnych przypowieści, ukazując wskrzeszenie Łazarza nie jako błogosławieństwo, ale jako przekleństwo.

Tematyka opowiadań w tak zróżnicowanym zbiorze również musi być urozmaicona, niemniej jednak wśród zamieszczonych opowiadań da się wychwycić pewne wspólne trendy. O uczuciach i międzyludzkich relacjach już wspominałem. Kilkoro pisarzy (m.in. Eric Brown) nawiązuje do jednego z najstarszych motywów, czyli kontaktu z obcymi (Ballantyne wręcz łączy oba te elementy). Podejścia do tematu są oczywiście różne, jedne poważne, inne humorystyczne. O absurd, choć w zupełnie innych realiach, ociera się także Howard Waldrop, wskrzeszając na chwilę dodo – tekst ten moim zdaniem idealnie pasowałby do antologii redagowanych przez Petera Haininga. Zresztą opowiadań napisanych całkowicie na poważnie w zbiorze nie ma tak znowu wiele; humor, mrugnięcie oka do czytelnika znaleźć można niemal w każdym tekście.

Kolejne edycje reaktywowanych „Kroków w nieznane” ukazują się rokrocznie, co świadczy o potrzebie ukazywania się przekrojowych antologii z utworami pisarzy zagranicznych. W tegorocznym zbiorze być może nie ma opowiadań powodujących konieczność zbierania zębów z podłogi, ale obyło się również bez tekstów słabych czy nawet średnich; nawet we względnie najsłabszych tekstach odnaleźć można jakiś intrygujący fragment, element wyróżniający daną opowieść. Obarskiemu udało się dobrać zestaw tekstów na wyrównanym, wysokim poziomie. Nie są to przeważnie, wbrew nazwie serii, utwory pokazujące nieznane do tej pory oblicza fantastyki, lecz uderzają w różne tony, pokazując zróżnicowanie gatunku. W porównaniu z zeszłoroczną edycją, dosyć jednostronną i przedstawiającą raczej znane od lat tendencje, jest to krok w dobrą stronę – pozostaje tylko czekać na kolejne odsłony tej serii.

Tom 42008Kroki w nieznane — Seria II

„Kroki w lepiej znane” - Tymoteusz „Shadowmage” Wronka (Katedra.nast.pl)

Czwarty tom reaktywowanej serii antologii „Kroki w nieznane” choć tytularnie jest z 2008 roku, ukazał się na początku 2009. Być może to opóźnienie wynikało ze zmiany redaktora zbioru; po trzech edycjach Konrada Walewskiego zastąpił Mirosław Obarski. Zmiana personalna pociągnęła za sobą również zauważalną woltę w doborze utworów, jakie trafiły do książki. Walewski gustował w utworach z pogranicza fantastyki, Obarski jest w znacznie większej mierze tradycjonalistą. Po „Krokach w nieznane 2008” nie należy się więc spodziewać tekstów nowatorskich. To oczywiście może się podobać lub nie; na przykład Paweł Matuszek1) uczynił z tego faktu główny zarzut. Czy to jednak faktycznie wada? Zależy to przede wszystkim indywidualnych preferencji. Wielbiciele bardziej klasycznej fantastyki (a w szczególności science fiction) zapewne chętniej sięgną po wybór Obarskiego niż Walewskiego.

W antologii znalazły się nie tylko teksty z ostatnich lat i w zasadzie nic w tym złego, niemniej jednak w wyborze wolałbym znaleźć utwory nowsze niż na przykład „Kobieta po przejściach” Bretnora z lat pięćdziesiątych. Również teksty Egana i Willis liczą już sobie ponad dziesięć lat, a i utwór Bułyczowa nie jest pierwszej młodości. Ma to znaczenie szczególnie przy opowiadaniach, które choć pisane z myślą o przyszłości, dzieją się w czasach współczesnych dzisiejszemu czytelnikowi.

Przeważająca większość tekstów w antologii można zaliczyć do szeroko pojętej fantastyki naukowej. Wizje autorów są różne. Wolfe i Reynolds romansują ze space operą, każdy na swój sposób. Van Pelt i Willis tworzą wariacje postapokaliptyczne (choć w przypadku tekstu Willis zagłada spotkała tylko psy). Dosyć interesującą wizję (korporacyjnych?) wojen przyszłości zawarł w swym utworze Tony Ballantyne. Największe wrażenie zrobiło na mnie jednak opowiadanie nieznanego Teda Kosmatki. „Śmiercionauci”, tekst pesymistyczny, gęsty od ponurego nastroju, jest z pewnością ozdobą zbioru. Również Egan w charakterystycznej dla siebie opowieści sprawia korzystne wrażenie, choć tematyka wyższej matematyki jest mi całkowicie obca.

Antologia prezentuje dosyć równy poziom. Nie chciałbym określić go mianem średniego, bo może to powodować lekko pejoratywne skojarzenia, ale faktycznie w zbiorze nie ma ani tekstów wybitnych, ani wyjątkowo słabych. Naturalnie jest kilka, na które warto zwrócić uwagę – choćby Kosmatki, Wolfe’a, Ballantyne’a czy Van Pelta. Jednakże pojawiają się również opowiadania, które nie robią korzystnego wrażenia i czytelnik przechodzi obok nich obojętny. Najbardziej zaskoczył mnie Baxter, który jedynie opowiada na nowo „Ostatni brzeg”, miejscami pozostając zgodnym nawet co do szczegółów. Jednocześnie warto dodać, że Baxterowi nie udało się oddać emocji towarzyszących czytelnikowi w czasie lektury powieści Shute’a. Niepasujący do zbioru, a także dosyć przeciętny jest „Złotousty diabeł” Bułyczowa. Zresztą odniosłem wrażenie, że im bardziej tekst odbiega od twardej SF, tym jest słabszy (na przykład humoreska Bretnora czy opowiadanie Creaseya). Zupełnie jakby redaktor nie czuł konwencji fantasy. Z drugiej strony może to mój osobisty odbiór, wynik powolnego dryfowania gustów coraz dalej od fantasy? Jedynym wyjątkiem od przytoczonej wcześniej zasady jest tekst Abrahama – poprawny, zabawny i sprawnie napisany. Nie zaliczyłbym go do czołowej piątki antologii, ale do lepszej połowy na pewno.

Pozostałe teksty w zbiorze są moim zdaniem pod różnymi względami ułomne, czegoś im zabrakło, by uznać je za bardzo dobre. Rosenkrantz, Lovegrove i MacLeod albo nie wykorzystują do końca pomysłu, albo też bazują na temacie już do cna w fantastyce wyeksploatowanym. Gilman i Gregory stawiają na relacje i przeżycia wewnętrzne bohaterów, zaniedbując początkowy pomysł fabularny.

Po lekturze „Kroków w nieznane 2008” mam nieco ambiwalentne odczucia. Z jednej strony przynajmniej na krótki czas zaspokoiłem głód science fiction napisanej na przyzwoitym poziomie. Z drugiej strony, nawet trzymając się tej konwencji, bez wycieczek na rubieże fantastyki, myślę, że można było się pokusić o wyszukanie świeższych, bardziej frapujących tekstów. „Śmiercionauci” czy w pewnym stopniu „Memorare” to trochę dla mnie za mało. Większość prezentowanych autorów, jak Egan czy Reynolds, nie wykroczyło poza swoją zwyczajową twórczość. Jednakże, gdyby wszystkie opowiadania prezentowały zbliżony do nich poziom, byłbym w pełni usatysfakcjonowany. A tak, choć obyło się bez wpadek, jakie zdarzały się Walewskiemu, to jednak pozostał we mnie mały niedosyt.

1) Recenzja w Nowej Fantastyce 04(319)/2009

„Kroki w znane” - rozmawiają Andrzej Miszczak i Kuba Nowak (Creatio Fantastica)

Lwia część opowiadań zamieszczonych w zbiorze to rzeczy bardzo świeże, które powstały już po 2000 roku. Większość opowiadań mi się podobała, kilka tekstów – jak w poprzednich trzech latach – podobało się bardzo. I właściwie wszystko jedno, czy wrażeń dostarcza mi ponura psychologiczno-obyczajowa historia, mocno osadzona we współczesności (Damaszek), postcyberpunkowa hard SF (Luminous), czy mroczne kosmiczne opowieści (teksty Kosmatki i Reynoldsa). Nieważne co, ważne, by trzepało. więcej >>

„Ręka trzymana na pulsie rzeczywistości” - Rafał Śliwiak (Wirtualna Polska)

Prezentowani w Krokach... autorzy z równym zaangażowaniem zanurzają się w wewnętrzny kosmos człowieka, jak i odległą, międzygwiezdną pustkę. Ukazują usilne próby przekształcania przez homo sapiens zarówno samego siebie, jak i świata wokół – w każdej zresztą skali. Nie boją się zadawać pytań o granice ludzkiego poznania, wolności, wiary, człowieczeństwa, a także naukowej odpowiedzialności i technologicznej ingerencji w życie. Lektura zawierającego siedemnaście oryginalnych tekstów tomu przekonuje nas, że science fiction ma się dobrze i „pogłoski o jej śmierci były mocno przesadzone” – jak powiedziałby Mark Twain. Biorąc pod uwagę nowe zagrożenia i możliwości, wobec których staje człowiek, zapewne będzie się ona miała coraz lepiej. Bo jak żadna inna literatura to właśnie fantastyka nadaje się do trzymania ręki na pulsie zmieniającej się rzeczywistości. więcej>>

Antologia Kroki w nieznane - Żerań (Katedra.nast.pl)

Najnowszym tomem almanachu zajął się nowy selekcjoner. Po Lechu Jęczmyku i Konradzie Walewskim dobór tekstów wziął na swoje barki były publicysta „Nowej Fantastyki” Mirosław Obarski. I różnicę widać. Zamiast opowiadań zróżnicowanych gatunkowo, otrzymaliśmy teksty w większości należące do science fiction. Zmieniła się również filozofia publikowania opowiadań. Nadal mamy do czynienia z twórcami pochodzącymi z wielu krajów, jednak nacisk bardziej niż dotąd położono na opowiadania pisane przez twórców anglosaskich.

Można się spierać, czy taki ruch był słuszny, czy też nie. Mnie osobiście przypadł do gustu, ponieważ ostatnimi czasy czytam sporo tekstów w języku Szekspira i widzę, że wiele dobrych opowiadań, nigdy nie trafi do Polski. A przy całym szacunku dla np. fantastyki fińskiej, która rozwija się bardzo prężnie, czy argentyńskiej, to jednak siłą rzeczy najwięcej dzieje się w fantastyce anglosaskiej, zwłaszcza amerykańskiej. Niestety, dzisiaj w Polsce nie ma wystarczająco wiele miejsca, by można było publikować odpowiednio wiele anglosaskich opowiadań fantastycznych. Poza „Nową Fantastyką” i jej „Wydaniem Specjalnym” oraz właśnie „Krokami w nieznane”, amerykańskie czy angielskie krótkie formy nie mają gdzie się ukazywać. Miała ruszyć polska edycja „The Magazine of Fantasy and Science Fiction”, jednak szanse na jej start są obecnie bardzo niskie, jeśli nie żadne. Gdzie zatem publikować takie opowiadania, jak „Memorare” Wolfe’a? Ten świetny tekst o kosmicznym dokumentaliście, kręcącym materiał o asteroidach zamienionych w kosmiczne grobowce, to zresztą „novella”, czyli mikropowieść.

U nas podobnej długości zagraniczne teksty raczej się nie ukazują. Tymczasem spora część autorów, pomijana do tej pory w naszym kraju, pisze niemal wyłącznie bardzo długie opowiadania, za krótkie na samodzielne książkowe wydanie, za długie do jednego numeru pisma. Taka jest na przykład twórczość Carolyn Ives Gilman, której zamieszczony w „Fantasy and Science Fiction” tekst „Arkfall” zrobił na mnie spore wrażenie, również „Okanoggan Falls” przeczytałem z przyjemnością. Autorka w Polsce jest praktycznie nieznana, tymczasem powieść „Halfway Human” krytycy i czytelnicy zgodnie zaliczają do kanonu literatury science fiction. Być może ze względu na tematykę, jaką Gilman porusza, nie stanie się popularna w Polsce, jednakże wybrane przez Obarskiego opowiadanie stanowi dobry trailer jej prozy.

Zastanawia mnie metoda wyboru opowiadań do antologii. W przedmowie Obarski pisze, że chciał, by nowe „Kroki” miały podobny klimat jak stare „jęczmykowe” edycje. Idea godna pochwały, ale dziwi na przykład obecność w zbiorze zaledwie dwóch tekstów przedstawicielek płci pięknej. Brakuje na przykład Kristine Kathryn Rusch, która napisała w zeszłym roku udaną mikropowieść „Recovering Apollo 8”, nominowaną zresztą do Nebuli.

Ponadto kilka starych, dobrych, nieznanych polskiemu czytelnikowi tekstów też by się znalazło. Jak na przykład „Time Considered as a Helix of Semi-Precious Stones” Delany’ego. Z drugiej strony, to tylko kwestia subiektywnej oceny i „filozofii wyboru”. Można się spierać, dlaczego Obarski wybrał do najnowszego zbioru „Luminous” Egana, bardzo dobre opowiadanie o prawach matematyki, które powinno ucieszyć miłośników twórczości australijskiego pisarza, a nie na przykład „Glory” z antologii „The New Space Opera”, powiązane z „Incandescence”, jego najnowszą powieścią. Można dyskutować, czy nie lepiej byłoby, zamiast opowiadania Connie Willis, autorki bardzo znanej w Polsce, dać, na przykład, ciekawego „The Political Prisoner” Charlesa Colemana Finlaya, pisarza w Polsce kompletnie nieznanego, a godnego uwagi. W perspektywie wydania zbioru „The Best of Connie Willis” publikowanie opowiadań tej autorki jest, moim zdaniem, po prostu dziwne. Czemu Daniel Abraham, który nie bardzo pasuje do zbioru ze swoim – owszem, dobrym – opowiadaniem fantasy, a nie na przykład Lucius Shepard ze „Stars Seen Through Stone”, nominowanym do najważniejszych nagród literackich w fantastyce – Hugo, Nebuli i World Fantasy Award? Czemu nie ma w antologii Charlesa Strossa albo Jeffreya Thomasa?

Oczywiście prędzej czy później wszystko rozbija się o indywidualne gusta. Patrząc obiektywnie, opowiadania wybrane do zbioru są zazwyczaj co najmniej przyzwoite. Świetny jest Wolfe, który mimo zbliżającego się ósmego krzyżyka, napisał chyba najlepszy tekst w zbiorze. (Chociaż tu znów pojawia się dylemat – lubię Wolfe’a, więc mogę innych autorów nie doceniać...) Bardzo dobre opowiadanie napisał Gregory, nieco przypominające twórczość Huberatha (stawia podobne egzystencjalne pytania, zahaczające o filozofię i religię), przyzwoite teksty napisali wspomniana Gilman czy Van Pelt.

Najwięcej zastrzeżeń mam, o dziwo, do weteranów. Opowiadania Baxtera i MacLeoda są oparte na interesujących pomysłach, ale w obu przypadkach zawiodło wykonanie. W przypadku „Ostatniego kontaktu” problem dotyczy przede wszystkim konstrukcji. Całość przypomina raczej rozbudowany konspekt utworu niż opowiadanie. Przez to opisana historia nie wywołuje odpowiednich emocji. O wiele bardziej wstrząsająca jest nowelka Van Pelta, zwłaszcza jej zakończenie. Nie spodobał mi się „Jezus Chrystus, reanimator”, gdzie zamiast poważnej filozoficznej dysputy na temat paruzji, otrzymujemy jej karykaturę. No i ten bohater, równie dobrze MacLeod mógł napisać opowiadanie o Mahomecie i Buddzie. Wyszłoby chyba tak samo.

Jednak polecam ten zbiór. Dzięki niemu odkryłem nowych autorów (Van Pelta na przykład) lub przekonałem się, że niektórym warto dać szansę (Abraham). Jedni przyjemnie zaskoczyli (Reynolds), inni sprawili, że z niecierpliwością czekam na debiutancką powieść. Jak w przypadku Gregory’ego czy też Kosmatki, autora jednego z najlepszych opowiadań w antologii. „Śmiercionauci”, opowieść o skazanych na wieczną tułaczkę astronautach, to kawał świetnej roboty, opowiadanie, które na długo zapada w pamięci. Sądząc po niepublikowanych w Polsce opowiadaniach, takich jak „The Prophet of Flores”, Kosmatka jest być może następcą Egana. Oby.

P.S. Opowiadania „Śmiercionauci” i „Divining Light” można znaleźć po angielsku na stronie autora.

P.P.S. Apel do Solarisu – poprawcie, kurczę, korektę. Czytelnik nie po to czeka tyle miesięcy na spóźnione wydanie tomu z 2008 roku, by nacinać się potem na kwiatki w rodzaju „Pawłowi Laudańskiego”.

Tom 32007Kroki w nieznane — Seria II

Antologia Kroki w nieznane - Tymoteusz „Shadowmage” Wronka (Katedra.nast.pl)

Na pierwszy ogień idzie Octavia E. Butler z „Amnestią”. Autorka wychodzi od klasycznego motywu konfrontacji z obcą rasą, gdzie ludzie są stroną słabszą. Narracja jest dosyć statyczna, spowodowana formą utworu – rozmowy kwalifikacyjnej z aspirantami do pracy u kosmitów. Opowiadanie budzi emocje i tylko trochę żal, że zakończenie nie jest lepsze.

Carol Emshwiller należy do weteranek kobiecej fantastyki. I podobnie jak jej bardziej znana koleżanka, Ursula K. Le Guin, na starość uderza w feministyczne tony. „Chłopcy” są wtórną opowieścią o rywalizacji płci i nieodpowiedzialności mężczyzn bawiących się w swoje wojenki. Zamieszczenie tego opowiadania w zbiorze mającym rzekomo pokazywać nowe trendy w fantastyce jest jakimś nieporozumieniem.

„Most” Goonan i „Surowe umysły” Swanwicka traktują o podobnej tematyce: ingerencji technologicznej w ludzkie ciało. Można rzec, że w wypadku tych dwóch tekstów autorów zajmuje posthumanizm. O ile jednak Swanwick skupia się na roli wiary w przyszłym społeczeństwie, o tyle Goonan serwuje czytelnikowi nie do końca udaną historię detektywistyczną, z bohaterem mającym w sobie wiele z Marlowe’a i Elijaha Baleya. Oba opowiadania się bronią, ale silniejsze wrażenie robią „Surowe umysły”, gdyż niosą ze sobą silny ładunek emocjonalny w przeciwieństwie do opartego na sensacyjnej fabule „Mostu”.

Paul Di Filippo prezentuje rok z życia pisarza science-fiction żyjącego w Linearnym Mieście ciągnącym się prawdopodobnie w nieskończoność. Choć utwór jest długi, to brak w nim treści – a może raczej wrzucono do niego zbyt wiele pomysłów potraktowanych po łebkach. Potencjał był, ale nie został w pełni wykorzystany, więc pozostaje niedosyt. Dodatkowym smaczkiem, choć nie do końca oryginalnym, są fantastyczne pomysły bohatera na opowiadania, które jako żywo zostały wzięte z naszego świata.

Kelly i Witcover stworzyli przede wszystkim opowiadania obyczajowe. Jednakże to, co łączy oba teksty, czyli młodzieńcze życie bohaterów, posłużyło autorom za punkt wyjścia do opowiedzenia zupełnie innych historii. Kelly wraca do ogranego motywu podróży w czasie w celu zmiany niekorzystnej przyszłości. Czyta się przyzwoicie, ale moralizowanie w niezbyt przekonującym zakończeniu psuje efekt. O wiele ciekawiej jest u Witcovera, który opowiada o dojrzewaniu grupy buntowników. Tu z kolei pod koniec pojawia się element fantastyczny – w stylu Kinga – i psuje starannie budowaną atmosferę.

Nieanglojęzyczną mniejszość reprezentuje między innymi Jose Antonio Cortina. Pomysł, na którym oparł opowiadanie, budzi silne skojarzenia ze „Szczegółami” Mieville’a. Jednakże jest to tylko punkt wyjścia, gdyż sama fabuła i finałowa konkluzja jest zupełnie inna. Utwór powinien zostać dopracowany, ponieważ w obecnej formie nie budzi większych emocji. O wiele lepiej wygląda sprawa z „Wagą słów” Forda, która zasadza się na podobnym pomyśle – ukrytych przesłań w literaturze, mocy słowa pisanego. Amerykański pisarz zajął się tematem znacznie szerzej i wykroczył poza podstawowy koncept, na jakim zatrzymał się Hiszpan. Oprócz tego opowiadanie jest po prostu świetnie napisane.

Fascynację tajnikami ludzkiego ciała, a przede wszystkim umysłu1) wykazuje Gregory piszący o dziewczynie, która pod wpływem narkotyku straciła swoje poprzednie „ja” i psychicznie stała się zupełnie nową osobą, z czym nie może się pogodzić jej otoczenie. Początek intryguje, ale zakończenie jest trochę rozmyte, zabrakło silnego akcentu.

Z dużą nadzieją podchodziłem do opowiadania Cory’ego Doctorowa – pisarza o pewnej marce na zachodzie, ale u nas jeszcze praktycznie nieznanego. Po lekturze „Gdy sysadmini rządzili światem” dochodzę do wniosku, że może to i lepiej... Utwór całkiem sprawnie napisany, ale mało wiarygodny. Do tego chyba przeznaczony wyłącznie dla administratorów sieci komputerowych, bo u przeciętnego czytelnika nie wywoła zapewne żadnych głębszych doznań.

Jednakże gdyby porównać opowiadanie Doctorowa z tymi napisanymi przez Lalumière’a czy Galinę, to można uznać, iż jest to utwór wybitny. Czemu? Pomijając, że u rosyjskiej autorki nie ma za grosz fantastyki2), jej obyczajowy tekst jest zwyczajnie bardzo słaby. Mdły i przewidywalny, nuży od samego początku i nie gra na uczuciach, choć grać właśnie zapewne miał. Natomiast Lalumière w bardzo przeciętnym wykonaniu serwuje zbitek pomysłów przewijających się od lat w fantastyce. Zagłada znanego nam świata i kult religijny wśród ocalałych jednostek przewijał się u wielu autorów.

Także w dwóch następnych opowiadaniach wykorzystywane są znane już wcześniej motywy, ale wykonanie i ujęcie sprawiają, iż prezentują się znacznie lepiej. „Baby Doll”, opowiadanie fińskiej pisarki Johanny Sinisalo, dzieje się w nieodległej przyszłości, w której emancypacja seksualna sięgnęła nawet najmłodszych. Co prawda o wyuzdaniu wśród ośmiolatków czyta się co najmniej dziwnie, ale niemniej coś w tej ekstrapolacji współczesnych trendów jest. Do tego otrzymujemy morał, że młody człowiek nie jest gotów na udźwignięcie wszystkiego, a wolność też ma cenę. Lindsley natomiast powraca do sterowania ludzkimi uczuciami i reakcjami przez związki chemiczne wiążąc je z przemysłem reklamowym. Wkomponowanie w to organizacji walczącej w podziemiu z tym procederem nie było konieczne, ale też zbytnio nie przeszkadza.

Na deser czytelnik otrzymuje opowiadanio-esej Gregory’ego Benforda, bazujące na mało realistycznych założeniach, ale za to wewnętrznie spójne. Jest to kolejny głos nawołujący do zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska.

„Kroki w nieznane 2007” jednak nie spełniają oczekiwań, a tym bardziej chwalebnych założeń. Jest kilka bardzo dobrych, być może nawet wybitnych opowiadań, ale przeważająca większość z pewnością nie wyznacza nowych trendów w fantastyce, a raczej powiela znane już wcześniej schematy i pomysły. Wiem, że w każdej antologii ciężko dobrać tak teksty, by utrzymać stały wysoki poziom, ale przy zbiorze z taką tradycją i ambicjami jednak należałoby się bardziej przyłożyć podczas selekcji opowiadań. Przynajmniej by osiągnąć efekt z poprzednich dwóch tomów, w których odsetek utworów wartych uwagi był zdecydowanie wyższy. Chyba zabrakło większej odwagi w doborze tekstów, odrobiny ekstrawagancji i szaleństwa.

1) Ten motyw pojawia się po raz kolejny w nowej serii „Kroków w nieznane”. Podobną tematykę poruszał chociażby Jeffrey Ford w „Imperium lodów”.

2) Na siłę daje się znaleźć element fantastyczny, lecz równie często się go spotyka w utworach niemających z fantastyką nic wspólnego. Można to opowiadanie uznać również jako wycieczkę ku głównemu nurtowi. Tylko, czy aby konieczną i właściwie przeprowadzoną? Śmiem wątpić.

Tom 22006Kroki w nieznane — Seria II

Antologia Kroki w nieznane - JeRzy (Gram.pl)

Gdy czytelnik / czytelniczka wgryza się w kolejne opowiadania w antologii, może się przekonać, że problemy poruszane obecnie przez twórców fantastyki często okazują się bardzo zbliżone lub wręcz tożsame z zagadnieniami, z którymi ten gatunek brał się za bary przez dziesięciolecia. Zmienia się jednak sposób ich pokazania, inaczej rozłożone są akcenty. Wciąż zadawane są pytania o definicję życia (jak np. w opowiadaniu Davida Maruska „Album ślubny”), wyznaczniki człowieczeństwa (w „Powodach do zadowolenia” Grega Egana czy w „Zrozumieć człowieka” Thomasa M. Discha) albo istnienie przypadku lub przeznaczenia w naszym życiu („Co z nami będzie” Teda Chianga). więcej>>

Antologia Kroki w nieznane - Żerań (Katedra.nast.pl)

W „Wodach Meriba” Tony Ballantyne snuje rozważania nie tylko na temat przyszłości ludzkiego gatunku, ale także – a może przede wszystkim – zastanawia się, gdzie są granice ludzkiej moralności. Dzisiaj, gdy polski rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kary śmierci, a nauka rozwija się szybciej niż kiedykolwiek, takie pytania są niezwykle potrzebne by człowiek nie pogrążył się w szaleństwie. Czy można skazanego na śmierć człowieka, skazanego za psychiczny gwałt na drugiej osobie (kolejne pytanie: gdzie są granice prawa?), traktować jako obiekt doświadczalny do badań? Jakie będą tego konsekwencje?

W podobnym tonie wypowiada się wybitny amerykański pisarz o azjatyckich korzeniach, Ted Chiang. Po opublikowaniu znakomitego tekstu „Co ma cieszyć oczy?” zamilkł pisarsko na jakiś czas, by powrócić z tekstem „Co z nami będzie”, będącym pytaniem o przyszłość gatunku ludzkiego. Pewien wynalazek na zawsze zmienia społeczeństwo i człowieka, który nagle przestaje być panem siebie... Brzmi interesująco? Tak. Niestety Chiang nie rozwinął tematu, przedstawiając zaledwie szkic, króciutką notatkę, niewyczerpującą naszych oczekiwań względem tego niewątpliwie bardzo utalentowanego autora. Spodziewałem się czegoś mocnego, dłuższego, nowego; jedynie się rozczarowałem.

Można też, i my to zrobimy, wprowadzić drugie kryterium rozróżniania – kryterium nowości. Znaczna część autorów prezentowanych na łamach „Kroków w nieznane 2006” jest w naszym kraju szerzej nieznana i dla polskiego czytelnika ich utwory są istną terra incognita, ziemią nieznaną i tajemniczą. A szkoda, bo obecnie na Zachodzie, głównie w krajach anglojęzycznych, Ameryce i Wielkiej Brytanii – zwłaszcza w Wielkiej Brytanii – publikuje wielu ciekawych autorów.

Weźmy na przykład twórczość Grahama Joyce’a. W jego znakomitym „Częściowym zaćmieniu” mamy historię z pozoru sztampową, a jednak, gdy się bliżej przyjrzeć, oryginalną i zaskakującą. Oto bowiem świat staje przed odkryciem stulecia. Obcy nie tylko istnieją, ale od tysięcy lat trwają z nami w symbiozie; żyją w nas pod postaciami snów, zsyłając nie tylko koszmary, ale także wizje dotyczące sztuki. Po ich nagłym odejściu świat staje na krawędzi cywilizacyjnego upadku. Tekst jest prawdziwą literacką perłą; żywą, wielowątkową prozą, która pokazuje jak daleko w tyle znajduje się większość polskich fantastów. Który z naszych pisarzy stworzyłby taką historię? A przecież Joyce nie jest tylko jedynym „odkryciem” Walewskiego.

Jest nim także Jeff VanderMeer. Jego „Przemiana Martina Lake’a” to znakomity, pisany trochę w formie eseju tekst, opowiadający historię malarza, który nagle staje się poważanym artystą. A wszystko zaczyna się, gdy Martin Lake otrzymuje tajemniczą kopertę... Jaką cenę przyjdzie mu zapłacić za sukces? VanderMeer, nagrodzony World Fantasy Award, jeden z wybitnych przedstawicieli nurtu zwanego New Weird, duchowy ojciec jednej z najważniejszych powieści fantasy ostatnich lat, „Welinu”, każe swoim bohaterom poruszać się w świecie, gdzie sztuka, oraz śmierć znanego kompozytora i dyktatora zarazem, stanowi nie tylko odprężenie dla zmysłów, ale także przyczynę wielu konfliktów społecznych. Ciekawy punkt wyjścia do rozważań na temat społeczeństwa, prawda? Zwłaszcza, że tekst jest niejako przeciwieństwem opowiadania Joyce’a.

W opozycji do Joyce’a, ale także i VanderMeera, stoi autor znakomitego opowiadania „Imperium Lodów”, także nagrodzonego World Fantasy Award. Tutaj muzyk jest nie tyle dyktatorem i władcą, co poddanym. Nieszczęśliwym, biednym chłopcem, ograniczanym zarówno przez wielki talent kompozytorski, co pewną dziwaczną chorobę. Poprzez pryzmat tragedii młodego, utalentowanego muzyka czytelnik może dostrzec nie tylko rozważania na temat miłości (nieszczęśliwa miłość bohatera do pewnej dziewczyny, którą widzi tylko podczas picia kawy, staje się pytaniem o sens życia), ale także odpowiedzialności rodziców.

O miłości pisze także rosyjski pisarz Oleg Diwow w opowiadaniu „Koty Pawłowa”, jednym z najbardziej nieudanych – obok rozczarowującego tekstu Kelly Link, Diaczenków, czy później Lucy Sussex – opowiadań zamieszczonych w antologii. Niestety, ale historia naukowca próbującego pod wpływem miłości ratować swój eksperyment, choć zapowiadała się na intrygującą i pomysłową, zwłaszcza w kontekście wykorzystywania zwierząt jako broni, jest w rzeczywistości rozwlekła i chwiejna. To, co powinno zmieścić się w opowiadaniu dwudziesto-, trzydziestostronicowym, Diwow rozciąga prawie do rozmiarów noweli. Szkoda zmarnowanego potencjału.

Potencjał był też w opowiadaniu Link. Na początku mnie wciągnęło, z zainteresowaniem czytałem tekst napisany w dość niekonwencjonalny sposób, jednak w ostatecznym rozrachunku otrzymałem utwór przereklamowany. Historia kobiety, która szuka miłości w dziwnym, onirycznym, kierującym się niezwykłą logiką świecie, w języku angielskim zapewne była dobra, bo opierała się na nieprzetłumaczalnych grach słownych. Po przetłumaczeniu na język polski otrzymujemy kolejną wtórną miłosną powiastkę, opartą po części na micie Orfeusza i Eurydyki. Szkoda.

Celowo nie omawiam tutaj wszystkich utworów zamieszczonych w antologii. Jej nazwa, „Kroki w nieznane”, mówi sama za siebie. Gdybym chciał omówić wszystkie piętnaście utworów, musiałbym napisać recenzję siedmiokrotnie dłuższą, która w efekcie przestałaby być recenzją, a stałaby się zapewne esejem na temat współczesnej fantastyki – a nie o to przecież chodzi. Nie chcę psuć czytelnikowi odkrywania tajemnic tej wspaniałej, imponującej terra incognita. Pragnę zachęcić go, by samodzielnie udał się w nieznane. Bo warto. Mimo kilku wpadek –na przykład marnych opowiadań Kelly Link, Lucy Sussex, czy Olega Diwowa - jest to najlepsza, obok zbioru „Niech żyje Polska!” Fabryki Słów, antologia roku 2006. I liczę, że Konrad Walewski podobną jakość zaserwuje nam w następnej edycji. Pozycja obowiązkowa.

Tom 12005Kroki w nieznane — Seria II

„Wyglądamy w przyszłość, pamiętamy o przeszłości” - Konrad Wągrowski (Esensja)

Doskonale się stało, że nowym zbiorze znalazło się miejsce dla nieodżałowanego Kira Bułyczowa. Jego nazwisko stanowi symboliczny łącznik między starymi i nowymi tomami. (...) Zacznijmy więc lekturę tomu od tego opowiadania, bo będzie to łagodne wejście w świat współczesnej fantastyki naukowej. Bowiem reszta tekstów jest już odmienna od tego, co poznawaliśmy z tekstów publikowanych w latach 70. Wiele się przecież przez ten czas zmieniło – zarówno na świecie (koniec zimnej wojny, rozpad żelaznej kurtyny, nawrót terroryzmu – sami zresztą wiecie), jak i w samej fantastyce, w której już zdążył się przewinąć cyberpunk, postcyberpunk, steampunk, technothrillery, różne odmiany fantasy, etc. etc. Jaka więc jest ta fantastyka Anno Domini 2005, prezentowana w Krokach w nieznane? więcej>>

Antologia Kroki w nieznane – Bleys (Katedra.nast.pl)

Wskrzeszona właśnie przez wydawnictwo Solaris legendarna antologia z lat siedemdziesiątych „Kroki w nieznane” ma programowo nawiązywać do swej antenatki sprzed trzydziestu lat. Zatem słusznym wydaje się być oczekiwanie od niej rzetelnego przeglądu nowych prądów oraz tematów współczesnej fantastyki – niekoniecznie naukowej, albowiem z podtytułu przymiotnik ten został usunięty. Współczesności redaktorzy nadali temu projektowi stosunkowo szerokie ramy, wybierając do publikacji opowiadania wydane w oryginale w latach 1986-2005. Dominują utwory zeszłoroczne oraz liczące sobie ponad dziesięć lat, pochodzące z kręgu anglojęzycznego.

Zaledwie dwa opowiadania w zbiorze zostały stworzone przez autorów rosyjskich, przy czym opowiadanie guslarskie Bułyczowa trudno określić mianem reprezentanta nowych tendencji. Drugie z nich, autorstwa Władimira Wasiliewa, jest do szpiku kości rosyjskie, zaś fabularnie nawiązuje do wielkich postaci fantastyki zza wschodniej granicy – braci Strugackich. Szczerze mówiąc, podobna fantastyczna opowieść z pogranicza snu i jawy nie byłaby żadnym zaskoczeniem nawet przed trzydziestu laty. Sporym zawodem w przypadku antologii wydanej przez Solaris jest całkowite pominięcie fantastyki zachodnio- i środkowoeuropejskiej, którą wydawnictwo przecież stara się przedstawiać polskiemu czytelnikowi, jak również znakomitej fantasy ze wschodu.

Wybór opowiadań z anglojęzycznego kręgu kulturowego jest, rzecz jasna, subiektywny, toteż obok autorów o ugruntowanej pozycji (jak Suzy McKee Charnas i China Mieville) znajdziemy pisarzy mniej znanych (dla przykładu, Kelly Link). Obok prozy zaangażowanej i głęboko humanistycznej zamieszczono opowiadania najwyraźniej realizujące głównie cel formalny. Zakres poruszanej tematyki jest stosunkowo szeroki. Za najlepsze z przedstawionych opowiadań (de facto, większość z nich w terminologii angielskiej należałoby określać z uwagi na objętość mianem novelettes) uważam „Moralność wirusologa” Grega Egana, łączące poważną tematykę z olśniewającą przejrzystością stylu, pozbawione zbędnych fajerwerków i ozdobników. Dzięki temu ma ono w sobie klasyczny urok najlepszych opowiadań Asimova, poruszając w ożywczy sposób kilka niezwykle aktualnych – a nawet ponadczasowych – problemów. Przypomina najlepsze fragmenty twórczości Roberta J. Sawyera, stanowczo zbyt słabo znanego w Polsce.

Niestety, obok świetnych przykładów rozwoju fantastyki, znajdziemy też w „Krokach w nieznane” przedstawicieli ślepej uliczki, jaką jest fascynacja formą. Być może po części winę za to należy przypisać tłumaczom, ale czasami styl wybranych utworów jest zbyt chaotyczny, zbyt gęsty, aby ich przekaz był klarowny i uderzający. Mam na myśli szczególnie dość ohydne opowiadanie Michaela Blumleina.

Kilka utworów wydaje mi się mówić niemalże o niczym, jak „W miesiącu athyr” Elizabeth Hand, „Klamociarz” Cory’ego Doctorowa czy „Nocą w Telewizyjnym Mieście” Paula di Filippo. Niektóre wskazują na spory potencjał autora, lecz wymagają dopracowania warsztatowego – do tej kategorii zaliczyłbym nowelki Kelly Link oraz Kathleen Ann Goonan. Z kolei opowiadanie Miéville’a należałoby, moim zdaniem, potraktować raczej jako propagandowy tekst antyglobalistyczny niż literaturę fantastyczno-naukową – a w każdym razie mieści się w fantastyce nie bardziej niż dzieła Orwella.

„Kroki w nieznane” są, zaiste, wartościowym przeglądem autorów mało znanych w naszym kraju. Pozostaje więc tylko żywić nadzieję, że seria będzie kontynuowana, a proponowany zestaw twórców wraz z mijającymi latami będzie się poszerzał, tak w obrębie fantastyki anglosaskiej jak i geograficznie. Na koniec jedno zastrzeżenie, które wpłynęło na ocenę – gdyby tylko Solaris zatrudnił wreszcie porządnego korektora! Najlepiej, gdyby kandydat wykazał się znajomością reguł odmiany imion obcojęzycznych, a zwłaszcza wiedzą, kiedy należy końcówkę oddzielać apostrofem.

PIERWSZA SERIA - LATA 70.

Tom VI1976Kroki w nieznane — Seria I

„Do sześciu razy sztuka” - Joanna Słupek (Esensja)

Szósty tom Kroków w nieznane ukazał się po dłuższej niż poprzednie tomy – dwuletniej – przerwie. Jest też wyraźnie cieńszy od poprzednich – niecałe 300 stron. Jednak najważniejsza jest zawartość – a ta wciąż warta jest lektury.

Tom otwierają dwa opowiadania, klasyczne już w chwili powstawania antologii: „Dziewięć miliardów imion boga” Arthura C. Clarke’a i „Kwiaty dla Algernona” Daniela Keyesa. Nie muszę chyba przedstawiać tych tekstów. Pierwszy z nich należy do „starej szkoły” fantastyki – oparty na prostym pomyśle, nie zaskakuje fajerwerkami stylistycznymi, nie zagłębia się w psychikę bohaterów, a jednak wróciłam do niego z przyjemnością, mimo że puentę znam (podobnie jak większość czytelników mojego pokolenia) właściwie na pamięć. „Kwiaty…” są całkowitym przeciwieństwem opowiadania Clarke’a. Ktoś może powiedzieć, że przecież też oparte są na jednym pomyśle, ale wykonanie jest całkiem inne. Podczas gdy Clarke sucho relacjonował fakty, Keyes podsuwa czytelnikowi dziennik Charliego Gordona, głównego bohatera swojego tekstu, zmuszając do zanurzenia się w świat jego myśli i uczuć. I czyni to w sposób mistrzowski – tekst tak samo wciąga przy setnej, jak i pierwszej lekturze. Absolutnie nie czuć, że od powstania tego opowiadania upłynęło już 46 lat. więcej >>

Tom V1974Kroki w nieznane — Seria I

„Sześciu wspaniałych” - Paweł Laudański (Esensja)

Bradbury, Sheckley, Silverberg, Lem, Simak, Farmer… Co łączy te nazwiska? Piąty tom klasycznej antologii Kroki w nieznane pod redakcją Lecha Jęczmyka. Garścią nostalgicznych wspomnień na jej temat dzieli się Paweł Laudański.

Kroki w nieznane… Absolutna legenda. Rarytas kolekcjonerski. Rzecz praktycznie niedostępna w bibliotekach, bardzo rzadko spotykana na półkach antykwariatów. W sumie sześć tomów – ostatni z nich (bodaj ten z zieloną okładką, drugi w kolejności) udało mi się nabyć jakieś dziesięć lat po pierwszym (to dokładnie pamiętam – czerwony, z 1972 roku). Cała szóstka wciąż zajmuje jedno z honorowych miejsc na półkach mej domowej biblioteczki. I zajmować je będzie jeszcze dłuuuuuuugo. Przynajmniej do czasu, gdy przestanę czytać fantastykę. Czyli nigdy. więcej >>

Tom IV1973Kroki w nieznane — Seria I

„Parada mistrzów” - Konrad Wągrowski (Esensja)

W dawnych czasach, gdy mężczyźni byli mężczyznami, a małe futrzaste istoty z Sagittariusa IX były małymi futrzastymi istotami z Sagittariusa IX, pewne nazwiska autorów elektryzowały czytelników fantastyki naukowej, gdy tylko je dojrzeli przy jakimkolwiek opowiadaniu. Traf chce, że takimi nazwiskami wypełniony jest czwarty tom Kroków w nieznane z 1973 r.

