Gareth L. Powell – „Ostatnia rafa”

Akcja opowiadania „Ostatnia rafa” / „The Last Reef” toczy się w świecie, w którym międzyplanetarna sieć radiowa NASA (sieć nadajników pozwalających sondom zachować kontakt z Ziemią bez konieczności zabierania w kosmos urządzeń dużej mocy), zyskuje samoświadomość. Poszczególne elementy sieci przeistaczają się w sztuczne inteligencje i – wykorzystując nanotechnologię – przeistaczają się „inteligentną materię”, zoptymalizowaną do przetwarzania informacji. 

Gareth L. Powell to pisarz z Wielkiej Brytanii pisujący science fiction i fantasy, który zebrał w ostatnich latach wiele pochlebnych recenzji i kilka nagród. Jest autorem pięciu powieści, w tym tej o dźwięcznym tytule Ack-Ack Macaque, która została uznana za najlepszą powieść 2013 r. przez British Science Fiction Association (wspólnie z powieścią Ancillary Justice napisaną przez Ann Leckie). Warto zaznaczyć, że to ta sama nagroda, którą otrzymał Gene Wolfe za Cień kata, Alfred C. Clarke za Spotkanie z Ramą, czy Philip K. Dicka za Przez ciemne zwierciadło. Tłumaczenia książek Powella ukazały się w Niemczech, USA i Japonii. „Ostatnia rafa” to drugi tekst tego autora przetłumaczony na język polski. W 2005 r. w „Nowej Fantastyce” ukazało się jego opowiadanie z gatunku space opera, pt. „Sześć lat świetlnych od Green Scar”. Najnowszy tekst spolszczył Cezary Frąc.

Gareth L. Powell - The Last Reef

Gareth L. Powell – The Last Reef

Krok dalej:
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop

K.J. Parker – Pogromca smoka z Merebarton

Kolejne opowiadanie w najnowszych “Krokach w nieznane” nosi tytuł “Pogromca smoka z Merebarton” / „The Dragonslayer of Merebarton” i zostało napisane przez K.J. Parker. Autor(ka) znana jest polskim czytelnikom m.in. z nowel “Błękit i złoto” (Kroki w nieznane 2011) i “Mapy zostawmy innym”(Kroki w nieznane 2013) oraz powieści Składany nóż i Młot (obie wydane przez MAG).

„Pogromca smoka z Merebarton” to swego rodzaju antyfantasy. Głównym wyróżnikiem tekstu jest cyniczna do szpiku kości narracja, z której znane są utwory tego autora. W tym wypadku Parker przechodzi jednak sam siebie drwiąc ze stereotypów fabularnych fantasy. Spisana w pierwszej osobie opowieść odkrywa przed nami historię walki ze smokiem, ale także jej liczne okoliczności, których nie spotkamy w klasycznej fantasy. Krótko mówiąc: K.J. Parker w olimpijskiej formie! Opowiadanie przetłumaczyła Anna Klimasara. Więcej o twórczości autora przy wpisie o opowiadaniu „Mapy zostawmy innym”.

"Pogromca smoka z Merebarton" pojawił się już w wersji rosyjskiej

„Pogromca smoka z Merebarton” pojawił się już w wersji rosyjskiej

Krok dalej:
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop

Ina Goldin – Nasza krew

Kolejny tekst w antologii wyszedł spod pióra Iny Goldin i nosi tytuł „Nasza krew” / “Наша кровь”. To historia internatu dla dzieci zdrajców i przestępców przeciwko państwu, w którym – najprawdopodobniej – grasuje wampir. Zbiór opowiadań autorki pt. „Gra w klasy na nieznanych planetach” odbił się szerokim echem w świecie rosyjskojęzycznej fantastyki. Pismo „Mir fantastiki” uznało go za najlepszy książkowy debiut 2013 r. Pojawiają się głosy, że Ina Goldin – pseudonim, pod którym ukrywa się Rosjanka Inna Chmielewskaja, z wykształcenia językoznawca, od lat mieszkająca we Francji – może zająć opustoszałe miejsca po Strugackich. Największe sukcesy bracia Strugaccy odnieśli dzięki powieściom. Wkrótce przekonamy się czy Goldin jest ich godną następczynią, ponieważ pisarka pracuje nad powieścią, który rozgrywa się w świecie przedstawionym w opowiadaniu “Nasza krew”.

