Robert Silverberg

Nestor amerykańskiej fantastyki, pisarz i redaktor o zupełnie nieprawdopodobnej liczbie publikacji. Pisze od wczesnych lat młodzieńczych, używając swego czasu kilkudziesięciu pseudonimów. Porzucił na długi czas fantastykę m.in. dla powieści erotycznych, ponieważ pozwalały lepiej zarabiać.
Isaac Asimov stwierdził kiedyś, że „Tam, gdzie doszedł dziś Silverberg, reszta autorów science fiction będzie jutro!” Silverberg utorował swoimi utworami, szczególnie z przełomu lat 60. i 70., drogę fantastyce z rozbudowanym tłem społecznym i postaciami o pogłębionej psychice. Z tamtego okresu pochodzi jego znakomita powieść „Umierając żyjemy”, a także zamieszczone w „Krokach w nieznane” opowiadanie „Szczęśliwy dzień w roku 2381”.
W najnowszym almanachu znajdziemy jego długie opowiadanie „Imperator i Maula” (nominacja do Locus Award), które staje do swego rodzaju pojedynku z tekstem Grega Egana „Gloria” (nominacja do Hugo i Locus Award). Oto dwaj świetni pisarze, młody i stary mistrz, pokazują w jaki sposób rozumieją space operę. Oba utwory pochodzą z antologii „The New Space Opera”, pod redakcją Gardnera Dozois i Jonathana Strahana. Narobiła ona dwa lata temu sporego zamieszania na rynku amerykańskiej fantastyki. Doczekała się kontynuacji, która nie wzbudziła wprawdzie już tylu zachwytów, ale wciąż stanowi gratkę dla miłośników fantastyki z oddechem kosmicznym.

Krok dalej:
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop

Comments are closed.