Wystarczy wymienić kilka nazwisk aby każdy, kto pasjonował się fantastyką w latach 70. i 80. poczuł dreszcz podniecenia – Brian W. Aldiss, Isaac Asimov, Ray Bradbury, Frederick Pohl, Bob Shaw, Robert Sheckley, John Wyndham, Kir Bułyczow, Janusz A. Zajdel. Takich autorów udało się zebrać Lechowi Jęczmykowi w jednym tomie! Być może młodszemu czytelnikowi część z tych nazwisk niewiele powie – uwierzcie więc mi na słowo. To były gwiazdy, to byli wielcy. I dziś chyba już takich pisarzy – a przynajmniej tak jak wówczas odbieranych – nie ma... więcej >>

Tom III1972Kroki w nieznane — Seria I

„Trzecie wejście smoka” - Jarosław Loretz (Esensja)

Teraz można się śmiać, ale jeszcze piętnaście lat temu przeciętny miłośnik literatury fantastycznej nie miał zbyt różowo. Ze względu na utrudnione kontakty z Zachodem, specyficzną politykę wydawniczą państwowych molochów oraz cenzurę (niezbyt surową, ale jednak), skazany był przeważnie na marnej jakości wypociny polskich autorów, lub tych z bratnich państw socjalistycznych. Na tym tle każdy z tomów Kroków w nieznane był porywającą ucztą.

Nie inaczej było z trzecim, czerwonym tomem almanachu. Tomem dość specyficznym, bowiem najgrubszym i najbardziej kosmopolitycznym. Jedynym, w którym prócz autorów amerykańskich, brytyjskich, polskich i rosyjskich zagościli Japończycy. więcej >>

Tom II1971Kroki w nieznane — Seria I

„Mój wehikuł czasu” - Artur Długosz

Kiedy wróciłem po latach do drugiego tomu Kroków w nieznane uderzył mnie fakt, na który wcześniej nie zwracałem uwagi. Książka jest starsza ode mnie. Tym większy mój szacunek dla prezentowanych w niej autorów, których pionierskie wyprawy w czasie do dziś pozostają aktualne.

Wbrew tytułowi popularnej powieści Simaka, czas wcale nie jest najprostszą rzeczą. Zmagały się z nim i nadal zmagają najtęższe umysły świata, ale nie tylko. Czas jest bolączka nas wszystkich, nieuchronnie, bezgłośnie odmierzając nasze życie. Paradoksalnie w naturze występują zjawiska, dla których kierunek tzw. strzałki czasu jest obojętny. więcej >>

Tom I1970Kroki w nieznane — Seria I

„Wróble, strach, zła fantastyka” - Artur Chruściel

Czego można spodziewać się po fantastycznej książce wydanej przed trzydziestoma pięcioma laty? Po antologii, którą wspomnienia ówczesnych fanów przeniosły do czasów współczesnych jako objawienie, kamień milowy, okno na świat? Plan minimum to znaleźć opowiadania, które przetrwały próbę tych trzech dziesięcioleci. Plan maksimum – zapomnieć o tym, że minęły. Pierwszy tom Kroków w nieznane pod redakcją Lecha Jęczmyka planu maksimum nie spełnia. Cóż dostajemy w zamian?

To jubileuszowe, związane z wydaniem nowego tomu „Almanachu fantastyczno-naukowego” spotkanie z antologią Jęczmyka – było moim pierwszym. Zamiast wspomnień miałem cudze opinie. Zamiast głodu wszelkiej fantastyki, który kształtował wspomnienia – głód fantastyki dobrej. Zamiast braku szerokiego spojrzenia na gatunek, z którego rodziły się opinie – półki pełne klasyki, głowę pełną nowości. Czy mogło się udać wskrzeszenie tych przeżyć, które towarzyszyły pierwszym czytelnikom Kroków w nieznane? więcej >>

Wyróżnienia serii

Nagrody

Okładka tomu 5 (2009)Tom 52009
SFINKS2010 · za rok 2009
Zagraniczne opowiadanie rokuIan McDonald — Mała bogini
KatedraPlebiscyt FANTASTYKA 2009
Najlepsze opowiadanie fantastyczne zagranicznego autora, I miejsceIan McDonald — Mała bogini
Najlepsza antologia, II miejsceKroki w nieznane, tom 5
Okładka tomu 1 (2005)Tom 12005
SFINKS2006 · za rok 2005
Książka rokuKroki w nieznane, tom I
Zagraniczne opowiadanie rokuTed Chiang — 72 litery
Solaris · Tom 4

Kroki w nieznane – kolejny tom

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
26 lipca 2008
Okładka tomu 4 (2008)

Trwają prace nad kolejnym tomem almanachu fantastyki „Kroki w nieznane - 2008”. Najstarsza antologia fantastyki amerykańskiej i brytyjskiej, z domieszką opowiadań autorów z innych krajów, powstała w 1970 r. z inicjatywy Lecha Jęczmyka. Po sześciu tomach Iskry przestały wydawać serię z powodów politycznych.

Almanach powrócił dzięki wydawnictwu Solaris, które od roku 2005 wydało już trzy tomy „Kroków”. Każdy kolejny tom ukazuje się na przełomie listopada i grudnia. Można je zatem znaleźć w księgarniach przed Świętami lub zamówić przez Internet. Z tym akurat warto się pośpieszyć - Poczta Polska specjalizuje sie w dostarczaniu świątecznych przesyłek po Sylwestrze.

Wpis

Nowy antologista

Dotyczy
Antologia
Data
26 sierpnia 2008
Okładka tomu 4 (2008)
Tom 4 · 2008

Opowiadania do „Kroków w nieznane” 2008 wybiera nowy antologista. Po Lechu Jęczmyku i Konradzie Walewskim za dobór tekstów odpowiada Mirek Obarski. Nowy antologista to m.in. niegdysiejszy recenzent Nowej Fantastyki”, z czasów kiedy dział krytyki prowadził w tym piśmie Marek Oramus, a także współtwórca legendarnego fanzinu „Dr. Strangelove”. Według zapowiedzi na tym blogu będą publikowane nazwiska kolejnych autorów, którzy dołączyli do najnowszej antologii.

Wpis

Recenzje – nowy dział

Dotyczy
Antologia
Data
30 sierpnia 2008
Okładka tomu 4 (2008)
Tom 4 · 2008

Dodaliśmy nowy dział pt. „Recenzje”, w którym będziemy zbierać linki do recenzji „Kroków w nieznane”. Zaczynamy od materiałów zamieszczonych na portalu Esensja, gdzie omówiono każdy z tomów.

Polujemy na recenzje „Kroków...” z lat 70. Ktokolwiek widział takowe proszony jest o kontakt via e-mail krokiwnieznane@gmail.com.

Solaris · Tom 4

Egan i Baxter – w tomie 2008

Autor
Egan i Baxter
Tom
4 · Solaris
Data
26 września 2008
Egan i Baxter - w tomie 2008

Australijczyk Greg Egan i, pochodzący z Wielkiej Brytanii, Stephen Baxter, których opowiadania pojawią się w najnowszym tomie almanachu fantastyki „Kroki w nieznane”, należą do czołówki współczesnych pisarzy science-fiction. Obaj zajmują się twardą odmianą fantastyki, opartą na założeniach naukowych i przesyconą oryginalnymi pomysłami. Pierwszy bywa porównywany do... Stanisława Lema, drugi - początkowo znany jako współautor książek Arthura C. Clarke’a - serią własnych powieści i opowiadań ugruntował swoją pozycję na rynku anglosaskiej sf.

Dla Stephena Baxtera będzie to debiut w „Krokach w nieznane”. Greg Egan opublikował już w almanachu dwa opowiadania: „Moralność wirusologa” („The Moral Virologist”) w 2005 r. i „Powody do zadowolenia” („Reasons to be Cheerful”) w 2006 r.

Więcej o autorach na ich oficjalnych stronach internetowych: www.gregegan.net, www.stephen-baxter.com

Solaris · Tom 4

2008 – okładka tomu

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
26 października 2008
2008 - okładka tomu
Okładka najnowszego tomu będzie wyglądać tak, jak na załączonej ilustracji. Jak zwykle autorem jest Maciej „Monastyr” Błażejczyk, którego charakterystyczny styl jest znakiem wywoławczym nowych „Kroków w nieznane”. W latach 70. serię ilustrował Bohdan Bocianowski, znany karykaturzysta, który oprócz słynnej okładki stworzył też wiele grafik zamieszczonych wewnątrz tomów. Mało kto pamięta, ale znane też były jego plakaty cyrkowe.
Solaris · Tom 4

Kolejni autorzy

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
27 października 2008
Okładka tomu 4 (2008)
Tom 4 · 2008

Znamy kolejnych autorów, których opowiadania pojawią się w tomie „Kroków w nieznane”, sygnowanym 2008.

Będą wśród nich:

  • Ted Kosmatka, niemalże debiutujący amerykański pisarz polskiego pochodzenia
  • Ken MacLeod, popularny autor ze Szkocji
  • Daryl Gregory, znamy opowiadanie tego amerykańskiego autora „Druga osoba, czas teraźniejszy” z tomu 2007
  • Tony Ballantyne, Brytyjczyk, którego opowiadanie „Wody Meriba” było dla wielu ozdobą tomu 2006
  • James Van Pelt, kolejny Amerykanin, pisarz, poeta i krytyk mający na koncie blisko sto opowiadań
  • James Lovegrove, interesujący, acz mało u nas znany pisarz brytyjski
  • i kolejny Brytyjczyk, Ian Creasey, następny w tomie - obok Kosmatki - autor o wyraźnie rozpoznawalnym tonie.

Trwają prace nad tłumaczeniem zakupionych do tomu opowiadań. Jednocześnie rozmawiamy z kolejnymi autorami lub właścicielami praw autorskich do następnych tytułów. Mamy nadzieję, że o wynikach tych rozmów poinformujemy już niedługo.

Wpis

Google Translate i RSS

Dotyczy
Antologia
Data
11 grudnia 2008
Okładka tomu 4 (2008)
Tom 4 · 2008

Zanotowaliśmy sporo wejść na www.krokiwnieznane.pl spoza kraju. Dlatego zasadne stało się uruchomienie Google Translate. Przydatny gadżet dla miłośników fantastyki, którzy nie znają polskiego. Oczywiście daleko mu do translatorów występujących w fantastyce kontaktowej. Zna tylko kilkanaście języków, ale efekt tłumaczeń jest czasem zabawniejszy, niż C-3PO posługujący się ponad „sześcioma milionami form komunikacji”. Gadżet pomaga jednak zrozumieć ogólny sens tekstu i to wystarczy na dziś. Natomiast każdego dnia algorytm porównuje coraz więcej tekstów i wyniki tłumaczenia stają się bardziej precyzyjne. I tak to rzeczywistość powoli dogania fantastykę.

Na stronie funkcjonuje też inny gadżet, czyli kanały wiadomości, tzw. RSS. Teraz dodaliśmy wiodącą do nich ikonkę. Dzięki RSS można otrzymywać powiadamienia o nowych wpisach i komentarzach na www.krokiwnieznane.pl natychmiast po ich wprowadzeniu.

Więcej o tym jak korzystać z dobrodziejstw RSS możesz dowiedzieć się klikając tutaj.

Solaris · Tom 4

Autorzy, autorzy

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
28 grudnia 2008
Okładka tomu 4 (2008)
Tom 4 · 2008

Wszyscy, którzy czekają na „Kroki w nieznane” powinni uzbroić się jeszcze w trochę cierpliwości. Trwająca długo finalizacja praw autorskich sprawiła, że wciąż jeszcze pracujemy nad redakcją tekstów.

Poniżej publikujemy nazwiska kolejnych autorów, których opowiadania składają się na „Kroki w nieznane” 2008. Wkrótce będziemy przybliżać ich sylwetki, a także same opowiadania.

Kolejni autorzy:

  • Connie Willis, najczęściej nagradzana amerykańska autorka w historii Hugo i Nebula
  • Gene Wolfe, mistrz słowa, nastroju i opowieści
  • Kir Bułyczow, jedyny autor spoza strefy anglojęzycznej w tym tomie „Kroków...”
  • Reginald Bretnor, geniusz krótkiej formy, wciąż mało znany w naszym kraju
  • Charlie Rosenkrantz, nowy autor specjalizujący się w jadowitej satyrze
  • Carolyn Ives Gilman, pisarka pasjonująca się problemami mniejszości i płci
  • Daniel Abraham, autor jedynego w tomie opowiadania fantasy, na dodatek bardzo nietypowego
Solaris · Tom 4

„Kroki...” 2008

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
29 grudnia 2008

„Kroki w nieznane” 2008 tworzą głównie anglojęzyczne opowiadania autorów ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Fantastykę z antypodów reprezentuje Greg Egan, zaś rosyjską Kir Bułyczow. Do tej grupy dołączy najprawdopodobniej jeszcze jeden autor. Poinformujemy o tym już wkrótce podając zarazem tytuły wszystkich opowiadań wybranych do antologii.

Autorzy „Kroków...” 2008:

  • Daniel Abraham
  • Tony Ballantyne
  • Stephen Baxter
  • Reginald Bretnor
  • Kir Bułyczow
  • Ian Creasey
  • Greg Egan
  • Carolyn Ives Gilman
  • Daryl Gregory
  • Ted Kosmatka
  • James Lovegrove
  • Ken MacLeod
  • Charlie Rosenkrantz
  • James Van Pelt
  • Connie Willis
  • Gene Wolfe
Wpis

Branson niespodziewanie

Dotyczy
Antologia
Data
31 grudnia 2008
Okładka tomu 4 (2008)
Tom 4 · 2008

„Kroki w nieznane”, czyli „seks, balony, intryga i pieniądze”, jak twierdzi „Sunday Business” opisując autobiografię Richard Bransona. Tak oto, niespodziewanie, jeden z najbardziej znanych współczesnych biznesmenów dołączył do grona liderów opinii promujących antologię. Zbieżność tytułów obu książek jest dość zaskakująca. „Kroki w nieznane. Autobiografia” w oryginale nosi tytuł „Losing My Virginity. The Autobiography”. Niemniej dziękujemy wydawnictwu Natalis i Iwonie Podlasek, tłumaczce książki, za dostrzeżenie tego pięknego tytułu dobranego przez Lecha Jęczmyka.

Branson zarobił pierwsze duże pieniądze wydając odrzucaną przez wszystkie wytwórnie płytę „Tubular Bells” Mike’a Oldfielda. Muzyk podkreślał wielokrotnie, że inspirowała go fantastyka, a szczególnie dzieła Arthura C. Clarke’a, autora kilku doskonałych opowiadań zamieszczonych w „Krokach...”. Jak dodamy do tego, że Branson założył Virgin Galactic i jako pierwszy chce oferować turystyczne loty w kosmos, to już jesteśmy w domu. Zachęcamy do posłuchania „Dzwonów rurowych” i skorzystania z usług Virgin Galactic, jeśli tylko macie wolne 200 tys. dolarów. Inaczej pozostaje tylko zobaczyć czym kosmiczni turyści polecą - może jeszcze nie w kosmos, ale bardzo, bardzo wysoko.

Solaris · Tom 4

Ostatni autor

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
9 stycznia 2009
Alastair Reynolds

Alastair Reynolds jest ostatnim autorem, który dołączył do najnowszych „Kroków w nieznane”. Pisarz bywa wymieniany jednym tchem obok innych brytyjskich autorów twardej fantastyki, jak Stephen Baxter, czy Peter F. Hamilton. Z wykształcenia astronom, pracował kilka lat w Europejskiej Agencji Badań Kosmicznych w Holandii. W 2004 r. odwiedził Polskę w ramach programu British Council pod nazwą „Imagine This”.

Pod tym linkiem znajduje się ostateczna lista autorów.

Solaris · Tom 4

James Van Pelt – „Ostatnia z Form P”

Autor
James Van Pelt
Tom
4 · Solaris
Data
26 stycznia 2009
James Van Pelt

Czwarty almanach światowej fantastyki, „Kroki w nieznane” 2008, już za trzy tygodnie trafi do dobrych księgarń. Nowy selekcjoner - Mirek Obarski - zapowiada siedemnaście doskonałych opowiadań. Dotychczas odsłoniliśmy rąbka tajemnicy ujawniając nazwiska autorów tworzących antologię.

Dziś rozpoczynamy odliczanie. Przez siedemnaście dni będziemy przedstawiali kolejne tytuły i sylwetki autorów. Zaczynamy od pierwszego opowiadania w tomie.

James Van Pelt – „Ostatnia z form P”

James Van Pelt specjalizuje się w opowiadaniach, których opublikował już blisko sto od czasu swojego debiutu na początku lat 90. Z zawodu nauczyciel angielskiego, wykorzystuje fantastykę jako sposób na naukę tego języka, o czym można przekonać się na jego często aktualizowanym blogu „A Place for Strangers and Beggars”. Mniej aktywności autor wykazuje na swojej stronie internetowej, ale można tam znaleźć bibligrafię i kilka innych ciekawych informacji.

Wydał dwa zbiory opowiadań „Strangers and Beggars” (2002) i „The Last of the O-Forms and Other Stories” (2005), w przygotowaniu trzeci „The Radio Magician and Other Stories” oraz książkę „Summer of the Apocalypse” (2006). Pierwsza, i jedyna powieść Van Pelta, to klasyczna historia drogi, traktująca o poszukiwaniu nadziei w samym sercu apokalipsy. Nastoletni bohater przemierza Amerykę spustoszoną działaniem tajemniczego wirusa. Sześć dekad później pokonuje tę samą drogę, obserwując pozostałości dawnego świata. Van Pelt opublikował dotąd bodaj tylko jedno opowiadania po polsku, „Kiedyś byli Monarchami”, NF 8/2005. Przewrotny tekst „Ostatnia z form P”, rozpoczynający niniejszą antologię i nominowany do Nebula 2004, jest w pewnym stopniu bliski klimatowi powieściowego debiutu autora. Wirus zniszczył możliwości reprodukcyje ludzi i zwierząt, do tego stopnia, że rodzą się już tylko spotworniali mutanci.

Solaris · Tom 4

Greg Egan – „Luminous”

Autor
Greg Egan
Tom
4 · Solaris
Data
30 stycznia 2009
Greg Egan

Greg Egan to pisarz australijski, który zadebiutował w roku 1983 utworem głównonurtowym „An Unusual Angle” zyskał w latach 90. ubiegłego wieku reputację jednego z najważniejszych twórców fantastyki naukowej. Egan bywa porównywany do Stanisława Lema, prawdopodobnie ze względu na wybitnie kompetentne nasycenie twórczości wątkami naukowymi. W pierwszej powieści fantastycznonaukowej, „Kwarantanna” (1992), sięga po teorię kwantową, w drugiej, „Miasto Permutacji” (1994), po maszyny komórkowe von Neumanna, a w trzeciej, „Stan wyczerpania” (1995), ważną rolę odgrywa „Teoria wszystkiego”, hipotetycznie opisująca w sposób spójny wszystkie zjawiska fizyczne. Odkrycia naukowe, twierdzenia matematyczne, prawa fizyki, czy technologie są w twórczości Egana – kolejne podobieństwo do Lema – istotnym elementem fabuły lub wręcz motorem akcji o charakterze sensacyjnym lub kryminalnym. Pisarz, niemal w każdym swoim utworze, konfrontuje bohaterów z efektami zmian wywołanych przez osiągnięcia nauki i ich praktyczne zastosowania. Stawia przy tym fascynujące pytania o przyszłość jednostki, społeczeństw, jak i gatunku ludzkiego. Kolejne powieści „Diaspora” (1997), „Teranesia” (1999) oraz „Schild’s Ladder” (2002) oraz, napisana po sporej przerwie, „Incandescence” (2008), to błyskotliwe dzieła świadczące o niezwykłym bogactwie wyobraźni autora.

Pierwszą książką Egana wydaną po polsku był „Stan wyczerpania” (Zysk, 2003). Później wydawaniem jego książek zajęło się Wydawnictwo Solaris, które opublikowało powieści „Kwarantanna” (2006) i „Miasto Permutacji” (2007). W połowie tego roku ukaże się „Teranezja”, zaś wydanie „Diaspory”, uznawanej za jedną z najbardziej niezwykłych książek sf, zapowiadane jest na rok 2010.

Egan pisuje również znakomite nowele i opowiadania, których w polskiej prasie ukazało się zaskakująco niewiele. Pierwsza była wyśmienita nowela „Oceanika” (SFinks nr 4/25, 2002). Nowa Fantastyka opublikowała opowiadania „Wyrocznia” (NF 1/2003), „Strażnicy granic” oraz „Niestabilne orbity w przestrzeni kłamst” (oba w NF 9/2007). Pozostałe można znaleźć w „Krokach w nieznane”, „Moralność wirusologa” (2005) i „Powody do zadowolenia” (2006), oraz antologii „Nowe legendy” (Prószyński 1997), „Dywany Wanga”.

„Kroki w nieznane”, tom 4 – zaprezentują jedno z najbardziej znanych opowiadań autora, zatytułowane „Luminous”, które pochodzi ze zbioru opowiadań pod tym samym tytułem opublikowanym w roku 1995. Dwoje naukowców odkrywa defekty w matematyce. Pewne twierdzenia mogą być prawdziwe i zarazem fałszywe. Czy ta nowa, zaskakująca wiedza o fundamentach Wszechświata pozwoli wpływać na rzeczywistość?

Krytycy oszczędnie sięgają po Egana. Humaniście trudno o pełną interpretację utworów tak bardzo najeżonych problemami wywiedzionymi z nauk ścisłych. Chyba pierwszym szkicem na jego temat był „Greg Egan – Lem XXI wieku?” (NF 2/2002), Iwony Michałowskiej. Żywe zainteresowanie pisarstwem Australijczyka wykazuje Jacek Dukaj. Na jego stronie dostępne są trzy recenzje książek Egana, w tym dwóch, które nie ukazały się jeszcze po polsku:

„Incandescence” (2008), nowa książka Egana, ma w sieci trailery! Coraz częściej wydawnictwa książkowe, ale przede wszystkim miłośnicy literatury, czy muzyki – promują w ten sposób swoje ulubione dzieła. Incandescence – trailer 1, Incandescence – trailer 2.

Solaris · Tom 4

Ken MacLeod – „Jezus Chrystus, Reanimator”

Autor
Ken MacLeod
Tom
4 · Solaris
Data
27 stycznia 2009
Ken MacLeod

Ken MacLeod pochodzi ze Szkocji, mieszka niedaleko Edynburga. Studia przygotowały go do zawodu zoologa, co nie przeszkodziło mu pracować kilka lat w branży IT. Napisał jedenaście powieści począwszy od „The Star Fraction” (1995) do „The Night Sessions” (2008), oraz liczne opowiadania i artykuły. Pomimo nagród w Wielkiej Brytanii oraz wielu nominacji do Hugo i Nebula nie ma szczęścia do publikacji w naszym kraju. Może dlatego, że w swojej twórczości bada przyszłościowe zastosowania niezbyt popularnych w Polsce idei, takich jak socjalizm, komunizm i anarchizm, także w egzotycznych wariantach: trockistowskim, anarcho-kapitalistycznym i libertariańskim. Wydana u nas space opera „Dywizja Cassini” (1999) przedstawia świat, w którym kapitalizm sczezł z kretesem, a panującą doktryną jest socjalizm; dzięki czemu każda praca wykonywana jest ochotniczo (tak!).

MacLeod jest jednak autorem, którego warto czytać i poznawać. Zdecydowanie nie pozostawia czytelnika obojętnym. Nieposkromionej wyobraźni pisarza zawdzięczamy opowiadanie „Jezus Chrystus, Reanimator”, które rozważa implikacje Powtórnego Przyjścia w świecie Internetu, fast foodu i terroryzmu.

Ken MacLeod, gość honorowy Polconu 2002, jest bardzo aktywnym internautą. Jego pełen zgryźliwego humoru blog „The Early Days of Better Nation”, pokazuje ogromną skalę zainteresowań pisarza.

Solaris · Tom 4

Carolyn Ives Gilman – „Okanoggan Falls”

Autor
Carolyn Ives Gilman
Tom
4 · Solaris
Data
28 stycznia 2009
Carolyn Ives Gilman

Carolyn Ives Gilman pisuje fantasy i science fiction od dwudziestu lat. Najnowsza książka autorki, „Aliens of the Heart”, to zbiór opowiadań, nieco wcześniej opublikowała nowelę „Candle in a Bottle” (2006). Powieść „Halfway Human” (1998), została obwołana przez magazyn Locus jedną z najważniejszych prób badania zależności płci i władzy we współczesnej sf. Jej opowiadania ukazują się w magazynie Fantasy and Science Fiction, słynnej antologii Gardnera Dozois The Year’s Best Science Fiction, oraz Bending the Landscape, a także w takich pismach jak Interzone, Universe, Full Spectrum, Realms of Fantasy, i wielu innych. W 1993 roku nowela „Honeycrafters” stoczyła walkę o nagrodę Nebula. Twórczość pisarki była tłumaczona na rosyjski, rumuński, czeski, szwedzki, niemiecki i włoski. Mieszka w St. Louis, gdzie pracuje jako historyk i kurator muzeum. Specjalizuje się w historii Stanów Zjednoczonych XVIII i XIX w.

Gilman pisuje niewiele, ale za każdym razem jest to twórczość dużej próby. Opowiadanie „Okanoggan Falls” dzieje się w Ameryce całkowicie spacyfikowanej przez Obcych. Żyje się pod ich jarzmem… przyzwoicie i spokojnie, bo kosmici skutecznie ustabilizowali ekonomię (czyżby pomysł na wyjście z kryzysu?), zmniejszając liczbę regulacji i podatki. Kiedy z bliżej niewiadomych powodów zamierzają wysiedlić ludzi z tytułowego miasteczka, żona burmistrza postanawia walczyć nietypowymi metodami.

Solaris · Tom 4

Ted Kosmatka – „Śmiercionauci”

Autor
Ted Kosmatka
Tom
4 · Solaris
Data
29 stycznia 2009
Ted Kosmatka

Ted Kosmatka – młody autor amerykański, który napisał zaledwie kilka opowiadań i jednoaktówkę „Steel” poświęconą pracownikom stalowni, rozwiniętą poźniej do rozmiarów sztuki „Steel and Roses”. Imał się przeróżnych zajęć. Był m.in. nauczycielem w koledżu, kelnerem, ochroniarzem, analitykiem w laboratorium, aktorem teatralnym, malarzem pokojowym, pracował w ogrodzie zoologicznym i obsługiwał wielki piec hutniczy.

Nuta pesymizmu, tematyka i styl jego opowiadań nasuwają szybko skojarzenia z fantastyką rodem z Europy Wschodniej. Nic dziwnego – rodzina Teda wyemigrowała z Polski na początku XX w. Utwory pisarza niemal hurtowo tłumaczą teraz Rosjanie, czując zapewne to specyficzne powinowactwo dusz zaklęte w jego prozie. Amerykanie zauważyli jego alternatywną historię zatytułowaną „The Prophet of Flores” i nominowali ją do nagrody Nebula. „Śmiercionauci” byli nominowani do nagrody The British Science Fiction Association w kategorii Best Short Fiction of 2007. Pomysł opowiadania, jednego z najbardziej przejmujących w całym zbiorze, narodził się pod koniec niemal pozbawionego snu, 88. godzinnego tygodnia pracy w stalowni. Po trzeciej podwójnej zmianie autor zauważył, że nie może przeprowadzać obliczeń, ani przypomnieć sobie hasła do komputera. To jedno z trzech zamieszczonych w tych „Krokach…” opowiadań rozgrywających się w kosmosie. Astronauci budzą się co kilkaset lat, żeby sprawdzić funkcjonowanie statku i stan pozostałych członków załogi. Dokąd prowadzi ten niekończący się lot? Jak bardzo sen w anabiozie różni się od śmierci?

Opowiadania w formie audiobooka można posłuchać w języku angielskim na ciekawej stronie stronie www.starshipsofa.com. Strona autora: www.tedkosmatka.com

Solaris · Tom 4

James Lovegrove – „Odmiana Bowdlera”

Autor
James Lovegrove
Tom
4 · Solaris
Data
2 lutego 2009
James Lovegrove

Brytyjski autor, pisujący fantastykę bliskiego zasięgu, horrory oraz książki dla dzieci. W szkole średniej wygrał konkurs na opowiadanie. Nagrodą było 15 funtów, tymczasem przepisanie opowiadania na maszynie kosztowało 18 funtów. Była to, jak wspomina, twarda lekcja realiów ekonomicznych kariery literackiej.

Jego całkowicie przeoczoną w Polsce powieść Days (2002) można kupić w sklepach internetowych za znacznie mniej pieniędzy, a mianowicie 7 zł. Ta świetnie napisana satyra na konsumeryzm, którą autor reklamuje jako coś w rodzaju „Blade Runner spotyka Are You Being Served?” (popularny serial telewizyjny o pracownikach londyńkiego sklepu), jest warta zdecydowanie więcej. Książka nominowana do nagrody Arthura C. Clarke’a roztacza wiejącą grozą wizję świata gigamarketów i społeczeństwa całkowicie podporządkowanego systemowi handlowemu. W antologii Uczniowie Dantego (2002), ukazało się jeszcze opowiadanie Lovegrove’a „Smak nieba”. Inne tytuły warte uwagi to najnowsza powieść „Provender Gleed”, „Escardy Gap” (napisana wraz z Petem Crowtherem) i nowela „How the Other Half Lives”.

Opowiadanie „Odmiana Bowdlera” to doskonała próbka talentu i stylu brytyjskiego pisarza. Nasuwają się wprawdzie skojarzenia z „Tubylerczykom spełły fajle” Henry Kuttnera, czy skeczem „Zabójczy żart” Monthy Pythona, ale autor zdecydowanie dorównuje tamtym dokonaniom poziomem absurdu i humoru. Strona autora: www.jameslovegrove.com

Solaris · Tom 4

Daniel Abraham – „Kambierz i Żelazny Baron. Baśń ekonomiczna”

Autor
Daniel Abraham
Tom
4 · Solaris
Data
9 lutego 2009
Daniel Abraham

Nowy głos w amerykańskiej fantasy. Jego opowiadania zaczęły pojawiać się pod koniec lat 90. w ważnych czasopisamch, takich jak „Asimov’s Science Fiction”, „Realms of Fantasy” i „The Magazine of Fantasy and Science Fiction”. Pierwszy duży sukces to nominacja za opowiadanie „Flat Diane” do Nebula 2005. Kolejny to, zeszłoroczna, tym razem do nagrody Hugo, za opowiadanie „Kambierz i Żelazny Baron. Baśń ekonomiczna”. W tym roku do Nebuli nominowano jego powieść „A Betrayal in Winter: Book Two of the Long Price Quartet”.

„Kambierz…”, jedyne w tym tomie opowiadanie fantasy, to bardziej rozszerzona przypowieść, w nieco dickensowskiej aurze. Wyrafinowany styl wskazuje w jaki sposób Abraham potrafi przekraczać ramy gatunku. Pierwsza powieść pisarza, „Cień w środku lata”, która jednocześnie rozpoczyna tetralogię „The Long Price”, jest już dostępna w polskim tłumaczeniu. Autor zbiera wysokie oceny za ten cykl, m.in. za wniesienie świeżego powiewu do idei kosztów jakie należy ponieść za zastosowanie magii. Prawa do jego powieści kupiły już wydawnictwa z Niemiec, Włoch i Francji, czyli największych rynków literatury w Europie.

Abraham został również doceniony przez kolegów po piórze. George R.R. Martin i Gardner Dozois zaprosili go do ciekawego projektu „Hunter’s Run” – powieści tworzonej wspólnie przez trzech autorów.

Pisarz prowadzi stronę internetowa www.danielabraham.com i blog A Simple Man in Complex Times.

Solaris · Tom 4

Daryl Gregory – „Damaszek”

Autor
Daryl Gregory
Tom
4 · Solaris
Data
3 lutego 2009
Daryl Gregory

Zadebiutował w poprzedniej dekadzie, ale dopiero w ostatnich latach kariera pisarza nabrała rozpędu. Jego teksty są regularnie wybierane do zbiorów najlepszych opowiadań roku przez renomowanych antologistów. Chętnie kupują je fantastycznonaukowe czasopisma literackie takie jak „The Magazine of Fantasy and Science Fiction”, „Asimov’s Science Fiction Magazine”.

„Druga osoba, czas teraźniejszy”, to jedno z najlepszych opowiadań poprzedniego tomu „Kroków…”. Publikowany obecnie „Damaszek”, jest zdecydowanie mroczniejszy, ale równie doskonały. Gregory penetruje w nim zakamarki ludzkiej psychiki w trakcie rozmycia osobowości i staczania się w szaleństwo.

Talent autora dostrzegli recenzenci jego debiutanckiej powieści Pandemonium, która ukazała się w USA w 2008 r. Gregory został za nią uhonorowany w styczniu 2009 r. nagrodą Crawforda, przyznawaną najwybitniejszemu nowemu autorowi fantasy (przy czym Amerykanie rozumieją ten termin znacznie szerzej, niż my).

Solaris · Tom 4

Reginald Bretnor – „Kobieta po przejściach”

Autor
Reginald Bretnor
Tom
4 · Solaris
Data
4 lutego 2009
Reginald Bretnor

Urodził się (1911-1992) jako Reginald Kahn we Władywostoku, w Rosji. Był synem łotewskiego bankiera pochodzenia żydowskiego i angielskiej guwernantki. Jego rodzina przeniosła się do Japonii w 1917 r., a trzy lata później do San Diego w Kalifornii. Bretnor to panieńskie nazwisko jego babki.

Był pisarzem i publicystą o niezwykle różnorodnych zainteresowaniach. Pisał fantasy, science fiction, kryminały, historie dla dzieci, a także artykuły dotyczące teorii wojskowości, public affairs i survivalu. Przez pół wieku tworzył opowiadania i artykuły na temat kotów, jednocześnie będąc jednym z pierwszych znaczących teoretyków science fiction.

W Polsce jest nadal nieznany. Opublikowano zaledwie kilka jego opowiadań. Jedno z nich, „Kolekcjoner tajemnic”, zdobyło nagrodę Sfinksa w roku 2000 w kategorii Zagraniczne Opowiadanie Roku. Pozostałe to: Koci”, „Człowiek na szczycie” i „Gnule wylazły z dhewna”.

Opowiadania Bretnora można porównać do perełek krótkiej formy autorstwa Frederica Browna, spopularyzowanego w „Krokach w nieznane” przez Lecha Jęczmyka. Twórczość Bretnora jest niebywale odporna na upływ czasu. Łatwo się o tym przekonać sięgając po napisane w latach 50. opowiadanie „Kobieta po przejściach”, w oryg. ‘Mrs. Pigafetta Swims Well’. Trochę zapomniane, ironiczne, fenomenalnie zabawne opowiadania Bretnora, ukazywały się swego czasu w popularnych czasopismach takich jak „Harper’s” i „Esquire” oraz w branżowych „The Magazine of Fantasy & Science Fiction”, „Isaac Asimov’s Science Fiction Magazine” i „Amazing Stories”.

Solaris · Tom 4

Ian Creasey – „Milczenie we Florencji”

Autor
Ian Creasey
Tom
4 · Solaris
Data
5 lutego 2009
Ian Creasey

Pisarz brytyjski, mieszkający w Yorkshire. Twierdzi, że zaczął pisać, ponieważ nie udało mu się zostać gwiazdą rock&rolla. W dalszym ciągu gra na gitarze, pisze piosenki i nagrywa w domu dla własnej przyjemności. Opublikował dotąd kilkanaście opowiadań w różnych czasopismach i antologiach.

„Milczenie we Florencji” zostało zainspirowane artykułem na temat wystawy portretów służących. Na jednym z XVII. wiecznych obrazów widniała kobieta zajmująca się opróżnianiem nocników, uwieczniona w stylu przypominającym portrety książąt i generałów. Nasunęło to autorowi myśl, że snując historie koncentrujemy się zwykle na ludziach, którzy stanowią siłą sprawczą danej epoki. Pozostali pełnią jedynie rolę rekwizytów. To dziwaczne i niepokojące opowiadanie, napisane z punktu widzenia florenckiej pokojówki, nie daje się łatwo zapomnieć.

Solaris · Tom 4

Alastair Reynolds – „Poza konstelacją Orła”

Autor
Alastair Reynolds
Tom
4 · Solaris
Data
7 lutego 2009

Urodził się i mieszka w Walii. Należy do grupy pisarzy, obok Stephena Baxtera, Petera F. Hamiltona, czy Richarda Morgana, którzy odnowili brytyjską hard SF i space opera. Z wykształcenia astronom, pracował kilka lat w Europejskiej Agencji Badań Kosmicznych. W 2004 r. odwiedził Polskę w ramach programu British Council „Imagine This”.

Największym osiągnięciem pisarza jest cykl rozgrywający się uniwersum rozwiniętym w powieści „Przestrzeń objawienia” (2000). Takie tytuły jak „Migotliwa wstęga” (2001) i „Arka odkupienia” (2002) nawiązują do pierwszej powieści. Kolejne, „Absolution Gap” (2003) i „The Prefect” (2007), można czytać niezależnie od reszty. Cyklu uzupełnia kilka nowel i garść opowiadań.

Wysokie kompetencje naukowe łączy Reynolds z zamiłowaniem do literatury kryminalnej. Lubi mieszać tropy, prowadzić czytelnika na manowce i zaskakiwać w końcówce. Wszystko to można znaleźć w opowiadaniu „Poza konstelacją Orła”, zamieszczonym w tym zbiorze i nominowanym do nagrody Hugo. Wielbiciele Philipa K. Dicka wyczują w nim ślad charakterystycznego klimatu opowiadań Mistrza i przypomną sobie jego znakomite opowiadanie „Podróż”. Zainteresowani moga sięgnąć po zapis czata z pisarzem, który przeprowadzona podczas jego wizyty w Wirtualnej Polsce.

Solaris · Tom 4

Charlie Rosenkranz – „Prewencja”

Autor
Charlie Rosenkranz
Tom
4 · Solaris
Data
8 lutego 2009
Charlie Rosenkranz

Nieoczekiwany gość na polu sf. „Prewencja” jest jego pierwszym opublikowanym opowiadaniem. Wcześniej znany był z zabawnego wiersza pt. „The Other Side of Christmas”, który kilka lat temu przedrukowywały namiętnie amerykańskie dzienniki.

Zachęcony do pisania udziałem w The L. Ron Hubbard Writers of the Future Contest, konkursie dla młodych pisarzy i grafików, traktowanym przez branżę poważnie, mimo oczywistych powiązań z kościołem scjentologów.

”Prewencję” zawdzięczamy uwagom, jakich udzielili pisarzowi jurorzy wspomnianego konkursu, Tim Powers i Larry Niven. Napisana w starym dobrym stylu historia jest jadowitą satyrą na zachowania polityków. Obcy najemnicy przypuszczają prewencyjny atak na Ziemię w celu zniszczenia gatunku zagrażającego w przyszłości wszystkim innym rasom zamieszkującym galaktykę.

Solaris · Tom 4

Connie Willis – „Ostatni winnebago”

Autor
Connie Willis
Tom
4 · Solaris
Data
4 lutego 2009
Connie Willis

Amerykańska pisarka, absolutna rekordzistka w dziedzinie nagród Hugo (dziesięć) i Nebula (sześć). W Polsce wydano sporo powieści Willis (”Księga Sądu Ostatecznego”, „Przewodnik stada”, „Nie licząc psa”, „Przejście”) i zbiór opowiadań Zaćmienie. W prasie, na przestrzeni ponad dwudziestu lat, opublikowano też wiele jej tekstów, wśród których na uwagę zasługują: niezapomniany „List do Clearysów”, „W Rialto, czy „Śmierć na Nilu”. Dwutomowy wybór najlepszych mikropowieści i opowiadań Connie Willis przedstawi wkrótce wydawnictwo Solaris.

Willis jest wprawdzie określana jako autorka SF, ale w jej utworach spotkamy co najwyżej takie „miękkie” nauki, jak psychologia. Pewne jej teksty można wręcz zakwalifikować do gatunku komedii obyczajowych, np. „Duch prawdy”. Hard sf w jej twórczości to zaledwie parę tytułów. „Sydon w Lustrzaku”, romatyczna historia kosmiczna, stylizowana na fantastykę przedwojenną, oraz „Samarytanin” i „Niebieski księżyc” nawiązujące do dzieł Roberta A. Heinleina, ulubionego pisarza autorki. Willis wskazuje jako najlepsze opowiadania SF „Kwiaty dla Algernona” Daniela Keyesa (Kroki… 1976) i „Martwego olbrzyma”, J.G. Ballarda, goszczącego dwa razy w tej antologii.

Nowela „Ostatni winnebago” została wyróżniona w roku 1988 nagrodami Nebula i Hugo. Dzieje się w świecie, w którym wszystkie psy wyginęły na skutek zarazy wywołanej przez zjadliwego wirusa parwowirozy.

Solaris · Tom 4

Gene Wolfe – „Memorare”

Autor
Gene Wolfe
Tom
4 · Solaris
Data
10 lutego 2009
Gene Wolfe

Autor, urodzony w 1931 r., to weteran amerykańskiej fantasy i SF. Długo przebijał się do czołówki, a następnie do panteonu twórców. Odbierany jako eksperymentator, balansujący na granicy gatunków, trudny w odbiorze ze względu na nietypowy styl, czy niecodzienne inspiracje, np. powieścią gotycką. Brał udział w wojnie w Korei, pracował jako inżynier mechanik i redaktor magazynu branżowego „Plant Engineering”. John Clute, znany krytyk i współtwórca :The Encyclopedia of Science Fiction”, nazwał go „prawdopodobnie najważniejszym” autorem współczesnej fantastyki, zaś Ursula K. Le Guin ochrzciła Wolfe’a mianem „nasz Melville”.

Zaczął pisać w połowie lat 50., kiedy – jak wyznaje – potrzebowali z żoną pieniędzy na łóżko i piekarnik. Techniczne wykształcenie nie przeszkodziło mu w osiągnięciu zadziwiającej maestrii w kreowaniu pejzażu emocjonalnego. Głęboko humanistyczna, nostalgiczna, nieśpieszna proza Wolfe’a zostawia zawsze trwały ślad w pamięci i ma swoich zagorzałych zwolenników.

Początek popularności przyniosły mu psychologiczne opowiadania z grą słów w tytułach: „The Island of Doctor Death”, „The Death of Doctor Island”, „The Doctor of Death Island”. Głównym dziełem w dorobku pisarza pozostaje cykl „Księgi Nowego Słońca” (”Cień Kata”, „Pazur Łagodziciela”, „Miecz liktora”, „Cytadela Autarchy”, „Urth Nowego Słońca”).

Spotkanie z twórczością tego autora można rozpocząć od zbioru opowiadań „Śmierć Doktora Wyspy” lub noweli „Pieśń Łowcy” i, oczywiście, od zamieszczonej w najnowszych „Krokach…” noweli „Memorare”, nominowanej jednocześnie do Hugo i Nebuli. Ten przygodowy romans (tak!) zaskoczy czytelników znających pisarstwo Wolfe’a: przestrzeń kosmiczna, pomiędzy Marsem i Jowiszem, bohaterowie penetrujący asteroidy zamienione w grobowce, wystawiają się na czekające na intruzów śmiertelne pułapki. Indiana Jones w kosmosie? Nie, to tylko Gene Wolfe. W kapitalnej formie.

Autor otrzymał dziesiątki nagród, w tym World Fantasy Award, Nebula Award, British Fantasy Award, British Science Fiction Award i wiele, wiele innych, ale nigdy nie zdobył nagrody Hugo przyznawanej przez uczestników Worldconu.

Poniżej okładka do książkowego wydania „Memorare” - stylizowana na podniszczony plakat filmowy. Stylizacja zresztą całkowicie nieprzypadkowa. A czemu? Odpowiedź można znaleźć w długim, soczystym opowiadaniu Wolfe’a zamieszczonym w „Krokach w nieznane”.

Solaris · Tom 4

Kir Bułyczow – „Złotousty diabeł”

Autor
Kir Bułyczow
Tom
4 · Solaris
Data
5 lutego 2009
Kir Bułyczow

Kir Bułyczow to pseudonim Igora Możejko (1934-2004), jednego z najpopularniejszych w Polsce rosyjskich pisarzy fantastów. Jego znakomity cykl o Wielkim Guslarze, mieście przyciągającym wszelkiego rodzaju nadnaturalne fenomeny, kosmitów i przybyszów z przyszłości, cieszy się zasłużoną popularnością. Autor napisał cykl dla dzieci o Alicji, równie doskonały jak najlepsze powieści Jerzego Broszkiewicza czy Emunda Niziurskiego, oraz, dla młodzieży, o agentce Korze. Ma na swoim koncie wiele powieści, z których najbardziej znane to: „Miasto na Górze”, „Przełęcz”, „Osada”, „Agent FK”, „Białe skrzydła Kopciuszka”.

Ze wszech miar godna polecenia jest biograficzna książka Bułyczowa „Jak zostać pisarzem fantastą” (2003). Nostalgiczna, pełna anegdot opowieść o surrealistycznych realiach życia w Związku Radzieckim, których nie wymyśliłby chyba nawet najlepszy fantasta.

Opowiadanie „Złotousty diabeł” nie jest związane z żadnym cyklem. Pisarz opowiada w nim z humorem historię pewnego obywatela, który znalazł portfel wypełniony cyrografami. Pragnie je zwrócić ofiarom diabła, ale okazuje się to zaskakująco trudne. Jego tropem podąża właściciel portfela.

Solaris · Tom 4

Tony Ballantyne – „Trzecia osoba”

Autor
Tony Ballantyne
Tom
4 · Solaris
Data
6 lutego 2009
Tony Ballantyne

Brytyjski pisarz hard SF, który interesuje się m.in. zagadnieniami sztucznej inteligencji i robotyki. Matematyk z wykształcenia, uczył matematyki, a obecnie IT. Autor kilkunastu opowiadań i trzech powieści. Pierwsza z nich, Recursion (2004), traktuje o konsekwencjach rozwoju obecnych trendów technologicznych na przykładzie losów trójki bohaterów rozpisanych na 200 lat. Kolejne powieści, Capacity (2005) i Divergence (2007), nawiązują do wątków zarysowanych w debiutanckiej książce.

Ballantyne to jeden z bardziej błyskotliwych współczesnych pisarzy science fiction, którego kunsztowne opowiadania krążą wokół najnowszych zagadnień nauki i techniki. Zawsze w ich centrum pozostaje jednak człowiek i jego reakcje na to, co przyniesie coraz bardziej niepojęta przyszłość.

„Trzecia osoba”, to kolejne opowiadanie autora w „Krokach w nieznane”, po „Wodach Meriba”. Tekst oparty jest na prawdopodobnie najbardziej oryginalnym pomyśle w całym zbiorze. Dość przerażający jest fakt, że wygląda to na scenariusz możliwy do zrealizowania.

Wpis

Radio nadaje „Kroki...”

Dotyczy
Antologia
Data
10 marca 2009
Okładka tomu 4 (2008)
Tom 4 · 2008

„Kroki w nieznane” pojawiły się w „Tam i z powrotem” - magazynie literatury fantastycznej, czyli piętnastominutowym spotkaniu z fantasy i science-fiction w Radiu Kraków. Obecnie to chyba jedyna audycja tego typu w polskim radiu. O książce - w wywiadzie Marcina Baniaka - mówił Mirek Obarski, redaktor alamanachu. Wywiadu można posłuchać na stronie internetowej radia w części poświęconej temu zacnemu programowi.

Sprawdźcie czy redaktor rozszyfrował w nim czemu to „Kroki w nieznane” są źrodłem wiedzy o tym: co diabeł nosi w portfelu, ile jest dwa razy dwa, co będzie, gdy skończy się świat, co Jezus pisze na blogu, co czeka w kosmicznym grobowcu, jak groźne są mutazwierzaki, czy Obcy są receptą na kryzys, czy można zarazić się wiarą, ile kosztuje dziś dusza, czemu już nigdy nie powiesz „Oż, k###a!” i czy warto się żenić... z syreną?

Solaris · Tom 4

Stephen Baxter – „Ostatni kontakt”

Autor
Stephen Baxter
Tom
4 · Solaris
Data
11 lutego 2009
Stephen Baxter

Brytyjski autor piszący hard SF. Kompetencje naukowe zawdzięcza dwóm dyplomom naukowym, z matematyki i inżynierii. Napisał kilka książek wraz z Arthurem C. Clarkiem. Pozostaje pod wpływem jednego z ojców założycieli gatunku, H. G. Wellsa; pełni też funkcję wiceprezesa międzynarodowego towarzystwa jego imienia. Powieść „Statki Czasu”, będąca kontynuacją „Wehikułu czasu”, jest uznawana za jedną z najlepszych w jego dorobku. Zdobyła Nagrodę Cambella, Nagrodę British Science Fiction Association, a także była nominowana do nagród Hugo i Nebula.

Własne powieści Baxtera zgrupowane są w kilku cyklach. „Xeelee Sequence” (m.in. „Tratwa”, „Czasopodobna nieskończoność”, „Pływ”, „Pierścień”) opowiada o dalekiej przyszłości, w której ludzie stają się jedną z najpotężniejszych ras we wszechświecie. „Evolution” (serie „Mammoth” i „Manifold”) to efekt zainteresowania autora ewolucją ludzkości, zaś historie alternatywne (”Antylód”, „Statki czasu”, „Wyprawa”) rozgrywają się w realiach współczesnej Ziemi lub przyszłości, w której ludzkości udało się wyjść w kosmos.

Opowiadanie „Ostatni kontakt”, nominowane w zeszłym roku do nagrody Hugo, to kameralna historia zainspirowana teoriami współczesnej astrofizyki. Szukając podobieństw można wskazać na opublikowane w „Krokach w nieznane” 1976 opowiadanie „Dziewięć miliardów imion Boga”, Arthura C. Clarke’a. Wychodząc z różnych założeń fabularnych obaj autorzy dochodzą, w sumie, do tego samego punktu.

Recenzja

Creatio Fantastica

Dotyczy
Antologia
Data
10 maja 2009
Okładka tomu 4 (2008)
Tom 4 · 2008

O „Krokach w nieznane” rozmawiają Andrzej Miszczak i Kuba Nowak na łamach „Creatio Fantastica”.

„Lwia część opowiadań zamieszczonych w zbiorze to rzeczy bardzo świeże, które powstały już po 2000 roku. Większość opowiadań mi się podobała, kilka tekstów – jak w poprzednich trzech latach – podobało się bardzo. I właściwie wszystko jedno, czy wrażeń dostarcza mi ponura psychologiczno-obyczajowa historia, mocno osadzona we współczesności (Damaszek), postcyberpunkowa hard SF (Luminous), czy mroczne kosmiczne opowieści (teksty Kosmatki i Reynoldsa). Nieważne co, ważne, by trzepało.”

Więcej >>>

Recenzja

Recenzje, recenzje

Dotyczy
Antologia
Data
18 maja 2009
Okładka tomu 4 (2008)
Tom 4 · 2008

W krótkim czasie, oprócz ciekawej i długiej rozmowy redaktorów Creatio Fantasica, pojawiło się w sieci kilka recenzji „Kroków w nieznane 2008”. Przytaczamy ich fragmenty w dziale Recenzje i zamieszczamy linki do całości tekstów na temat najnowszego, jubileuszowego, bo już 10. tomu antologii.

Więcej >>>

Wpis

Kroki i moda

Dotyczy
Antologia
Data
15 maja 2009
Kroki i moda

Roberto Badiani, profesor polimody, wskazuje podczas zajęć w szkole stylu, że źródłem inspiracji projektantów mody bardzo często są przeczytane książki. Blogerka dama-karo postanowiła poszukać modowych odzwierciedleń swojej lektury, czyli „Kroków w nieznane 2008”. Jak twierdzi, wśród wiosennych kolekcji znalazły się kreacje, które zyskałyby uznanie przybyszów z obcej planety. Można je zobaczyć u Armani Privee, Givenchy i oczywiście... Jean Paul Gaultiera (to mniej dziwi - w końcu to autor niezwykłych strojów do „Piątego Elementu” Luc’a Besson.

„W zbiorze występuje też opowiadanie, które z powodzeniem mogłoby dziać się w odległej przeszłości. Jego tytuł to „Kambierz i Żelazny Baron - baśń ekonomiczna” - autor: Daniel Abraham.

W jednej ze scen, główny bohater udaje się do siedziby Barona, gdzie odbywa się bal, osadzony niemalże w klimacie pisarstwa De Sade’a. „Biesiadnicy łazili po domu jak pchły po zdychającym szczurze. Kobiety i mężczyźni w maskach piszczeli ze śmiechem (...)” - oglądając wiosenną kolekcję Dior Couture chyba wiem, co Galliano miał na myśli projektując suknie...”

Więcej >>>

Wpis

Nowe szaty bloga

Dotyczy
Antologia
Data
25 października 2009
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

Szybko zbliża się chwila kiedy w księgarniach pojawi się kolejny tom „Kroków w nieznane”. Żeby podkreślić ten fakt blog przywdziewa nowe szaty. Zdjęcia w nagłówku bloga pochodzą m.in. z teleskopu Hubble’a i obszernego dorobku NASA.

Kolejny tom antologii, w sumie już jedenasty, ale piąty w jej nowej odsłonie, ma ukazać się na początku grudnia 2009 r. Wkrótce zaczniemy przedstawiać autorów i opowiadania, które tworzą najnowszy almanach fantastyki.

Solaris · Tom 5

Lista autorów!

Dotyczy
Antologia
Tom
5 · Solaris
Data
4 listopada 2009
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

Kolejny tom antologii „Kroki w nieznane” już 7 grudnia! A w nim szesnaście zróżnicowanych gatunkowo opowiadań autorów z Australii, Argentyny, Rosji, Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i Wielkiej Brytanii. Mirek Obarski, redaktor zbioru, wybrał w większości teksty nowe i najnowsze. Nagradzane i nominowane do najważniejszych światowych nagród: Hugo, Locus, Nebula, Theodore Sturgeon Memorial i World Fantasy. Błyskotliwe teksty autorów u progu kariery, jak Rachel Swirsky, czy Meghan McCarron, konkurują z opowiadaniami pisarzy, którzy brawurowo wdarli się do fantastycznej czołówki, czyli Paolo Bacigalupi, Ted Kosmatka i Julia Ostapienko. Swoje najlepsze dokonania prezentują tu twórcy od lat idący własną literacką ścieżką, tacy jak Eric Brown, Aleksiej Kaługin, John Kessel i Howard Waldrop. Obok zjawiskowych pisarzy o niezwykłej i odmiennej wyobraźni, czego doskonałym przykładem są teksty Tony’ego Ballantyne, Ian’a McDonalda i Gustavo Nielsena, znajdziemy w tomie opowiadania gigantów współczesnej fantastyki: Grega Egana, Nancy Kress, Roberta Silverberga i Connie Willis.

Kolejnych autorów i opowiadania z piątego tomu almanachu światowej fantastyki będziemy przedstawiali przez cały listopad. ***
Argentyna:
Gustavo Nielsen
Australia:
Greg Egan
Rosja:
Aleksiej Kaługin
Stany Zjednoczone:
Paolo Bacigalupi
Meghan McCarron
Nancy Kress
John Kessel
Ted Kosmatka
Robert Silverberg
Rachel Swirsky
Howard Waldrop
Connie Willis
Ukraina:
Julia Ostapienko
Wielka Brytania:
Tony Ballantyne
Eric Brown
Ian McDonald
Solaris · Tom 5

Gustavo Nielsen – „Marvin”

Autor
Gustavo Nielsen
Tom
5 · Solaris
Data
5 listopada 2009
Gustavo Nielsen

Okładka książki „Auschwitz” autorstwa Gustavo Nielsena

Gustavo Nielsen urodził się w 1962 r. w Buenos Aires i jest z zawodu architektem. W Polsce jeszcze kilka miesięcy temu był znany tylko z jednego opowiadania pt. „Na trasie”, opublikowanego w miesięczniku „Nowa Fantastyka”. Jednak niedawno ukazał się przekład jego powieści „Auschwitz” (2004), która wstrząsa czytelnikami niezależnie od szerokości geograficznej. Więcej na temat tej książki na blogu Tomasza Pindela, zaś jej fragmenty i liczne głosy krytyków są na blogu Tomasza Charnasa.

Tak o tej powieści i twórczości Nielsena wypowiada się krytyk argentyński Osvaldo Aguirre na łamach „Página 12”:

„Nielsen kolejny raz pokazuje swoją niesamowitą umiejętność łączenia tak odmiennych rejestrów, jak humor i okrucieństwo. Ta wyjątkowość nie polega na tym, że wiążą się one w tej opowieści z tymi samymi faktami, tylko na tym, jak są ukazane: to jakby dwie strony medalu, którymi narrator manipuluje ze zręcznością maga potrafiącego w jednej sztuczce pokazać realność fikcji i iluzoryczność rzeczywistości. To prawdziwie niepokojący wymiar tej powieści: to, co śmieszne, co prowokuje śmiech, wydaje się zarazem straszne, odrażające.”

Nielsen zadebiutował w 1994 r. tomem opowiadań „Playa quemada”, który stał się wielkim wydarzeniem literackim w Argentynie. Późniejsze tomy opowiadań „Marvin” (2002) i „Adiós, Bob” (2006) – ugruntowały jego renomę, jako mistrza krótkiej formy. Pierwsze powieści autora „La flor azteca” (1997) i „El amor enfermo” (2000), były finalistkami argentyńskiej Nagrody Planeta. Pisarz chętnie bloguje: na www.milanesaconpapas.blogspot.com zamieszcza grafiki, a na www.mandarinasdulces.blogspot.com można przeczytać jego teksty, także w przekładach. Wszystkie książki Nielsen ilustruje własnymi grafikami. Opowiadania autora były tłumaczone na wiele języków. „Marvin”, jedno z jego najbardziej znanych opowiadań, pokazuje historię odwiedzin objazdowego magika w pewnej odległej wiejskiej szkole. Tekst, przesączony typowym dla autora poczuciem niesamowitości, oddaje doskonale jego niezwykły talent do stapiania w jedno fikcji i rzeczywistości.

Solaris · Tom 5

Sen na okładce

Dotyczy
Antologia
Tom
5 · Solaris
Data
4 listopada 2009
Sen na okładce

Już można podziwiać doskonałą, zapadającą w pamięć okładkę najnowszego, 5. tomu „Kroków w nieznane”.

„Wolę brzydotę, jest bliżej krwioobiegu” (Stanisław Grochowiak) - to motto otwierające stronę Grzegorza Kmina, którego praca pt. „Sen” zdobi okładkę najnowszego almanachu fantastyki. Jego niezwykle intensywne grafiki możemy znaleźć na okładkach książek Alfreda Bestera, Teda Chianga, czy Thomasa Discha. Grzegorz wyspecjalizował się w grafice komputerowej. Twierdzi, że decydujące natarcie komputerowej weny twórczej nastąpiło u niego w 1998 r. „Poddałem się i żyję z nią do dzisiaj. Jakoś się dogadujemy i tworzymy udany, aczkolwiek niestały w uczuciach związek. Jego owoc to około 200 grafik. Poszczególnych prac jest trochę mniej, ale razem z wszelkimi wersjami dają taką właśnie liczbę. To co tworzę określiłbym jako obrazy cyfrowe. Jest to mieszanka fotomontażu, odrobiny 3D (zarysy postaci renderowane w poserze) i czegoś na wzór digital paintingu.”

Autorem koncepcji graficznej całej serii jest Maciej „Monastyr” Błażejczyk. Na swojej stronie internetowej wspomina, że w jego przypadku fascynacja grafiką zaczęła się od numeru „Fantastyki” z roku 1983 z galerią prac Chrisa Achilleosa. Maciej jest autorem okładek czterech tomów serii, począwszy od jej reaktywacji w roku 2005. Charakterystyczną koncepcję graficzną, którą nadał almanachowi kontynuujemy także w tomie 5.

Solaris · Tom 5

Greg Egan – „Gloria”

Autor
Greg Egan
Tom
5 · Solaris
Data
7 listopada 2009

Greg Egan – pisarz australijski uznawany obecnie za jednego z najważniejszych twórców fantastyki naukowej. Porównywany do Stanisława Lema, prawdopodobnie ze względu na wybitnie kompetentne nasycenie twórczości wątkami naukowymi. W pierwszej powieści fantastycznonaukowej, Kwarantanna (1992), sięga po teorię kwantową, w drugiej, Miasto Permutacji (1994), po maszyny komórkowe von Neumanna, a w trzeciej, Stan wyczerpania (1995), ważną rolę ogrywa Teoria Wszystkiego, hipotetycznie opisująca w spójny sposób wszystkie zjawiska fizyczne. Odkrycia naukowe, twierdzenia matematyczne, prawa fizyki, czy technologie są w twórczości Egana istotnym elementem fabuły lub wręcz motorem akcji o charakterze sensacyjnym lub kryminalnym.

Pisarz, niemal w każdym swoim utworze, konfrontuje bohaterów z efektami zmian wywołanych przez osiągnięcia nauki i ich praktyczne zastosowania. Stawia przy tym fascynujące pytania o przyszłość jednostki, społeczeństw, jak i gatunku ludzkiego. Kolejne powieści Diaspora (1997), Teranezja (1999) oraz Schild’s Ladder (2002) oraz, napisana po sporej przerwie, Incandescence (2008), to błyskotliwe dzieła świadczące o niezwykłym bogactwie wyobraźni autora.

Pierwszą książką Egana wydaną po polsku był Stan wyczerpania (Zysk, 2003). Później wydawaniem jego książek zajęło się Wydawnictwo Solaris, które opublikowało powieści Kwarantanna (2006) i Miasto Permutacji (2007). Nakładem Solaris już wkrótce ukaże się polskie wydanie Teranezji. Natomiast Diaspora, określana jako jedna z najbardziej niezwykłych książek SF, zapowiadana jest na rok 2011.

Zamieszczone w najnowszym almanachu opowiadanie „Gloria” pochodzi ze słynnej antologii „The New Space Opera”, zebranej przez nie mniej słynnego wydawcę, redaktora i pisarza Gardnera Dozois i wspierającego go Jonathana Strahana, cenionego redaktora młodego pokolenia. Według Jacka Dukaja niewielu pisarzy wyszło obronną ręką z postawionego przez redaktorów zadania, czyli dodania owego „new” do znanego wszystkim terminu „space opera”. Jednym z nich jest Greg Egan, który wciąż nabiera rozpędu po długiej przerwie w pisaniu. „Gloria” to na pierwszy rzut oka najtwardsza z twardych sf, ale tuż pod powierzchnią konwencji znajdziemy tam refleksją na temat dynamiki rozwoju cywilizacji w skali kosmicznej, a także rolę jednostek w tym procesie. Strona autora >>

Solaris · Tom 5

Aleksiej Kaługin – „Syndrom Łazarza”

Autor
Aleksiej Kaługin
Tom
5 · Solaris
Data
10 listopada 2009
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

Aleksiej Kaługin – rosyjski pisarz o bogatym dorobku, ale dotąd nie tłumaczony na język polski; za opowiadanie „W sadu” trzymał prestiżową nagrodę Brązowego Ślimaka, przy której przyznawaniu decydujący głos ma Borys Strugacki.

Kaługin określany jest jako „mistrz fantasticzieskowo bojewika”, czyli space opery w wydaniu rosyjskim. Przykładem może być cykl opowiadań „Pierwaja marsianskaja”, przedstawiający historię walki Ziemian z Obcymi o pustynie Marsa.

Ale Kaługina nie da się łatwo zaszufladkować, ponieważ spod jego ręki wychodzą też utwory całkowicie odmienne, jak choćby wspomniany „W sadu”, czy zamieszczony w tym tomie „Syndrom Łazarza” – kontrowersyjne opowiadanie o przekleństwie jakim stało się wskrzeszenie z martwych.

Jednak rosyjscy wydawcy są bezlitośni i okładki książek Kaługina wskazują jednoznacznie jakim gatunkiem literackim para się pisarz. Strona autora >>

Solaris · Tom 5

Paolo Bacigalupi – „Ludzie piasku i popiołu”

Autor
Paolo Bacigalupi
Tom
5 · Solaris
Data
13 listopada 2009
Paolo Bacigalupi

Urodził się i wychował w maleńkim miasteczku w stanie Kolorado. Bywa nazywany najbardziej pesymistycznym amerykańskim pisarzem science-fiction. Już pierwszym opowiadaniem „Pocketful of Dharma” (1999) zelektryzował czytelników, krytyków i... innych autorów. Wkrótce po publikacji Bacigalupi odebrał telefon. W słuchawce usłyszał: „Nazywam się Ellison, Harlan Ellison. Czy wiesz kim jestem?” Otoż jeden z najsłynniejszych pisarzy, publicystów, antologistów i fanów fantastyki w Stanach Zjednoczonych postanowił osobiście pogratulować opowiadania i jednocześnie udzielić porad młodemu autorowi.

Na efekty nie trzeba było w sumie długo czekać. Bacigalupi zdobył prestiżową Theodore Sturgeon Memorial Award za „Człowieka z żółtą kartą” (2005), przyznawaną przez kolegów pisarzy mistrzom krótkiej formy. W tym roku sięgnął po nagrodę magazynu Locus za opowiadanie „Pump Six” i zbiór „Pump Six and Other Stories”. Wspomniany zestaw opowiadań, jak i niedawno wydana pierwsza książka autora The Windup Girl zbierają doskonałe recenzje. O tej powieści, rozgrywającej się w świecie opisanym w „Człowieku z żółtą kartą”, znana pisarka Nancy Kress napisała, że jest naładowana niezwykłym ładunkiem okrucieństwa, ale jednocześnie doskonała.

Opowiadanie „Ludzie piasku i popiołu”, które ukaże się w najnowszym tomie „Kroków...” zdobyło nominację zarówno do nagrody Hugo, jak i Nebula. Na pierwszy rzut oka to militarystyczna sf, która stopniowo ukazuje drugie dno, aż do gorzkiego requiem dla gatunku ludzkiego w finale. Według autora w człowieku epoki postludzkiej z homo sapiens pozostanie głównie nazwa. Dlaczego? To już należy sprawdzić w 5. tomie alamanachu. Ten przytłaczający tekst wciąż jest chyba najlepszym, który wyszedł spod ręki Bacigalupiego. W Polsce znamy jeszcze jego nominowanego do nagrody Hugo „Hazardzistę”.

Poniżej rzadka okazja do podpatrzenia pracy nad okładką książki na przykładzie powieści „The Windup Girl”. Strona autora >>

Solaris · Tom 5

Meghan McCarron – „Dom Maga”

Autor
Meghan McCarron
Tom
5 · Solaris
Data
15 listopada 2009
Meghan McCarron

Meghan McCarron – młoda autorka amerykańska, uczestniczka warsztatów literackich Clarion West; na co dzień pracuje w małej księgarni na nowojorskim Brooklynie. Debiutowała w internetowych magazynach literackich, takich jak „Strange Horizons”, czy „Clarkesworld” lub niskonakładowych zinach w rodzaju „Lady Churchill’s Rosebud Wristlet”.

Dziś to chyba najszybsza droga dla młodych twórców do zaistnienia w świadomości czytelników i wydawców. W ten sposób już pierwsze opowiadanie Meghan McCarron, „Close to You”, znalazło się w przedbiegach Tiptree Award, tekst „The Flying Woman” zamieszczono w zbiorze „Best American Fantasy”, zaś „Dom Maga” pojawił się w „The Best SF and Fantasy of the Year” i „Krokach w nieznane”. Blog autorki >>

Solaris · Tom 5

Nancy Kress – „Zbawiciel”

Autor
Nancy Kress
Tom
5 · Solaris
Data
17 listopada 2009
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

Nancy Kress – jedna z najważniejszych współczesnych pisarek amerykańskiej science-fiction. Swoje opowieści snuje z reguły w przyszłości bliskiego zasięgu. Okiem humanisty przygląda się efektom tzw. przemian cywilizacyjnych, często w wymiarze osobistym. Dzięki temu jej proza zawiera duży ładunek emocji. Sztandarowym przykładem jest tu cykl rozpoczęty znakomitą powieścią „Hiszpańscy żebracy”.

Punktem wyjścia w twórczości Nancy Kress bywa wprowadzenie danej technologii na skalę masową. Po części jest tak w przewrotnym opowiadaniu „Zbawiciel”, w którym pisarka żongluje swoimi ulubionymi tematami: bio- i nanotechnologią oraz sztuczną inteligencją. Opowiadanie ma zaskakujące zakończenie, co u Kress nie jest często spotykane. Z całą pewnością jest to ozdoba zbioru „Nano Comes To Clifford Falls and Other Stories”. Strona autorki >>

Solaris · Tom 5

John Kessel – „Duma i Prometeusz”

Autor
John Kessel
Tom
5 · Solaris
Data
19 listopada 2009
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009
Pisarz amerykański polskiego pochodzenia - w amerykańskim biurze imigracyjnym przekręcono nazwisko jego przodka, które brzmiało... Kisiel. Wielokrotnie nominowany do niemal wszystkich liczących się fantastycznych nagród literackich w USA. Otrzymywał je wprawdzie rzadko, ale za to bywa wskazywany jako jeden z najznakomitszych twórców opowiadań.

Jego proza jest niezwykle wyrazista i ponadprzeciętnie inteligentna. Autor często prowadzi literackie gry z czytelnikiem. Potrafi umieścić bohatera w powieści „Moby Dick”, jak w opowiadaniu „Następna sierota”, publikowanym w „Nowej Fantastyce”, wspaniale nawiązać do powieści kryminalnej Raymonda Chandlera w „Pure product”, czy w „Dumie i Prometeuszu” zmiksować „Mary Shelley’s Frankenstein” z „Dumą i uprzedzeniem”, odwzorowując przy tym kapitalnie styl Jane Austin. To opowiadanie, publikowane w teraźniejszym tomie „Kroków w nieznane”, udało się Kesselowi znakomicie. Bije ono w 2009 roku wszelkie rekordy jeśli chodzi o nagrody. Zdobyło Nebulę i zostało nominowane do wielu innych ważnych nagród jak Hugo, World Fantasy, Locus i Tiptree Award.

Kessel udziela się jako krytyk science fiction i fantasy, organizuje „The Sycamore Hill Writer’s Workshop”, warsztaty literackie kierowane do uznanych pisarzy, także głównonurtowych. Strona autora>>

Doskonały wpis na temat tego opowiadania, wraz z przyległościami, czyli tłem w postaci obu arcydzieł autorstwa Austin i Shelley, można znaleźć na blogu „Legendum est”. [Oczywiście wejście tylko na własną odpowiedzialność, ponieważ wszystko stanie się jasne jak w chwili uderzenia pioruna w słynnym filmie „Frankenstein” (1931) z Borisem Karloffem. Poniżej kadr z kontynuacji, pt. Narzeczona Frankensteina (1935); w roli monstrum ponownie niezapomniany Karloff].

Solaris · Tom 5

Ted Kosmatka – „Prorok z wyspy Flores”

Autor
Ted Kosmatka
Tom
5 · Solaris
Data
23 listopada 2009

Młody autor amerykański, napisał dotąd kilka opowiadań, ale został dostrzeżony przez czytelników, jak i antologistów. Nuta pesymizmu, tematyka i styl jego opowiadań nasuwają skojarzenia z fantastyką rodem z Europy Wschodniej. Nic dziwnego. Rodzina Teda wyemigrowała z Polski na początku XX w.

Amerykanie nominowali do nagrody Nebula jego alternatywną historię „Prorok z wyspy Flores”. Brytyjczycy docenili „Śmiercionautów” nominacją do The British Science Fiction Association Award w kategorii Best Short Fiction of 2007. Opowiadania uznawane za jedno z najlepszych w poprzednim tomie „Kroków” (piszący te słowa redaktor serii twierdzi, że jest to w ogóle najlepsze obcojęzyczne opowiadanie science-fiction jakie ukazało się w 2009 r., przynajmniej do listopada). Kosmatka błysnął w ostatnim czasie kolejnymi ciekawymi tekstami, jak „Divining Light”, czy „The Art of Alchemy”. Jego powieść The Helix Game czeka na wydawcę.

Elijah Wood jako hobbit wg Petera Jacksona

Rekonstrukcja hobbita z wyspy Flores

Solaris · Tom 5

Robert Silverberg – „Imperator i Maula”

Autor
Robert Silverberg
Tom
5 · Solaris
Data
30 listopada 2009
Robert Silverberg

Nestor amerykańskiej fantastyki, pisarz i redaktor o zupełnie nieprawdopodobnej liczbie publikacji. Pisze od wczesnych lat młodzieńczych, używając swego czasu kilkudziesięciu pseudonimów. Porzucił na długi czas fantastykę m.in. dla powieści erotycznych, ponieważ pozwalały lepiej zarabiać.

Isaac Asimov stwierdził kiedyś, że „Tam, gdzie doszedł dziś Silverberg, reszta autorów science fiction będzie jutro!” Silverberg utorował swoimi utworami, szczególnie z przełomu lat 60. i 70., drogę fantastyce z rozbudowanym tłem społecznym i postaciami o pogłębionej psychice. Z tamtego okresu pochodzi jego znakomita powieść „Umierając żyjemy”, a także zamieszczone w „Krokach w nieznane” opowiadanie „Szczęśliwy dzień w roku 2381”.

W najnowszym almanachu znajdziemy jego długie opowiadanie „Imperator i Maula” (nominacja do Locus Award), które staje do swego rodzaju pojedynku z tekstem Grega Egana „Gloria” (nominacja do Hugo i Locus Award). Oto dwaj świetni pisarze, młody i stary mistrz, pokazują w jaki sposób rozumieją space operę. Oba utwory pochodzą z antologii „The New Space Opera”, pod redakcją Gardnera Dozois i Jonathana Strahana. Narobiła ona dwa lata temu sporego zamieszania na rynku amerykańskiej fantastyki. Doczekała się kontynuacji, która nie wzbudziła wprawdzie już tylu zachwytów, ale wciąż stanowi gratkę dla miłośników fantastyki z oddechem kosmicznym.

Solaris · Tom 5

Rachel Swirsky – „Zaślubiny ze Słońcem”

Autor
Rachel Swirsky
Tom
5 · Solaris
Data
6 grudnia 2009
Rachel Swirsky

Młoda autorka amerykańska, mieszkająca na stałe w Kalifornii, uczestniczka warsztatów literackich Clarion West; jej styl można opisać jako fantasy przemieszane z realizmem magicznym.

Napisała o sobie, że jest produktem rzadkiej miłości wampira i dziewczyny z haremu (ewentualnie rodziców, którzy spotkali się na balu przebierańców). Wychowała się na ścisłej diecie: Tanith Lee na śniadanie, Terry Pratchett w porze lunchu, Toni Morrison i Octavia Butler na obiad, a Guy Gavriel Kay na kolację. Wykarmiona w ten sposób zdaje sobie sprawę, że sama zostanie kiedyś podana jako cudzy posiłek. Dlatego ma nadzieję napisać kilka powieści, które posłużą wychowaniu innych wielkookich i rozgarniętych dzieciaków. Na razie zadowala się tworzeniem krótkich smakołyków na przekąskę, jak opowiadanie „Zaślubiny ze Słońcem”, zamieszczone w najnowszym tomie „Kroków w nieznane”.

Oczywiście to przesadna skromność autorki, bo np. amerykańscy czytelnicy i krytycy potraktowali tę przekąskę jako główne danie. „Zaślubiny...” wskazują na fascynacje autorki grecką mitologią (w opowiadaniu występują m.in. Helios i Apollo, choć rozgrywa się ono tu i teraz). W swoich kolejnych tekstach Swirsky ponownie sięga w te rejony. Nastrój prozy tej pisarki oddają ilustracje Sama Webera.

„A Memory of Wind” - Rachel Swirsky

„Eros, Philia, Agape” - Rachel Swirsky

Solaris · Tom 5

Howard Waldrop – „Szkaradne kuraki”

Autor
Howard Waldrop
Tom
5 · Solaris
Data
7 grudnia 2009
Howard Waldrop

Zdecydowanie jeden z najbardziej niezwykłych autorów amerykańskich, „legendarnym nieznany pisarz”. Teksańczyk i oryginał, fascynujący się na równi literaturą, co wędkarstwem muchowym. Obdarzony niepodrabialnym stylem i swoistym poczuciem humoru. Jego najpopularniejszym opowiadaniem są „Szkaradne kuraki”, nagrodzone Nebulą i World Fantasy oraz nominowane do Hugo, które zainspirowały okładkę zbioru, pt. „Howard Who?”. Powstałe blisko 30 lat temu „Szkaradne kuraki”, jedyny „stary” tekst w 5. tomie „Kroków w nieznane”, to prawdziwy majstersztyk. Gdyby po raz pierwszy ukazały się drukiem dziś, to też byłyby wydarzeniem.

W trakcie lektury opowiadań Howarda Waldropa człowiek zachodzi w głowę czemu ten fenomenalny pisarz jest tak mało znany?! Może dlatego, że jego książki wychodzą w limitowanych nakładach, bardziej dzięki uporowi przyjaciół, niż zabiegom autora.

Waldrop twierdzi, że nie przepada za naszą rzeczywistością. Dlatego pisuje swoje dziwaczne historie alternatywne, np. o poszukiwaniach wymarłego ptaka dodo, czy XIX-wiecznym skandalu szpiegowskim opowiedzianym z punktu widzenia entuzjastów jazdy rowerem. Fabuły opowiadań pisarza wspaniale ujął Mark Salwowski na okładce zbioru „The Night Of The Cooters”. Swoją drogą bardzo ciekawy artysta, o czym można przekonać się na tej stronie.

Solaris · Tom 5

Connie Willis – „Usiądźcie wszyscy wraz…”

Autor
Connie Willis
Tom
5 · Solaris
Data
8 grudnia 2009

Pisarka amerykańska, absolutna rekordzistka w dziedzinie prestiżowych nagród przyznawanych pisarzom literatury fantastycznej Hugo (dziesięć) i Nebula (sześć). W Polsce wydano sporo powieści Willis („Księga Sądu Ostatecznego”, „Przewodnik stada”, „Nie licząc psa”, „Przejście”) i zbiór opowiadań „Zaćmienie”. W prasie, na przestrzeni ponad dwudziestu lat, opublikowano też wiele jej tekstów, wśród których na uwagę zasługują: niezapomniany „List do Clearysów”, „W Rialto”, czy „Śmierć na Nilu”. Właśnie taki tytuł nosi pierwszy tom jej najlepszych mikropowieści i opowiadań wydany niedawno przez Solaris.

W utworach pisarki spotkamy na każdym kroku „miękkie” nauki i obyczajowe smaczki. Niekiedy jej teksty można odbierać jako swoiste komedie obyczajowe, np. „Duch prawdy”. W podobnej tonacji utrzymane jest jeden z najnowszych tekstów Willis „Usiądzcie wszyscy wraz”, w którym pisarka pokpiwa sobie m.in. ze stereotypów na temat lądowania obcych na Ziemi. Temat jest modny, jesli weźmiemy pod uwagę ciekawy film „Dystrykt 9”. Opowiadanie zostało uhonorowane Hugo Award.

Solaris · Tom 5

Julia Ostapienko – „Stygmaty”

Autor
Julia Ostapienko
Tom
5 · Solaris
Data
8 grudnia 2009
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

Młoda pisarka ukraińska; urodzona, wychowana i mieszkająca we Lwowie. Należy do pokolenia autorów rosyjskojęzycznej fantastyki, którzy debiutowali już w nowym stuleciu. Z wykształcenia psycholog, łączy pracę uniwersytecką z pisarstwem.

Ostapienko została szybko dostrzeżona jako interesująca debiutantka. Ma na koncie kilkanaście opowiadań i kilka powieści. Interesuje ją głównie fantasy, eksperymentuje z fantastyką socjologiczną.

Prezentowane w „Krokach” opowiadanie „Stygmaty” traktuje o problemie wolności i miłości. Czy można więzić kogoś z miłości? Czy można poczuć się wolnym w takiej niewoli?

Solaris · Tom 5

Tony Ballantyne – „Nowy rozdział”

Autor
Tony Ballantyne
Tom
5 · Solaris
Data
8 grudnia 2009

Brytyjski pisarz hard SF, który interesuje się m.in. zagadnieniami sztucznej inteligencji i robotyki. Jego pierwsza powieść, „Recursion” (2004), traktuje o konsekwencjach rozwoju obecnych trendów technologicznych na przykładzie losów trójki bohaterów rozpisanych na 200 lat. Kolejne powieści, „Capacity” (2005) i „Divergence” (2007), nawiązują do wątków zarysowanych w debiutanckiej książce.

Ballantyne to jeden z bardziej błyskotliwych współczesnych pisarzy science fiction. Po raz pierwszy mogliśmy podziwiać wyobraźnię autora dzięki zamieszczonemu w Nowej Fantastyce opowiadaniu „Broń nieostateczna”. Od tamtego czasu jego twórczość prezentowana jest polskim czytelnikom wyłącznie za pośrednictwem naszego almanachu: „Wody Meriba”, „Trzecia osoba” i teraz „Nowy rozdział”.

Powieści Ballantyne’a nie są u nas tłumaczone. Najnowsza związana jest z jego fascynacją robotami.