Paweł Laudański, w swoim cyklu felietonów “Wiatr ze Wschodu”, poświęconych prozie zza wschodniej granicy, który ukazuje się w ramach portalu Esensja.pl, napisał, że styl Goldin sprawia wrażenie ascetycznego: “Nie znaczy to jednak, że to stosowane przez autorkę swoiste skąpstwo pozbawia jej utwory plastyczności wizji. Jest wręcz przeciwnie – pomimo ascezy formy udaje się Goldin wyjść naprzeciw czytelnikom, których cieszy smak serwowanego przez pisarza dania.”
Ina Goldin - Gra w klasy na nieznanych planetach

Ina Goldin – Gra w klasy na nieznanych planetach

Krok dalej:
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop

Peter Watts – Pułkownik

W najnowszych „Krokach w nieznane” ukaże się opowiadanie „Pułkownik” Petera Wattsa. Ten bardzo świeży tekst, bo z 2014 roku, rozgrywa się w uniwersum wykreowanym przez autora w powieści Ślepowidzenie, jednej z najbardziej dyskutowanych książek science-fiction ostatnich lat. Od paru tygodni, niemal w tym samym czasie co czytelnicy anglojęzyczni, możemy zapoznać się z Echopraksją, prequelem Ślepowidzenia (brawo dla wydawnictwa MAG za refleks!). Autorem tłumaczenia „Pułkownika” jest Wojciech M. Próchniewicz, który spolszczył również obie wspomniane powyżej książki.

W jednym z komentarzy na temat tego tekstu można przeczytać, że to wspaniałe, proroczo wnikliwe i chwytające za serce opowiadanie – wszystko, co uwielbiamy i czego oczekujemy od twórczości Petera Wattsa. O co o tekście mówi sam autor?

Wygląda na to, że „Pułkownik” to swego rodzaju pomost między Ślepowidzeniem i Echopraksją. W opowiadaniu jest sporo rozważań etycznych. 

Tak, historia jest pomostem między Ślepowidzeniem i Echopraksją. Dzieje się zaledwie kilka miesięcy przed rozpoczęciem akcji tej drugiej powieści. „Pułkownik”, do pewnego stopnia, wiąże się z zagadnieniami etycznymi. Na przykład: czy zabicie umysłu-ula stanowi moralny odpowiednik morderstwa jednego człowieka czy wielu ludzi? Zresztą, w jakimś zakresie, wszystkie moje utwory podejmują drażliwe problemy etyczne. Opowiadanie odsłania nam czubek góry lodowej schowanej za postacią pułkownika Jim Moore’a. W Ślepowidzeniu widzieliśmy go oczami jego syna, w Echopraksji z pozycji Daniela Brüksa; a żaden z tych narratorów nie jest szczególnie wiarygodny. „Pułkownik” to jedyna okazja, żeby zobaczyć Moore’a od wewnątrz, żeby popatrzeć na świat jego oczami.

Kwestie etyczne to dziś rzadkość w fantastyce z Ameryki Północnej. Wielu pisarzy jest dziś uwikłanych w emocje związane z tożsamością płciową, itp., co już wiele lat temu doskonale oddał Jamesa Tiptree jr. 

Tiptree (właściwie Alice Sheldon, przyp. red.) był niesamowity. Nie śledzę mocno wojny społeczno-kulturowej, która od zawsze tli się/wybucha, gdzieś w krajobrazie społecznym. Ale z tego co o tym wiem, wydaje się generować dużo więcej ciepła, niż światła. To działanie nacechowane ideologią, a ja mam niewiele cierpliwości dla ideologii. Ideologia pyta: „Jeśli X było prawdą, to czy zagraża to mojej wizji świata?” Nauka, w przeciwieństwie do tego, pyta po prostu: „Czy X to prawda?”
Wolę naukę.

Echopraksja - Peter Watts

Okładka Echopraksji Petera Wattsa – wydawnictwo MAG

Krok dalej:
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop

John Llewellyn Probert – Dziewięć śmierci doktora Valentine’a

Policja w Bristolu stanęła przed zagadką szeregu nieprawdopodobnych morderstw. Nie mają one precedensu w historii dochodzeń kriminalnych. Stopień ich wyrafinowania nasuwa jednak pewne skojarzenie. Udaje się określić, że to naśladowanie morderstw z powojennych horrorów, w których główne role odtwarzał aktor Vincent Price. Tak rozpoczyna się nowela Johna Llewellyna Proberta, pt. „Dziewięć śmierci doktora Valentine’a” / „The Nine Deaths of Dr. Valentine”, która w ubiegłym roku zdobyła British Fantasy Award.

To debiutego autora w polskim tłumaczeniu, który w naszym kraju pozostawał dotąd całkowicie nieznany. Probert jest jednak bardzo prominentną postacią w świecie brytyjskiego horroru i fantasy. Wydał od roku 2002 kilkanaście książek i opublikował jeszcze więcej opowiadań. Jego proza jest elegancka, inteligentna i dowcipna, co jak na specjalistę od horroru można uznać za cechę dość wyjątkową. Chętnie recenzuje filmowe horrory. Podobnie jak Łukasz Orbitowski w tekstach z „Nowej Fantastyki” sięga również po tytuły kategoryzowane jako filmy klasy C. Obrazy, które wzbudziły zainteresowanie Proberta można znaleźć na jego blogu House of Mortal Cinema.

The Nine Deaths of Dr. Valentine

Krok dalej:
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop