Greg Kurzawa – Puste przestrzenie

Greg Kurzawa, jak nazwisko wskazuje, ma polskie korzenie. Studiował teologię, ale ostatecznie postawił na budowanie kariery w dziedzinie technologii informatycznych. Jak twierdzi spędził lata na pisania nim odkrył i zafascynował się twórczością Gene’a Wolfe’a, M. Johna Harrisona i Jeffa Vandermeera.

Greg jest autorem chwalonej przez recenzentów powieści dark fantasy „Gideon’s Wall.” Oprócz tego opublikował dotąd zaledwie kilka tekstów, m.in. w internetowych periodykach „Clarkesworld” i „Beneath Ceaseless Skies”. Ostatnio przyjął do druku dwa jego opowiadania zasłużony dla fantastyki magazyn „Interzone”. To brytyjskie pismo wręcz specjalizuje się w odkrywaniu amerykańskich autorów tworzących bardziej ambitną prozę, z którą trudno przebić się za oceanem. Czasem publikacje w „Interzone” otwierały później drogę na łamy znanych amerykańskich periodyków fantastycznych. Tak było m.in. z prezentowanymi w almanachu fantastyki autorami, jak Ted Kosmatka, czy Mercurio D. Riviera. „Interzone” odkrywał też autorów z innych krajów, np. Grega Egana, Hannu Rajaniemi i wielu innych.

„Puste przestrzenie” / Vacant Spaces to niebanalna fantastyka kosmiczna, trochę dickowska, trochę ciążąca ku opowieści grozy. Dobrze pokazuje talent Kurzawy do tworzenia depresyjnych, gęstych, pełnych podskórnego napięcia historii, na przestrzeni zaledwie kilkunastu kartek. Przypomina tym nieco Teda Kosmatkę – innego autor z polskimi korzeniami. Opowiadanie przetłumaczyła Martyna Plisenko.

Krok dalej:
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop

Comments are closed.