Solaris · Tom 5

Ian McDonald – „Mała bogini”

Autor
Ian McDonald
Tom
5 · Solaris
Data
8 grudnia 2009
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

Brytyjski pisarz, mieszkający w Belfaście, wywodzący się z ze szkocko-irlandzkiej rodziny, doskonale świadomy konfliktów narodowościowych. Sięga w swojej twórczości po scenografię Trzeciego Świata, np. Afrykę w znanym u nas cyklu „Chaga”, portugalskojęzyczną część Ameryki Południowej w powieści „Brasyl”, czy Indie, w powieści „River of Gods” i zbiorze opowiadań „Cyberabad Days”, z którego pochodzi publikowana w antologii „Mała bogini”.

Pisarstwo McDonalda jest bardzo charaterystyczne: wizyjne, nostalgiczne, poetyckie. Dlatego bywa porównywany do Ray’a Bradbury, arcymistrza tego typu fantastyki.

Solaris · Tom 5

Eric Brown – „Przyjęcie pożegnalne”

Autor
Eric Brown
Tom
5 · Solaris
Data
8 grudnia 2009
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

Brytyjski autor, dotąd zupełnie u nas nieznany, choć dysponujący dużym dorobkiem, nagradzany i chętnie tłumaczony, np. na czeski, niemiecki i inne języki europejskie. Zaczął pisać jako piętnastolatek pod wpływem książki Agathy Christie „Karty na stół” (tytuł z serii o detektywie Herkulesie Poirot). Od tego czasu napisał wiele powieści i opowiadań, ale jego ulubionym gatunkiem pozostaje science-fiction. Zamieszczone w tym tomie „Przyjęcie pożegnalne” ściśle nawiązuje do jego powieści „Kéthani” (2008), traktującej o przybyciu na Ziemię niezwykle przyjaznej obcej cywilizacji; oferuje ona ludzkości m.in. nieśmiertelność. Jak ujął to jeden z jej czytelników jest to najbardziej łagodna historia inwazji obcych, jaką kiedykolwiek napisano.

Kariera pisarza rozpoczęła się na dobre od sukcesów jego opowiadań w brytyjskim czasopismie „Interzone”, które odkryło m.in. Grega Egana. Opowiadanie „The Time-Lapsed Man” (1988) zostało uznane za najlepsze w corocznym plebiscycie czytelników tego magazynu. Brown dwukrotnie sięgnął po British Science Fiction Award za opowiadania „Hunting the Slarque” i „Children of Winter”.

Solaris · Tom 4

Kroki w księgarniach

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
15 grudnia 2009

Kolejność opowiadań w najnowszych „Krokach w nieznane”, które właśnie pojawiły się na półkach księgarskich.

  • Tony Ballantyne – Nowy rozdział / „A New Begining”
  • Gustavo Nielsen – Marvin / „Marvin”
  • Meghan McCarron – Dom Maga / „The Magician’s House”
  • Ian McDonald – Mała bogini / „The Little Goddess”
  • Paolo Bacigalupi – Ludzie piasku i popiołu / „The People of Sand and Slag”
  • Howard Waldrop – Szkaradne kuraki / „Ugly chickens”
  • Nancy Kress – Zbawiciel / „Saviour”
  • Ted Kosmatka – Prorok z wyspy Flores / „The Prophet of Flores”
  • Aleksiej Kaługin – Syndrom Łazarza / „Sindrom Łazarja”
  • John Kessel – Duma i Prometeusz / „Pride and Prometheus”
  • Greg Egan – Gloria / „Glory”
  • Julia Ostapienko – Stygmaty / „Stigmaty”
  • Connie Willis – Usiądźcie wszyscy wraz… / „All Seated on the Ground”
  • Rachel Swirsky – Zaślubiny ze Słońcem / „Marrying the Sun”
  • Eric Brown – Przyjęcie pożegnalne / „The Farewell Party”
  • Robert Silverberg – Imperator i Maula / „The Emperor and the Maula”
Solaris · Tom 5

Tam i z powrotem

Dotyczy
Antologia
Tom
5 · Solaris
Data
13 stycznia 2010
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

W pierwszym w Nowym Roku wydaniu audycji „Tam i z powrotem”, magazynu literatury fantastycznej dwa tematy:

  • najnowsza powieść Andrzeja Sapkowskiego, pt. „Żmija” w postaci fragmentów spotkania z autorem, które odbyło się pod koniec października ubiegłego roku w Warszawie
  • i w drugiej części najnowszy tom „Kroków w nieznane”, który przedstawia Mirek Obarski, redaktor zbioru.

Warto posłuchać też innych programów z serii „Tam i z powrotem”, czyli piętnastominutowego spotkanie z fantasy i science-fiction emitowanego na antenie Radia Kraków. Obecnie to chyba jedyny stały program poświęcony literaturze fantastycznej w polskim eterze (ukłony dla Marcina Baniaka).

Solaris · Tom 5

Kroki w dobrą stronę

Dotyczy
Antologia
Tom
5 · Solaris
Data
14 stycznia 2010
Kroki w dobrą stronę

Prawdopodobnie pierwsza w polskim Internecie recenzja z najnowszego tomu „Kroków w nieznane” ukazała się na portalu „Katedra”. Jej autorem jest Tymoteusz „Shadowmage” Wronka.

„Antologii zagranicznych autorów nie ukazuje się na naszym rynku wiele; ot, kilka tytułów rocznie. W dodatku są to przeważnie tłumaczenia gotowych zbiorów. Na tym tle „Kroki w nieznane” stanowią ewenement, gdyż ich redaktorzy sami wybierają z całego dorobku światowej fantastyki (nieograniczającej się wyłącznie do tekstów anglojęzycznych – choć te, naturalnie, stanowią dominującą większość) pasujące im do koncepcji opowiadania. Tom oznaczony liczbą 2009 jest drugim pod redakcją Mirka Obarskiego i, uprzedzając nieco fakty, w mojej opinii jednym z najlepszych z pięciu dotychczas wydanych.”

Cała recenzja na portalu „Katedra”.

Solaris · Tom 5

Pochlebnie o antologii

Dotyczy
Antologia
Tom
5 · Solaris
Data
20 stycznia 2010

Pojawiła się kolejna pozytywna recenzja najnowszego tomu „Kroków w nieznane”, która ukazała się na Polter.pl. Jej autorem jest Bartosz 'Zicocu' Szczyżański.

„Nieraz słyszałem utyskiwania na schemat recenzowania antologii tekst po tekście – wydaje mi się, że jest on tak samo męczący dla czytelnika, jak i piszącego, więc staram się go unikać. Jednakże w przypadku „Kroków w nieznane” grzechem byłoby nie poświęcić każdemu opowiadaniu choćby kilku zdań, bo zbiór ten tym różni się od większości antologii, że nie ma tu historii, które pomija się bez szkody dla ogółu.”

Paolo Bacigalupi dostał już drugi raz na Polter.pl najwyższą notę za opowiadanie „Ludzie piasku i popiołu”. Poprzednio w recenzji zbioru jego tekstów „Pump six and Other Stories” opublikowanego w USA.

„Najbardziej obawiałem się opowiadania Baciagulpiego. Wszyscy go chwalą, wszyscy polecają – a ja po „Hazardziście” miałem bardzo ambiwalentne uczucia. Całkiem dobre opowiadanie, ale przeczytałem je bez większych zachwytów. Natomiast „Ludze piasku i popiołu” – o, to już całkiem inna sprawa. Mój strach okazał się całkowicie nieuzasadniony. Baciagulpi stworzył najlepszy tekst „Kroków w nieznane” – szybki, intrygujący, przy tym ukrywający coś pod wierzchnią warstwą dynamicznej akcji. Opowiadanie połyka się błyskawicznie i tylko jednego żal – że nie ma więcej. Dawno nie czytałem tekstu tak bezlitośnie odzierającego ludzi z człowieczeństwa – Amerykanin rzeczywiście okazuje się mistrzem pesymistycznego pióra. „Ludzie piasku i popiołu” to swego rodzaju sztandar całej antologii – świetnie oddaje to, czego możemy się spodziewać po większości tekstów zbioru.”

Cała recenzja na Polter.pl.

Solaris · Tom 5

Mówi Bacigalupi

Dotyczy
Antologia
Tom
5 · Solaris
Data
28 stycznia 2010
Mówi Bacigalupi

Nastał ruch w czasopismach poświęconych literaturze fantastycznej. Wznowiony „SFinks” zawiera m.in. wywiad z Paolo Bacigalupim. Autor nadzwyczaj szybko przebija się do czołówki amerykańskich pisarzy sf. Podoba się też polskim czytelnikom. W „Krokach w nieznane” ukazało się jego opowiadanie Ludzie Piasku i Popiołu, uznawane za jedno z najlepszych w jego karierze, a już z całą pewnością jedno z najbardziej pesymistycznych.

Marcin 'malakh' Zwierzchowski zapytał się pisarza, czy w kontekście tego utworu sądzi, że wraz z rozwojem coraz to bardziej zaawansowanej technologii zgubimy samych siebie?

- W pewnym sensie nie uważam by zatracenie siebie było w ogóle możliwe - odpowiada Paolo Bacigalupi. - Może w ten sposób właśnie bardziej stajemy się sobą? Nie postrzegam postaci z „Ludzi piasku i popiołu” jako diametralnie różnych od nas. Wszyscy chcemy się bawić, kupować rzeczy, które się nam podobają i których pragniemy. Nie przejmujemy się też zbytnio tym, do czego doprowadzi nasz styl życia. Sądzę więc, że wcale nie grozi nam ryzyko zatracenia siebie, lecz raczej utraty wszystkiego, co nas otacza i nie zauważenia nawet, że ma to miejsce. Wraz ze wzrostem dostępu do Internetu i telefonów komórkowych, tracimy zdolność dostatecznego przywiązania się do rodzinnych stron, do naszego bezpośredniego otoczenia, do bliskich. Po prostu nie potrafimy skoncentrować się na chwili obecnej. Im dłużej przebywamy w pochłoniętym sobą, sztucznym otoczeniu, tym łatwiej jest nam uznać nasze prawdziwe środowisko za nieważne i wymienialne. Ciężko jest troszczyć się o naturę, jeśli nie czujemy z nią więzi. Trudno przejmować się sąsiadami i społecznościami, jeśli gapimy się tylko w ekran komputera lub telewizora, wiodąc wirtualne życie.

Cały wywiad na Polter.pl

Solaris · Tom 4

Mówi Kosmatka

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
17 lutego 2010
Mówi Kosmatka

Najnowszy „SFinks” przynosi wywiad Marcina ‘malakha’ Zwierzchowskiego z Tedem Kosmatką. Ten utalentowany amerykański pisarz opublikował po polsku dwa opowiadania, oba w „Krokach w nieznane”. W poniższym fragmencie wywiadu autor z iście wisielczym poczuciem humoru opowiada o losie swoich powieści i pisarzy SF w Stanach.

Wspominałeś o napisaniu powieści, w której rozwinąłbyś historię z „Proroka z wyspy Flores”.

- Taki miałem zamiar, ale będę zupełnie szczery i przyznam, że niedawno straciłem wszelką motywację, by kończyć powieści. Wiem, że nie powinienem mówić takich rzeczy, będąc obiecującym pisarzem i tak dalej, ale jest jak jest. Myśl, że napiszę trzecią powieść, którą będę musiał schować do szuflady na lata, po prostu mnie przygnębia. Znam pisarzy, którzy obchodzą urodziny swoich niewydanych tekstów i część z tych prac szła by już do podstawówki, a wydawcy wciąż nie są zainteresowani. Jeśli tekst byłby dzieckiem, mógłby się już sam przeczytać. Taka sytuacja bardzo mnie dotyka. Lepiej już pisać opowiadania.

Polscy czytelnicy często postrzegają amerykański rynek wydawniczy jako raj dla pisarzy: jeśli masz talent i zostaniesz zauważony, nic nie stoi na przeszkodzie, by pisać na pełen etat. Możesz się do tego odnieść?

O mój Boże. Nie. To zupełnie nie tak. Aż mnie rozśmieszyłeś. Sprzedawałem prace największym magazynom science fiction w Stanach, moje opowiadania wydrukowano w siedmiu antologiach, zbierających najlepsze teksty roku, w przeciągu ostatnich dwóch lat. Byłem nominowany do nagród i tłumaczony na wiele języków, a wciąż nie mam pojęcia jak się wybić jako pisarz. Umarłbym z głodu, gdybym spróbował wyżyć z pisania SF. Najlepsza strategia, by zostać pełnoetatowym pisarzem, jaka przychodzi mi do głowy, to bycie bogatym od początku. Wtedy można sobie na to pozwolić. Reszta z nas, pisarzy, ma inną pracę, by mieć co jeść i liczy urodziny swoich niewydanych tekstów, by zabić czas.

Wywiad przetłumaczył Bartosz Kuźmiński.

Całość wywiadu na Polter.pl.

Solaris · Tom 5

Piątka z literatury

Dotyczy
Antologia
Tom
5 · Solaris
Data
21 lutego 2010
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

W cotygodniowej audycji „Piątka z literatury” w Radiu RMF Classic - rozmowie o pięciu ciekawych książkach, połączonych wspólnym wątkiem, myślą czy innym literackim pokrewieństwem - pojawiły się „Kroki w nieznane”.

Szymon Kluska i Tomasz Pindel rozmawiają o najnowszym tomie antologii, a także o innych tytułych, m.in. o znakomitym „Zaginionym mieście Z” Davida Granna. Książka jest reportażem o poszukiwaniach pierwowzoru postaci Indiana Jonesa. Pułkownik Percy Fawcett, bo o nim mowa, to angielski podróżnik, zaginiony w 1925 roku w puszczy amazońskiej, który pragnął odnaleźć mityczne miasto Eldorado.

Audycji można posłuchać na stronie RMF Classic.

Solaris · Tom 4

Mała bogini najlepsza

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
18 maja 2010
Mała bogini najlepsza

Trochę czasu minęło już od tej chwili, ale warto wspomnieć, że opowiadanie „Mała bogini” Ian McDonalda, zamieszczone w 5. tomie nowej edycji Kroków w nieznane zdobyło tytułu najlepszego tekstu roku 2009. W plebiscycie zorganizowanym przez portal Katedra dobrze radzili sobie również „Śmiercionauci” Teda Kosmatki z tomu wcześniejszego, który ukazał się na początku tego samego roku.

Kroki w nieznane znalazły się też na drugim miejscu w kategorii „Najlepsza antologia”.

Plebiscyt Fantastyka 2009 został organizowany przez portal Katedra. O wynikach zadecydowali czytelnicy. Wszystkie nominacje wraz z liczbą oddanych głosów można znaleźć tutaj.

Najlepsze opowiadanie fantastyczne zagranicznego autora:

  1. Ian McDonald – „Mała bogini” („Kroki w nieznane 2009”)
  2. Mike Resnick i Lezli Robyn – „Bratnie dusze” (NF 11/2009)
  3. Hal Duncan – „Wieża kości poranka” (NF 08/2009)

Najlepsza antologia:

  1. „Bajki dla dorosłych”
  2. „Kroki w nieznane 2009”
  3. „Czarnoksiężnicy”
Solaris · Tom 5

Creatio Fantastica – recenzja

Dotyczy
Antologia
Tom
5 · Solaris
Data
29 maja 2010
Okładka tomu 5 (2009)
Tom 5 · 2009

Długa i zajmująca recenzja (rozmowa na temat) 5. tomu antologii w „Creatio Fantastica”. Rozmawiają Jakub Nowak i Andrzej Miszczak.

Pochwały doczekała się Mała bogini Iana McDonalda, opowiadanie ze świata powieści Rzeka bogów: „Opowiadanie, które spokojnie można określić mianem postcyberpunkowego, wczesnogibsonowskiego jeśli chodzi o metodę: autor konsekwentnie ekstrapoluje obecne trendy, umieszcza akcję w ultrastechnicyzowanych Indiach, zderzając ze sobą techno z wielowiekową tradycją, świat władzy i pieniędzy z kulturą ulicy. Plus świetny styl i tempo – McDonald pisze literaturę.”

I oczywiście Paolo Bacigalupi: „Drugie bardzo dobre opowiadanie, może nawet lepsze od tekstu McDonalda to Ludzie piasku i popiołu Paolo Bacigalupiego. W pewien sposób podobne do wspomnianych już wcześniej Śmiercionautów Kosmatki sprzed roku.”

- Miszczak & Nowak o piątej edycji Kroków w nieznane

Jakub Nowak: Kroki w nieznane 2009: reaktywowanej jakiś czas temu antologii odsłona piąta. I jednocześnie druga – to drugi tom pod redakcją Mirka Obarskiego. Jak pamiętamy, przed rokiem było w porządku, choć treściowo i formalnie raczej zachowawczo. A teraz? Ciekawie jest już na pierwszy rzut oka – drużyna zebrana przez selekcjonera Obarskiego robi wrażenie: starzy wyjadacze i młodzi zdolni, m.in. Kress, McDonald, Silverberg, Willis, Egan, Kosmatka i Bacigalupi. Ale, jak głosi stare (i mądre) piłkarskie powiedzenie, to nie nazwiska grają, ale ludzie. Jak tym razem poradził sobie team Solarisu? Andrzej Miszczak: Zabawne, że używasz terminologii piłkarskiej, bo sam taką chciałem właśnie się posłużyć. Mam bowiem takie skojarzenie, może fajne, może nie, ale nieodparcie nasunęło mi się po skończonej lekturze tomu. Mianowicie, w lutym piłkarska kadra często jeździ na ekstrawaganckie tournée, a to do Azji, a to do Ameryki. Sens takich wypadów jest często kontestowany, ale trenerzy bronią ich jak niepodległości. Jakieś gwiazdy niby w tej kadrze się znajdują, ale że pora zimowa, są one w formie delikatnie mówiąc średniej. No właśnie, czytając nową edycję Kroków w nieznane nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że w tomie też są gwiazdy, ale w formie dalekiej od optymalnej. JN: Wymyśliłem sobie – nie wiem, czy nie zbyt wysilony – punkt wyjścia dla tej rozmowy. Wydaje mi się, że jest pewien ciekawy wspólny mianownik dla, jeśli nie całości książki, to przynajmniej dla sporej jej części. Po pierwsze: duża liczba tekstów w zbiorze to opowiadania oparte na kapitalnych pomysłach. A pomysł – wiadomo: w fantastyce często kluczowy, szczególnie w opowiadaniach, gdzie mniej miejsca jest, by się rozpędzić z fabułą czy kreacją bohatera(ów). W krótkiej formie nie ma czasu na długie podchody, trzeba się streszczać, by z czytelnikiem dać sobie radę, toteż autor (wiem, wiem, nie każdy, nie zawsze) próbuje trafić czytelnika lewym prostym konceptu, stara się szybko rozłożyć go na łopatki, mieszcząc się w tych kilkudziesięciu tysiącach znaków, z których lepi opowiadanie. Fantastyka to przecież uczta wyobraźni, zatem: smacznego, wyobraźnio, paś się konceptami. I, powtórzę, właśnie na poziomie pomysłów całkiem sporo tekstów w nowych Krokach… wygląda dobrze, albo i lepiej niż dobrze. Choć bywają problemy z ich rozwinięciem, wykorzystaniem. Ale nie uprzedzajmy faktów. AM: Pomysł jest ważny, ale i z najlepszego pomysłu autor-lebiega nie wyciągnie wiele... JN: Przyjrzyjmy się bliżej tekstom. Weźmy Proroka z wyspy Flores Teda Kosmatki, autora Śmiercionautów, najjaśniejszego punktu zeszłorocznych Kroków… (choć biorąc pod uwagę nastrój opowiadania słowo „najjaśniejszy” niezbyt do niego pasuje). Fabuła opowiadania osadzona jest w alternatywnej rzeczywistości, w której kreacjonizm, niedarwinowska ewolucja stanowi dominujący paradygmat w postrzeganiu rozwoju świata. Koncept świetny – inteligentny, dający wiele możliwości, jednak totalnie niewykorzystany. Autor marnuje go, bo się śpieszy: na przemian referuje założenia wymyślonej przez siebie rzeczywistości i fabularyzuje ją podsuwając czytelnikowi kolejne sceny, nie dbając o tempo, napięcie (choć druga część tekstu to w zamierzeniach autora rzecz sensacyjno-przygodowa) czy logikę rozwiązań fabularnych (kuriozalny pomysł głównego bohatera na skrytkę). Czyli odwrotnie niż w opowiadaniu Kosmatki sprzed roku – tam fabuły było na lekarstwo, rządził niesamowity nastrój, dojmujący, dołujący klimat. Tu jest fajny intelektualny punkt wyjścia, niestety, w dużej mierze spalony, bo popsuty fabularnie, rozmyty w słabej niby-przygodówce. AM: Koncept świetny, lecz już niezbyt oryginalny. Chiang z 72 literami, Dukaj, Farmer, te nazwiska nasuwają się, kiedy mówimy o tekstach, w których rzeczywistość świata przedstawionego zdeterminowana jest jakimś światopoglądem, z którego robi się tego świata mechanizm. Ale, rzecz jasna, póki takie zagrania nie zostaną do cna wyeksploatowane, jeszcze przez jakiś czas będą satysfakcjonować. No i skrytka była całkiem niezła... Fakt, byłem lekko zawiedziony po lekturze Proroka..., pamiętając Śmiercionautów, niemniej jednak to sprawnie zrobiona rzecz, choć ten pośpiech, o którym wspomniałeś wpływa na recepcję tekstu. JN: Śpieszyła się też, paradoksalnie, Nancy Kress, w swoim Zbawicielu. Piszę: paradoksalnie, bo to jeden z dłuższych tekstów w antologii. Kress gra motywem kontaktu – na Ziemię trafia „obiekt”, prawdopodobnie statek obcych, ląduje i… tyle, nie ma jakiegokolwiek porozumienia, po prostu trwa, schowany za nieprzeniknioną dla ludzi barierą. Autorka sugeruje, że obiekt czeka. Na co? Rozwiązanie przynosi koniec opowiadania, a przybysz czekać musi naprawdę długo. Kress dzieli bowiem tekst na kilka części, ilustrujące historię Ziemi: jej cywilizacyjny upadek i wygrzebywanie się człowieka ze świata zdemolowanego techno-apokalipsą. I te obrazki są naprawdę interesujące, pełne ciekawych scenografii, chyba ważniejszych niż kolejne fabuły. Tyle że to historia do rozpisania na pięciuset, nie pięćdziesięciu stronach. Opowiadanie sprawia wrażenie konspektu czegoś większego. Jednak trochę szkoda, mimo przyjemności z lektury. AM: Kress dała ciała wstawiając komunikaty kończące poszczególne części opowiadania. One niestety zdradzają, że na coś czekamy. A kiedy zaczynają się harce z nanoreplikatorami wiadomo, że statek czeka na określony poziom technologiczny otoczenia. Stawiałem na jakieś fiku-miku z posthumanizmem, jakąś transformację w byty cyfrowe, ale chodziło o coś nieco innego. Troszkę przeczuwałem jak to się skończy, ale mimo wszystko opowiadanie na tle całości zbioru mieści się spokojnie powyżej średniej. No dobra, ale Ty chciałeś pokazać te znakomite pomysły stojące u źródeł tekstów z tegorocznych Kroków.... Słucham zatem. JN: John Ballantyne (Nowy rozdział): znów motyw kontaktu (który jest bodaj najczęściej powtarzającym się tematem opowiadań zebranych w Krokach 2009). Ale wymyślony sporo ciekawiej niż u Kress: ludzie chętnie zarażają się od obcych kolejnymi chorobami, bo te poszerzają – na różne sposoby – ich percepcję, dają nowe możliwości. Ale oczywiście musi być coś-za-coś: każda kolejna „choroba” odkształca, wykrzywia człowieka coraz bardziej, wykrzywia i ubezwłasnowolnia. Plus rozpad rodzinnych więzi, oglądamy atrofię związku. Choroby obcych, przekazywane ludziom jakby mimochodem i niby bezinteresownie, metaforą narkotyku? AM: To opowiadanie jest „pasterskie”, chodzi bowiem o podtrzymanie pewnego rodzaju żywego inwentarza... Hm, no może to i nośny pomysł, mam jednak wrażenie, że Polak napisałby to lepiej. Wyobraź sobie korowody z NFZ, który chorobę o nazwie „niebieskie szkło” refunduje w województwie pomorskim, a w śląskim nie. Tam bowiem jako terapie niestandardowe uznawane są te, które leczą z „niezapominajki”. To jest dopiero koncept, w którym można się wyszaleć! Pomysł zatem uważam za niewygrany do końca. JN: Inne dobre pomysły? W antologii zwracają uwagę dwie postmodernistyczne zabawy. Ta lepsza to Duma i Prometeusz Johna Kessela – Jane Austen zremiksowana z Mary Shelley: stylowa zabawa konwencją (czy raczej: konwencjami), urokliwa i dobrze przetłumaczona. I druga, znacznie gorsza, choć oparta na kolejnym świetnym pomyśle. Aleksiej Kaługin w Syndromie Łazarza oddaje głos bohaterowi tytułowemu, zastanawiając się, co mogłoby się z nim dziać po jego powrocie do żywych. Zdecydowanie jeden z najgorszych tekstów w zbiorze, prostacki i łopatologiczny, z tępą, tchórzliwą postacią Jezusa. AM: Kessel jest znakomity. Z kolei tekst Kaługina, będący swoistym apokryfem... Sam nie wiem. Powinien mi się przecież podobać. Jest nutka herezji, szczypta bluźnierstwa, ale całość przyrządzona jest w sposób wysoce niestrawny. To zresztą kolejny przykład nieudanego opowiadania religijnego wyselekcjonowanego przez Mirosława Obarskiego. W zeszłym roku narzekaliśmy na gniota MacLeoda, teraz kolejna klapa. Nie ma selekcjoner ręki do tekstów z religią na pierwszym planie. Zdecydowany minus tego zbioru. JN: Ewidentnie złych opowiadań jest zresztą więcej. Dom Maga Meghan McCarron to bełkotliwa, mętna historia, nafaszerowana Freudowską symboliką i niuejdżowymi motywami – fascynacja dziwacznym magiem jako alegoria (seksualnej?) inicjacji i dojrzewania do dorosłości. I drugi słaby tekst, autorstwa, tu niemiłe zaskoczenie, Connie Willis (Usiądźcie wszyscy wraz). Kolejny raz (i nie ostatni w zbiorze!) o kontakcie z obcymi, tym razem w wersji light. Miało być zabawnie, miło, ciepło i w klimatach bożonarodzeniowych: kolędy, dziecięcy chór występujący w, a jakże, centrum handlowym, mili młodzi bohaterowie, ewidentnie mający się ku sobie i zagadka: czemu kosmici reagują tylko na pewien specyficzny komunikat? Lektura łatwa i przyjemna, której ekranizacja spokojnie mogłaby śmigać w polsatowskiej ramówce w bożonarodzeniowe dopołudnie (Sandra Bullock w roli głównej). Tyle że całość nieśmieszna i nudna. Słabizna. AM: Matko, ale mnie ta Willis zniesmaczyła. Nie wiedziałem czy mam się śmiać, czy płakać. W każdym razie lektura tego tekstu zasiała we mnie zwątpienie, co do zakupu dwutomowej edycji opowiadań Willis, którą właśnie rzucił na rynek Solaris. Kupiłem, ale z drżeniem rąk. I to taki numer mi wywinęła po bardzo dobrym Ostatnim Winnebago z zeszłorocznej edycji. Zresztą, trochę niefajnie to mówić w okolicach 8 marca, ale panie (dla mnie z wyjątkiem Kress, o której powyżej) nie pokazały swoich wszystkich walorów. Kiepściutko to wyszło. Obok tekstu McCarron przeszedłem jakoś obok, w ogóle mnie nie przejęły losy bohaterki, miałem wręcz wrażenie, że chodziło o opisanie jakiegoś takiego fajnego trójkącika, z magiem i panią magową, i nic poza tym. Podobnie kiepskawo oceniam opowiadanie Rachel Swirsky. Ludzie i bogowie razem. No niby powinienem to łyknąć, ale stanęło w gardle. Tekstu Julii Ostapienko w ogóle nie dałem rady skończyć. Błagam o coś fajniejszego ze Wschodu... A jak już o słabościach zbioru to wrzucę tutaj Silverberga. Stary mistrz zawiódł, pokazując nudną i rozciągniętą niepotrzebnie space operową wariację na temat Baśni z 1001 nocy. Nieprzekonujące i nudne, wkurzało już w zbiorze New Space Opera, w którym miało premierę, a tutaj to wrażenie się we mnie jeszcze utrwaliło. Zresztą, to kolejna analogia do zeszłorocznych Kroków... Jak pamiętasz narzekaliśmy tam, że megagwiazda, jaką był Wolfe, zawiódł na całej linii. Tutaj jest podobnie. Chyba największe nazwisko i mocno niesatysfakcjonujący niewypał. Przytoczone przez ciebie na początku piłkarskie powiedzenie, że nazwiska nie grają, pasuje tu znakomicie. JN: Za to naprawdę dobrze wypada w zbiorze fantastyka nieortodoksyjna, ciążąca ku mainstreamowi. Teksty Gustavo Nielsena (Marvin), Howarda Waldropa (Szkaradne kuraki) czy nawet Erica Browna (Przyjęcie pożegnalne) to opowiadania bardziej obyczajowe niż gadżeciarskie, pisane w starym stylu i koncentrujące się na bohaterach. Co ciekawe, wszystkie dzieją się na jakichś peryferiach – szkoła na prowincji, lokalna knajpka albo totalne zadupie gdzieś w stanie Mississippi. Najlepszy z tej trójki jest chyba Waldrop, naprawdę zabawny i jednocześnie najmniej fantastyczny, opisujący pogoń narratora za od dawna wymarłym (?) gatunkiem niespecjalnie urodziwych ptaków. AM: Pełna zgoda. Najsłabszy w tym zestawie wydał mi się Brown, bo przeczuwałem, że ten koleś jest nie do końca w porządku. Znaczy, jedna z postaci „Przyjęcia...”, a nie Brown. Waldrop fajny. Z humorem i świetnym warsztatem można wiele zdziałać. No, a Marvin jest w ogóle przecudny. Kiedy wyobrażałem sobie tytułowego bohatera na motocyklu, to wiesz kogo miałem przed oczami? Pozdrawiamy Cię, Michale... No, ale to takie lajtowe teksty, z peryferii science-fiction, a przecież są w tomie killery z gatunku twardej s-f. JN: No właśnie. Niestety, o tekście Egana (Gloria) nie pogadam. Ma świetny, wystrzałowy początek – efekciarski opis międzygwiezdnej podróży. A potem… trudno powiedzieć, bo w moim egzemplarzu Kroków… brakuje 20 stron, nie mam więc pojęcia jak kończy swój tekst Egan.. Cóż, mówi się trudno. AM: Tak, Egan zaczyna mocarnie. Ale wiemy, że mężczyznę poznaje się itd... Mamy tutaj kontakt dwóch cywilizacji, z których jedna wyprzedza drugą o wiele długości, jednak muszą one połączyć wysiłki w poszukiwaniu śladów prastarej cywilizacji, która przez miliony lat swego istnienia dorobiła się jakiejś arcyzarąbistej matematyki. Na planecie zamieszkanej przez gadziopodobną rasę sytuacja jako żywo przypomina nasz świat z czasów zimnej wojny, która w tamtym świecie jest w przededniu przerodzenia się w otwarty konflikt. Tekst na pewno dobry, ale Luminous z poprzedniej edycji Kroków... podobał mi się bardziej. Nie jest to w każdym razie mój numer jeden tegorocznego tomu... JN: No właśnie. Ja też na koniec zostawiłem moich tegorocznych faworytów. Pierwszy to Mała bogini Iana McDonalda, opowiadanie ze świata powieści Rzeka bogów (wydanej właśnie przez Maga). Opowiadanie, które spokojnie można określić mianem postcyberpunkowego, wczesnogibsonowskiego jeśli chodzi o metodę: autor konsekwentnie ekstrapoluje obecne trendy, umieszcza akcję w ultrastechnicyzowanych Indiach, zderzając ze sobą techno z wielowiekową tradycją, świat władzy i pieniędzy z kulturą ulicy. Plus świetny styl i tempo – McDonald pisze literaturę. A Mała bogini wywołuje apetyt na Rzekę bogów. AM: Wtrącę się, aby w pełni się z tobą zgodzić. Mała bogini jest świetna, a Rzeka bogów już stoi u mnie na półce. Opowiadanie jest dobrze zbalansowane między techno a etno, przez co intryguje settingiem, fascynuje i wsysa czytelnika. JN: Drugie bardzo dobre opowiadanie, może nawet lepsze od tekstu McDonalda to Ludzie piasku i popiołu Paolo Bacigalupiego. W pewien sposób podobne do wspomnianych już wcześniej Śmiercionautów Kosmatki sprzed roku. Głównie ze względu na zimny i jednocześnie mroczny klimat. Fascynująco pokazani postludzie – przerażający, bo zupełnie nieintencjonalnie okrutni wobec spotkanego psa. Mocna rzecz, w której człowiek (?) torturuje mimochodem, przypadkiem albo z ciekawości, długo zupełnie bez świadomości, że zadaje ból czy nieodwołalne fizyczne szkody. Plus dobry zabieg formalny autora, który niemal nieobudowuje fabuły scenografią: żadnych szerokich planów, jedynie zbliżenia na kilkoro bohaterów, na ich cielesne uszkodzenia, bez wysiłku rekonstruowane w przypadku człowieka i zaskakująco (dla bohaterów) trwalsze w przypadku psiego ciała. Klinicznie oszczędna relacja, bez niepotrzebnego psychologizowania. Zimna, wstrząsająca rzecz, mocne, podane na chłodno obrazy, prowokujące do pytania, czy empatia stanowi warunek konieczny dla człowieczeństwa. Rewelacyjna proza i jednocześnie samo sedno science-fiction. AM: Ja to źle zniosłem. Miałem wrażenie, że autor bawi się w zabawę pod tytułem „Co by tu jeszcze pokazać, żeby zilustrować, jak bardzo postludzko-nieludzcy jesteśmy. O, mam! Zjedzmy trochę piachu albo odetnijmy sobie ręce”. Takie epatowanie syfem (post)ludzkim dla samego epatowania. Nie kupiłem tego, w związku z czym, znając dwa teksty Bacigalupiego (drugi to Hazardzista z NF) pytam się, co w nim jest takiego wow, że się go wychwala pod niebiosa niemalże? Dla mnie pozostałe dwa miejsca na pudle biorą Kress i Kosmatka ex aequo z Kesselem. Trzeba by to jakoś podsumować, nieprawdaż? Powiem tak: generalnie kierunek sf-owy jest słuszny. Redaktorze, wydawco, idźcie tą drogą! Mankamentem jest brak dobrej prozy okołoreligijnej. Bo jeśli ma być, to niech będzie staranniej wybrana, podobnie jak część rosyjska. Oceniłbym ten tom troszkę niżej niż zeszłoroczny (który w sumie też ukazał się w 2009 r.), ale i tak warto mieć go w swoich zbiorach. JN: W trakcie lektury miałem mieszane uczucia, złoszcząc się na autorów za niewykorzystywane do końca świetne pomysły. Ale piąta edycja Kroków… chyba nie pasuje jednak do mojej tezy – ten zbiór to sporo więcej niż kronika niewykorzystanych konceptów. O ewidentnych kiksach szybko zapominamy, zostaje kilka naprawdę dobrych opowiadań – te wymienione przez ciebie powyżej plus Bacigalupi, dla mnie jednak najlepszy. Wiem, że momentami efekciarski, ale jednocześnie skuteczny: najbardziej obcy okazali się w piątych Krokach…Ludzie piasku i popiołu. Podsumowując całość (cykliczna formuła antologii sprawia, że tego typu porównania nasuwają się same): nie jest jakoś lepiej, niż rok temu, nie wydaje mi się też, by było gorzej. AM: Pytanie, co dalej, w którym kierunku pójdzie ta inicjatywa. Pytanie zasadne, bo wszystko wskazuje na to, że Kroki w nieznane przestaną być monopolistą w zakresie antologii z zagraniczną prozą na naszym rynku. W zapowiedziach zbiór Powergraphu, no i inicjatywa wydawnictwa Copernicus, który wydało dwie antologie w wyborze George’a Manna. Nie czytałem ich jeszcze, ale konkurencja Solarisowi wyrosła znienacka. Trzeba będzie się naprawdę starać w przyszłości. JN: Plus wydawana przez Powergraph polska edycja Fantasy&ScienceFiction, gdzie za przekłady odpowiada poprzedni redaktor Kroków… Konrad Walewski. Poczekamy, poczytamy, zobaczymy. Powinno być interesująco.

Solaris · Tom 4

Kroki dominują

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
20 czerwca 2010

Zamieszczamy więcej informacji o wynikach głosowania czytelników w kategorii ZAGRANICZNE OPOWIADANIE ROKU w ramach nagrody SFINKS 2010.

Przyznawaną od 1994 r. nagrodę otrzymują książki i opowiadania opublikowane w poprzednim roku. Wygrywa tytuł, który uzyska najwięcej głosów czytelników, które od kilku lat zbierane są przez Internet. W tym roku oddano ponad 2 tys. ważnych głosów. Biorąc pod uwagę tę liczbę można zaryzykować stwierdzenie, iż SFINKSY obecnie najlepiej odzwierciedlają gusty polskich czytelników fantastyki.

W tym roku w kategorii ZAGRANICZNE OPOWIADANIE ROKU zdecydowanie wygrało opowiadanie Iana McDonalda – „Mała bogini”, opublikowane w 5. tomie Kroków w nieznane. Tekst po raz pierwszy opublikował magazyn Asimov’s Science Fiction w roku 2005. Opowiadanie weszło też w skład znakomitego tematycznego zbioru pt. „Cyberbad Days”.

Warty uwagi jest fakt, że aż połowa tekstów w pierwszej dziesiątce najlepszych opowiadań minionego roku pochodzi z antologii Kroki w nieznane. W nawiasach podana jest liczba głosów oddanych przez głosujących na poszczególne tytuły.

ZAGRANICZNE OPOWIADANIE ROKU - SFINKS 2010:

1. Ian McDonald – „Mała bogini”, Kroki w nieznane, Solaris (207)

2. Connie Willis – „Jak te, które pamiętamy”, Śmierć na Nilu, Solaris (165)

3. Kir Bułyczow – „Złotousty diabeł”, Kroki w nieznane, Solaris(161)

4. Charles Stross – „Nierównowaga sił”, Fantastyka Wydanie Specjalne 4/2009, Prószyński Media (155)

5. Ted Kosmatka – „Śmiercionauci”, Kroki w nieznane, Solaris (152)

6. Gene Wolfe – „Memorare”, Kroki w nieznane, Solaris (147)

7. Elizabeth Hand – „Żona zimy”, NF 04/2009, Prószyński Media (130)

8. Howard Waldrop – „Szkaradne kuraki”, Kroki w nieznane, Solaris (130)

9. Siergiej Łukianienko – „Bardzo ważny ładunek”, NF 12/2009, Prószyński Media (117)

10. Paolo Bacigalupi – „Hazardzista”, NF 07/2009, Prószyński Media (104)

Więcej o nagrodzie SFINKS

Solaris · Tom 4

Czytelnicy rozdali SFINKSY

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
12 czerwca 2010

12 czerwca 2010 r., na zamku nidzickim, w trakcie XVII Międzynarodowego Festiwalu Fantastyki wręczono SFINKSY 2010. Czytelnicy głosujący na tytuły, które ukazały się w roku 2009 oddali ponad 2 tys. ważnych głosów.

Wśród laureatów znalazł się Ian McDonald z opowiadaniem „Mała bogini”, zamieszczonym w 5. tomie „Kroków w nieznane”. Oto zwycięzcy w poszczególnych kategoriach:

KSIĄŻKA ROKU: Michael Chabon – „Związek żydowskich policjantów”, W.A.B.

POLSKA POWIEŚĆ ROKU: Jarosław Grzędowicz – „Pana Lodowego Ogrodu” - tom 3, Fabryka Słów

ZAGRANICZNA POWIEŚĆ ROKU: Charles Stross – „Accelerando”, Mag

POLSKIE OPOWIADANIE ROKU: Łukasz Orbitowski – „Głowa węża”, NF 10/2009, Prószyński Media

ZAGRANICZNE OPOWIADANIE ROKU: Ian McDonald – „Mała bogini”, Solaris

Solaris · Tom 4

Blisko najważniejszej nagrody

Dotyczy
Antologia
Tom
4 · Solaris
Data
27 czerwca 2010

Wracamy do wręczanej w czerwcu przez miłośników fantastyki nagrody SFINKS. Dlaczego? Ano dlatego, że głosami czytelników „Kroki w nieznane” znalazły się na drugim miejscu w kategorii KSIĄŻKA ROKU! Fantaści postawili też na opowiadanie „Mała bogini” Iana McDonalda, które uznano ZAGRANICZNYM OPOWIADANIEM ROKU.

W przeszłości bardziej udana była tylko reaktywacja almanachu, kiedy to SFINKS 2006 (za rok 2005) przypadł „Krokom w nieznane” w kategorii KSIĄŻKA ROKU („Kroki w nieznane” 2005 – red. Konrad Walewski / Lech Jęczmyk) oraz w kategorii ZAGRANICZNE OPOWIADANIE ROKU (Ted Chiang – „72 litery”).

Tytuł KSIĄŻKI ROKU 2010 (za rok 2009) otrzymała znakomita powieść Michaela Chabona, laureata Pulitzera, „Związek żydowskich policjantów”, która - co ciekawe - w kategorii ZAGRANICZNA POWIEŚĆ ROKU ustąpiła pola „Accelerando” Charlesa Strossa. Wycieczka Chabona na fantastyczne poletko nie jest wcale przypadkowa. To miłośnik mieszania gatunków, piewca literatury popularnej, m.in. fantastyki, i znany antologista. W Polsce ukazał się jego wybór „Elektryzujące opowieści”. Przeszedł on jednak bez echa mimo, że na prośbę Chabona specjalnie do tego zbioru opowiadania napisały takie megagwiazdy jak Stephen King, Michael Crichton, Neil Gaiman, czy Harlan Ellison.

KSIĄŻKA ROKU – SFINKS 2010 (w nawiasach liczba głosów):

1. Michael Chabon – „Związek żydowskich policjantów”, W.A.B. (207)

2. „Kroki w nieznane” 2009 – red. Mirek Obarski, Solaris (160)

3. Stephenson Neal – „Peanatema”, Mag (153)

4. John M. Harrison – „Viriconium”, Mag (152)

5. Orson Scott Card – „Gra Endera”, Prószyński i S-ka (137)

6. Jarosław Grzędowicz – „Pan Lodowego Ogrodu” - tom 3, Fabryka Słów (122)

7. Charles Stross – „Accelerando”, Mag (112)

8. Greg Bear – „Radio Darwina”, Solaris (94)

9. Robert M. Wagner – „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”, Powergraph (86)

10. Joe Haldeman – „Wieczna wojna”, Solaris (78)

Wpis

Okładka najnowszej antologii

Dotyczy
Antologia
Data
11 października 2010
Okładka tomu 6 (2010)

Nowe „Kroki w nieznane” już w grudniu. Tymczasem prezentujemy okładkę nowego almanachu, której autorem jest Tomasz Maroński.

Kroki w nieznane 2010

Solaris · Tom 6

Peter Watts – „Rzeczy”

Autor
Peter Watts
Tom
6 · Solaris
Data
11 października 2010
Peter Watts

Rozpoczynamy prezentację opowiadań wchodzących w skład nowego tomu almanachu fantastyki „Kroki w nieznane”, który pojawi się w sprzedaży w grudniu 2010 r.

Opowiadaniem otwierającym 6. tom antologii będzie „The Things” Petera Wattsa. Kanadyjski pisarz sięgnął w nim do kultowego filmu „The Thing” (1982) Johna Carpentera, będącego mieszanką horroru i science-fiction. Opowiedział całą historię raz jeszcze, tyle, że z zupełnie innego, niespodziewanego punktu widzenia.

W wywiadzie przeprowadzonym przez Marcina 'malakh' Zwierzchowskiego (polter.pl) autor stwierdził, że jego ulubionym cytatem, dotyczącym wrażeń po lekturze jego trylogii „The Rifters…”, są słowa krytyka SF Jamesa Nicolla: „Gdy czuję, że moja wola życia staje się zbyt silna, sięgam po prozę Petera Wattsa”. Jego najgłośniejszą powieść „Ślepowidzenie” odrzuciło sześć liczących się na rynku wydawnictw, ponieważ była zbyt ponura. Jednak w Polsce czytelnicy przyznali jej SFINKSA 2009 w kategorii zagraniczna powieść roku. W USA książka była nominowana do Hugo, Nebula i Geffen Award, ale ostatecznie nie zdobyła żadnej nagrody.

W tym roku wreszcie doceniono Wattsa. Jego interesujące opowiadanie pt. „The Island” zdobyło Hugo Award. Było też nominowane do Theodore Sturgeon Memorial Award i Locus Award. Jednak prezentowane w „Krokach w nieznane” opowiadanie „The Things” wydaje się znacznie lepsze. Gęsty, pełen emocji tekst nie pozostawia czytelników obojętnymi. Nawet jeśli znają na pamięć film „The Thing”. Można też czytać tekst bez jakiejkolwiek wiedzy na temat ekranizacji i również działa.

Obraz Carpentera to remake klasycznego „The Thing from Another World” (1951), Howarda Hawks’a i Christian Nyby. Nowa wersja była znacznie wierniejsza opowiadaniu „Who Goes There?” Johna W. Campbella, Jr., które zainspirowało oryginalny film. W „The Thing” wystąpił Kurt Russel, aktor do dziś pamiętany i bardzo lubiany w Polsce szczególnie za rolę w innym filmie Carpentera - „Ucieczka z Nowego Jorku”.

„The Thing”, podobnie jak debiutujący na ekranie tego samego dnia „Blade Runner”, przepadł w kinach. Reżyser spekulował, że była to wina sukcesu E.T. Stevena Spielberga, opowiadającego o losach zagubionego na Ziemi sympatycznego kosmity. Recenzenci chwalali Spielberga, zaś wizji Carpentera amerykańscy krytycy przypisywali - dosłownie - silne właściwości wymiotne.

Mylili się. Obie te klapy finansowe osiągnęły status obrazów kultowych po wejściu na kasetach VHS. Paradoksalnie dziś częściej mówi się o „The Thing” i „Blade Runner”, niż filmie Spielberga. Trwają prace nad prequelem „The Thing”. Premierowa kinowa przewidywana jest na 2011 r.

The Thing - plakat filmowy

Solaris · Tom 6

Charles Stross – „Betonowa dżungla”

Autor
Charles Stross
Tom
6 · Solaris
Data
15 października 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Charles „Charlie” Stross to jeden z najpopularniejszych obecnie pisarzy brytyjskich. Stawiany jest często w jednym rzędzie z takimi twórcami nowej generacji, jak Alastair Reynolds, Ken MacLeod, czy Richard Morgan. Jego twórczość jest jednak zdecydowanie bardziej różnorodna. Pisuje science fiction, inspirowane Lovecraftem horrorory, czy teksty określane na Zachodzie jako fantasy, które polscy czytelnicy nazwaliby raczej fantastyką.

Stross jest w Polsce czytany, chwalony i lubiany. Powieść „Accelerando” zebrała wiele pochlebnych recenzji. Znamienne, że Jacek Dukaj nazwał tę książkę wskaźnikiem pokazującym, w którą stronę zmierza współczesna fantastyka naukowa - to też swego rodzaju miara wyobraźni tego autora. Brytyjczyk jest bardzo popularny w krajach anglosaskich; także za sprawą cyklu określanego „The Atrocity Archive”. Znamy krótkie opowiadanie z tej serii, nagrodzone Hugo w roku 2010 „Nadgodziny”, opublikowane w Nowej Fantastyce (4/2010). W „Krokach w nieznane” przedstawimy jeden z najbardziej znanych utworów z tej serii, czyli „The Concrete Jungle”.

„Betonowa dżungla” zaskoczy wielbicieli „Accelerando”, ponieważ jest to horror, w jakimś stopniu inspirowany pisarstwem Lovecrafta, ale o zabarwieniu humorystycznym, czego w twórczości samotnika z Providence trudno się doszukać. Jadowity humor, zaskakujące pomysły, nadnaturalne moce i istoty - to znaki wywoławcze tego opowiadania będącego wyśmienitą lekturę. Nic dziwnego, że zostało nagrodzone Hugo w roku 2005.

Solaris · Tom 6

Will McIntosh – „Mrożona panna młoda”

Autor
Will McIntosh
Tom
6 · Solaris
Data
17 października 2010
Will McIntosh

Autor publikowany po raz pierwszy w Polsce. Na swoim koncie ma już jednak spory dorobek, bo około 30 opowiadań, które dość regularnie ukazują się w różnych amerykańskich i brytyjskich magazynach s-f. Jak dotąd największym osiągnięciem McIntosh’a jest „Bridesicle”. Opowiadanie zdobyło Hugo 2010 i było nominowane do Nebuli 2010. Czytelnicy Asimov’s Science Fiction Magazine uznali je za najlepszy tekst opublikowany w tym piśmie w roku 2009.

„Bridesicle” to klasyczne w formie opowiadanie fantastyczne. Łączy w sobie oryginalny pomysł, dobrą literacką robotę z prawdopodobieństwem psychologicznym. Nic dziwnego, ponieważ na co dzień McIntosh jest profesorem psychologii. Specjalizuje się w psychologii społecznej i prowadzi badania dotyczące m.in. randek on-line. Znalazło to swoiste odzwierciedlenie w „Bridesicle”, ponieważ istotnie jest to historia dotycząca pewnej randki, do tego randki w bardzo ciemno.

Hugo Award - statuetka nagrody z roku 2010

Pisarz pracuje równolegle nad dwiema powieściami. Jedna określana jest jako „a baseball fantasy”, co sugeruje, że może być to utwór dość hermetyczny. Druga to rozwinięcie opowiadania „Soft Apocalypse” z roku 2005, które w Anglii było nominowane w kategorii najlepsze opowiadanie roku jednocześnie przez The British Science Fiction Association, jak i The British Fantasy Society.

„Mrożona panna młoda”, bo taki tytuł nosi polski przekład opowiadania, przyniosła autorowi prestiżową nagrodę Hugo. Statuetka, którą otrzymują autorzy różni się nieco każdego roku, choć zawsze pojawia się statek kosmiczny w kształcie w jakim wyobrażano go sobie w latach 50. ubiegłego wieku. Tym razem widać też wpływ Art Nouveau.

Solaris · Tom 6

Rachel Swirsky – „Eros, filos, agape”

Autor
Rachel Swirsky
Tom
6 · Solaris
Data
17 października 2010
Rachel Swirsky

Młoda pisarka i poetka amerykańska, której twórczość skupia coraz większą uwagę amerykańskich czytelników i znawców gatunku. Jej opowiadania przedrukowano w kilkunastu zbiorach, w tym w najbardziej poczytnych antologiach „The Best Of”.

Rok 2010 był niezwykły w karierze pisarki. Doczekała się własnej kolekcji opowiadań i poezji pt. „Through the Drowsy Dark”. Opowiadanie „Eros, filos, agape” zostało nominowane do Hugo Award - nagrody przyznawanej przez uczestników World Science Fiction Convention. Nominowano je również do cenionej, przyznawanej przez kolegów po fachu, Theodore Sturgeon Memorial Award. Inny tekst Swirsky, „A Memory of Wind”, nominowano do Nebuli przyznawanej przez stowarzyszenie Science Fiction Writers of America.

Prezentowane w najnowszych „Krokach w nieznane” opowiadanie „Eros, filos, agape” nieuchronnie nasuwa skojarzenia ze słynnym tekstem Isaaca Asimova „Człowiek, który żył dwieście lat”, w innym tłumaczeniu „Dwustuletni człowiek”, w wersji filmowej „Człowiek przyszłości”, z Robinem Williamsem w roli głównej. Wizja Asimova, w zderzeniu z tekstem Rachel Swirsky, nie trąci może myszką, co wydaje się w jakimś stopniu naiwna. Autorka unika w zasadzie polemiki z legendarnymi prawami robotyki, czy zagadnieniem przyznawania praw obywatelskich robotom, które pasjonowały idola kilku pokoleń miłośników fantastyki. Zastanawia się natomiast nad czymś zupełnie innym: czy życie z robotem - idealnym mężczyzną, ojcem i kochankiem - musi być idealne? Czy można rzeczywiście pokochać robota? Czy w końcu robot zdolny jest do miłości? Asimov gładko prześliznął się nad tym problemem. Cóż... nie był kobietą.

„Eros, filos, agape” to drugie opowiadanie Rachel Swirsky w polskim przekładzie. Pierwsze, „Zaślubiny ze Słońcem”, ukazało się w tomie 5. „Kroków w nieznane”.

Solaris · Tom 6

John Scalzi – „Boże napędy”

Autor
John Scalzi
Tom
6 · Solaris
Data
25 października 2010
John Scalzi

John Scalzi - dziennikarz, pisarz i, jako prezes Science Fiction & Fantasy Writers of America od połowy 2010 r., jeszcze ważniejsza niż dotąd postać amerykańskiego fandomu. Urodził i wychował się na przedmieściach Los Angeles. Po studiach rozpoczął pracę jako krytyk filmowy w lokalnej gazecie „Fresno Bee”. O filmach pisuje zresztą i dziś na łamach FilmCritic.com, gdzie redaguje cotygodniową rubrykę na temat obrazów science-fiction. To nie koniec jego związków z X muzą - piastuje też stanowisko tzw. kreatywnego konsultanta serialu „Gwiezdne wrota: Wszechświat”.

Blog „Whatever”, który Scalzi prowadzi już od blisko dwunastu lat jest bardzo popularny w Stanach. Codziennie odwiedza go nawet do 45 tysięcy czytelników. Można tam znaleźć także wpisy innych pisarzy w ramach projektu „The Big Idea”. Autorzy tłumaczą w swoich postach, co im w duszy grało w trakcie pisania świeżo wydanych książek.

Jedna z nagród Hugo, którą odebrał Scalzi przypadła mu za zbiór jego własnych wpisów z tego bloga, zatytułowany „Your Hate Mail Will Be Graded: A Decade of Whatever, 1998-2008”. Drugą otrzymał w kategorii „Fan writer”. W Polsce znamy dwie książki tego autora: „Wojna starego człowieka” i jej kontynuację „Brygada duchów”.

Scalzi znany jest jako specjalista od space opery, który czyni pewne próby przełamywania obowiązujących na tym polu stereotypów. Poza tym autor stawia sobie za zadania zapewnienie rozrywki i w pełni wywiązuje się z tej misji. Za pośrednictwem almanachu fantastyki „Kroki w nieznane” polscy czytelnicy poznają jego nowelę „Boże napędy”, nominowaną do Hugo i Nebuli w roku 2010. Czytając ten utwór - bynajmniej nie będący space operą, a raczej mieszanką zwaną science-fantasy - ma się wrażenie powrotu do fantastyki w jakis sposób minionej. W tym wypadku jest to komplement wysokiej próby, ponieważ Scalzi wprowadza nas do totalnie zaskakującego świata. Po czym rozgrywa w nim pełnokrwistą, pasjonującą historię, przesyconą intrygami i zwrotami akcji, z doskonałą puentą. Wszystko to, a nawet więcej, znajdziemy w „Bożych napędach” Johna Scalziego. Na zachętę starczy powiedzieć, że tytuł należy rozumieć conajmniej dosłownie.

Solaris · Tom 6

Ted Kosmatka – „Boża Maszyneria”

Autor
Ted Kosmatka
Tom
6 · Solaris
Data
30 października 2010
Ted Kosmatka – utalentowany autor amerykański i wreszcie dostrzeżony przez miłośników fantastyki w Stanach – „Blood Dauber” w plebiscycie czytelników „Asimov’s Science Fiction Magazine” uzyskało miano opowiadania roku 2009, jak i antologistów – przedruki w kilku antologiach najlepszych tekstów roku i zaproszenia do oryginalnych antologii tematycznych. Nazwisko autora zaczyna się też pojawiać na okładkach czasopism, co jest ewidentnym znakiem jego wzrastającej popularności. Wartość prozy Kosmatki docenili również wydawcy, którzy szykują do druku jego powieść „The Helix Game”.

Autor, z racji podjęcia współpracy z firmą produkującą gry wideo, żywo zainteresował się sztukami wizualnymi. Zastanawia się nad komiksem na podstawie opowiadania „The God Engine”, które pojawi się w najnowszych „Krokach w nieznane”, jako „Boża Maszyneria”. W polskim tłumaczeniu tekst ukaże się w wersji nieco zmienionej w porównaniu do pierwszego wydania z „Asimov’s...” z roku 2005, bowiem pisarz pracuje właśnie nad zbiorem opowiadań i redaguje swoje wcześniejsze teksty.

Po polsku ukazały się dotąd następujące opowiadania Kosmatki:

  • „Śmiercionauci” - „Kroki w nieznane” 2008, tom 4
  • „Prorok z wyspy Flores” - „Kroki w nieznane” 2008, tom 5
  • „Sztuka alchemii” - Fantasy & Science Fiction, 2/2010

Kosmatka żartuje, że jego popularność w Polsce dorównuje tej ze Stanów Zjednoczonych. Cieszy się bardzo, że jego opowiadania ukazują się w naszym kraju, ponieważ jego rodzina wywodzi się z Polski. Najlepiej przyjętym przez polskich czytelników tekstem pisarza jest niesamowite opowiadanie „Śmiercionauci” (w kręgu anglojęzycznym opublikowane wyłącznie w wersji on-line!). Autor stwierdził, że chętnie zobaczyłby wersję komiksową „Śmiercionautów” narysowaną przez polskich twórców.

Solaris · Tom 6

Ian McDonald – „Wisznu w Kocim Cyrku”

Autor
Ian McDonald
Tom
6 · Solaris
Data
4 listopada 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Ian McDonald – brytyjski pisarz, mieszkający w Belfaście, wywodzący się ze szkocko-irlandzkiej rodziny, doskonale świadomy konfliktów narodowościowych. Sięga w swojej twórczości po scenografie Trzeciego Świata, np. Afrykę w znanym u nas cyklu Chaga, portugalskojęzyczną część Ameryki Południowej w powieści „Brasyl”, czy Indie, w książce „Rzeka bogów” i zbiorze opowiadań „Cyberabad Days”, z którego pochodzi „Wisznu w Kocim Cyrku” zamieszczony w najnowszym almanachu fantastyki. Tekst, jak zbiór i wspomniana powieść opublikowana w Polsce przez wydawnictwo Mag, rozgrywa się w Indiach niedalekiej przyszłości. Opowiadanie zostało nominowane w roku 2010 do Hugo i British Science Fiction Association Award oraz znalazło się na liście utworów rekomendowanych przez „Locus Magazine”.

McDonald bezsprzecznie należy do czołówki współczesnych fantastów. Jego pisarstwo jest bardzo charakterystyczne: wizyjne, nostalgiczne, poetyckie i, co najważniejsze, niezwykle poruszające. Zapewne dlatego polscy czytelnicy przyznali SFINKSA w kategorii zagraniczne opowiadanie roku „Małej bogini” (zamieszczona w 5. tomie „Kroków w nieznane”), która również dzieje się w Indiach roku 2047.

Solaris · Tom 6

Ted Chiang – „Cykl życia oprogramowania”

Autor
Ted Chiang
Tom
6 · Solaris
Data
18 listopada 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Pisarz amerykański publikujący wyłącznie opowiadania, seryjny zdobywca najważniejszych nagród i niekwestionowana gwiazda światowej fantastyki. W swojej twórczości - pełnej niezwykłej wyobraźni i głębokiego humanizmu - porusza klasyczne zagadnienia science fiction, ale odświeża je i wydobywa nowe znaczenia. Czyni tak również w drukowanym w niniejszym tomie opowiadaniu „Cykl życia oprogramowania”, które z pewnością należy do najważniejszych w jego dorobku.

Autor proponuje w nim własną wizję narodzin i rozwoju sztucznej inteligencji, odmienną niż ta, do której od lat przyzwyczajała nas fantastyka naukowa. Według Chianga wzrost potencjału i złożoności AI będzie odbywał się w procesie powolnej socjalizacji i akumulacji wiedzy. Dotychczas rzecz przedstawiano odwrotnie: „duch w maszynie” miał się pojawić w zasadzie samoistnie, po przekroczeniu masy krytycznej danych i złożoności systemu informatycznego. Takie podejście promuje pisarz Vernor Vinge, głoszący nadejście technologicznej osobliwości w roku 2045. Spotkamy je również w pomnikowym, wyśmienitym dziele „Golem XIV” Stanisława Lema, a nawet w „Terminatorze” Jamesa Camerona.

Ted Chiang opublikował w Polsce dwa zbiory opowiadań „Historię mojego życia” (Solaris) i „72 litery” (Solaris). Obecnie do jego najistotniejszych tekstów zalicza się najchętniej „Historię mojego życia”, „Piekło to nieobecność Boga” i „Co ma cieszyć oczy”.

Solaris · Tom 6

Felicity Shoulders – „Warunkowana miłość”

Autor
Felicity Shoulders
Tom
6 · Solaris
Data
9 listopada 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Kolejna młoda autorka amerykańska. W dorobku ma dosłownie kilka tekstów. Wydaje się jednak, że drzemie w niej ogromny potencjał wyobraźni i wrażliwości. Jej twórczość żywo komentują czytelnicy „Asimov’s Science Fiction Magazine”, który ostatnio kupił kilka jej tekstów pod rząd.

Pierwszą próbkę swoich możliwości pisarka dała w opowiadaniu „Burgerdroid” z 2008 r. Jest to historia rozgrywająca się w popularnej restauracji fast food, w której klientów obsługują androidy. W rzeczywistości są nimi ludzie udający roboty - maszyny okazały się zbyt drogie w utrzymaniu. Publikowana w tym tomie almanachu fantastyki „Warunkowana miłość” jest utworem znacznie dojrzalszym i szalenie przejmującym. Podejmuje tematykę genetycznej optymalizacji dzieci w niedalekiej przyszłości i społecznych konsekwencji łatwości z jaką, zapewne już niedługo, będzie można manipulować DNA.

Asimov’s z opowiadaniem Felicity Shoulders

Solaris · Tom 6

Julia Zonis – „Me-gi-do”

Autor
Julia Zonis
Tom
6 · Solaris
Data
8 listopada 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010
Młoda autorka, która reprezentuje rosyjską fantastykę w najnowszych „Krokach w nieznane” otrzymała za opowiadanie „Me-gi-do” prestiżowego Brązowego Ślimaka. Nagrodę przyznaje Borys Strugacki - mistrz i wyrocznia rosyjskiej fantastyki.

Pisarka tworzy prozę, poezje, próbowała też swoich sił jako autorka scenariuszy w niezależnych produkcjach filmowych. Mówi o sobie, że jest wiecznym studentem. Istotnie zwiedziła parę uczelni, między innymi studiowała nauki biologiczne na Uniwersytecie Moskiewskim i Uniwersytecie w Tel Awiwie (Weizmann Institute), a także w kanadyjskim University College London w Toronto.

Zaczęła pisać w 2004 r. Od tego czasu opublikowała kilkadziesiąt opowiadań w wielu antologiach i czasopismach. Wydała też dwie powieści: urban fantasy „Dieti bogov” (2010) oraz postmodernistyczną, pełną odniesień do literatury klasycznej, „Kulturnyj gieroj” (2009 - współautor Aleksandr Szakiłow). Obie książki zebrały przychylne opinie zarówno recenzentów, jak i czytelników.

Dieti bogov (2010)

Solaris · Tom 6

Ian R. MacLeod – „Feralna sztuka”

Autor
Ian R. MacLeod
Tom
6 · Solaris
Data
10 listopada 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Wszechstronny brytyjski pisarz uznawany, całkowicie zasłużenie, za jednego z największych stylistów współczesnej fantastyki. Udowadnia to w zamieszczonym w najnowszych „Krokach w nieznane” opowiadaniu pt. „Feralna sztuka” (The Chop Girl), które przyniosło mu w 2000 r. nagrodę World Fantasy i nominację do nagród Hugo i Sturgeon. Tekst trafił również na listę rekomendacji magazynu Locus i został wybrany opowiadaniem roku wg czytelników „Asimov’s Science Fiction Magazine”, gdzie je oryginalnie wydrukowano.

„Feralna sztuka” to doskonały przykład pisarstwa MacLeoda, którego twórczość unika łatwej kwalifikacji, balansując na krawędzi gatunków. Historia rozgrywa się podczas II wojny światowej, na brytyjskim zapleczu. Traktuje o spotkaniu dwóch emanacji przeznaczenia, fatum i fortuny, w postaci dziewczyny przynoszącej pecha i najbardziej fartownego pilota w historii RAF.

Bardzo ciekawy wywiad z autorem opublikowała swego czasu „Katedra”. Z autorem rozmawiali Maciej „Bleys” Grodzicki i Tymoteusz „Shadowmage” Wronka. Rozmowa odbyła się dzięki uprzejmości wydawnictwa „Mag”, które opublikowało w serii „Uczta wyobraźni” dwie powieści pisarza - „Wieki światła” (2006) i jej kontynuację „Dom burz” (2008) - rozgrywające się w alternatywnej Wielkiej Brytanii.

Wpis

Kroki przedpremierowo

Dotyczy
Antologia
Data
26 listopada 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Niespodzianka od wydawcy. Jeśli złoży się zamówienie w Solarisnet do najbliższego poniedziałku włącznie, czyli 29 listopada 2010, to można otrzymać książkę przed premierą na rynku księgarskim!

Żeby być dokładnym, cytat z newslettera wydawcy: „Ci, co już złożyli na tę pozycję zamówienie on-line lub złożą ją do najbliższego poniedziałku 29 listopada, otrzymają almanach w przepremierowej wysyłce, która ruszy w czwartek, 2 grudnia rano.”

Solaris · Tom 6

Premiera 8 grudnia!

Dotyczy
Antologia
Tom
6 · Solaris
Data
27 listopada 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Już wiadomo. Szósty tom almanachu fantastyki Kroki w nieznane ukaże się 8 grudnia br. A oto co napisał na ten temat wydawca w swoim newsletterze:

Opowiadanie McIntosha otrzymało nagrodę Hugo w tym roku. A tekst Swirsky otrzymał nominację do Hugo oraz nagrody Sturgeona.

Nowela Scalziego to zaskakująca space opera, nie zawiedzie waszych oczekiwań - była w tym roku nominowana zarówno do Hugo, jak i do Nebuli. Opowiadanie Kosmatki poruszy was do głębi, a długa nowela McDonalda to kolejny tekst do świata znanego już z Rzeki bogów i „Małej boginii”. Nowela była w tym roku nominowana do Hugo.

Julia Zonis otrzymała za swoje opowiadanie nagrodę Borysa Strugackiego - Brązowy Ślimak. Felicity Shoulders to autorka bardzo obiecująca, a tekst MacLeoda został w 2000 roku nagrodzony World Fantasy Award, był też nominowany do prestiżowej nagrody im. Sturgeona oraz Hugo.

Teda Chianga przedstawiać chyba nie trzeba. To nowela (100 stron!) z tego roku i o nagrody pewnie powalczy w przyszłym. Bo naprawdę jest doskonała. To nowe spojrzenie na sztuczną inteligencję.

Solaris · Tom 6

Nagrody Mgławicy

Dotyczy
Antologia
Tom
6 · Solaris
Data
4 grudnia 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Od ponad dwóch tygodniu można zgłaszać propozycje do nagrody Nebula przyznawanej przez profesjonalistów zrzeszonych w „Science Fiction and Fantasy Writers of America” (SFWA). Utwory mogą być nominowane pod warunkiem, że ukazały się pomiędzy styczniem, a grudniem danego roku.

O to prestiżowe trofeum za rok 2010 mogą powalczyć aż trzy opowiadania z „Kroków w nieznane”:

Nagród w świecie fantastyki jest sporo. Za najważniejsze uważane są Hugo, Nebula i World Fantasy. Nazwa tej ostatniej nagrody może być trochę myląca, ponieważ w ujęciu zachodnim „fantasy” obejmuje opowieści o smokach i magach, ale też utwory, które my nazwalibyśmy po prostu fantastyką. Dlatego w roku 2000 World Fantasy zdobyło opowiadanie Iana R. MacLeoda „Feralna sztuka” (zamieszczone w tym tomie „Kroków…”), które nie ma nic wspólnego z historiami w rodzaju „Wiedźmina”.

Do grupy najważniejszych wyróżnień, przynajmniej wg magazynu Locus, zaliczane są też nagrody: John W. Campbell, Theodore Sturgeon, Arthur C. Clarke (przyznawana w Anglii), Philip K. Dick, James Tiptree, Jr., Bram Stoker (odpowiednik Nebuli w horrorze) i Chesley (nagroda przyznawana za osiągnięcia graficzne).

Wpis

Konkurs na stronie Fantasta.pl!

Dotyczy
Antologia
Data
10 grudnia 2010
Konkurs na stronie Fantasta.pl!
Wśród osób, które nadeślą poprawne odpowiedzi na pytania konkursowe zostaną rozlosowane dwa egzemplarze najnowszej antologii „Kroki w nieznane”.

Pytania konkursowe:

  1. W którym roku „Kroki w nieznane” po raz pierwszy zostały wydane nakładem wydawnictwa Solaris?
  2. Wymień nazwiska wszystkich redaktorów pracujących przy antologii „Kroki w nieznane”.
  3. Które opowiadanie zawarte w najnowszej edycji antologii jest nieco zmienione i ponownie zredagowane przez autora?

Odpowiedzi należy wpisać w formularzu konkursowym na stronie Fantasta.pl.

Wpis

Kroki w sprzedaży

Dotyczy
Antologia
Data
13 grudnia 2010
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

„Kroki w nieznane”, tom 6 (2010) są już w tradycyjnej sprzedaży! W dalszym ciągu , np. w księgarni internetowej Solaris.

Solaris · Tom 6

Kroki filmowo

Dotyczy
Antologia
Tom
6 · Solaris
Data
17 stycznia 2011
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

O antologii filmowo, muzycznie i symbolicznie.

Solaris · Tom 6

Recenzja – Kawerna.pl

Dotyczy
Antologia
Tom
6 · Solaris
Data
20 stycznia 2011
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Recenzja z „Kroków w nieznane” 2010 z Kawerna.pl - autor Bartek „Zicocu” Szczyżański:

„Kroki w nieznane już od kilku lat są dla polskich czytelników okazją do zapoznania się z utworami najjaśniejszych gwiazd światowej fantastyki. Tym razem w spisie treści pojawiły się nazwiska takie, jak chociażby Ted Chiang, John Scalzi czy Ian McDonald.” (...)

„Polecam lekturę zbioru, gdyż to z pewnością jeden z najlepszych wyborów tekstów, jakie mogą w tym roku pojawić się na księgarskich półkach.”

Cała recenzja >>

Solaris · Tom 6

Przyszłość narodzi się z miłości

Dotyczy
Antologia
Tom
6 · Solaris
Data
26 stycznia 2011
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Warto przeczytać całą recenzję zamieszczoną w NF 01/2011. Prześwietla ona dość precyzyjnie najnowszą antologię pod kątem poruszonych zagadnień. Jednocześnie autor próbuje znaleźć wspólny mianownik tekstów zamieszczonych w szóstym tomie „Kroków w nieznane” i odważnie stawia na miłość. Jeśli nie wierzymy recenzentowi na słowo, to pozostaje tylko i wyłącznie lektura kolejnego almanachu fantastyki.

Solaris · Tom 6

Ulubiony tekst roku 2010

Dotyczy
Antologia
Tom
6 · Solaris
Data
2 lutego 2011
Ulubiony tekst roku 2010

Opowiadanie „The Things” Petera Wattsa, od którego rozpoczyna się najnowszy tom almanachu „Kroki w nieznane”, czytelnicy „Clarkesworld Magazine” uznali za swój ulubiony tekst w roku 2010.

„The Things” trafiło do kilku najpopularniejszych amerykańskich antologii „The Year’s Best…”. Wygląda na to, że Polacy jako pierwsi docenili w ten sposób opowiadanie Wattsa!

Solaris · Tom 6

Nebula – nominowane teksty z antologii

Dotyczy
Antologia
Tom
6 · Solaris
Data
26 lutego 2011
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Amerykańskie Stowarzyszenie Pisarzy Science Fiction i Fantasy ogłosiło listę nominacji do prestiżowej nagrody Nebula. Aż dwa teksty wybrane do „Kroków w nieznane” 2010 otrzymało nominacje do tej prestiżowej nagrody amerykańskiej fantastyki.

Nominowany został Ted Chiang – w kategorii mikropowieść – za „Cykl życia oprogramowania”. Drugim nominacja przypadła Felicity Shoulders – w kategorii krótkie opowiadanie – za „Warunkowaną miłość”. Autorka potwierdziła, że „Kroki w nieznane” to jedyna antologia, w której tekst został przedrukowany w ubiegłym roku. Nominacji nie dostał szeroko dyskutowany i chwalony tekst Petera Wattsa, pt. „Rzeczy”, opowiadający z perspektywy Obcego historię przedstawioną w filmie „The Thing”. Kontrowersyjny autor ma jednak jeszcze szansę na nagrodę Hugo ;o)

Trzymamy kciuki za nominowanych. Ogłoszenie wyników nastąpi podczas Nebula Weekend, 21 maja br.

Pełna lista nominacji >>

Solaris · Tom 6

Chiang ma SFINKSA

Dotyczy
Antologia
Tom
6 · Solaris
Data
22 czerwca 2011
Okładka tomu 6 (2010)
Tom 6 · 2010

Na Międzynarodowym Festiwalu Fantastyki w Nidzicy przyznano – po raz siedemnasty – nagrody SFINKS. Padł frekwencyjny rekord w głosowaniu internetowym, ponieważ oddano ponad 4 tys. głosów. Poniżej szczegółowe wyniki kategorii „Zagraniczne opowiadanie roku”. Więcej na stronie nagrody, zaś pierwsze dziesiątki z każdej kategorii na blogu Wojtka Sedeńki.

Z wyników widać, że konkurencją dla „Kroków w nieznane”, które w zeszłym roku również sięgnęły po SFINKSA w kategorii „Zagraniczne opowiadanie roku”, stała się polska edycja „Fantasy & Science Fiction”, wydawana przez Powergraph. Wygranej Teda Chianga można było oczekiwać, ponieważ opowiadanie wygrało także w plebiscycie organizowanym przez „Katedrę”. Jednak tam głosowano na skróconą listę najlepszych tekstów roku 2010 wybranych przez redaktorów portalu. Ciekawe co pominęli redaktorzy, a co wzięli pod uwagę głosujący czytelnicy? Otóż pominięty został Charles Stross i jego „Betonowa dżungla” z najnowszych „Kroków”, która uplasowała się w wyścigu po SFINKSA na drugiej pozycji. Do tego George R.R. Martin i opowiadanie „A w tunelach panował mrok” zamieszczone w „Fantasy & Science Fiction” - tekst z miejsca trzeciego.

Dla porównania zeszłoroczna dziesiątka finalistów - SFINKS 2009 powędrował wówczas do Iana McDonalda za opowiadanie „Mała bogini” zamieszczone w „Krokach w nieznane”, a także wyniki plebiscytu Katedry.

Zagraniczne opowiadanie roku 2462 głosy, które rozłożyły się na 62 utwory:

1. Ted Chiang - Cykl życia oprogramowania „Kroki w nieznane 2010” (351)

2. Charles Stross - Betonowa dżungla „Kroki w nieznane 2010” (298)

3. George R.R. Martin - A w tunelach panował mrok „Fantasy & Science Fiction” (280)

4. Paolo Bacigalupi - Kaloryk „Fantasy & Science Fiction” (196)

5. Jeffrey Ford - Nocna whiskey „Fantasy & Science Fiction” (151)

6. Orson Scott Card - Więzienie Mazera „Nowa Fantastyka 12/2010” (101)

7. Peter Watts - Rzeczy „Kroki w nieznane 2010” (92)

8. John Scalzi - Boże napędy „Kroki w nieznane 2010” (81)

9. Orson Scott Card - Oszust „Nowa Fantastyka 12/2010” (67)

10. Jack Vance - Czarnoksiężnik Mazirian „Umierająca ziemia” (52)

Solaris · Tom 6

Kroki wygrały w Katedrze

Dotyczy
Antologia
Tom
6 · Solaris
Data
22 maja 2011

„Kroki w nieznane” 2010 zdobyło miano najlepszej antologii roku 2010 w plebiscycie portalu Katedra. Antologia zdominowała wręcz kategorię otrzymując kilkaset głosów więcej od następnego tytułu.

Zwycięzcą plebiscytu Katedry okazał się też Ted Chiang i jego opowiadanie „Cykl życia oprogramowania” zamieszczone w „Krokach w nieznane” 2010.

Wszystkie wyniki na stronie plebiscytu Katedry.

Solaris · Tom 7

Dan Simmons – „Tegoroczne zdjęcie klasowe”

Autor
Dan Simmons
Tom
7 · Solaris
Data
13 października 2011
Okładka tomu 7 (2011)
Tom 7 · 2011

Zdecydowanie nadszedł już czas, aby rozpocząć końcowe odliczanie do startu kolejnego tomu almanachu fantastyki „Kroki w nieznane” 2011! Antologia, jak zwykle, przyniesie kilkanaście znakomitych opowiadań pisarzy tworzących głównie w języku angielskim. W nadchodzących tygodniach opowiemy o nich więcej między innymi na www.krokiwnieznane.pl i www.facebook.com/krokiwnieznane.

Kiedy w zeszłym roku opowiadanie „The Things” Petera Wattsa otwierało „Kroki w nieznane” nie było jeszcze wiadomo, że nominacje posypią się jak ulęgałki. Z nagrodami było już gorzej, choć bez ryzyka można stwierdzić, że jurorzy skiksowali. Chyba nie docenili faktu, że fanfiction - jak to nazywa Watts w swoim felietonie zamieszczonym w „Nowej Fantastyce” z sierpnia 2011 r. - może być tak dobre. Miało być zwykłe fanfiction. Ale, jak to u tego autora, zawsze wychodzi na poważnie.

Najnowszy tom antologii również otwiera unikalny tekst, który zdobył jednak wiele nagród. „This Year’s Class Picture” Dana Simmonsa, w polskim tłumaczeniu „Tegoroczne zdjęcie klasowe”, zostało opublikowane w jednej z pierwszych tematycznych antologii o zombie pt. „Still Dead: Book of the Dead 2” z roku 1992 r. Ten zbiór, jak i poprzedzająca go „Book of the Dead”, inspirowane były jeszcze filmem „Noc żywych trupów” George’a A. Romero, zwanego ojcem chrzestnym wszystkich zombiaków. Film i obie antologie uznawane są dziś za klasyki horroru i splatterpunku. Natomiast uniwersum zombie niebywale rozrosło się i stanowi dziś ogromną gałąź popkultury.

Przełom lat 80. i 90. ubiegłego wieku należał do najbardziej kreatywnych okresów w twórczości Dana Simmonsa. Pisarza, którego kojarzymy przede wszystkim z fenomenalną serią Hyperion. Pochodzące z tamtych czasów opowiadanie „Tegoroczne zdjęcie klasowe” zdobyło prestiżową Theodore Sturgeon Memorial Award, Bram Stoker Award, a także World Fantasy. Doceniono je również w Japonii, gdzie otrzymało Seiun Award w kategorii najlepszy tekst zagraniczny roku. Czemu to opowiadanie spodobało się czytelnikom w tak różnych zakątkach świata? Pewne światło na odpowiedź rzuca już sam jego początek:

„Ze swej kryjówki na balkonie starej szkolnej dzwonnicy pani Geiss obserwowała, jak jej nowy uczeń idzie przez plac zabaw dla pierwszoklasistów. Opuściła lufę Remingtona .30-60, aż chłopiec znalazł się w punkcie przecięcia linii celownika w lunetce...”

Więcej w „Krokach w nieznane” 2011

Solaris · Tom 7

Charles Yu – „Superbohater trzeciej kategorii”

Autor
Charles Yu
Tom
7 · Solaris
Data
17 października 2011
Charles Yu

„Superbohater trzeciej kategorii” / „Third Class Superhero” to kolejne opowiadanie, które ukaże się w najnowszych „Krokach w nieznane” 2011.

Autor, Charles Yu, jest już znany polskim czytelnikom. Dzięki Marcinowi Zwierzchowskiemu, redaktorowi prozy zagranicznej w „Nowej Fantastyce”, który odważył się wybrać do publikacji jego trudną, ale znakomitą powieść „Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie” (wydana nakładem Proszyński i S-ka). W NF mieliśmy też okazję przeczytać opowiadanie „Standardowy pakiet samotności”.

„Superbohater trzeciej kategorii” wywodzi się ze zbioru opowiadań pod tym samym tytułem, który ukazał się w 2007 r. Wcześniej opowiadanie zostało nagrodzone The 2004 Sherwood Anderson Fiction Award. Nim stał się znany w światku sf Charles Yu został doceniony przez autorów głównego nurtu. National Book Foundation wybrała go do wąskiego grona „5 poniżej 35”, czyli pięciu najbardziej obiecujących autorów młodego pokolenia.

W pisarstwie Charlesa Yu znajdziemy klasyczne fantastyczno-naukowe motywy. Wehikuły czasu, światy równoległe, czy superbohaterowie - z wszystkim tym zetknęliśmy się wielokrotnie. Jednak zarówno opowiadania tego autora, jak i powieść, której tytułu ciężko nie skojarzyć z science-fiction, rozsadzają ramy gatunku.

„Superbohater trzeciej kategorii” zanurzony jest po uszy w amerykańskiej kulturze komiksowej. Lektura opowiadania natychmiast rodzi skojarzenia ze słynną serią „Strażnicy”, nieudanym filmem „Super-bohaterzy”, czy też - późniejszą od tekstu Yu - serią „Kick-Ass”. Ale każde z tych dzieł jest niezależną artystycznie kreacją.

Solaris · Tom 7

Ted Kosmatka – „Prorocze światło”

Autor
Ted Kosmatka
Tom
7 · Solaris
Data
24 października 2011

Ilustracja do tłumaczenia „Proroczego światła” na chiński - autor: xliong

Ted Kosmatka ujawnił się po raz pierwszy polskim czytelnikom na stronach czwartego tomu almanachu fantastyki „Kroki w nieznane” 2008, krótkim, wstrząsającym opowiadaniem „Śmiercionauci”. Ostatnio mogliśmy przeczytać jego inny ciekawy tekst „W górę świata”, opublikowany w Nowej Fantastyce 10/2011.

„Prorocze światło” / „Divining Light” zostało przetłumaczone m.in. na chiński i rosyjski. Opowiadanie było nominowane do Nebula Award i trudno powiedzieć czemu „Science Fiction Writers of America” przyznało nagrodę komu innemu. Rzecz gustu. Pojawiają się głosy, że to najlepsze opowiadanie Kosmatki - też rzecz gustu. Ale nie trudno zauważyć, że skupiają się tu chyba wszystkie mocne strony pisarstwa tego autora. Talent narracyjny, łatwość w kreowaniu wyrazistych postaci, oryginalne pomysły, a także - może najważniejsze - prawdziwe emocje, które Ted potrafi budzić, jak mało kto.

Autor sięga po zagadnienie optyki kwantowej. Przedstawia m.in. paradoksy wynikające z jednego z dziesięciu najpiękniejszych eksperymentów w historii nauki, za jaki uznaje się doświadczenie z podwójną szczeliną Thomasa Young’a, jednocześnie sprytnie miesza tropy, zaciera różnice pomiędzy rzeczywistością a fikcją. „Prorocze światło” jest dzięki temu opowieścią o fascynującej zagadce, której rozwiązanie każe powątpiewać w prawdziwą naturę naszego świata.

Opowiadanie ukazuje się w „Krokach w nieznane” dzięki uprzejmości i życzliwości Jana Żerańskiego. Patronuje on projektowi Skryptorium, który - miejmy nadzieję, że jak najszybciej - będzie przybliżał tłumaczenia interesujących tekstów fantastycznych on-line.

Solaris · Tom 7

K. J. Parker – „Błękit i złoto”

Autor
K. J. Parker
Tom
7 · Solaris
Data
20 października 2011
K. J. Parker

K.J. Parker - tajemniczy autor / autorka fantasy (fantasy w „Krokach w nieznane”?, tak, to prawda) z Wielkiej Brytanii, który/a ma na koncie dwanaście powieści wypuszczanych niemal każdego roku od końca lat 90. K.J. Parker to pseudonim literacki. Powiedział/a w wywiadzie z Tomem Holtem, że nienawidzi swojego prawdziwego nazwiska i jest z tym dokładnie tak samo, jak z Normą Jean Mortensen i Marilyn Monroe. Poza tym pisząc musi się stawać kimś innym. Krótko mówiąc: raczej nie zamierza odkrywać swojej tożsamości. Wiadomo jedynie tyle, że ponad dwie dekady temu handlował/a monetami, a później miał/a jakąś styczność z prawem, ale jako prawnik. :o

Ostatnio Parker napisał/a parę opowiadań, z których jedno - „Błękit i złoto” / „Blue and Gold” - jest godne szczególnej uwagi. Będziemy mieli okazję poznać je za pośrednictwem najnowszych „Kroków w nieznane”. Tekst kipi od czarnego humoru i jest napisany w pierwszej osobie, co pomaga błyskawicznie zbudować więź z jedną z ciekawszych postaci literatury fantasy ostatnich lat, czyli alchemikiem, który bynajmniej nie należy do świętych. Świadczy o tym już sam początek (znowu kapitalny początek tekstu w tym tomie):

„– Niech no pomyślę – rzuciłem, gdy oberżysta nalewał mi piwa. – Rano odkryłem sekret przemiany metalu nieszlachetnego w złoto, a po południu zamordowałem żonę. Oberżysta zmierzył mnie obojętnym wzrokiem. – Dwa trojaki – powiedział.”

Czytając „Błękit i złoto” budzi się chętka do definiowania z jakim to autorem mamy tutaj przyjemność: angielskim odpowiednikiem Sapkowskiego, czy Pratchett’em inaczej? Otóż odpowiedź jest inna i bardziej satysfakcjonująca: to po prostu K.J. Parker. Jeden z bardziej wyrazistych nowych głosów we współczesnej fantasy.

Solaris · Tom 7

Okładka najnowszego tomu

Dotyczy
Antologia
Tom
7 · Solaris
Data
22 października 2011
Okładka tomu 7 (2011)

Tomek Maroński przygotował ostateczną wersję okładki najnowszego tomu almanachu fantastyki „Kroki w nieznane”. Książka ukaże się pod koniec listopada - wkrótce skład i druk.

Objętościowo będzie podobna do wcześniejszych tomów, czyli będzie co czytać! Całość to 11 opowiadań: krótkich i średniej długości, a także kilka solidnych nowel. Tom będzie nieco odmienny od kilku dotychczasowych, ponieważ pojawia się trochę lżejszej fantastyki, a nawet fantasy.

Solaris · Tom 7

Will Ludwigsen – „Pamięć jest czymś jak dom”

Autor
Will Ludwigsen
Tom
7 · Solaris
Data
13 listopada 2011
Okładka tomu 7 (2011)
Tom 7 · 2011

Kolejne opowiadanie w najnowszych „Krokach w nieznane” nosi tytuł „Pamięć jest czymś jak dom” / „Remembrance is Something Like a House” i może spodobać się miłośnikom prozy Ray’a Bradbury. Wydawało się, że już nikt nie pisuje w ten sposób, ale na szczęście znalazł się Will Ludwigsen, który tym tekstem debiutuje w polskim przekładzie.

Ten młody amerykański autor pisuje głównie horrory i opowieści grozy, rzadziej science fiction. Opublikował dotąd ponad trzydzieści tekstów w różnych tytułach od Asimov’s Science Fiction, przez Alfred Hitchcock’s Mystery Magazine, Cemetery Dance, Weird Tales po internetowy Strange Horizons. Zamieszczał też swoje opowiadania w kilku antologiach. Dla tych, którzy polubią klimat jego twórczości gratką będzie zbiór opowiadań dostępny m.in. na Amazon.com. Nosi on inspirujący tytuł „Cthulhu Fhtagn, Baby! and Other Cosmic Insolence”.

Will Ludwigsen jest autorem stałej rubryki na stronie the Horror World, penetruje dziwne, opuszczone miejsca z aparatem fotograficznym, a także - nader chętnie - bloguje. Zamieścił m.in. recenzje ze wszystkich siedmiu sezonów „Star Trek: The Next Generation” (178 odcinków!). Pisuje też historie bazujące na obrazkach ze starych kartek pocztowych.

Solaris · Tom 7

Tony Pi – „Przynęta idealna”

Autor
Tony Pi
Tom
7 · Solaris
Data
7 listopada 2011
Tony Pi

Ted Chiang, Charles Yu, Ken Liu, Yoon Ha Lee to część wzbierającej fali autorów o azjatycko brzmiących nazwiskach. Dołącza do nich Tony Pi, mieszkający w Kanadzie autor pisujący fantasy i science fiction w ich przygodowej odmianie. Pi urodził się na Tajwanie skąd wyemigrował z rodziną jako ośmioletnie dziecko do Kanady. Jego pasją jest semantyka i lingwistyka.

Pisarstwo Tony’ego Pi wyróżnia się szybką akcją, niebanalną scenografią i dowcipnymi dialogami, czyli tym wszystkim czego potrzebuje bestseller. Bardzo dobrze wróży to temu autorowi, który pisuje zaledwie od kilku lat. Zdążył już być finalistą John W. Campbell Award w roku 2009 dla najlepszego młodego autora, jego tekst był nominowany w roku 2008 do kanadyjskiej Prix Aurora Award, w kategorii najlepsze krótkie opowiadanie napisane w języku angielskim. Uplasował się też wysoko w The Writers of the Future Contest w roku 2007, czyli popularnym wśród młodych pisarzy i grafików konkursie organizowanym przez kościół scjentologów (to część budowania wizerunku tej religii, której założycielem był L. Ron Hubbard - pisarz sf). W sumie co się dziwić skoro główną nagrodą jest 5 tys. dolarów, a ceremonia rozdania nagród przypomina galę oskarową.

Pi ma już na koncie kilkanaście opowiadań, które układają się w kilka serii dziejących się w różnych realiach. „Przynęta idealna” / „The Paragon Lure” to jeden z trzech tekstów (bardzo filmowej) serii o Elektach, nieśmiertelnych zmiennokształtnych, którzy czerpią swoją moc m.in. z bursztynu. Pozostałe to „We Who Steal Faces” i „Metamorphoses in Amber” (Prix Aurora Award, 2008).

Solaris · Tom 7

Paul M. Berger – „Stereogram Szarego Fortu w dniach jego chwały”

Autor
Paul M. Berger
Tom
7 · Solaris
Data
23 listopada 2011
Paul M. Berger

Paul M. Berger to nieznany w Polsce autor niespełna dziesięciu opowiadań fantasy i science fiction (przynajmniej do tylu się przyznaje) napisanych na przestrzeni ostatnich lat. Do najważniejszych należy opublikowany w roku 2010, w internetowym „Fantasy Magazine”, „Stereogram Szarego Fortu w dniach jego chwały” / „Stereogram of the Gray Fort, in the Days of Her Glory”. Berger zaskakuje czytelnika w tym tekście kilka razy: znakomicie rozegraną puentą, eksperymentem formalnym - bardzo rzadkim w fantasy, a także przynależnością gatunkową, ponieważ w końcu nie wiadomo jak zakwalifikować ten tekst.

Berger publikuje poza głównym nurtem amerykańskich periodyków fantastyczno-naukowych. Szybciej jego teksty znajdziemy w tytułach internetowych, np. „Fantasy Magazine”, „Strange Horizons”, czy Escape Pod, a także wydawanych poza USA - brytyjskim „Interzone” i kanadyjskim Ideomancer.

Autor należy do nowojorskiej grupy literackiej Altered Fluid, której autorzy coraz lepiej poczynają sobie na rynku. W jej skład wchodzą m.in. Saladin Ahmed, Richard Bowes, Nora Jemisin, Alaya Dawn Johnson, Matthew Kressel, Mercurio D. Rivera i inni. Grupa postanowiła otworzyć własne wydawnictwo Senses Five Press. Rosnącym zainteresowaiem cieszy się ich quasiantologia Sybil’s Garage. Inna, „Paper Cities, An Anthology of Urban Fantasy”, którą złożyła Ekateriny Sedia, zdobyła w roku 2009 World Fantasy Award.

Solaris · Tom 7

Charles Stross – „Palimpsest”

Autor
Charles Stross
Tom
7 · Solaris
Data
23 listopada 2011
Charles Stross

Charles Stross to jeden z najpopularniejszych brytyjskich pisarzy science fiction. Można się spotkać z poglądem, że jest dwóch Strossów. Pierwszy zajmuje się poważną twórczością spod znaku hard sf. Do przykładów jego dzieł można zaliczyć, np. powieść „Accelerando”, czy znaną również w Polsce nowelę „Nierównowaga sił”, NF Wydanie Specjalne 4 (25) 2009. Drugi Stross tworzy teksty humorystyczne i jest znany - przykładowo - z serii „Pralnia”, inaczej „The Atrocity Archive”. Tego Strossa, inspirowanego pisarstwem Lovecrafta, zabawnego i zaskakującego pomysłami mieliśmy okazję popróbować dzięki „Betonowej dżungli”, opublikowanej w „Krokach w nieznane” 2010 (tom 6), a także dzięki opowiadaniu „Nadgodziny” (NF 4/2010). Oba teksty zostały nagrodzone Hugo Award.

W najnowszym tomie almanachu fantastyki „Kroki w nieznane” pojawia się, z opowiadaniem „Palimpsest”, Stross na poważnie. Po ukazaniu się tego tekstu padły oskarżenia, że autor skopiował „Koniec wieczności” Isaaca Asimova. Trzeba przyznać, że to kolejny punkt dla mistrza, jeśli weźmiemy pod uwagę zamieszczone w poprzednim tomie antologii opowiadanie „Eros, filos, agape” Rachel Swirsky, które nieprzypadkowo kojarzy się ze słynnym ”Człowiek, który żył dwieście lat”.

Stross wykorzystuje pomysł bliźniaczo podobny do tego z wydanej w roku 1955 powieści Asimova. Osią obu utworów jest istniejąca poza czasem organizacja czuwająca nad biegiem historii. W wydaniu Brytyjczyka opowieść sięga po rozwiązania nie do pomyślenia w latach 50., choćby ze względu na najnowsze, m.in. nagrodzone ostatnio Noblem, odkrycia z zakresu astrofizyki. Stross, jak to on, wykręca w precel nasze dotychczasowe pojmowanie paradoksów czasowych, nie mówiąc już o chrakterystycznej dla niego wielopoziomowej intrydze. Krótko mówiąc: paradygmat ustanowiony w „Końcu wieczności” został tutaj twórczo rozwinięty. Nie jest to chyba łatwe skoro inne dzieła z tego nurtu ograniczają się do pasożytowania na pomyśle Asimova, np. film „Strażnik Czasu” Petera Hyams’a.

„Palimpsest” pochodzi ze znakomitego zbioru opowiadań pt. „Wireless”, stanowiącego prawdziwie wybuchową mieszaninę obu „Strossów”. Tekst ukazuje się w almanachu fantastyki za zgodą i dzięki uprzejmości Jacka Rodka i Andrzeja Miszkurki z wydawnictwa MAG. Publikację wsparły także agencje literackie Graal i Liza Dawson Associates, reprezentujące Charlesa Strossa.

Solaris · Tom 7

Marina i Siergiej Diaczenko – „Przenicowany świat”

Autor
Marina i Siergiej Diaczenko
Tom
7 · Solaris
Data
17 listopada 2011
Okładka tomu 7 (2011)
Tom 7 · 2011

Marina i Siergiej Diaczenko - duet ukraińskich pisarzy tworzących po rosyjsku i ukraińsku - po raz kolejny zagoszczą w antologii „Kroki w nieznane”. W drugim tomie odnowionego alamanachu opublikowane zostało ich doskonałe opowiadanie „I odjechał rycerz mój” / „I ujechal rycar moj…”. Wśród niezliczonych nagród, które otrzymali Diaczenkowie warto wskazać polskie, czyli SFINKS 2009 (za rok 2008) w kategorii zagraniczne opowiadanie roku za „Ostatni Don Kichote” - tekst wydany w Polsce wraz z powieścią „Rytuał” nakładem Solaris. Wcześniej otrzymali SFINKSA 2004 (za rok 2003) w kategorii kategorii zagraniczna powieść roku za „Czas wiedźm” (również opublikowana przez Solaris).

Diaczenkowie wydali kilkanaście powieści, z których wiele zostało przetłumaczonych na język polski. Zajmują się również pisaniem scenariuszy. Spod ich ręki wyszedł skrypt do rosyjskiej superprodukcji „Przenicowany świat” na podstawie książki innego duetu, a mianowicie braci Strugackich. Mieszkają i pracują w Kijowie. Marina jest z wykształcenia aktorką i wykłada w Kijewskim Instytucie Teatralnym. Siergiej z wykształcenia lekarz-psychiatra, kandydat nauk biologicznych, przez długi czas zajmował się twórczością głównego nurtu.

Ich znakiem wywoławczym - jak powiedziała Marina Diaczenko w wywiadzie, który przeprowadził Paweł Laudański, opublikowanym w całości w Esensji - jest: „(...) zainteresowanie psychologią, skupienie się na szczegółach. Ważne dla nas jest nie tylko O CZYM piszemy, ale i JAK to robimy… I jeszcze – staramy się ujrzeć światło na końcu tunelu, nawet wtedy, gdy ów koniec jest praktycznie niewidoczny…”.

Podobnie jest w opowiadaniu „Przenicowany świat” / „Мир наизнанку” (zbieżność tytułu ze wspomnianym powyżej filmem przypadkowa). Pochodzi ono ze zbioru opowiadań pod tym samym tytułem, który ukazał się pod koniec roku 2009. Wielbiciele talentu Diaczenków szybko rozpoznają, że to wariacja na temat poruszany już w „Vita nostrze” oraz „Cyfrowym”. Wszyscy są bohaterami serialu, ale część z nas gra role pierwszoplanowe, zaś inni to postaci drugiego planu lub statyści. Znajomość z samym Reżyserem pomoże postaci drugoplanowanej awansować w hierarchii bytów, ale nie może się to obyć bez zmiany przebiegu akcji.

Zbiór opowiadań Mariny i Siergieja Diaczenków, pt. „Przenicowany świat”

Solaris · Tom 7

Mercurio D. Rivera – „Twoje cierpienie nas ochroni”

Autor
Mercurio D. Rivera
Tom
7 · Solaris
Data
23 listopada 2011
Mercurio D. Riviera

Mercurio D. Rivera to kolejny pisarz w tym tomie, którego twórczości nie mieliśmy okazji poznać w polskim tłumaczeniu. To również prominentny autor nowojorskiej (dokładnie: brooklyńskiej) grupy literackiej Altered Fluid.

„Twoje cierpienie nas ochroni” / „Tu Sufrimiento Shall Protect Us” ukazało się w 2010 r. w brytyjskim magazynie „Black Static” , publikującym horrory. Zostało nominowane w kategorii krótkie opowiadanie do World Fantasy Award 2011, która w świecie amerykańskiej fantastyki ustępuje prestiżem tylko nagrodom Hugo i Nebula. Warto przypomnieć, że wbrew nazwie tej nagrody nominowane teksty wcale nie muszą być opowieściami o elfach, krasnoludach i artefaktach, w których drzemią prastare moce. Słowo „fantasy” nabrało w naszym rozumieniu znacznie węższego znaczenia, niż w oryginalne, gdzie oznacza po prostu „fantastykę”.

Dlatego niech nikogo nie zdziwi, że tekst Rivery rozgrywa się w niedalekiej przyszłości na pograniczu amerykańsko-meksykańskim, w epoce globalnego, bezwzględnego terroryzmu. W gruncie rzeczy jest to opowieść o sile przesądów i sposobie postrzegania świata, który można nazwać myśleniem magicznym.

Mercurio D. Rivera napisał dotąd kilkanaście opowiadań, które pojawiły się w wielu różnorodnych wydawnictwach, ale wciąż poza głównymi tytułami amerykańskiej fantastyki, czyli Asimov’s Magazine, Fantasy & Science Fitcion, czy Analog. Tym gorzej dla tych czasopism, których redaktorzy chyba powoli tracą wyczucie, a może też autorzy stopniowo rezygnują z wysyłania tektów mając do dyspozycji tytuły internetowe, czy możliwość publikacji w innych krajach. Dobrym przykładem jest Rivera, którego chętnie drukują redaktorzy brytyjskiego magazynu Interzone, gdzie autor publikuje z sukcesem, m.in. zajął pierwsze miejsce w plebiscycie na najlepsze opowiadanie.

Solaris · Tom 7

Jurij Nesterienko – „Rozpacz”

Autor
Jurij Nesterienko
Tom
7 · Solaris
Data
29 listopada 2011
Okładka tomu 7 (2011)
Tom 7 · 2011

„Отчаяние” („Rozpacz”) Jurija Nesterienki to ostatnie opowiadanie w tym tomie „Kroków w nieznane”. Horror science-fiction - zdecydowanie - dla czytelników o bardzo mocnych nerwach. Autor nie szczędzi wyjątkowo mocnych i uderzających opisów, ale nie jest to bynajmniej sztuka dla sztuki. Wszystko ma tu swoją przerażających logikę, która objawi się w finale. Krótko mówiąc: nie należy zaglądać na ostatnia stronę. Starczy wiedzieć, że bohater wędrujący po opuszczonym statku kosmicznym odnajduje kolejne ofiary istnej rzezi dokonanej na członkach ekspedycji. Gdzie i po co leci ten statek to pytania na które odpowiedź znajdziecie w „Krokach w nieznane” 2011, które lada dzień znajdą się na klasycznych półkach księgarskich, bo na półce wirtualnej są już dostępne w Solarisnet.pl. Opowiadanie Nesterienki wyszło drukiem w antologii „Rosyjska fantastyka” 2011 / „Русская фантастика” 2011.

Jurij Nesterienko, pisarz z blisko dwudziestoletnim stażem, opuścił Rosję jako wróg reżimu politycznego i osiadł w USA. Funkcjonuje tam pod literackim pseudonimem „George Right”. Tworzy science-fiction, fantasy i horror, para się poezją, dziennikarstwem i, amatorsko, fotografią. Wydał w Rosji siedem powieści. Dziesiątki jego opowiadania i nowel rozsianych jest po różnych antologiach i magazynach wydanych zarówno w Rosji, jak i innych krajach.

Solaris · Tom 8

Robert Shearman – „Wrzawa śmiertelnych”

Autor
Robert Shearman
Tom
8 · Solaris
Data
14 października 2012
Robert Shearman — „Dalek” („Doctor Who”)

Najnowszy almanach fantastyki „Kroki w nieznane” 2012 otwiera „Mortal Coil” - błyskotliwy tekst Robert Shearmana. Autor, dotąd praktycznie nieznany w Polsce, cieszy się ogromną popularnością w Wielkiej Brytanii, np. za sprawą scenariuszy do kultowego na Wyspach serialu „Doctor Who”, sztuk teatralnych, czy słuchowisk pisanych dla BBC.

Shearman określa się mianem komediopisarza, choć duża część jego najnowszych opowiadań jest mroczna, ciąży ku horrorowi, ale podszytemu typowym dla autora poczuciem absurdu. Zwykli ludzie są przez niego często konfrontowani z sytuacjami całkowicie odbiegającymi od normy. Właśnie takie zdarzenie stanowi punkt wyjścia „Mortal Coil”. Wszyscy na Ziemi otrzymują list, z którego dowiadują się o dacie i powodzie swojej śmierci. To zaledwie początek nieoczekiwanych zwrotów akcji w tym wybornym opowiadaniu, które nie pozostawia wątpliwości, że Shearman jest dziś absolutnie w pierwszej lidze mistrzów krótkiej formy. Starczy powiedzieć, że porównywany jest do takich tuzów jak Roald Dahl, czy Douglas Adams.

Pisarz zebrał już parę nagród i jeszcze więcej nominacji za swoją twórczość. Z bardziej znanych polskim czytelnikom można wymienić World Fantasy Award, w kategorii najlepszy zbiór opowiadań, za „Tiny Deaths”. Z tego zbioru zaczerpnięty został tekst do najnowszych „Kroków…”. Kolejny zbiorek „Love Songs for the Shy and Cynical” zdobył British Fantasy Award. Nominacja do Hugo Award przypadła mu za jeden z odcinków serialu „Doctor Who”, pt. „Dalek”.

Solaris · Tom 8

Bradley Denton – „Orzeł adacki”

Autor
Bradley Denton
Tom
8 · Solaris
Data
19 października 2012
Okładka tomu 8 (2012)
Tom 8 · 2012

Bradley Denton to autor dość dobrze znany w Polsce, zważywszy na fakt, że spośród jego pięciu powieści wydano w Polsce dwie, a mianowicie Buddy Holly żyje i pozdrawia z Ganimedesa oraz Obłąkani. Obie opublikowane nakładem wydawnictwa Zysk w serii Kameleon, co mogło nieco zmylić czujność miłośników fantastyki. Tymczasem utwory Dentona były nominowane do najważniejszych nagród fantastycznych, np. Nebula, Hugo, czy Stoker. Pisarz za swoją twórczość zdobył World Fantasy, a także bardzo cenione nagrody pamięci John W. Campbella i Theodore’a Sturgeona. Polscy czytelnicy nie mieli szczęścia do jego krótszych utworów, co chcemy naprawić publikując w najnowszych „Krokach w nieznane” 2012 opowiadanie „Orzeł Adacki” / „The Adakian Eagle”. Oparte luźno na losach i postaci Dashiella Hammetta, współtwórcy amerykańskiej powieści detektywistycznej, autora legendarnej powieści Sokół Maltański.

Denton pracuje obecnie nad kolejną powieścią i filmem na podstawie swojej szalonej powieści o Buddym Holly. Rolę główną ma zagrać Jon Heder, znany z roli w kultowym w Stanach filmie „Napoleon Dynamite”. W sieci można obejrzeć swego rodzaju trailer promujący ten obraz.

Solaris · Tom 8

Aleksander Zołotko – „Żywiciele”

Autor
Aleksander Zołotko
Tom
8 · Solaris
Data
17 października 2012
Aleksander Zołotko

Aleksander Zołotko – znany jako autor „bojewików” – podczas służby wojskowej przebywał w Polsce, w jednostce radzieckiej stacjonującej w Legnicy. Po studiach filologicznych rozpoczął pracę jako nauczyciel, aż w końcu trafił do mediów. Był dziennikarzem kryminalnym i śledczym; przeprowadzał wywiad w celi śmierci. Jego kariera literacka rozpoczęła się od przyjęcia propozycji napisania książki o wojnie między Rosją a Ukrainą. Dziś ma na koncie kilkanaście powieści i parę zbiorów opowiadań. W przekornym, ale gorzkim opowiadaniu „Żywiciele” pokazuje jak bardzo pozbawione wyobraźni są zachodnie książki z cyklu „paranormal romance”. Opowiadanie pochodzi ze zbioru „Fantasy” 2011.

Solaris · Tom 8

Ted Chiang – „Automatyczna Niania Dacy’ego”

Autor
Ted Chiang
Tom
8 · Solaris
Data
8 listopada 2012
Ted Chiang

Ted Chiang – pisarz amerykański, seryjny zdobywca najważniejszych nagród i niekwestionowana gwiazda światowej fantastyki. W swojej twórczości, nasyconej niezwykłą wyobraźnią i głębokim humanizmem, porusza klasyczne zagadnienia science fiction, ale odświeża je i wydobywa nowe znaczenia. Chiang kilkukrotnie gościł na stronicach Kroków w nieznane. Za opublikowane w almanachu opowiadania otrzymał dwukrotnie nagrodę SFINKSA w kategorii zagraniczne opowiadanie roku („72 litery” i „Cykl życia oprogramowania”).

Opowiadanie „Automatyczna niania Daceya” / „Dacy’s patent automatic Nanny” pochodzi z niezwykłej antologii napisanych na zamówienie opowiadań, pt. The Thackery T. Lambshead Cabinet of Curiosities: Exhibits, Oddities, Images, and Stories from Top Authors and Artists, 2011. Jeff i Ann VanderMeer zaprosili do tego pięknie wydanego, bogato i oryginalnie ilustrowanego wydawnictwa kilkunastu modnych autorów. Ich zadaniem było napisania tekstów dziejących się w alternatywnym świecie, które spina osoba niejakiego Thackery T. Lambshead’a, samozwańczego geniusza medycyny. To kolejna odsłona tej ekscentrycznej serii, ponieważ w roku 2003 ukazała się antologia The Thackery T Lambshead Pocket Guide to Eccentric & Discredited Diseases.

Solaris · Tom 8

Paul Jessup – „Otwórz oczy”

Autor
Paul Jessup
Tom
8 · Solaris
Data
29 października 2012
Okładka tomu 8 (2012)
Tom 8 · 2012

Paul Jessup – nowy głos amerykańskiej fantastyki, wciąż czekający na swoją chwilę na tamtym rynku. Nowela „Otwórz oczy”, określana przez autora jako „surrealistyczna space opera”, mogłaby z powodzeniem trafić do zbioru New Space Opera pod redakcją Gardnera Dozoisa i Jonathana Strahana; będącej jedną z najlepszych antologii opowiadań oryginalnych (napisanych specjalnie do antologii) ostatnich lat. Między innymi dlatego, że ten tekst spełnia obietnicę kryjącą się za terminem „nowa space opera”.

Jessup opublikował dotychczas kilkadziesiąt opowiadań zebranych m.in. w zbiorze Glass Coffin Girls i rozsianych po przeróżnych antologiach. Na swoim koncie ma również nowelę graficzną pt. Werewolves! Autor wskazał wśród swoich inspiracji takie książki jak Magia dla początkujących Kelly Link, Nova Samuela Delany’ego, a także całą grupę pisarzy m.in. Cordwainera Smitha, Junot Diaz, David Eggersa, Jamesa Joyce’a, czy Jacka Kerouac’a. Wśród inspiracji filmowych wymienia obrazy Davida Lyncha i Alejandro Jodorowskiego. „Otwórz oczy”, w dobie twórczości zdominowanej przez kopiowanie, powtarzalność i sugerowanie pomysłowości, stanowi wręcz huragan oryginalności.

Solaris · Tom 8

Suzanne Church – „Dołącz, całuj, leć”

Autor
Suzanne Church
Tom
8 · Solaris
Data
2 listopada 2012
Okładka tomu 8 (2012)
Tom 8 · 2012

Suzanne Church – pisarka z Kanady, której kilkanaście opowiadań z gatunku science fiction, fantasy i horror można znaleźć w różnorodnych antologiach i magazynach. W roku 2012 „Canadian SF and Fantasy Association” przyznało jej Aurora Award w kategorii krótkiej formy za „The Needle’s Eye” (odpowiednik Nagrody Fandomu Polskiego imienia Janusza A. Zajdla). Rok wcześniej była nominowana do tej najważniejszej w kraju klonowego liścia nagrody za „Destiny Lives in the Tattoo’s Needle”.

Opowiadanie „Synch Me, Kiss Me, Drop” to fantastyka bliskiego zasięgu. Autorka sięga po dość popularny motyw narkotyków przyszłości (ostatnio pojawił się w Dredd 3D), ale rozgrywa go w niespotykanej w fantastyce scenografii kultury klubowej. Emocjonalna temperatura tekstu i zagubienie bohatera w rzeczywistości szybko nasuwa skojarzenia z „Przez ciemne zwierciadło” Philip K. Dicka. U Dicka narkotyki są nielegalne, a bohater chciałby wrócić do normalności. Postaci wykreowanej przez Church bliżej do pozostania w kolorowym, zmysłowym świecie legalnych narkotykowych odlotów.

Antologia, w której autorka opublikowała swoje nagrodzone opowiadanie

Solaris · Tom 8

Neil Gaiman – „Przypadek śmierci i miodu”

Autor
Neil Gaiman
Tom
8 · Solaris
Data
6 listopada 2012
Neil Gaiman

Neil Gaiman – człowiek orkiestra: pisarz, scenarzysta, publicysta i redaktor, jeden z najbardziej utytułowanych i popularnych twórców fantastyki, autor wielu powieści, opowiadań i komiksów, poruszający się swobodnie praktycznie w każdym podgatunku fantastyki. Bardzo lubiany w Polsce, o czym świadczą aż cztery nagrody SFINKS: trzy w kategorii zagraniczne opowiadanie roku („Inwokacja Obojętności”, „Ja, Cthulhu”, „Studium w szmaragdzie”) oraz jedna w kategorii zagraniczna powieść roku (Amerykańscy bogowie).

Opowiadanie zamieszczone w najnowszych Krokach w nieznane to powrót Gaimana do pastiszu opowieści o Sherlocku Holmesie. „Studium w szmaragdzie” nawiązywało do Studium w szkarłacie, pierwszego utworu Arthura Conan-Doyle’a, w którym pojawia sie słynny detektyw. „Przypadek śmierci i miodu” („The Case of Death and Honey”) zgłębia tajemnicę domniemanej emerytury Holmesa, kiedy to oddał się ponoć pszczelarstwu z dala od zgiełku Londynu. Opowiadanie pochodzi z antologii tematycznej A Study in Sherlock. Stories Inspired by the Sherlock Holmes Canon.

Solaris · Tom 8

Dylan Horrocks – „Steam Girl”

Autor
Dylan Horrocks
Tom
8 · Solaris
Data
15 listopada 2012
Okładka tomu 8 (2012)
Tom 8 · 2012

Dylan Horrocks – nowozelandzki rysownik, scenarzysta i miłośnik komiksów, który twierdzi, że „Donald Duck” to pierwsze słowa jakie wypowiedział jako dziecko. Do jego najbardziej znanych prac należy graficzna powieść Hicksville za którą otrzymał prestiżową Eisner Award w kategorii talentów zasługujących na szersze rozpoznawanie i scenariusze do serii komiksowej „Batgirl”.

Opowiadanie „Steam Girl” pochodzi ze Steampunk! An Anthology of Fantastically Rich and Strange Stories, pod redakcją Kelly Link i Gavina J. Granta. W tym zbiorze – uciekającym od steampunkowej ortodoksji, zarówno pod względem tematyki i scenografii opowiadań, jak i doboru autorów – Horrocks wypadł najciekawiej. Jego opowiadanie nawiązuje do estetyki steampunku i traktuje o bogactwie fantazji, która czasem bywa sposobem na poradzenie sobie z rzeczywistością. Autor proponuje grę z wyobraźnią bohaterów i czytelników.

Debiut pozakomiksowy Horrocksa bardzo błyskotliwy. Może to wcale nie jest przypadek, że scenarzyści i rysownicy komiksów wypadają tak dobrze podczas wycieczek literackich. W końcu wielbiony kiedyś w Polsce Harry Harrison (i słusznie - w końcu to z jego Planety śmierci Cameron ściągnął ekosystem przedstawiony w filmie „Avatar”) też zaczynał od rysowania.

Solaris · Tom 8

Dan Simmons – „Kochanek doskonały”

Autor
Dan Simmons
Tom
8 · Solaris
Data
21 listopada 2012
Dan Simmons

Dan Simmons – opowiadanie „Wielki kochanek” / „Great Lover” jest kluczowym tekstem zbioru zatytułowanego Lovedeath (1993), w którym autor Hyperiona krąży wokół zagadnień życia i śmierci, freudowskich Eros i Thanatos. Opowiadanie rozgrywa się podczas bitwy nad Sommą, największego starcia zbrojnego I wojny światowej. Proza Simmonsa jest tu niezwykle wizyjna, osiąga momentami status filmowych kadrów, co jest nie bez znaczenia skoro po temat sięgnął sam Stanley Kubrick w obrazie „Ścieżki chwały”.

Simmons miesza przerażające piękno, jak i obezwładniającą grozę wojny pozycyjnej, która nad Sommą pochłonęła nieprawdopodobną liczbę ponad miliona ofiar. Błoto, klaustrofobiczne okopy, gaz, walka na bagnety, nieustający ostrzał artyleryjski, nonszalancja dowódców posyłających tysiące ludzi do samobójczych ataków stanowią tło tego antywojennego tekstu inspirowanego twórczością poetów tamtego okresu.

Solaris · Tom 8

Olga Onojko – „Lotnik i dziewczyna”

Autor
Olga Onojko
Tom
8 · Solaris
Data
13 listopada 2012
Olga Onojko

Olga Onojko, z wykształcenia muzykolog, zajmuje się obecnie grafiką komputerową i animacją pracując w firmie Yandex, która skutecznie konkuruje z Google na rynku rosyjskim. Chciała zostać kompozytorem, zdobyła nawet nagrodę w krajowym konkursie dla młodych kompozytorów, ale powodzenie pierwszych prób literackich spowodowało, że zafascynowała się pisarstwem. Twierdzi, że teoria muzyki przydaje się w twórczości literackiej, ponieważ muzyka i pisarstwo stanowią pokrewne materie.

Jest lauretką nagrody Europejskiego Stowarzyszenia Science Fiction (ESFS) dla najbardziej obiecującego młodego twórcy, którą otrzymała w 2009 r. m.in. z naszym Krzysztofem Piskorskim. Zamieszczone w „Krokach w nieznane” 2012 opowiadanie „Lotnik i dziewczyna” zdobyło nominacje do najważniejszych nagród rosyjskiej fantastyki.

Solaris · Tom 8

Ursula Le Guin – „Inna opowieść albo rybak z Morza Śródlądowego”

Autor
Ursula Le Guin
Tom
8 · Solaris
Data
22 października 2012
Ursula Le Guin

Jedna z najbardziej znanych i utytułowanych autorek fantastyki w historii gatunku. Znakomita zarówno w klasycznych utworach fantastyczno-naukowych, jak i fantasy. Wiele jej utworów inspirowanych jest „miękkimi” naukami, np. socjologią, psychologią, a szczególnie antropologią kulturową. Opowiadanie „Another Story OR A Fisherman Of The Inland Sea” pochodzi ze zbioru pod tym samym tytułem, wydanego w roku 1994, który zawiera kilka tekstów należących do cyklu haińskiego, zapoczątkowanego znakomitą Lewą ręką ciemności. Złożoność przedstawionego tam świata Ekumeny, luźno powiązanej organizacji parapolitycznej o galaktycznej skali, wynika z niemożności podróżowania z prędkością większą od światła. Sprzyja to izolacji oddalonych od siebie o całe lata świetlne światów i rozwojowi odmiennych form społecznych i ustrojów politycznych. Wprawdzie Le Guin wymyśliła ansibl, urządzenie pozwalające na natychmiastowe przesyłanie komunikatów na każdą odległość (później zapożyczone przez innych autorów), ale nie zniwelowało to różnic wynikających z odmiennych ścieżek ewolucji społeczeństw Ekumeny.

Wyjątkowość, między innymi, opowiadania zamieszczonego w tym tomie Kroków w nieznane, wynika ze złamania zasady, której autorka trzymała się dotąd konsekwentnie w całym cyklu. Otóż można jednak podróżować szybciej od światła. Ale, jak można się spodziewać po tak wytrawnej pisarce, rodzi to nowe pokłady złożoności, skłania do pytań o naturę kosmosu, zaś bohaterów stawia przed nowymi, niezwykłymi wyzwaniami. Ursula Le Guin w najwyższej formie.

Solaris · Tom 8

Tomasz Maroński

Autor
Tomasz Maroński
Tom
8 · Solaris
Data
2 listopada 2012
Tomasz Maroński

Treść ilustracji autorstwa Tomasza Marońskiego nie jest przypadkowa. Tom zawiera dwa opowiadania, które można określić jako steampunk.

Najnowszy tom almanachu Kroki w nieznane przynosi zmianę frontu książki. Będą od teraz zdobić je pełnowymiarowe grafiki. Nowa formuła jest dużo bardziej przyjazna ilustracjom. Będą dużo lepiej widoczne, także na półce księgarskiej. Znane wszystkim elementy graficzne serii, jak człowieczek z drabiną i księżyce pozostają na grzbiecie tomu.

Solaris · Tom 8

Pierwsza recenzja tomu 2012

Dotyczy
Antologia
Tom
8 · Solaris
Data
29 stycznia 2013
Pierwsza recenzja tomu 2012

Kolejny tom antologii zbiera bardzo dobre recenzje. Wysoka ocena (średnia 4.94) utrzymuje się na portalu Fantasta.pl, gdzie zamieszczono pierwszą - jak nam się wydaje - recenzję almanachu.

„Nowa odsłona Kroków w nieznane jest zbiorem w miarę równym, jedynymi wyjątkami, które zaburzają dobrą statystykę opowiadań, są te wręcz wybitne. Od siebie mogę napisać tylko tak mało znaczące: polecam.” - napisał Michał Różycki w recenzji zamieszczonej przez portal Fantasta.pl.

Więcej: Fantasta.pl >>

Solaris · Tom 9

Kir Bułyczow – „Zeznania Oli N.”

Autor
Kir Bułyczow
Tom
9 · Solaris
Data
6 października 2013
Kir Bułyczow – Zeznania Oli N.

Kir Bułyczow to autor kolejnego tekstu, który ukaże się w najnowszym almanachu Kroki w nieznane 2013. „Zeznania Oli N.” / „Показания Оли Н.”, opowiadanie pochodzące z roku 1988, należy do nurtu twórczości Bułyczowa, w którym przeciętni obywatele zostają skonfrontowani z fantastycznymi wydarzeniami, nierzadko decydującymi o losach całej ludzkości. W tym opowiadaniu na Ziemi pojawiają się niezliczone ogniki. Nie można ich ugasić, spalają tlen i zadymiają atmosferę do tego stopnia, że planecie grozi globalna katastrofa. Jedna z hipotez głosi, iż to Matka Ziemi podjęła działania zmierzające do unicestwienia szkodzącej jej rasy ludzkiej. Bułyczow to, jak dotąd, autor najczęściej publikowany w almanachu Kroki w nieznane. W edycji z lat 70. ukazały się „Wybór” (1972), „Skarbnica mądrości” i „Awaria na linii” (1973 – dwa opowiadania w jednym tomie) i „Dialog o Atlantydzie” (1976). Po reaktywacji serii opublikowane zostały „Fatalny ślub” (2005) i „Złotousty diabeł” (2008).

Kir (Kirył) Bułyczow, właściwie Igor Możejko (1934-2004), to rosyjski pisarz i historyk tworzący pod wieloma pseudonimami fantastykę, prozę przygodową, kryminalną, utwory dla dzieci i młodzieży, pisał też teksty popularno-naukowe, wiersze, sztuki oraz scenariusze filmowe. Był jedną z głównych postaci radzieckiej i rosyjskiej fantastyki w latach 1960-2000 i zarazem jednym z najpopularniejszych w Polsce pisarzy fantastów z tamtego kręgu kulturowego. Wciąż wiele jego utworów można poznać tylko w oryginale. I to pomimo tego, że w pewnym momencie był chyba najczęściej tłumaczonym na język polski autorem rosyjskim. Doszło nawet do tego, że jego dystopijna powieść Miasto na Górze (1983) ukazała się u nas wcześniej niż w ZSRR. W kraju autora czekała na druk kilkanaście lat, a pierwsze wydanie zostało na dodatek okrojone przez cenzurę. Znakomita jest jego nostalgiczna biografia Jak zostać pisarzem fantastą (2003), pełna anegdot opowieść o karierze pisarskiej i surrealistycznych realiach życia w Związku Radzieckim.

Autor znany jest w Polsce głównie ze znakomitych cykli o Wielkim Guslarze, mieście przyciągającym wszelkiego rodzaju nadnaturalne fenomeny, kosmitów i przybyszów z przyszłości, oraz Alicji, dziewczynce z przyszłości. Bułyczowa trudno jednak zaszufladkować, ponieważ rozległość jego zainteresowań i absolutnie niesamowita witalność twórcza, sprawiły, że jego dorobek obejmuje kilkaset opowiadań oraz kilkadziesiąt powieści i mikropowieści. Jego klasyczne utwory science-fiction mogą śmiało konkurować z najlepszymi osiągnięciami światowej fantastyki, np. Miasto na Górze, czy mikropowieści i opowiadania z cyklu o Pawłyszu, np. „Przełęcz” i „Osada” oraz inne, które wciąż czekają na tłumaczenie, np. utwory z cyklu Rzeka Chronos. Gdyby pisał po drugiej stronie Atlantyku byłby zapewne jednym z fenomenów wszechczasów tamtejszej literatury fantastycznej, choćby ze względu na obszerność twórczości. Szczęśliwie dla nas urodził się w Rosji i dzięki temu mieliśmy szansę poznać oryginałów z cyklu Wielki Guslar. Cyklu, który musiał znać Andrzej Pilipiuk siadając do napisania pierwszej historii o innym oryginale, niejakim Jakubie Wędrowyczu. Opowiadanie przetłumaczył Paweł Laudański.

Więcej na temat Kira Bułyczowa i jego twórczości:

- Kir Bułyczow, ENCYKLOPEDIA FANTASTYKI

- Kir Bułyczow – polska bibliografia, autor: Paweł Laudański

- Kir Bułyczow – Kroki w nieznane 2008, „Złotousty diabeł”.

Solaris · Tom 9

Michael Swanwick – „Martwi”

Autor
Michael Swanwick
Tom
9 · Solaris
Data
29 września 2013
Okładka tomu 9 (2013)
Tom 9 · 2013

Opowiadanie, które rozpocznie najnowszy almanach fantastyki Kroki w nieznane 2013 napisał Michael Swanwick. Wyjątkowo płodny pisarz amerykański, który doskonale czuje się w krótkiej formie. Wielokrotnie nominowany do wszystkich najważniejszych nagród amerykańskiej fantastyki. Zebrał pokaźną liczbę wyróżnień: Hugo (5), Locus (3), Nebula (1), Sturgeon (1) i World Fantasy (1). Swanwick jest również aktywny na polu publicystyki, dużo i zajmująco bloguje i udziela się w fandomie.

Najważniejsza powieść science-fiction Swanwicka, to – bez wątpienia – Stacja przypływów. Interesujące są też jego dokonania fantasy. Znamy utwory z cyklu Żelazny smok, pt. Córka żelaznego smoka i Smoki Babel (wszystkie tytuły wydane przez MAG). Na polski przetłumaczono kilkanaście jego opowiadań, które są rozsiane po czasopismach i antologiach. Znajdziemy je m.in. w nowej odsłonie Rakietowych szlaków i Krokach w nieznane 2007 (opowiadanie „Surowe umysły”).

Opowiadanie „Martwi” / The Dead pochodzi z 1996 r. Tekst powstał oczywiście przed eksplozją popularności zombies w popkulturze. I jakoś tak się dzieje, że wciąż powraca. Wielokrotnie był przedrukowywany w różnych antologiach anglosaskich, tłumaczony na niemiecki i włoski. Zyskał nominacje do Hugo i Nebuli, był wysoko w kategorii krótkich opowiadań plebiscytu magazynu Locus i wciąż, a to już prawdziwa rzadkość, nabiera wartości, a nawet aktualności.

Michael Swanwick, jak poprzednio Dan Simmons w swoim „Tegorocznym zdjęciu klasowym”, opowiada o zombies w sposób bardzo oryginalny. Przede wszystkim całkowicie zrywa z już teraz kanoniczną wizją z komiksu i serialu „The Walking Dead”. Jak byśmy się zachowywali, gdyby zombies stali się częścią naszego świata, którą po prostu trzeba zaakceptować? Czy zmieniłoby to nasz system gospodarczy, koncepcję wytwórczości, relacje społeczne i model życia? Swanwick w swoim niepozornym tekście antycypuje do pewnego stopnia współczesne niepokoje społeczne, wywołane m.in. kryzysem sprokurowanym przez bezwględnych i, jak dziś wiemy praktycznie bezkarnych, finansistów. Opowiadanie przetłumaczyła Martyna Plisenko.

Więcej informacji na temat autora i jego twórczości:

- Michael Swanwick - ENCYKLOPEDIA FANTASTYKI

- strona internetowa autora: www.michaelswanwick.com

- blog: floggingbabel.blogspot.com

Wpis

Kroki w nagrody

Dotyczy
Antologia
Data
8 października 2013
Okładka tomu 9 (2013)
Tom 9 · 2013

Trochę porządku na blogu. Okazało się, po uzupełnieniu danych, że Kroki w nieznane mają na koncie łącznie 10 nagród. Dwie najcenniejsze to chyba: SFINKS w kategorii Książka Roku, tuż po reaktywacji antologii, a także I miejsce w kategorii „Najlepsza antologia” wg głosujących w plebiscycie portalu „Katedra” za rok 2010.

SFINKS 2013 (za rok 2012):

  • Zagraniczne opowiadanie roku: Ted Chiang „Automatyczna Niania Dacy’ego”, Kroki w nieznane 2012, tom 8
Plebiscyt portalu „Katedra” - FANTASTYKA 2012:

SFINKS 2011 (za rok 2010):

  • Zagraniczne opowiadanie roku: Ted Chiang „Cykl życia oprogramowania”, Kroki w nieznane, tom 6
Plebiscyt portalu „Katedra” - FANTASTYKA 2010:

  • Najlepsze opowiadanie fantastyczne zagranicznego autora, I miejsce: Ted Chiang „Cykl życia oprogramowania”, Kroki w nieznane, tom 6
  • Najlepsza antologia, I miejsce: Kroki w nieznane, tom 6

SFINKS 2010 (za rok 2009):

Plebiscyt portalu „Katedra” - FANTASTYKA 2009:

  • Najlepsze opowiadanie fantastyczne zagranicznego autora, I miejsce: Ian McDonald „Mała bogini”, Kroki w nieznane, tom 5
  • Najlepsza antologia, II miejsce: Kroki w nieznane, tom 5

SFINKS 2006 (za rok 2005):

  • Książka Roku: Kroki w nieznane, tom I
  • Zagraniczne opowiadanie roku: Ted Chiang „72 litery”, Kroki w nieznane, tom 1
Solaris · Tom 9

K. J. Parker – „Mapy zostawmy innym”

Autor
K. J. Parker
Tom
9 · Solaris
Data
20 października 2013
K. J. Parker – Mapy zostawmy innym

Kim jest K.J. Parker? Może nie jest to jeszcze pytanie na miarę: „Kim jest Keyser Söze?” (z przeprowadzonych kilka lat temu badań nad tematami rozmów w angielskich pubach wynika, że fikcyjna postać z filmu „Podejrzani” jest najczęściej podejmowanym zagadnieniem przy kuflu piwa na Wyspach). Ale pytanie to w miarę wzrostu popularności pisarstwa K.J. Parker staje się coraz bardziej ciekawe. W kolejnych, raczej krótkich wywiadach, które mieli możliwość przeprowadzić wydawcy, fani, a także pisarze tacy jak Jeff VanderMeer, czy Tom Holt, wynika, że ukrywająca się za pseudonimem K.J. Parker postać ma skomplikowany charakter, jest bardzo dowcipna, wnikliwa i błyskotliwa. Całkiem jak bohaterowie jego/jej (?) książek. Można też domniemywać, że Parker jest już osobą niemłodą, z przeogromną wiedzą na temat militariów, tajników wykuwania mieczy, szermierki, i studiującą z zapałem historię wojen, choć zaklina się, że jest w 99 proc. pacyfistą.

Czy K.J. Parker tworzy jeszcze fantasy, czy już fikcję historyczną? To kolejne pytanie, które otwiera gorącą dyskusję toczoną na Zachodzie wokół autora „Błękitu i złota”. Na to pytanie autor odpowiada, że pisze coś w rodzaju syntetycznej historii, ponieważ fikcja historyczna jest straszliwie ograniczona prawdziwym przebiegiem wydarzeń. Syntetyczna historia to fikcja utkana z historii: „W ten sposób supermarkety produkują kiełbasę pod własną marką. Mięsa jest tam tylko tyle, aby czuć było jego smak. Pożyczam wiele z historii - nazwy, różne aspekty kultur i cywilizacji, incydenty z życia prawdziwych ludzi. Ale potrzebuję kontroli nad opowieścią; wolę być kierowcą, niż pasażerem.” - podkreśla Parker. Skojarzenia z fikcją historyczną są silne, ponieważ autor unika epatowania charakterystyczną dla gatunku fantasy magią. Mówi, że lubi trzymać magię na wodzy. Woli ją w opowiadaniach, niż w powieściach. „Magia w literaturze fantasy jest trochę jak sos chili; oszczędnie wykorzystywana smakuje wybornie. Powieść całkowicie przesycona magią może być niejadalna. Wszystko co czujesz to chili, a nie mięso i warzywa” - tłumaczy swoje podejście.

Kolejne opowiadanie w najnowszych „Krokach w nieznane” nosi tytuł „Mapy zostawmy innym” / Let Maps to Others i jest, oczywiście, autorstwa K.J. Parker. Jest to nietypowa fantasy w opisanym powyżej stylu. Jak opublikowane już po polsku utwory, czyli nowela „Błękit i złoto” (Kroki w nieznane 2011) i świetna powieść „Składany nóż” (wydana przez MAG), i ten tekst jest inteligentną rozrywką, wyróżniającą się błyskotliwymi dialogami, zwrotami akcji i niezwykłymi postaciami, które knują zawiłe intrygi na imperialnym dworze. Osią wydarzeń jest konflikt o mapę dalekich lądów, które jakoby leżały po drugiej stronie oceanu. Ale przecież wszyscy dobrze wiemy, że ocean NIE MA DRUGIEJ STRONY. Urywa się przecież nagle i jego wody z przeraźliwym hukiem spadają w bezdenną czeluść. Opowiadanie przetłumaczyła Anna Klimasara.

Solaris · Tom 9

Marc Laidlaw – „Lotny”

Autor
Marc Laidlaw
Tom
9 · Solaris
Data
27 października 2013
Okładka tomu 9 (2013)
Tom 9 · 2013

Marc Laidlaw jest autorem sześciu powieści, w tym The 37th Mandala uhonorowanej The International Horror Guild Award. Jego opowiadania ukazywały się w wielu czasopismach i antologiach począwszy od 1970 r. (zaczął swoją przygodę z fantastyką w wieku 10 lat, w roku publikacji pierwszego tomu almanachu fantastyki Kroki w nieznane). W roku 1997 dołączył do Valve Software jako pisarz i twórca gry science-fiction „Half-Life”, która stała się jedną z najpopularniejszych serii gier komputerowych wszech czasów. W ostatnich latach miał też wkład w powstanie fabuły i tzw. „one-linerów” w konkurencyjnej grze on-line, Dota 2.

W antologii Kroki w nieznane 2013 zadebiutuje w polskim przekładzie za sprawą opowiadania „Lotny”. Dzięki uprzejmości Marca możemy podpatrzeć proces krystalizacji tego opowiadania. Okazuje się, że wpływ na powstanie utworu mogą mieć nawet mało znaczące elementy scenografii. Marc napisał, że „Lotny” to historia, która chodziła za nim przez przez wiele lat. Pierwszy raz próbował ją napisać jako dwudziestolatek, ale nie wyszedł poza podstawowe założenia. Występujący w opowiadaniu porywacze byli zaledwie zarysem charakterów. Minęło znowu parę lat i na scenę wkroczyły nowe postacie. Wśród nich pojawił się olbrzym - postać niczym z bajki, ale przeniesiona do współczesności. Kolejnym fragmentem opowieści, która pomogła złożyć układankę była winda. - Byłem w wielu podobnie ciasnych windach w moim życiu, ale przypominam sobie, że kiedy pisałem te scenę, pomyślałem, że jest to winda niczym z filmu „Dotyk zła” Orsona Wellsa; słynna klaustrofobiczna winda - podsumował Marc Laidlaw.

„Lotny” to historia lekarza, który na zlecenie szemranych typów ma zająć się pewnym chorym chłopcem. Orientuje się, że dziecko nie jest chore, ale zostało porwane z powodu swoich niezwykłych umiejętności. Opowiadanie przetłumaczył Tomasz Walenciak.

Solaris · Tom 9

Jonathan Lethem – „Szczęśliwy człowiek”

Autor
Jonathan Lethem
Tom
9 · Solaris
Data
3 listopada 2013
Jonathan Lethem — „The Wall of the Sky, the Wall of the Eye”

Opowiadanie „Szczęśliwy człowiek” / The Happy Man (1991) to dopiero drugie opowiadanie Jonathana Lethema przetłumaczone na język polski. Jednocześnie, będzie to jeden z najbardziej wstrząsających tekstów opublikowanych w ramach almanachu Kroki w nieznane. To historia człowieka, którego dusza przebywa na zmianę w rzeczywistości i Piekle.

Jonathan Lethem to amerykański powieściopisarz i eseista, którego pierwsza powieść z 1994 r. pt. Pistolet z pozytywką (Zyska i S-ka), będącą mieszanką czarnego kryminału i fantastyki, została entuzjastycznie przyjęta przez amerykańską krytykę. Jacek Dukaj w polecankach dla magazynu Sfinks napisał celnie, że „Czyta się to niczym Chandlera przepuszczonego przez Alicję w Krainie Czarów i z lekka doprawionego Dickiem; lekki odlot innymi słowy”. Kolejne powieści Lethema zawierały wyraźny, lecz blednący, z tekstu na tekst, akcent fantastyczny i stały się popularne daleko poza gettem literackim fantastyki. „Szczęśliwy człowiek” pochodzi z okresu, kiedy Lethem pracował z sukcesem nad wprowadzeniem fantastyki do głównego nurtu.

Lethem jest też wziętym eseistą i krytykiem. Publikuje z sukcesem w najważniejszych amerykańskich pismach. Bardzo znany stał się jego wywiad z Bobem Dylanem dla „Rolling Stone” z 2006 r. Dużo więcej o autorze na jego podstronie w ramach ENCYKLOPEDII FANTASTYKI. Nie ma tam jednak jeszcze informacji o tym, że Jonathan Lethem i Pamela Jackson dokonali herkulesowej pracy i wydali w roku 2011 THE EXEGESIS OF PHILIP K. DICK, czyli coś na kształt wyciągu z Opus Magnum Dicka. Wybrali z tysięcy odręcznych i pisanych na maszynie notatek, esejów, listów i szkiców najciekawsze ich zdaniem fragmenty okołoliterackiej twórczości autora Ubika. Opowiadanie przetłumaczyła Jolanta Pers.

Solaris · Tom 9

Bradley Denton – „Sierżant Chip”

Autor
Bradley Denton
Tom
9 · Solaris
Data
31 października 2013
Okładka tomu 9 (2013)
Tom 9 · 2013

Bradley Denton to wciąż zbyt mało znany w Polsce autor. Pomimo tego, że spośród jego pięciu powieści wydano dwie Buddy Holly żyje i pozdrawia z Ganimedesa oraz Obłąkani. Wieść gminna niesie, że jedną z jego książek - wydanych po polsku - zmielono nim trafiła na półki księgarskie z powodu błędu na okładce. Poprawnego wydania już nie było.

Można zatem śmiało powiedzieć, że Denton ma sporo pecha. Widać to też po drugiej stronie oceanu. Należy do wąskiego grona autorów bardzo cenionych przez kolegów po piórze, których utwory omija jednak splendor wielkich nagród. Owszem, są w pierwszej piątce, dziesiątce, ale rzadko trafiają na podium. Niesłusznie, niesprawiedliwie i niezrozumiale, ponieważ utwory Dentona biją na głowę wiele nagradzanych obecnie w USA tekstów. I to praktycznie pod każdym względem. Mamy oto pisarza zdecydowanie wyrastającego ponad resztę fantastów. Zawsze pisującego obok utartych ścieżek prozę zdecydowanie lepszą niż fantastyczna literacka średnia, ale mało naznaczoną rakietą, robotem, zombie, czy wampirem. Ale oryginalną, odporną na działanie czasu, dowcipną i angażującą emocjonalnie. Od pierwszego tłumaczenia Dentona chwalił Marek Oramus, np. w swojej recenzji z poprzedniego tomu Kroków - opowiadanie „Orzeł adacki”. George R.R. Martina stwierdził, że ten właśnie utwór Dentona zasługuje na to, żeby kandydować do nagród, jeśli istnieje jakaś sprawiedliwość.

Dając szansę sprawiedliwości i polskim czytelnikom na poznanie jednego z najlepszych utworów Dentona, w tym tomie almanachu publikujemy jego kolejny tekst. „Sierżant Chip” otrzymał w roku 2004 prestiżową nagrodę Theodore’a Sturgeona, którą przyznają amerykańscy pisarze sf za najlepsze opowiadanie roku. Jest to jeden z najbardziej wzruszających utworów science-fiction. Przypomina nieco znakomite „Kwiaty dla Algernona” ze względu na pewne eksperymenty językowe i tematykę, jaką jest eksperymentalne podkręcenie inteligencji. Jest to historia opowiedziana z punktu widzenia podrasowanej technologicznie krzyżówki labradora i pudla. Jeśli połączymy sprawność fizyczną tej pierwszej rasy ze wzmocnioną technologicznie inteligencją drugiej, psimi wyczulonymi zmysłami i typowymi dla czworonogów posłuszeństwem i oddaniem powstanie… labradopudel, jasne. A przy okazji perfekcyjny żołnierz. Opowiadanie przetłumaczyła Anna Klimasara.

Solaris · Tom 9

Brandon Sanderson – „Nowa dusza cesarza”

Autor
Brandon Sanderson
Tom
9 · Solaris
Data
8 listopada 2013
Okładka tomu 9 (2013)
Tom 9 · 2013

Brandon Sanderson wielu czytelnikom w Polsce znany jest jako kontynuator, po śmierci Roberta Jordana, przepastnego cyklu fantasy Koło Czasu. Tego rodzaju wybór mógł się stać prawdziwym przekleństwem dla młodego autora. Szczególnie, że namaszczenia następcy dokonała żona Jordana, a dokończenie dzieła polegało m.in. na odwzorowaniu treści notatek pozostawionych przez zmarłego pisarza. Tymczasem Sanderson nie tylko poradził sobie z tym zadaniem, ale zaczął też pisać w szaleńczym tempie własne utwory, w tym także science-fiction. Jednak pisarz najlepiej czuje się w gatunku fantasy. Świadczy o tym „Nowa dusza cesarza” / The Emperor’s Soul, jego pierwszy krótki utwór przetłumaczony na język polski, który ukaże się w ramach almanachu fantastyki Kroki w nieznane 2013. Jak sam tytuł wskazuje gra idzie tu o duszę pewnego cesarza. Ale w sprawę nie są zamieszane siły piekielne, ale genialna fałszerka, która zostaje zmuszona do odtworzenia duszy, osobowości, charakteru cesarza na podstawie notatek, wspomnień, przedmiotów, których dotykał władca (czyżby reminescencje pracy nad Kołem Czasu?).

Sanderson ma świetną passę. Jego najnowsza powieść Steelheart, chwilę po publikacji w październiku br., znalazła się na szczycie listy bestsellerów New York Times. Z kolei „Nowa dusza cesarza” to przełom w karierze autora. Dotąd nie sięgał po najważniejsze nagrody. Dzięki tej noweli otrzymał w tym roku Hugo Award i był nominowany do World Fantasy Award. O ten laur stoczył walkę z innym tekstem z tegorocznej antologii, czyli „Mapy zostawmy innym” K.J. Parker. Zwycięstwo byłoby bramką strzeloną na wyjeździe, ponieważ tegoroczne World Fantasy Convention odbywało się kilka dni temu w Brighton, w Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka i pracuje Parker. Ale wygrał Parker. Opowiadanie przetłumaczył Mirosław P. Jabłoński.

Solaris · Tom 9

James Alan Gardner – „Broń promieniowa – love story”

Autor
James Alan Gardner
Tom
9 · Solaris
Data
14 listopada 2013
James Alan Gardner – Broń promieniowa – love story

James Alan Gardner to kanadyjski pisarz science fiction średniego pokolenia. Z wykształcenia matematyk, obecnie pedagog, tworzy podręczniki do nauki programowania. Karierę zaczynał w końcówce lat 80. XX w. na słynnych warsztatach literackich Clarion, gdzie doświadczeni pisarze uczą młodych adeptów sztuki pisania. Mentorem Gardnera był w owym czasie Orson Scott Card.

Pisarz publikował w wielu amerykańskich i kanadyjskich czasopismach sf. Może pochwalić się dwiema nagrodami Aurora, czyli kanadyjskim odpowiednikiem naszego Zajdla, a także kilkoma nominacjami do Hugo i Nebuli. Do jego najciekawszych utworów należy seria powieści „League of Peoples”, w której stykamy się z Obcymi na tak wysokim stopniu rozwoju, że traktują ludzkość mniej więcej w taki sposób, w jaki my traktujemy bakterie.

Opowiadanie „Broń promieniowa - love story” / The Ray-Gun: A Love Story, pochodzące z roku 2008, było nominowane do Hugo i Nebuli, zdobyło prestiżową Theodore Sturgeon Award. Zostało również wybrane tekstem roku przez czytelników Asimov’s Magazine. Tytuł nie pozostawia wiele wątpliwości - to opowiadanie science-fiction, przedstawiające perypetie pewnej pary z nader sprytną bronią Obcych. Opowiadanie przetłumaczyła Martyna Plisenko.

Solaris · Tom 9

Greg Kurzawa – „Puste przestrzenie”

Autor
Greg Kurzawa
Tom
9 · Solaris
Data
21 listopada 2013
Greg Kurzawa – Puste przestrzenie

Greg Kurzawa, jak nazwisko wskazuje, ma polskie korzenie. Studiował teologię, ale ostatecznie postawił na budowanie kariery w dziedzinie technologii informatycznych. Jak twierdzi spędził lata na pisania nim odkrył i zafascynował się twórczością Gene’a Wolfe’a, M. Johna Harrisona i Jeffa Vandermeera.

Greg jest autorem chwalonej przez recenzentów powieści dark fantasy „Gideon’s Wall.” Oprócz tego opublikował dotąd zaledwie kilka tekstów, m.in. w internetowych periodykach „Clarkesworld” i „Beneath Ceaseless Skies”. Ostatnio przyjął do druku dwa jego opowiadania zasłużony dla fantastyki magazyn „Interzone”. To brytyjskie pismo wręcz specjalizuje się w odkrywaniu amerykańskich autorów tworzących bardziej ambitną prozę, z którą trudno przebić się za oceanem. Czasem publikacje w „Interzone” otwierały później drogę na łamy znanych amerykańskich periodyków fantastycznych. Tak było m.in. z prezentowanymi w almanachu fantastyki autorami, jak Ted Kosmatka, czy Mercurio D. Rivera. „Interzone” odkrywał też autorów z innych krajów, np. Grega Egana, Hannu Rajaniemi i wielu innych.

„Puste przestrzenie” / Vacant Spaces to niebanalna fantastyka kosmiczna, trochę dickowska, trochę ciążąca ku opowieści grozy. Dobrze pokazuje talent Kurzawy do tworzenia depresyjnych, gęstych, pełnych podskórnego napięcia historii, na przestrzeni zaledwie kilkunastu kartek. Przypomina tym nieco Teda Kosmatkę - innego autor z polskimi korzeniami. Opowiadanie przetłumaczyła Martyna Plisenko.

Solaris · Tom 9

Karin Tidbeck – „Jagannath”

Autor
Karin Tidbeck
Tom
9 · Solaris
Data
24 listopada 2013
Karin Tidbeck – Jagan­nath

Karin Tidbeck mieszka w szwedzkim Malmö. Pisze po szwedzku i angielsku. Przetłumaczyła też ze szwedzkiego swój zbiór Jagannath na angielski. Jej opowiadania pojawiały się w różnych amerykańskich periodykach sieciowych, np. „Weird Tales”, „Lightspeed Magazine”, „Strange Horizons”, a także antologiach tematycznych.

Pisarka zadebiutuje w polskim tłumaczeniu opowiadaniem „Jagannath”, które wchodzi w skład Kroków w nieznane 2013, pochodzącym ze zbioru pod tym samym tytułem. Tomik zawiera opowiadania przetłumaczone ze szwedzkiego zbioru Vem är Arvid Pekon?, który uzupełniają nowe teksty - zarówno przetłumaczone, jak i napisane bezpośrednio po angielsku. Zbiór był wielokrotnie recenzowany przez amerykańskich krytyków i pisarzy, zebrał mnóstwo pochlebnych opinii, co zaowocowało licznymi nominacjami i nagrodami. Był nominowany do Tiptree Award 2012, zdobył Crawford Award 2013, a także był nominowany do World Fantasy Award 2013. Opowiadanie „Augusta Prima”, zamieszczone w tym zbiorku, przyniosło autorce SF & Fantasy Translation Award 2013.

O pisarstwie Karin Tidbeck wypowiadają się w samych superlatywach Elizabeth Hand, China Mieville, czy sama Ursula K. Le Guin, której notka zdobi okładkę zbioru szwedzkiej pisarki: „Nigdy nie czytałam czegoś podobnego do Jagannath. Wyobraźnia Karin Tidbeck jest rozpoznawalnie nordycka, ale z drugiej strony nieklasyfikowalna - cicha, inteligentna, niewypowiedzianie dziwna. Różnorodna. Złowieszcza. Zabawna. Tajemnicza i krucha. To wspaniałe opowiadania.”

„Jagannath” opowiada o mieszkańcach ogromnej biomechanicznej Matki, która chroni w swoim wnętrzu ostatki ludzkości ocalałe po bliżej nieokreślonej katastrofie. Opowiadanie przetłumaczył Tomasz Walenciak.

Solaris · Tom 9

John Kessel – „Wielkie marzenie”

Autor
John Kessel
Tom
9 · Solaris
Data
27 listopada 2013
John Kessel – Wielkie marzenie

John Kessel, pisarz amerykański polskiego pochodzenia, wielokrotnie nominowany do niemal wszystkich liczących się anglosaskich fantastycznych nagród literackich. Często inspiruje się literaturą tworząc fantastyczne wariacje, np. umieścił bohatera w powieści „Moby Dick” Herman Melville („Następna sierota” w „Nowa Fantastyka” 03 (258) 2004 - Nebula). Zmiksował prozę Mary Shelley i Jane Austin („Duma i Prometeusz”, w Kroki w nieznane 2009; Nebula, Shirley Jackson Award i nominacje do Hugo, World Fantasy, Locus i Tiptree Award). A także wspaniale nawiązał do prozy Raymonda Chandlera w opowiadaniu „Wielkie marzenie” / The Big Dream, które zostanie opublikowane w najnowszych Krokach w nieznane 2013.

John Kessel napisał „Wielkie marzenie” (nawiązanie do tytułu książki Raymonda Chandlera The Big Sleep; w polskim tłumaczeniu Głęboki sen, co jest, jak twierdzi Lech Jęczmyk, tłumaczeniem błędnym, ponieważ powinno ono brzmieć Wielki sen; stąd też nieprzypadkowy jest tytuł publikowanego w antologii opowiadania) w manierze powieści detektywistycznej, którą znamy z książek Chandlera. Autor porusza się w tej konwencji literackiej pokazując rozbieżność fikcji i rzeczywistości. Opowiadanie zaczyna się jak klasyczny kryminał z prywatnym detektywem śledzącym pewnego człowieka. Szybko dowiadujemy się, że detektyw został wynajęty przez kobietę, która troszczy się o bezpieczeństwo męża z powodu jego samobójczych skłonności i zniknięć z domu. Ten człowiek nazywa się Raymond Chandler, a historie na jego temat podane w opowiadaniu zostały zaczerpnięte z bujnej biografii pisarza.

Gdy bohater „Wielkiego marzenia” - przypominającego zresztą teksty Chandlera - znajduje się w sytuacji, w której zdrowy rozsądek każe się wycofać, niewidzialna ręka autora, jak w prozie twórcy postaci Philipa Marlowe, zmusza go do popełnienia zupełnie irracjonalnych czynów. Opowiadanie przetłumaczyła Jolanta Pers.

Plakat do filmu „The Big Sleep” z Humphrey’em Bogartem w roli Philipa Marlowe
Solaris · Tom 9

Orson Scott Card – „Założyciel”

Autor
Orson Scott Card
Tom
9 · Solaris
Data
2 grudnia 2013
Okładka tomu 9 (2013)
Tom 9 · 2013

Orson Scott Card zyskał mocno na popularności w związku z ekranizacją Gry Endera i kontrowersyjnymi wypowiedziami, piętnowanymi przez niektórych amerykańskich publicystów, ale także lewicujących fanów fantastyki. Nie umniejsza to wartości pisarstwa Carda, co szczególnie mocno widać w antologii Foundation’s Friends wydanej w roku 1989 z okazji 50. lecia twórczości nestora amerykańskiej fantastyki. Okazało się bowiem, że nie jest łatwo pisać jak Isaac Asimov. Z 17 opowiadań napisanych na potrzeby tego wydawnictwa, które rozgrywają się w różnych światach wymyślonych przez Asimova, m.in. w serii o robotach, w świecie z opowiadania „Nadejście nocy”, czy serii o Fundacji, broni się najlepiej opowiadanie „Założyciel” / The Originist. Zamyka ono najnowszy almanach fantastyki Kroki w nieznane 2013.

Card nie ucieka w żart, jak Robert Silverberg, Connie Willis, czy George Alec Effinger, tylko idealnie wpasowuje się w styl i poziom intrygi oferowanej przez oryginał. Przekracza jednak dzieło Asimova, ponieważ tam gdzie zwykle kończy sie Asimov (intryga na kosmiczną skalę, raczej bez zagłębiania się w psychologię postaci), zaczyna się Card (nietypowa dla fantastyki opowieść o małżeństwie). Opowiadanie rozgrywa się tuż po pierwszej części oryginalnej Fundacji, kiedy Hari Seldon rozpoczyna pracę nad założenie Drugiej Fundacji. Przy okazji widać jak bardzo lucasowski Coruscant jest zadłużony w wizji megapolis, którą jako pierwszy przedstawił Asimov pod nazwą Trantor. Opowiadanie przetłumaczyła Jolanta Pers.

Solaris · Tom 9

Julia Zonis – „Gołąbek”

Autor
Julia Zonis
Tom
9 · Solaris
Data
18 listopada 2013
Okładka tomu 9 (2013)
Tom 9 · 2013

Julia Zonis, rosyjska autorka science fiction, młodego pokolenia, która kolejny raz reprezentuje fantastykę ze Wschodu w Krokach w nieznane. Poprzednie opowiadanie Zonis pt. „Me-gi-do” otrzymało prestiżowego Brązowego Ślimaka. Nagrodę przyznawaną przez Borysa Strugackiego.

Pisarka tworzy prozę, poezje, próbowała też swoich sił jako autorka scenariuszy w niezależnych produkcjach filmowych. Zaczęła pisać w 2004 r. Od tego czasu opublikowała kilkadziesiąt opowiadań w wielu antologiach i czasopismach. Wydała też kilka powieści, m.in. urban fantasy Dieti bogov (2010) oraz postmodernistyczną, pełną odniesień do literatury klasycznej, Kulturnyj gieroj (2009 – współautor Aleksandr Szakiłow). Obie książki zebrały przychylne opinie zarówno recenzentów, jak i czytelników. Ostatnie lata wydają się doskonałe dla Zonis. W roku 2011 wydała powieść Inkwizitor i nimfa za którą otrzymała nagrodę Interpressconu (2012), przyznawaną przez uczestników tego konwentu organizowanego przez fanklub petersburski. W tym roku kolejny raz otrzymała tę nagrodę za powieść Genom Pandory. Wydała też dwie kolejne powieści Khozyain zerkal (współautorka Yekaterina Chernyavskaya) i Biokhaker, kontynuację Genom Pandory.

Opowiadanie „Gołąbek” mogło powstać chyba wyłącznie w głowie autora rosyjskiego. Co państwo totalitarne mogłoby zrobić z różnego rodzaju ludźmi obdarzonymi nadnaturalnymi zdolnościami? Oczywiście, jako nieprawomyślnych, mogłoby chcieć usunąć z systemu, np. poprzez zsyłkę do specjalnego łagru. Opowiadanie przetłumaczył Witold Jabłoński.

Zbiór opowiadań Julii Zonis, z którego pochodzi opowiadanie „Gołąbek”.

Solaris · Tom 10

Kolejny tom zbliża się wielkimi krokami

Dotyczy
Antologia
Tom
10 · Solaris
Data
9 września 2014
Okładka tomu 10 (2014)

Okładka nawiązuje luźno do treści jednego z opowiadań. Znane wszystkim, charakterystyczne elementy graficzne serii, jak zwykle zostają na okładce i grzbiecie tomu. Książka powinna pojawić się w księgarniach w grudniu.

Znamy już okładkę najnowszego tomu „Kroków w nieznane”. Autorem grafiki jest John Harris, brytyjski malarz i ilustrator, znany z doskonałych prac osadzonych w tematyce science-fiction i fantasy. Jego dzieła zostały wykorzystane w książkach takich autorów jak Isaac Asimov, Frederik Pohl, Ben Bova, Orson Scott Card, Jack McDevitt, czy Jack Vance i wielu innych.

W przyszłym tygodniu zaczniemy przedstawiać poszczególne opowiadania. W tym tomie można liczyć na więcej opowiadań spoza rynku amerykańskiego. Między innymi zostanie opublikowane opowiadanie obecnie najbardziej popularnego pisarza science-fiction z Chin.

Kroki w nieznane 2014

Solaris · Tom 10

Liu Cixin – „Wędrująca Ziemia”

Autor
Liu Cixin
Tom
10 · Solaris
Data
26 września 2014
Okładka tomu 10 (2014)
Tom 10 · 2014

Jednym z ważniejszych opowiadań w najnowszych „Krokach w nieznane” jest „The Wandering Earth”. Opublikował je w roku 2000 Liu Cixin, który jest obecnie najpopularniejszym chińskim pisarzem science-fiction. Nakłady jego książek sięgają 400 tys. egzemplarzy. W Chinach zapewne łatwiej o osiągnięcie tak spektakularnych wyników ze względu na rozmiary rynku czytelniczego. Ale sukces Cixina absolutnie nie jest przypadkowy. Techniczne wykształcenie autora zapewnia jego utworom wysoki poziom kompetencji naukowej, zaś wielkoskalowe pomysły pasują idealnie do ambicji Chińczyków jako narodu. Co więcej, autor skupia się w swoim pisarstwie na przedstawianiu przewodniej roli Państwa Środka w przyszłości. Nie jest to bynajmniej literatura propagandowa. To wyraz żywego zainteresowania pisarza losem swojego narodu (co może Polakom, kontestującym wszystko i wszystkich, jest nieco obce), wpisany w wielkoskalowe koncepcje fantastyczno-naukowe. Doskonałym przykładem jego twórczości jest opowiadanie „The Wandering Earth”, zamieszczone w najnowszym tomie „Kroków w nieznane”. Należy zaznaczyć, że ten tytuł należy rozumieć jak najbardziej dosłownie.

Chińczycy bardzo kibicują tłumaczeniu na angielski trylogii „The Three-Body Problem”, największego jak dotąd osiągnięcia pisarza, którą można opisać jako pomieszanie „Gry Endera” z ideami Stephena Hawkinga i Chińską Rewolucją Kulturalną. Podjął się tego trudnego zadania Ken Liu, znany w Polsce z wielu publikacji amerykański autor sf chińskiego pochodzenia, co dobrze wróży temu projektowi. Trylogia napisana jest z nieprawdopodobnym rozmachem. Znakomitą próbkę twórczości Liu Cixina, w postaci opowiadania „The Wandering Earth”, przetłumaczy na polski Tomasz Walenciak.

Solaris · Tom 10

Mercurio D. Rivera – „Tęsknota za Langalaną”

Autor
Mercurio D. Rivera
Tom
10 · Solaris
Data
1 października 2014

Mercurio D. Rivera, kolejny autor, którego tekst znajdzie się w najnowszym tomie Kroków w nieznane, jest już znany czytelnikom antologii. W tomie 7., z roku 2011, ukazało się „Twoje cierpienie nas ochroni” / „Tu Sufrimiento Shall Protect Us”, nominowane w kategorii krótkie opowiadanie do World Fantasy Award 2011. Utwór, traktujący o sprawczej mocy przesądów, po raz pierwszy został opublikowany w brytyjskim magazynie „Black Static”, specjalizującemu się w horrorze i dark fantasy.

Paradoksalnie tamto opowiadanie było wyjątkiem w twórczości autora. Głównym polem jego zainteresowania, jak sam twierdzi, jest tzw. „speculative fiction”. Pojęcie to, przypisywane Robertowi Heinleinowi, określa utwóry będące fantastyką naukową, ale także daleko wychodzące poza ramy tego gatunku, zawierające w fabule elementy nadprzyrodzone, fantastyczne, czy futurystyczne, etc. Łatwiej zdefiniować twórczość Mercurio D. Riviery poprzez podobieństwo do utworów Ursuli Le Guin z cyklu haińskiego, które są czystą fantastyką naukową, choć bazującą na tzw. miękkich naukach, jak socjologia, psychologia, czy antropologia. To podobieństwo zdradza najbardziej cykl opowiadań poświęconych kontaktowi ludzkości z rozwiniętą technologicznie rasą Wergenów. „Tęsknota za Langalaną” / „Longing for Langalana” otwiera serię tekstów, które stopniowo ujawniają złożoność obcej cywilizacji i jej relacji z Ziemianami. Wergenowie uważają ludzi za istoty piękne. Do tego stopnia, że kontakt z nimi jest dla nich przeżyciem na poziomie narkotykowego haju, grożącym natychmiastowym uzależnieniem i paraliżującym wolną wolę. Rivera penetruje m.in. psychologiczne niuanse tego stanu i idące za nimi konsekwencje społeczne. „Tęsknota za Langalaną” została uznana najlepszym opowiadaniem 2006 r. w corocznym plebiscycie czytelników brytyjskiego magazynu Interzone.

Mercurio D. Rivera do niedawna był publikowany głównie w brytyjskich magazynach poświęconych fantastyce i grozie. Zaczął też być zauważany na swoim rodzimym amerykańskim poletku. Świadczy o tym m.in. publikacja do której został zaproszony przez prestiżowy magazyn Asimov’s Science Fiction. Ale jego pierwszy zbiór opowiadań, pt. Across the Event Horizon, wydany przez Newcon Press, pod redakcją Iana Whatesa i z przedmową Terrego Bissona, ukazał się - mimo wszystko - właśnie w Anglii. Seria o Wergenach pokazuje, że Amerykanów nadal stać na dobrą, problemową fantastykę, ale chętniej czytają ją Europejczycy.

Solaris · Tom 10

John Llewellyn Probert – „Dziewięć śmierci doktora Valentine’a”

Autor
John Llewellyn Probert
Tom
10 · Solaris
Data
6 października 2014
John Llewellyn Probert - Dziewięć śmierci doktora Valentine'a

Policja w Bristolu stanęła przed zagadką szeregu nieprawdopodobnych morderstw. Nie mają one precedensu w historii dochodzeń kriminalnych. Stopień ich wyrafinowania nasuwa jednak pewne skojarzenie. Udaje się określić, że to naśladowanie morderstw z powojennych horrorów, w których główne role odtwarzał aktor Vincent Price. Tak rozpoczyna się nowela Johna Llewellyna Proberta, pt. „Dziewięć śmierci doktora Valentine’a” / „The Nine Deaths of Dr. Valentine”, która w ubiegłym roku zdobyła British Fantasy Award.

To debiutego autora w polskim tłumaczeniu, który w naszym kraju pozostawał dotąd całkowicie nieznany. Probert jest jednak bardzo prominentną postacią w świecie brytyjskiego horroru i fantasy. Wydał od roku 2002 kilkanaście książek i opublikował jeszcze więcej opowiadań. Jego proza jest elegancka, inteligentna i dowcipna, co jak na specjalistę od horroru można uznać za cechę dość wyjątkową. Chętnie recenzuje filmowe horrory. Podobnie jak Łukasz Orbitowski w tekstach z „Nowej Fantastyki” sięga również po tytuły kategoryzowane jako filmy klasy C. Obrazy, które wzbudziły zainteresowanie Proberta można znaleźć na jego blogu House of Mortal Cinema.

Solaris · Tom 10

Peter Watts – „Pułkownik”

Autor
Peter Watts
Tom
10 · Solaris
Data
13 października 2014

Okładka Echopraksji Petera Wattsa - wydawnictwo MAG

W najnowszych „Krokach w nieznane” ukaże się opowiadanie „Pułkownik” Petera Wattsa. Ten bardzo świeży tekst, bo z 2014 roku, rozgrywa się w uniwersum wykreowanym przez autora w powieści Ślepowidzenie, jednej z najbardziej dyskutowanych książek science-fiction ostatnich lat. Od paru tygodni, niemal w tym samym czasie co czytelnicy anglojęzyczni, możemy zapoznać się z Echopraksją, prequelem Ślepowidzenia (brawo dla wydawnictwa MAG za refleks!). Autorem tłumaczenia „Pułkownika” jest Wojciech M. Próchniewicz, który spolszczył również obie wspomniane powyżej książki.

W jednym z komentarzy na temat tego tekstu można przeczytać, że to wspaniałe, proroczo wnikliwe i chwytające za serce opowiadanie - wszystko, co uwielbiamy i czego oczekujemy od twórczości Petera Wattsa. O co o tekście mówi sam autor?

Wygląda na to, że „Pułkownik” to swego rodzaju pomost między Ślepowidzeniem i Echopraksją. W opowiadaniu jest sporo rozważań etycznych.

Tak, historia jest pomostem między Ślepowidzeniem i Echopraksją. Dzieje się zaledwie kilka miesięcy przed rozpoczęciem akcji tej drugiej powieści. „Pułkownik”, do pewnego stopnia, wiąże się z zagadnieniami etycznymi. Na przykład: czy zabicie umysłu-ula stanowi moralny odpowiednik morderstwa jednego człowieka czy wielu ludzi? Zresztą, w jakimś zakresie, wszystkie moje utwory podejmują drażliwe problemy etyczne. Opowiadanie odsłania nam czubek góry lodowej schowanej za postacią pułkownika Jim Moore’a. W Ślepowidzeniu widzieliśmy go oczami jego syna, w Echopraksji z pozycji Daniela Brüksa; a żaden z tych narratorów nie jest szczególnie wiarygodny. „Pułkownik” to jedyna okazja, żeby zobaczyć Moore’a od wewnątrz, żeby popatrzeć na świat jego oczami.

Kwestie etyczne to dziś rzadkość w fantastyce z Ameryki Północnej. Wielu pisarzy jest dziś uwikłanych w emocje związane z tożsamością płciową, itp., co już wiele lat temu doskonale oddał Jamesa Tiptree jr.

Tiptree (właściwie Alice Sheldon, przyp. red.) był niesamowity. Nie śledzę mocno wojny społeczno-kulturowej, która od zawsze tli się/wybucha, gdzieś w krajobrazie społecznym. Ale z tego co o tym wiem, wydaje się generować dużo więcej ciepła, niż światła. To działanie nacechowane ideologią, a ja mam niewiele cierpliwości dla ideologii. Ideologia pyta: „Jeśli X było prawdą, to czy zagraża to mojej wizji świata?” Nauka, w przeciwieństwie do tego, pyta po prostu: „Czy X to prawda?”

Wolę naukę.

Solaris · Tom 10

Ina Goldin – „Nasza krew”

Autor
Ina Goldin
Tom
10 · Solaris
Data
16 października 2014
Ina Goldin – Nasza krew

Kolejny tekst w antologii wyszedł spod pióra Iny Goldin i nosi tytuł „Nasza krew” / „Наша кровь”. To historia internatu dla dzieci zdrajców i przestępców przeciwko państwu, w którym – najprawdopodobniej – grasuje wampir. Zbiór opowiadań autorki pt. „Gra w klasy na nieznanych planetach” odbił się szerokim echem w świecie rosyjskojęzycznej fantastyki. Pismo „Mir fantastiki” uznało go za najlepszy książkowy debiut 2013 r. Pojawiają się głosy, że Ina Goldin – pseudonim, pod którym ukrywa się Rosjanka Inna Chmielewskaja, z wykształcenia językoznawca, od lat mieszkająca we Francji – może zająć opustoszałe miejsca po Strugackich. Największe sukcesy bracia Strugaccy odnieśli dzięki powieściom. Wkrótce przekonamy się czy Goldin jest ich godną następczynią, ponieważ pisarka pracuje nad powieścią, który rozgrywa się w świecie przedstawionym w opowiadaniu „Nasza krew”.

Paweł Laudański, w swoim cyklu felietonów „Wiatr ze Wschodu”, poświęconych prozie zza wschodniej granicy, który ukazuje się w ramach portalu Esensja.pl, napisał, że styl Goldin sprawia wrażenie ascetycznego: „Nie znaczy to jednak, że to stosowane przez autorkę swoiste skąpstwo pozbawia jej utwory plastyczności wizji. Jest wręcz przeciwnie – pomimo ascezy formy udaje się Goldin wyjść naprzeciw czytelnikom, których cieszy smak serwowanego przez pisarza dania.”

Solaris · Tom 10

Gareth L. Powell – „Ostatnia rafa”

Autor
Gareth L. Powell
Tom
10 · Solaris
Data
23 października 2014
Gareth L. Powell -

Akcja opowiadania „Ostatnia rafa” / „The Last Reef” toczy się w świecie, w którym międzyplanetarna sieć radiowa NASA (sieć nadajników pozwalających sondom zachować kontakt z Ziemią bez konieczności zabierania w kosmos urządzeń dużej mocy), zyskuje samoświadomość. Poszczególne elementy sieci przeistaczają się w sztuczne inteligencje i - wykorzystując nanotechnologię - przeistaczają się „inteligentną materię”, zoptymalizowaną do przetwarzania informacji.

Gareth L. Powell to pisarz z Wielkiej Brytanii pisujący science fiction i fantasy, który zebrał w ostatnich latach wiele pochlebnych recenzji i kilka nagród. Jest autorem pięciu powieści, w tym tej o dźwięcznym tytule Ack-Ack Macaque, która została uznana za najlepszą powieść 2013 r. przez British Science Fiction Association (wspólnie z powieścią Ancillary Justice napisaną przez Ann Leckie). Warto zaznaczyć, że to ta sama nagroda, którą otrzymał Gene Wolfe za Cień kata, Alfred C. Clarke za Spotkanie z Ramą, czy Philip K. Dicka za Przez ciemne zwierciadło. Tłumaczenia książek Powella ukazały się w Niemczech, USA i Japonii. „Ostatnia rafa” to drugi tekst tego autora przetłumaczony na język polski. W 2005 r. w „Nowej Fantastyce” ukazało się jego opowiadanie z gatunku space opera, pt. „Sześć lat świetlnych od Green Scar”. Najnowszy tekst spolszczył Cezary Frąc.

Gareth L. Powell - The Last Reef

Solaris · Tom 10

K.J. Parker – „Pogromca smoka z Merebarton”

Autor
K.J. Parker
Tom
10 · Solaris
Data
23 października 2014

Kolejne opowiadanie w najnowszych „Krokach w nieznane” nosi tytuł „Pogromca smoka z Merebarton” / „The Dragonslayer of Merebarton” i zostało napisane przez K.J. Parker. Autor(ka) znana jest polskim czytelnikom m.in. z nowel „Błękit i złoto” (Kroki w nieznane 2011) i „Mapy zostawmy innym”(Kroki w nieznane 2013) oraz powieści Składany nóż i Młot (obie wydane przez MAG).

„Pogromca smoka z Merebarton” to swego rodzaju antyfantasy. Głównym wyróżnikiem tekstu jest cyniczna do szpiku kości narracja, z której znane są utwory tego autora. W tym wypadku Parker przechodzi jednak sam siebie drwiąc ze stereotypów fabularnych fantasy. Spisana w pierwszej osobie opowieść odkrywa przed nami historię walki ze smokiem, ale także jej liczne okoliczności, których nie spotkamy w klasycznej fantasy. Krótko mówiąc: K.J. Parker w olimpijskiej formie! Opowiadanie przetłumaczyła Anna Klimasara. Więcej o twórczości autora przy wpisie o opowiadaniu „Mapy zostawmy innym”.

„Pogromca smoka z Merebarton” pojawił się już w wersji rosyjskiej

→ Drugi wpis o tym opowiadaniu: K.J. Parker - „Pogromca smoka z Merebarton”

Solaris · Tom 10

Jonathan Sherwood – „Głębia siwego oceanu”

Autor
Jonathan Sherwood
Tom
10 · Solaris
Data
5 grudnia 2014
Jonathan Sherwood – „Głębia siwego oceanu”

Jonathan Sherwood – interesujący autor, którego twórczość jakimś trafem nie miała jeszcze okazji pojawić się w tłumaczeniu na język polski. „Głębia siwego oceanu” to twarda fantastyka, która zadowoli nawet wybrednych fanów tego gatunku. Dawno nikt nie napisał tak logicznej i konsekwentnie poprowadzonej historii rozgrywającej się w przestrzeni kosmicznej. Sherwood z dużą wyobraźnią rysuje wizję przeciwności jakie niegościnny kosmos stawia kruchemu organizmowi człowieka. Opowiadanie powinno zaciekawić wszystkich, którym podobają się kosmiczne aspekty „Interstellar” Christophera Nolana.

Solaris · Tom 10

Brandon Sanderson – „Pierworodny”

Autor
Brandon Sanderson
Tom
10 · Solaris
Data
9 grudnia 2014
Okładka tomu 10 (2014)
Tom 10 · 2014

Brandon Sanderson – autor, który szybko wyrasta na największą gwiazdę amerykańskiej fantasy. Bardzo płodny pisarz, który – jak dotąd – nie zdradza nawet w najmniejszym stopniu objawu „wypisania”. Dokończył z powodzeniem serię Koło czasu Roberta Jordana i jednocześnie tworzył swoje własne utwory. Specjalizuje się w fantasy, ale space opera „Pierworodny” pokazuje, że potrafi odnaleźć się w każdym gatunku. W Krokach w nieznane 2013 została opublikowana jego nowela „Nowa dusza cesarza” za którą otrzymał Hugo Award. Więcej o autorze i jego twórczości we wpisie z poprzedniego roku. Opowiadanie przetłumaczył Mirosław P. Jabłoński.

Ilustracja do opowiadania ze strony www.tor.com, autorstwa Donato Giancola
Solaris · Tom 10

Wiktor Toczinow – „Krzyż św. Jerzego”

Autor
Wiktor Toczinow
Tom
10 · Solaris
Data
10 grudnia 2014
Wiktor Toczinow – „Krzyż św. Jerzego”

Wiktor Toczinow – rosyjski pisarz, który dobrze czuje się w klasycznej fantastyce, jak i horrorze. Skończył studia w 1989 r. w Leningradzkim Instytucie Lotnictwa. Po czym służył przez kilka lat w wojsku. Pracował później w kilku różnych profesjach aż do roku 2003, kiedy zdecydował, że zostanie zawodowym pisarzem. Toczinow ma na koncie wiele powieści i opowiadań. W sporej ich części sięga po swoje doświadczenia militarne. „Krzyż św. Jerzego” rozgrywa się w świecie totalitarnym, który – w jakimś stopniu – jest odwróceniem sytuacji z Folwarku zwierzęcego Orwella. Porządku strzegą tutaj zmodyfikowane zwierzęta. Kiedy bohater popada w konflikt z systemem rozpoczyna się polowanie, ale tym razem to człowiek jest zwierzyną łowną, a myśliwymi zwierzęta.

Widać w rosyjskiej fantastyce powrót do tematów politycznych. Ina Goldin w „Naszej krwi”, innym opowiadaniu rosyjskim z tegorocznego tomu antologii, przedstawia świat po upadku, który wpadł w objęcia totalitaryzmu. Z kolei Wiktor Toczinow w „Krzyżu św. Jerzego” nawiązuje bezpośrednio do sytuacji społecznej i politycznej współczesnej Rosji. Opowiadanie krytykuje, boleśnie i dosłownie, system polityczny kraju, staczający się w kierunku totalitaryzmu. Autor lży też konsumpcyjne społeczeństwo dające się ogłupiać sprzedajnym mediom. Dosłowność przysłania tutaj ponura, ale fascynująca wizja kraju sterowanego za pośrednictwem zmodyfikowanych genetycznie zwierząt. Choć i ten element opowiadania możemy odczytywać literalnie, jeśli założymy, że w ten sposób autor chciał zakodować coś, czego w putinowskiej Rosji nie można powiedzieć otwarcie.
Solaris · Tom 10

Priya Sharma – „Szmaciarz”

Autor
Priya Sharma
Tom
10 · Solaris
Data
17 grudnia 2014
Priya Sharma – Szmaciarz

Kolejne opowiadanie w „Krokach w nieznane” to „Szmaciarz” / „Rag and Bone” autorstwa młodej, obiecującej autorki z Wielkiej Brytanii, która ostatnio opublikowała kilka bardzo stylowych tekstów. Jednym z najciekawszych jest właśnie „Szmaciarz” (opublikowany oryginalnie na stronie internetowej wydawnictwa Tor, z przepiękną ilustracją Johna Jude Palencara), rozgrywający się w Liverpoolu, po bliżej nieokreślonej katastrofie. Poprosiliśmy autorkę o parę słów na temat opowiadania, a także zapytaliśmy o przyczynę popularności postapokaliptycznego science fiction w twórczości brytyjskich SF. Dla tych, którzy nie pamiętają brytyjskiego dorobku w tym zakresie można przytoczyć, np. Wojnę światów Wellsa, Dzień Tryfidów Wyndhama, czy film Boyle’a „28 dni później”.

Priya Sharma o „Szmaciarzu”:

Szmaciarze krążyli konnymi zaprzęgami po ulicach i zbierali nieprzydatne w gospodarstwach domowych przedmioty, aby sprzedawać je kupcom. Począwszy od początku XIX w. sprzedaż szmat do produkcji papieru i kości do przerobienia na klej stało się sposobem na życie. Szmaciarze funkcjonowali jeszcze w czasach mojego dzieciństwa w latach 70. XX w.

Handel tego rodzaju odrodził się ostatnio z powodu wzrostu cen złomu. Właśnie to sprawiło, że zaczęłam myśleć o założeniach i charakterze tej historii. Jednak dopiero umieszczenie akcji w alternatywnej rzeczywistości dawnego Liverpoolu sprawiło, że zaczęłam się naprawdę ekscytować tym opowiadaniem. To piękne miasto o bogatej historii, na podstawie której można tworzyć. Czytanie o jego wiktoriańskim dziedzictwie nastroiło mnie do rozważań o ciemniejszej stronie brytyjskiej rewolucji przemysłowej - braku poszanowania praw człowieka i okropnych warunkach, w których ludziom przyszło wtedy żyć i pracować. Mroki tamtych czasów i ubóstwo zmieniło naturę bohaterów i samej opowieści.

Wiele detali, które wykorzystałam rzeczywiście istnieje w Liverpoolu, np. dziennik „Echo”, pub „Baltic Fleet”, kluby piłkarskie Liverpool i Everton, a także miejska zabudowa.

Odnośnie twojego pytania o przyczynę popularności postapokaliptycznego science fiction w twórczości brytyjskich autorów: sądzę, że jest to produkt naszej szerszej świadomości świata i wiedzy o tym, że struktura cywilizacji jest w rzeczywistości dość nietrwała. Staliśmy się świadomi, że żyjemy w ciągłym zagrożeniu - czy to prawdziwym, czy też wymyślonym - przed wojną jądrową, terroryzmem, wirusami, brakiem ropy, kryzysem finansowym. Dwudziestoczterogodzinne programy informacyjne napędzają strach przed tym, że znany nam świat ulegnie samozniszczeniu.

Zastanawiam się też, czy w tym wszystkim nie chodzi również o tęsknotę za czymś prostszym. Czy jesteśmy zmęczeni współczesnym życiem? Po tym, jak nasze podstawowe potrzeby zostały zaspokojone, staliśmy się bardziej nieszczęśliwi i niespełnieni. Większość postapokaliptycznych historii zabiera nas z powrotem do prostszych światów, gdzie życie jest surowe i sprowadza się do walki o przetrwanie.

Priya Sharma about „Rag and Bone”:

Rag and bone men went round the streets in their horse and carts, collecting unwanted household items to sell on to merchants. It was a way of life that began in the 1800s, where they sold on rags for papermaking and bones for glue. They were still around when I was a child growing up in the 1970s.

It’s a trade that has had a resurgence recently due to the rise in the price of scrap metal. It set me thinking about a character and the premise for this story. It wasn’t until I set it in an alternative Liverpool that I started to get really excited. It’s a beautiful city with a rich history to draw on. Reading about its Victorian heritage made me think about the darker side of Britain’s industrial revolution- the lack of people’s right and the awful conditions in which they lived and worked. That darkness and poverty altered the nature of the characters and the story.

A lot of the detail I used is based in real life Liverpool - such as The Echo newspaper, The Baltic Fleet pub, Liverpool and Everton Football Clubs and the city’s buildings.

As to your question why post-apocalypse fiction is so popular among UK authors, I think it’s a product of our wider consciousness of the world and that the fabric of civilisation is actually pretty fragile. We’ve become aware that we’re under constant threat, be it real or imagined- nuclear war, then terrorism, disease, lack of oil, financial collapse. Twenty-four hour news fuels the paranoia that the world as we know it will self destruct.

I also wonder if its a hankering for something simpler, too. Are we bored with modern life? As our basic needs have become satisfied we’ve become more unhappy and unfulfilled. Most post-apocalypse fiction takes us back to simpler worlds, where life is stripped back and becomes about survival.

And, lets not forget, that post-apocalypse situations are a great crucible for throwing unlikely characters together.

Solaris · Tom 10

Christopher Green – „Zdobycz ojca”

Autor
Christopher Green
Tom
10 · Solaris
Data
29 grudnia 2014
Okładka tomu 10 (2014)
Tom 10 · 2014

Christopher Green – kilkanaście lat temu opuścił Stany Zjednoczone, aby zamieszkać na antypodach. W roku 2009 zawojował nominacje do Aurealis Award. To najważniejsza nagroda przyznawana przez australijskich fantastów. Otrzymał jednocześnie trzy za opowiadania w kategorii horror, science-fiction i fantasy. Nagrodę zdobył w tej ostatniej za zamieszczone w niniejszym tomie opowiadanie „Zdobycz ojca” / „Father’s Kill”. To baśniowa perełka - ziszczony koszmarny sen z okresu dzieciństwa. Można interpretować ten utwór odwrotnie, jako projekcję koszmarów dorosłości, kiedy martwimy się o własne potomstwo. Tekst zrozumiały najbardziej dla tych, którzy jeszcze nie przestali być dziećmi lub już stali się dorosłymi. Tekst przetłumaczyła Agnieszka Studniarek.

Solaris · Tom 10

Braulio Tavares – „Nurek”

Autor
Braulio Tavares
Tom
10 · Solaris
Data
30 grudnia 2014
Braulio Tavares – „Nurek”

Braulio Tavares – pisarz, poeta, pieśniarz i kompozytor, autor scenariuszy filmowych i seriali telewizyjnych; szeroko rozpoznawana osobowość życia kulturalnego Brazylii. Zasłużony też dla propagowania literatury fantastycznej tego kraju na rynku anglosaskim. Stworzył m.in. hasło o fantastyce brazylijskiej do słynnego projektu The Encyclopedia of Science Fiction Johna Clute’a i Petera Nichollsa. Z dużego dorobku pisarza warto wspomnieć książki, którym najbliżej do fantastyki, np. powieść science fiction A máquina voadora (1994), cztery zbiory opowiadań A espinha dorsal da memória (1989) i Mundo fantasmo (1996), Mundo Fantasmo: a espinha dorsal da memória (1996) i Sete Monstros Brasileiros (2014). Ten ostatni to ciekawy przykład zbioru tematycznego o fantastycznych istotach stworzonych i powielanych w długiej tradycji brazylijskiej literatury ustnej. Z kolei pierwszy zbiór otrzymał nagrodę Nova, która stanowi brazylijski odpowiednik polskiej nagrody im. Janusza A. Zajdla. „Nurek” / „Stuntmind” pochodzi właśnie z tej kolekcji. To hipnotyczna, nieco barokowa, wizja kontaktu ludzi z potężną rasą Obcych. Krótkie, treściwe opowiadanie w starym dobrym stylu z nieoczekiwaną puentą. Opowiadania przetłumaczyła Iwona Michałowska-Gabrych.

Solaris · Tom 10

Ray Cluley – „Rekin! Rekin!”

Autor
Ray Cluley
Tom
10 · Solaris
Data
19 grudnia 2014
Ray Cluley – „Rekin! Rekin!”

Ilustracja do opowiadania Rekin! Rekin! z brytyjskiego magazynu „Black Static”

Ray Cluley – debiutuje opowiadaniem „Rekin! Rekin!” w polskim przekładzie. Młody pisarz brytyjski, który próbuje swoich sił w fantastyce i horrorze oferuje w tym tekście wyrafinowaną grę z konwencją. To literacki horror w horrorze filmowym, nielinearna opowieść naszpikowana odniesieniami do „Szczęk” Spielberga. Autor kpi ze świata gwiazd filmu, klisz, schematów jakimi posługują się scenarzyści i reżyserzy we współczesnym kinie rozrywkowym. Za ten tekst Cluley zdobył The British Fantasy Award dla najlepszego opowiadania roku 2013. Nic dziwnego, ponieważ „Rekin! Rekin!” to perfekcyjna, literacka zabawa narracją na poziomie filmów „Przekręt” Guy’a Ritchiego, czy „Pulp fiction” Quentina Tarantino. Nie ma krzty przesady w tym stwierdzeniu. Aby w pełni przekonać się o tym trzeba przeczytać opowiadanie Ray Cluley’a.

Solaris · Tom 10

K.J. Parker – „Pogromca smoka z Merebarton”

Autor
K.J. Parker
Tom
10 · Solaris
Data
15 grudnia 2014

„Pogromca smoka z Merebarton” to swego rodzaju antyfantasy. Głównym wyróżnikiem tekstu jest cyniczna do szpiku kości narracja, z której znane są utwory tego autora. W tym wypadku Parker przechodzi jednak sam siebie drwiąc ze stereotypów fabularnych fantasy. Spisana w pierwszej osobie opowieść odkrywa przed nami historię walki ze smokiem, ale także jej liczne okoliczności, których nie spotkamy w klasycznej fantasy. Krótko mówiąc: K.J. Parker w olimpijskiej formie! Opowiadanie przetłumaczyła Anna Klimasara.

Czy K.J. Parker tworzy jeszcze fantasy, czy już fikcję historyczną? To kolejne pytanie, które otwiera gorącą dyskusję toczoną na Zachodzie wokół autora „Pogromcy smoka z Merebarton”. Na to pytanie autor odpowiada, że pisze coś w rodzaju syntetycznej historii, ponieważ fikcja historyczna jest straszliwie ograniczona prawdziwym przebiegiem wydarzeń. Syntetyczna historia to fikcja utkana z historii: „W ten sposób supermarkety produkują kiełbasę pod własną marką. Mięsa jest tam tylko tyle, aby czuć było jego smak. Pożyczam wiele z historii – nazwy, różne aspekty kultur i cywilizacji, incydenty z życia prawdziwych ludzi. Ale potrzebuję kontroli nad opowieścią; wolę być kierowcą, niż pasażerem.” – podkreśla Parker. Skojarzenia z fikcją historyczną są silne, ponieważ autor unika epatowania charakterystyczną dla gatunku fantasy magią. Mówi, że lubi trzymać magię na wodzy. Woli ją w opowiadaniach, niż w powieściach. „Magia w literaturze fantasy jest trochę jak sos chili; oszczędnie wykorzystywana smakuje wybornie. Powieść całkowicie przesycona magią może być niejadalna. Wszystko co czujesz to chili, a nie mięso i warzywa” – tłumaczy swoje podejście

„Pogromca smoka z Merebarton” pojawił się już w wersji rosyjskiej

Solaris · Tom 10

Jonathan Lethem – „Zatwardziali kryminaliści”

Autor
Jonathan Lethem
Tom
10 · Solaris
Data
30 grudnia 2014

Jonathan Lethem – opowiadanie „Zatwardziali kryminaliści” / „The Hardened Criminals” to zaledwie trzecie opowiadanie tego autora przetłumaczone na język polski. Więcej szczęścia mają jego powieści. Ale to właśnie w krótkich tekstach pisarz pokazuje swój prawdziwy lwi pazur. Opowiadanie pochodzi z okresu, kiedy autor balansował na granicy między fantastyką, a literaturą głównego nurtu. Lethem pokazuje w nim zarówno mistrzostwo w kreowaniu świata, jak i umiejętność budowania skomplikowanych wewnętrznie bohaterów. W zeszłorocznych Krokach w nieznane zamieściliśmy jego znakomity i wstrząsający tekst, pt. „Szczęśliwy Człowiek”. Opowiadanie „Zatwardziali kryminaliści” przetłumaczyła Jolanta Pers.

Archiwum

Wpisy

Tom 1 · 20050 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Tom 2 · 20060 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Tom 3 · 20070 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Tom 4 · 200830 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Tom 5 · 200924 wpisy
Pokaż wszystkie wpisy
Tom 6 · 201020 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Tom 7 · 201112 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Tom 8 · 201213 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Tom 9 · 201313 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Tom 10 · 201417 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
AntologiaWpisy o samej antologii, bez konkretnego autora — także te związane z jednym tomem · 46 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Autorzy i opowiadaniaWpisy o autorach i ich opowiadaniach · 97 wpisów
Pokaż wszystkie wpisy
Najnowszy wpis

Jonathan Lethem – Zatwardziali kryminaliści

30 grudnia 2014

Jonathan Lethem – opowiadanie „Zatwardziali kryminaliści” / „The Hardened Criminals” to zaledwie trzecie opowiadanie tego autora przetłumaczone na język polski. Więcej szczęścia mają jego powieści.

Czytaj pełny tekst →
201417 wpisów
  1. 143Jonathan Lethem – „Zatwardziali kryminaliści”Tom 10 · 30 grudnia 2014→
  2. 142Braulio Tavares – „Nurek”Tom 10 · 30 grudnia 2014→
  3. 141Christopher Green – „Zdobycz ojca”Tom 10 · 29 grudnia 2014→
  4. 140Ray Cluley – „Rekin! Rekin!”Tom 10 · 19 grudnia 2014→
  5. 139Priya Sharma – „Szmaciarz”Tom 10 · 17 grudnia 2014→
  6. 138K.J. Parker – „Pogromca smoka z Merebarton”Tom 10 · 15 grudnia 2014→
  7. 137Wiktor Toczinow – „Krzyż św. Jerzego”Tom 10 · 10 grudnia 2014→
  8. 136Brandon Sanderson – „Pierworodny”Tom 10 · 9 grudnia 2014→
  9. 135Jonathan Sherwood – „Głębia siwego oceanu”Tom 10 · 5 grudnia 2014→
  10. 134K.J. Parker – „Pogromca smoka z Merebarton”Tom 10 · 23 października 2014→
  11. 133Gareth L. Powell – „Ostatnia rafa”Tom 10 · 23 października 2014→
  12. 132Ina Goldin – „Nasza krew”Tom 10 · 16 października 2014→
  13. 131Peter Watts – „Pułkownik”Tom 10 · 13 października 2014→
  14. 130John Llewellyn Probert – „Dziewięć śmierci doktora Valentine’a”Tom 10 · 6 października 2014→
  15. 129Mercurio D. Rivera – „Tęsknota za Langalaną”Tom 10 · 1 października 2014→
  16. 128Liu Cixin – „Wędrująca Ziemia”Tom 10 · 26 września 2014→
  17. 127Kolejny tom zbliża się wielkimi krokamiTom 10 · 9 września 2014→
201315 wpisów
  1. 126Orson Scott Card – „Założyciel”Tom 9 · 2 grudnia 2013→
  2. 125John Kessel – „Wielkie marzenie”Tom 9 · 27 listopada 2013→
  3. 124Karin Tidbeck – „Jagannath”Tom 9 · 24 listopada 2013→
  4. 123Greg Kurzawa – „Puste przestrzenie”Tom 9 · 21 listopada 2013→
  5. 122Julia Zonis – „Gołąbek”Tom 9 · 18 listopada 2013→
  6. 121James Alan Gardner – „Broń promieniowa – love story”Tom 9 · 14 listopada 2013→
  7. 120Brandon Sanderson – „Nowa dusza cesarza”Tom 9 · 8 listopada 2013→
  8. 119Jonathan Lethem – „Szczęśliwy człowiek”Tom 9 · 3 listopada 2013→
  9. 118Bradley Denton – „Sierżant Chip”Tom 9 · 31 października 2013→
  10. 117Marc Laidlaw – „Lotny”Tom 9 · 27 października 2013→
  11. 116K. J. Parker – „Mapy zostawmy innym”Tom 9 · 20 października 2013→
  12. 115Kroki w nagrodyAntologia · 8 października 2013→
  13. 114Kir Bułyczow – „Zeznania Oli N.”Tom 9 · 6 października 2013→
  14. 113Michael Swanwick – „Martwi”Tom 9 · 29 września 2013→
  15. 112Pierwsza recenzja tomu 2012Tom 8 · 29 stycznia 2013→
201212 wpisów
  1. 111Dan Simmons – „Kochanek doskonały”Tom 8 · 21 listopada 2012→
  2. 110Dylan Horrocks – „Steam Girl”Tom 8 · 15 listopada 2012→
  3. 109Olga Onojko – „Lotnik i dziewczyna”Tom 8 · 13 listopada 2012→
  4. 108Ted Chiang – „Automatyczna Niania Dacy’ego”Tom 8 · 8 listopada 2012→
  5. 107Neil Gaiman – „Przypadek śmierci i miodu”Tom 8 · 6 listopada 2012→
  6. 106Tomasz MarońskiTom 8 · 2 listopada 2012→
  7. 105Suzanne Church – „Dołącz, całuj, leć”Tom 8 · 2 listopada 2012→
  8. 104Paul Jessup – „Otwórz oczy”Tom 8 · 29 października 2012→
  9. 103Ursula Le Guin – „Inna opowieść albo rybak z Morza Śródlądowego”Tom 8 · 22 października 2012→
  10. 102Bradley Denton – „Orzeł adacki”Tom 8 · 19 października 2012→
  11. 101Aleksander Zołotko – „Żywiciele”Tom 8 · 17 października 2012→
  12. 100Robert Shearman – „Wrzawa śmiertelnych”Tom 8 · 14 października 2012→
201119 wpisów
  1. 99Jurij Nesterienko – „Rozpacz”Tom 7 · 29 listopada 2011→
  2. 98Mercurio D. Rivera – „Twoje cierpienie nas ochroni”Tom 7 · 23 listopada 2011→
  3. 97Charles Stross – „Palimpsest”Tom 7 · 23 listopada 2011→
  4. 96Paul M. Berger – „Stereogram Szarego Fortu w dniach jego chwały”Tom 7 · 23 listopada 2011→
  5. 95Marina i Siergiej Diaczenko – „Przenicowany świat”Tom 7 · 17 listopada 2011→
  6. 94Will Ludwigsen – „Pamięć jest czymś jak dom”Tom 7 · 13 listopada 2011→
  7. 93Tony Pi – „Przynęta idealna”Tom 7 · 7 listopada 2011→
  8. 92Ted Kosmatka – „Prorocze światło”Tom 7 · 24 października 2011→
  9. 91Okładka najnowszego tomuTom 7 · 22 października 2011→
  10. 90K. J. Parker – „Błękit i złoto”Tom 7 · 20 października 2011→
  11. 89Charles Yu – „Superbohater trzeciej kategorii”Tom 7 · 17 października 2011→
  12. 88Dan Simmons – „Tegoroczne zdjęcie klasowe”Tom 7 · 13 października 2011→
  13. 87Chiang ma SFINKSATom 6 · 22 czerwca 2011→
  14. 86Kroki wygrały w KatedrzeTom 6 · 22 maja 2011→
  15. 85Nebula – nominowane teksty z antologiiTom 6 · 26 lutego 2011→
  16. 84Ulubiony tekst roku 2010Tom 6 · 2 lutego 2011→
  17. 83Przyszłość narodzi się z miłościTom 6 · 26 stycznia 2011→
  18. 82Recenzja – Kawerna.plTom 6 · 20 stycznia 2011→
  19. 81Kroki filmowoTom 6 · 17 stycznia 2011→
201028 wpisów
  1. 80Kroki w sprzedażyAntologia · 13 grudnia 2010→
  2. 79Konkurs na stronie Fantasta.pl!Antologia · 10 grudnia 2010→
  3. 78Nagrody MgławicyTom 6 · 4 grudnia 2010→
  4. 77Premiera 8 grudnia!Tom 6 · 27 listopada 2010→
  5. 76Kroki przedpremierowoAntologia · 26 listopada 2010→
  6. 75Ted Chiang – „Cykl życia oprogramowania”Tom 6 · 18 listopada 2010→
  7. 74Ian R. MacLeod – „Feralna sztuka”Tom 6 · 10 listopada 2010→
  8. 73Felicity Shoulders – „Warunkowana miłość”Tom 6 · 9 listopada 2010→
  9. 72Julia Zonis – „Me-gi-do”Tom 6 · 8 listopada 2010→
  10. 71Ian McDonald – „Wisznu w Kocim Cyrku”Tom 6 · 4 listopada 2010→
  11. 70Ted Kosmatka – „Boża Maszyneria”Tom 6 · 30 października 2010→
  12. 69John Scalzi – „Boże napędy”Tom 6 · 25 października 2010→
  13. 68Rachel Swirsky – „Eros, filos, agape”Tom 6 · 17 października 2010→
  14. 67Will McIntosh – „Mrożona panna młoda”Tom 6 · 17 października 2010→
  15. 66Charles Stross – „Betonowa dżungla”Tom 6 · 15 października 2010→
  16. 65Peter Watts – „Rzeczy”Tom 6 · 11 października 2010→
  17. 64Okładka najnowszej antologiiAntologia · 11 października 2010→
  18. 63Blisko najważniejszej nagrodyTom 4 · 27 czerwca 2010→
  19. 62Kroki dominująTom 4 · 20 czerwca 2010→
  20. 61Czytelnicy rozdali SFINKSYTom 4 · 12 czerwca 2010→
  21. 60Creatio Fantastica – recenzjaTom 5 · 29 maja 2010→
  22. 59Mała bogini najlepszaTom 4 · 18 maja 2010→
  23. 58Piątka z literaturyTom 5 · 21 lutego 2010→
  24. 57Mówi KosmatkaTom 4 · 17 lutego 2010→
  25. 56Mówi BacigalupiTom 5 · 28 stycznia 2010→
  26. 55Pochlebnie o antologiiTom 5 · 20 stycznia 2010→
  27. 54Kroki w dobrą stronęTom 5 · 14 stycznia 2010→
  28. 53Tam i z powrotemTom 5 · 13 stycznia 2010→
200942 wpisy
  1. 52Kroki w księgarniachTom 4 · 15 grudnia 2009→
  2. 51Eric Brown – „Przyjęcie pożegnalne”Tom 5 · 8 grudnia 2009→
  3. 50Ian McDonald – „Mała bogini”Tom 5 · 8 grudnia 2009→
  4. 49Tony Ballantyne – „Nowy rozdział”Tom 5 · 8 grudnia 2009→
  5. 48Julia Ostapienko – „Stygmaty”Tom 5 · 8 grudnia 2009→
  6. 47Connie Willis – „Usiądźcie wszyscy wraz…”Tom 5 · 8 grudnia 2009→
  7. 46Howard Waldrop – „Szkaradne kuraki”Tom 5 · 7 grudnia 2009→
  8. 45Rachel Swirsky – „Zaślubiny ze Słońcem”Tom 5 · 6 grudnia 2009→
  9. 44Robert Silverberg – „Imperator i Maula”Tom 5 · 30 listopada 2009→
  10. 43Ted Kosmatka – „Prorok z wyspy Flores”Tom 5 · 23 listopada 2009→
  11. 42John Kessel – „Duma i Prometeusz”Tom 5 · 19 listopada 2009→
  12. 41Nancy Kress – „Zbawiciel”Tom 5 · 17 listopada 2009→
  13. 40Meghan McCarron – „Dom Maga”Tom 5 · 15 listopada 2009→
  14. 39Paolo Bacigalupi – „Ludzie piasku i popiołu”Tom 5 · 13 listopada 2009→
  15. 38Aleksiej Kaługin – „Syndrom Łazarza”Tom 5 · 10 listopada 2009→
  16. 37Greg Egan – „Gloria”Tom 5 · 7 listopada 2009→
  17. 36Gustavo Nielsen – „Marvin”Tom 5 · 5 listopada 2009→
  18. 35Sen na okładceTom 5 · 4 listopada 2009→
  19. 34Lista autorów!Tom 5 · 4 listopada 2009→
  20. 33Nowe szaty blogaAntologia · 25 października 2009→
  21. 32Recenzje, recenzjeAntologia · 18 maja 2009→
  22. 31Kroki i modaAntologia · 15 maja 2009→
  23. 30Creatio FantasticaAntologia · 10 maja 2009→
  24. 29Radio nadaje „Kroki...”Antologia · 10 marca 2009→
  25. 28Stephen Baxter – „Ostatni kontakt”Tom 4 · 11 lutego 2009→
  26. 27Gene Wolfe – „Memorare”Tom 4 · 10 lutego 2009→
  27. 26Daniel Abraham – „Kambierz i Żelazny Baron. Baśń ekonomiczna”Tom 4 · 9 lutego 2009→
  28. 25Charlie Rosenkranz – „Prewencja”Tom 4 · 8 lutego 2009→
  29. 24Alastair Reynolds – „Poza konstelacją Orła”Tom 4 · 7 lutego 2009→
  30. 23Tony Ballantyne – „Trzecia osoba”Tom 4 · 6 lutego 2009→
  31. 22Kir Bułyczow – „Złotousty diabeł”Tom 4 · 5 lutego 2009→
  32. 21Ian Creasey – „Milczenie we Florencji”Tom 4 · 5 lutego 2009→
  33. 20Connie Willis – „Ostatni winnebago”Tom 4 · 4 lutego 2009→
  34. 19Reginald Bretnor – „Kobieta po przejściach”Tom 4 · 4 lutego 2009→
  35. 18Daryl Gregory – „Damaszek”Tom 4 · 3 lutego 2009→
  36. 17James Lovegrove – „Odmiana Bowdlera”Tom 4 · 2 lutego 2009→
  37. 16Greg Egan – „Luminous”Tom 4 · 30 stycznia 2009→
  38. 15Ted Kosmatka – „Śmiercionauci”Tom 4 · 29 stycznia 2009→
  39. 14Carolyn Ives Gilman – „Okanoggan Falls”Tom 4 · 28 stycznia 2009→
  40. 13Ken MacLeod – „Jezus Chrystus, Reanimator”Tom 4 · 27 stycznia 2009→
  41. 12James Van Pelt – „Ostatnia z Form P”Tom 4 · 26 stycznia 2009→
  42. 11Ostatni autorTom 4 · 9 stycznia 2009→
200810 wpisów
  1. 10Branson niespodziewanieAntologia · 31 grudnia 2008→
  2. 9„Kroki...” 2008Tom 4 · 29 grudnia 2008→
  3. 8Autorzy, autorzyTom 4 · 28 grudnia 2008→
  4. 7Google Translate i RSSAntologia · 11 grudnia 2008→
  5. 6Kolejni autorzyTom 4 · 27 października 2008→
  6. 52008 – okładka tomuTom 4 · 26 października 2008→
  7. 4Egan i Baxter – w tomie 2008Tom 4 · 26 września 2008→
  8. 3Recenzje - nowy działAntologia · 30 sierpnia 2008→
  9. 2Nowy antologistaAntologia · 26 sierpnia 2008→
  10. 1Kroki w nieznane – kolejny tomTom 4 · 26 lipca 2008→
Inne wpisy – wybierz tom

Wszystkie wpisy →